Brak euforii po opiatach

Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 10 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2016
  • 532 / 279 / 2

Czy któreś z was też tak ma, że po opioidach nie ma ogóle euforii, jest tylko sedacja? Próbowałam z kodeiną, tramadolem, U-47700, furanyl-fentanylem. Tym ostatnim zdążyłam się nawet hospitalizować, ale nie miałam żadnej euforii, jedynie sedację. Czym to można wyjaśnić?
Rejestracja: 2018
  • 530 / 141 / 0

Organizm przyzwyczaja się do działania opioidów. To ewolucyjne przystosowanie: zwierzę, które siedzi/leży szczęśliwe i nodduje, zginie. Musimy być zdolni do zdobywania pożywienia, dbania o własne bezpieczeństwo, itd., a człowiek w euforii tego nie robi, tylko siedzi i się rozpływa nad tym jak mu dobrze.

Kanadyjczyk w stanie terminalnym składa podanie o dostęp do psylocybiny

Hartle próbował wszystkiego, od leków przeciwlękowych po medytację, ma jednak nadzieję na bardziej trwałe rozwiązanie, które pozwoliłoby złagodzić odczuwany przez niego lęk, dlatego został jednym z kilku śmiertelnie chorych Kanadyjczyków, którzy apelują do minister zdrowia o specjalne zezwolenie, które pozwoliłoby im na używanie nielegalnej substancji obecnej w „magicznych grzybkach”.
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 278 / 26 / 0

Borykam się z tym problemem od wieków, ale dzięki temu właśnie nie jestem w stanie się od nich uzależnić. Taką stricte opioidową euforię mogłam poczuć ledwie trzy razy w życiu (raz w magiczny sposób koda zadziałała na mnie analogicznie do hroiny, ahhh, było pięknie...).
Skończyło się na tym, że aktualnie używam jej tylko na wielogodzinnych festiwalach muzycznych do zabicia bólu stóp i ogólnego zmęczenia organizmu. Przeciwbólowo 300mg kody to jest kosa, dlatego nie żałuję, że kiedyś spróbowałam opio. Wyobraźcie sobie że macie sytuację życia i śmierci i żaden ibuprofen czy ketoprofen nie jest w stanie wam pomóc, a nie macie dilca od ketaminy. Wtedy wystarczą dwa syropy thio (150mg to dla mnie zawsze za mało na epickie bóle) i boom! Znieczulenie na siedem godzin.
Rejestracja: 2018
  • 295 / 37 / 0

Zależy ile bierzesz i czego. Ja głównie tramal i czuję się w euforii jeżeli nie przesadzam to jest jakieś 300-500 mg + kolejne w postaci kropli kiedy czuję że humor zaczyna siadać. Jeżeli wezmę więcej wówczas patrzę się w ścianę i czuję jak obiega mnie błogość tego stanu. Musisz znaleźć odpowiednią dawkę.
Rejestracja: 2018
  • 498 / 59 / 0

na mnie w ogole żadne opio nie działa, znaczy są same negatywy, obojętnie jaka dawka (nie bralem tylko iv)
Rejestracja: 2017
  • 14 / 2 / 0

Również nie odczuwam już euforii po opioidach, czy to i.v. czy to p.o.
M, Oksy, fent i wszystkie słabsze
Rejestracja: 2010
  • 65 / 7 / 0

Ja też odczuwam głównie sedację. Nie mogę o sobie powiedzieć, że jestem jakąś mega zaawansowaną zawodniczką, bo nie jestem. Biorę rzadko i niedużo, bo mam małą tolerkę. Próbowałam wielokrotnie kody i Tramalu, i w zasadzie od jakiegoś czasu traktuję je jako podkładkę pod mj, bo brane solo działają tylko uspokajająco, zdarza się że przysypiam. Z dodatkiem mj jest mi tak jakoś lepiej, pełniej, ale nie nazwałabym tego euforią :) zwłaszcza jak dojdzie do tego reakcja histaminowa.
Rejestracja: 2018
  • 188 / 27 / 0

Ja odczuwam jak to nazwał Oxan
,, euforię sedacyjną''. Jest całkiem inna niż po ketonach. Cieszę się nie żeby coś działać słuchać muzyki itp. tylko żeby położyć się i odprężyć, czując że wszystko jest ok, że wszystkie błędy w życiu zostały wybaczone... Na tym opiera się zgubne działanie opio... Zamiast myśleć jak ułożyć sobie życie, wykorzystać studia, ładną pogodę, spotkać się z kimś moje myśli są całkiem wypaczone. Mimo, że myślę o wielu rzeczach najważniejsze dla mnie jest ogarnięcie fentanylu i morfiny aby przebić się przez bunorfin, który objawy fizyczne skręta niweluje do 0, lecz psychika podpowiada to nie to, daj mi kopa! I życie za każdy strzał dający kopa odda kopem w dupę do potęgi :strzykawka: :halu:
Rejestracja: 2019
  • 1040 / 75 / 0

Ja również nie odczuwam euforii po Majce , Oxy , fent no troszkę i do tego petydyna IV ale tak 2 AMP na raz wtedy jest piękne pierdolniecie naprawdę ...
Rejestracja: 2020
  • 85 / 15 / 2

Ja odczuwam glownie uspokojenie i polepszenie nastroju obecnie bedac w ciagu i walac duze dawki. Euforia tego nazwac nie moge, po prostu wiecej rzeczy mi sie chce. Dzis przykladowo z rana wzialem 400mg majki i.v., wieczorem 2 razy po 300mg majki i.v. I nic specjalnego nie poczulem. U mnie to nie jest to tak, ze jak wezme to hurra! zrobmy to! zrobmy tamto! pojedzmy dzisiaj tutaj! etc. tylko ogolnie proste rzeczy staja sie dla mnie przyjemniejsze, w tym rowniez czesto nawet i obowiazki. Sedacji i noddow nie mialem od lat, co ja bym dal zeby zargonowo mowiac- "leb mi spadl". Ani difka ani duze dawki ani mixy roznych opio- glownie majki i oxy w jednej pompce nie daja ani mega euforii ani tym bardziej sedacji i noddow :płacz: .
Posty: 10 Strona 1 z 1
Wróć do „Opioidy”
Na czacie siedzi 1225 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość