Problem z alkoholem, wizyta u psychiatry ?

Polepszanie samopoczucia i funkcjonowania za pomocą substancji nie będących narkotykami. Suplementy, witaminy, nootropy; regeneracja receptorów i neuronów; dieta i trening.

Moderator: Zdrowie

Posty: 20 Strona 2 z 2

TMq

Rejestracja: 2006
  • 458 / 73 / 0

Z tajemnicą lekarską tak jest, że możesz go pozwać do sądu.
Po za tym jeśli chodzi o rodzinę, lepiej się samemu przyznać i przestać chlać, niż dalej chlać po kryjomu z nadzieją że nigdy nie wyjdzie na jaw a prędzej czy później wyjdzie...
Rejestracja: 2016
  • 2 / 2 / 0

Lepiej ratować zdrowie niż przejmować się tym, że rodzina dowie się o piciu.

Politycy i prezydenci przeciwni marihuanie, którzy nie mogli oprzeć się jej urokowi

Niesprawiedliwa delegalizacja konopi indyjskich to temat, który jednoczy użytkowników marihuany na całym świecie. Być może, najbardziej irytujące zachowanie przejawiają przywódcy polityczni, którzy utrzymują swój sprzeciw wobec marihuany, mimo że sami z niej korzystają.

USA. Asystentka nauczyciela sprzedała uczniom narkotyki. Jeden zmarł

Do zdarzenia doszło na Florydzie. 20-letnia Marina Deetz dała kilkunastoletnim uczniom fentanylu. W zamian 18-latek i 17-latek wręczyli jej kokainę i 50 dolarów. Następnie wspólnie zażyli zakazane substancje.
Rejestracja: 2017
  • 1222 / 301 / 0

15 kwietnia 2019luzik1980 pisze:
...Ja pieprzę ale sobie obciach narobiłem, jaka jest jeszcze opcja dostania benzo bez przyznawania się do picia...
alkoholizm to choroba, nie obciach ! obciach to stoczyc sie na samo dno i stac pod sklepem z zasikanymi zulami.

i na cholere Ci benzo ´bez przyznawania sie do picia´ ? masz juz plan jak sie leczyc samemu ?

jakie to typowe dla alkoholikow, a tam , nikomu sie nie przyznam, ze pije. sam sie wylecze, jestem przeciez taki madry i w ogole %-D

---------------------------
15 kwietnia 2019kolizjan pisze:
Lepiej ratować zdrowie niż przejmować się tym, że rodzina dowie się o piciu.
to ja Ci cos powiem.
alkoholik to z reguly ostatnia osoba, ktora sie dowiaduje, ze jest alkoholikem. wszyscy inni juz od dawna wiedza.
taka ironia losu :)

Scalono. taurinnn
Rejestracja: 2019
  • 21 / 2 / 0

Mogę coś w tym temacie powiedzieć. Mam wszywkę, też kombinowałem na przemian z benzo. To droga do nikąd. Skończyło się na zaszyciu tyłka i myśleniu co dalej. Jak się zdobyłem na odwagę powiedzieć, że piję, to nikt jakoś wielkich oczu nie zrobił, a spodziewałem się gadki w stylu, no ale jak żeś się w to wpierdolił, o chłopie, to niemożliwe, no co za nieszczęście🤣
Rejestracja: 2008
  • 100 / / 0

A picia jestem całkowicie wyleczony, nie piłem od 3 tygodni i obyło się bez odwyku , bezno, czy objawów odstawiennych , wzrok na trzeźwo mi się zamazywał, zrobiłem sobie cukier i nabiłem 310 !!! Czyli cukrzyca i zimny prysznic że albo zmiana trybu życia i zdrowe jedzenie, albo będę żywymi zwłokami za kilka lat, a szkoda sie przekręcić po 30 roku życia ! Obecnie jadę na insulinie, obym przeszedł na tabletki.
Rejestracja: 2019
Użytkownik zbanowany
  • 999 / 113 / 0

@luzik1980A czy mozesz opisac, jak wygladalo twoje picie i jakie alkohole piles? Pewnie piwo glownie? Jak długo? Jestem w podobnej sytuacji do Twojej - nieco analogicznej moze nie tak powaznej. Organizm mi mowi fizycznie "nie", jak nie zaprzestane- moge miec problemy. Na razie ograniczam picie do okolo 2/3 piw 5-6% dziennie (niedawno szlo 4/5 piw mocnych po pracy na co dzien a weekendami wiecej sie lalo). Uwazaj na ta cukrzyce bo to kurestwo straszne - w wyniku powiklan mozna np stracic wzrok.

ZX

Rejestracja: 2018
  • 536 / 183 / 0

Ja nigdy nie piłem, ostatnio wjebałem sie w alko, no i drugi dzień bez picia jestem i jakoś nic mi nie jest a 34.5 h minęło od kiedy wytrzeźwiałem. Chyba z rok piłem i "ostro" ostatnie pół roku tj 2-3 piw 9% dziennie a to wg standardów medycznych zalicza się do ostego picia. Teraz mam zamiar się ograniczyć do 2 piw 6% w piątek, sobotę i niedzielę. Niektóre źródła podają, że taka ilość jest bezpieczna. No i od miesiąca mi tolerka skoczyła i zacząłem sie budzić w nocy. Tak, że po jednym piwie kiedyś byłem zajebany, a teraz 30 minut lekki szumik i dalej nic.

No ale ziomale to za to jadą jak pojebani. Ostatnio sprawdzałem kalkulatorem online stopień wjebania ziomka i podaję konsweatywną wartość 105 piw tygodniowo (choć ostatnio do tego jeszcze pół litra cytrynówki dziennie) a kalkulator pisze, wprowadź wartość mniejszą niż 99 :-) W niedziele byliśmy w parku to w godzine wypił 5 piw włączając w to zajście do sklepu po każde.
Rejestracja: 2008
  • 100 / / 0

11 czerwca 2019siostrorelanium pisze:
@luzik1980A czy mozesz opisac, jak wygladalo twoje picie i jakie alkohole piles? Pewnie piwo glownie? Jak długo? Jestem w podobnej sytuacji do Twojej - nieco analogicznej moze nie tak powaznej. Organizm mi mowi fizycznie "nie", jak nie zaprzestane- moge miec problemy. Na razie ograniczam picie do okolo 2/3 piw 5-6% dziennie (niedawno szlo 4/5 piw mocnych po pracy na co dzien a weekendami wiecej sie lalo). Uwazaj na ta cukrzyce bo to kurestwo straszne - w wyniku powiklan mozna np stracic wzrok.
Witaj, moje picie zwiększyło się 6 lat temu, jak znalazłem bardzo pojebana robotę na 3 zmiany, jak miałem 16 godzin wolnego to wypijałem z 3 piwa , jak 24 godziny wolnego to 5-6 piw, ale od ostatniego roku potrafiłem i 8 piw strzelić, albo 5 piw i popijać wódką (chociaż wódki niezbyt lubię ). Jednak ciężko było się obejść bez piwa na codzień (a alkohol bardzo szybko palę) . Jednak to nie wszystko bo niedawno się dowiedziałem że mam niezłe predyspozycje genetyczne do cukrzycy, i nie bezznaczenia jest odżywianie, jadłem byle co i to tak że raz dziennie byle się napchać na cały dzień i co powiedzieć, w końcu się trzustka posypała, nie jestem wstanie stwierdzić od czego mam cukrzycę , napewno od własnego niedbalstwa i głupoty. Możesz mi wierzyć że wolał bym aby trzesły mi się ręce przez tydzień niż mieć tabelki do końca życia (o ile uda mi się zejść z wstrzykiwania insuliny). Co do uzaleznienia od alkoholu to u mnie był to stan umysłu i tyle , natomiast słyszę że ludzie bez problemów z dnia na dzień żucaja papierosy - ja nawet nie chcę tego wspominać, tydzień -koszmar, do 3 tygodni ciągło jak diabli, po miesiącu już lepiej , po 3 już dobrze, ale dp 3 lat miałem co jakiś czas taka mysl aby zapalić. Dlatego wszytko jest kwestią osobniczą. Dlatego dziś nie pij zrób badania i zobacz jakie masz wyniki krwi, cholesterol, alat, i inne enzymy wątrobowe, testosteron, cukier i inne. Nie czekaj bo skończysz jak ja albo gorzej, czego ci oczywiście nie życzę.
Rejestracja: 2019
Użytkownik zbanowany
  • 999 / 113 / 0

Ja takie badania (kompleksowe z tomografia, gastro + koloniskopia itp) niedawno zrobilem. Wszystko wyszlo spoko (wlacznie z krwia). Ale nie powiem - po latach picia takie badania wplywaja na wyobraznie i stresuja. Teraz odstawic te gowniane pare piwek dziennie i jestem wyzwolony. Uzaleznienie jest tylko psychiczne wiec do pokonania. Obawiam sie bezsennosci po odstawce codziennego picia. Musze jakies tabsy ogarnac, estazolam chociazby.

Rejestracja: 2008
  • 100 / / 0

Myślę że obejdziesz się bez tego, w stań o 5 rano i żyj dniem, w międzyczasie poćwicz trochę, zmęczenie i sen sam przyjdzie, ewentualnie , substancje ziołowe np. lupulinę , kiedyś miałem dość fajną ksiażkę, "Naturalne sposoby leczenia nałogów" - Brigitte Mars , ale gdzieś mi ja wcięło. Estazolan zostaw sobie na przyszłość, szkoda wyrabiać tolerancję.
Posty: 20 Strona 2 z 2
Wróć do „Dział prozdrowotny i doping mózgu”
Na czacie siedzi 641 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Moela i 2 gości