kilku dniowe roślinki umierają

twoja roślina jest widocznie osłabiona, żółknie lub więdnie? Napisz, a uzyskasz pomoc

Moderator: Konopia

Posty: 20 Strona 2 z 2
Rejestracja: 2016
  • 413 / 66 / 0


Jak szalone to będą rosnąć, Lit chyba nie widziałeś wyciagnietych, z tą nie ma tragedii powiedział bym nawet ze nie jest wyciągnięta normalny rozmiar jak nie trzymasz hps 30 cm od szczytu, chodź gówno widać z tej perspektywy wygląda normalnie, a ta ziemia to rzeczywiscie jakaś porażka, kolego nie przylozyles się do uprawy to teraz się nie dziw że ci rosnąć nie chce jak brak tu odpowiedniego podejścia i tej teoretycznej wiedzy
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 725 / 0


A niby się mówi, ze uprawa taka prosta i roślinka prawie rośnie sama a jednak trzeba mieć nieco doświadczenia albo chociaż poczytać jakieś podstawy o uprawie.

Zastosowanie substancji psychoaktywnych w medycynie

Czasami działanie psychoaktywne jest skutkiem ubocznym substancji, a czasami właśnie ten wpływ jest pożądanym działaniem sprawiającym, że dana substancja jest lekiem.

Śląskie: Narkotyki w świątecznej bombce zawieszonej na lusterku. Kierowca audi zatrzymany

46-letni mieszkaniec Zabrza przewoził w swoim audi narkotyki. Dla niepoznaki schował je w świątecznej bombce zawieszonej na lusterku. Grozi mu kara do 3 lat więzienia.
Rejestracja: 2016
  • 148 / 26 / 0


A nie jest prosta ? 50 lat temu stare babcie uprawiały ją bez problemów na polach, podobnie zresztą jak mak. A dziś wieczne problemy

albo od nadopiekuńczości (na zdjęciach na pierwszej stronie fotorelacji 20 różnych nawozów na każdą faze wzrostu, do tego z 5 boosterów i stymulatorów, a na drugiej stronie fotorelacji zdjęcie zdychającej roślinki %-D )

albo sadzenie w jakimś gównie, a w tym konkretnym przypadku to chyba dosłownie, bo ta "ziemia" to wygląda bardziej jak obornik/kompost, a nie podłoże ogrodnicze. Wygląd rośliny też na to wskazuje - listki pokręcone od nadmiaru minerałów, do tego za dużo lejesz wody, bo mówi o tym łodyga która przy "ziemi" się zwęża (gnije, bo z wilgoci rozwinęły się grzyby [tzw. zgorzel]), lada chwila sie złamie i roślina padnie. Rada jest jedna: wypierdol to, bo nic z tego już nie będzie i szkoda czasu, a na przyszłość zapytaj mamy jak uprawiac kwiatki :)
Rejestracja: 2014
  • 7372 / 872 / 0


^
Tylko pamiętaj, że babcie siały konopie doskonale przystosowaną pod nasze niebo. Do tego dysponowały ilością nasion tak dużą, że zapewne tylko rzucały je na glebę...

Też jestem zdania, że uprawa outdoor nie wymaga żadnego doświadczenia, a jedynie minimum wiedzy. Indoor to już jednak inna sprawa.
Rejestracja: 2016
  • 148 / 26 / 0


Outdoor nie jest łatwiejszy, jest tylko tańszy, bo odpadają największe koszty uprawy indoor - prąd i wyposażenie z boxem.
W rzeczywistości indoor jest prostszy, bo wszystko może kontrolować grower, a na outdoorze nie zawsze.

Na indoorze nie musze się martwić że pogoda się zjebała i od tygodnia nie świeci słońce tylko pada deszcz, gdy wróce z pracy to nie zastane zjedzonych plantów, grad nie połamie mi krzaków, nie spotkam ślimaków, gąsiennic i innego badziewia, nie zostane złapany gdy pójde podlać rośliny itd. itp.
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 725 / 0


Ja jak miałem mojego low rydera ( w boxie ) to żadnych nawozów, ph.Praktycznie rósł sam i to dość ładnie, normalnie były już brązowe włoski i miałem ścinać :liść: i to właśnie pojawił się problem :
Rejestracja: 2016
  • 148 / 26 / 0


No cóż, pozostaje mieć nadzieje, że inni wykażą się większym instynktem samozachowawczym i mając psa w rodzinie nie będą sadzić w mieszkaniu które może on odwiedzić %-D
Rejestracja: 2018
  • 314 / 50 / 0


18 kwietnia 2019Qlop pisze:
Outdoor nie jest łatwiejszy, jest tylko tańszy, bo odpadają największe koszty uprawy indoor - prąd i wyposażenie z boxem.
W rzeczywistości indoor jest prostszy, bo wszystko może kontrolować grower, a na outdoorze nie zawsze.

Na indoorze nie musze się martwić że pogoda się zjebała i od tygodnia nie świeci słońce tylko pada deszcz, gdy wróce z pracy to nie zastane zjedzonych plantów, grad nie połamie mi krzaków, nie spotkam ślimaków, gąsiennic i innego badziewia, nie zostane złapany gdy pójde podlać rośliny itd. itp.
no i indoor możesz sterować oświetleniem , a więc i kwitnieniem, nie wyczekując do października na zbiory
Rejestracja: 2014
  • 7372 / 872 / 0


Dumałem chwilę i doszedłem do wniosku, że Indoor faktycznie może być łatwiejszy - ale tylko pod warunkiem kupna gotowego box'a.

Składanie własnego wymaga nie tylko umiejętności manualnych, ale też wiedzy związanej ze stworzeniem sztucznego klimatu pod uprawę.

Outdoor wymaga tylko wybrania odpowiedniego spota, przekopania ziemi, wrzucenia kiełka i pojawiania się od czasu do czasu celem podlania / nawożenia. A to, że nie ma się kontroli nad pogodą nie sprawia, że uprawa jest trudna (jest niepewna).
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 725 / 0


@trinte
Już po :liść: .Kup nowe pestki i przyłóż się choć trochę do uprawy, poczytaj o odmianach, nawożeniu, ilości wymaganego światła, podlewania - przecież to proste jak budowa cepa ! :patrzy:

Off top:
Mi sklepać growboxa pomógł sąsiad który zna się na takich robótkach ręcznych( proszę mi to nie insynuować jakiegoś gejostwa %-D ).Szafkę miałem w piwnicy, kupiłem lampy ledowe, ziemie zwykła, nie używałem żadnych nawozów,tylko podlewałem.Koszt zamknął się w około 100 złotych.

Czemu ja nie wyjebałem przez okno roślinki jak wiedziałem, ze wujaszek nadjeżdża.Szybko bym pobiegł na dol i miałbym te 10 - 15 gramów swojego suszu.Az mi się płakać chce... :alergia: tyle oczekiwania, patrzenia jak dojrzewa, pojawiają się topki, puchną, ehh szkoda gadać.
Posty: 20 Strona 2 z 2
Wróć do „Choroby i problemy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości