Medyczna marihuana w Polsce

Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 577 Strona 56 z 58
Rejestracja: 2018
  • 2592 / 917 / 1


@UltraViolence
Pamiętaj, że mówimy o gościu, który nie ma absolutnie żadnych podstaw do medycznego zastosowania tego "leku". Po prostu potrzebuje osłony "prawnej" lub chce sprawdzić działanie/zaszpanować w towarzystwie posiadając fajne pudełeczko. Taki człowiek i pewnie 50 gietów miesięcznie spali, bo stosuje tenże susz do celów skrajnie przeciwstawnych niż został "przepisany"przez lekarza

Natomiast przeciętny pacjent onkologiczny:
1. Taką receptę dostaje zupełnie za darmo.
2. Jego średnie zużycie to 2-3 gramy miesięcznie przy założeniu, że wazporyzuje się codziennie 2-3razy. Duża część pacjentów stosuje 1-2 malutki chmurki by nie mdliło w czasie jedzenia i jak kupili 10gram w kwietniu, to jeszcze mają zamknięte pudełko 5gram. Po 6 miesiącach stosowania w Polsce w lecznictwie mj uznaje się, że pacjent onkologiczny bardzo dużo waporyzujący zużywa 5 gramów suszu miesięcznie

Ceny. Realizując receptę w aptece np w moim szpitalu onkologicznym w tej chwili gram suszu kosztuje 52PLN. Czyli miesięczna przeciętna kuracja kosztuje z górką 200złotych (doliczając taksówki na dojazdy)

Takie są realia stosowania MEDYCZNEJ marihuany przez polskich pacjentów obecnie.
Nie znam pacjenta, który nawet zbliżył się do realizacji określonych w absurdalnym wzorze recepty 0,5 grama dziennie (15 gramów miesięcznie). Notabene zaproponowanym przez Spectrum Canabis chyba tylko po to, żeby pacjenci kupowali w chuj niepotrzebnego im suszu. Lekarze natomiast nie wiedząć jak dawkować, pisali to dawkowanie przedstawione im na szkoleniach robionych przez firmę dystrybutora - czaicie?

Porównaj teraz te wydatki z jakimkolwiek innym lekiem stosowanym w leczeniu np przewlekłego bólu i wychodzi bardzo podobnie. Jest cały segment leków np stosowanych w leczeniu bólu przewlekłego nie będących refundowanymi, a których miesięczna terapia kosztuje kilkaset złotych. Vide Palexia retard (tapentadol), która refundowana jest wyłącznie w nowotworach złośliwych jako koanalgetyk! https://www.gdziepolek.pl/produkty/8718 ... cja/209059 cena - bagatela 634PLN
teraz pada pytanie. Który koanalgetyk dodajemy do np oxycodonu? Wspominaną palexię za 634, czy 4 gramy zioła za 240?


Przypominam jeszcze raz, że rozpatrujemy w tym temacie zastosowanie MEDYCZNEJ marihuany w Polsce. Nie omawiamy sytuacji w której masz ochotę rozerwać się z soboty na niedzielę, lub nie potrafisz rozpocząć dnia bez zamknięcia wiader jak co poniektórzy.
Celem ustawodawcy było i będzie dostosowanie wymogów i cen do takich,w których recepta i jej realizacja dla przeciętnego Sebiksa będą niedostępne. Można dyskutować, czy to dobrze, czy źle. Natomiast od takiej dyskusji jest inny temat - o pełnej legalizacji i depenalizacji marihuany w Polsce.
Nie można też zarzucać Spectrum canabis, czy jak się teraz nazywa ta firma po kolejnym rebrandingu, że widząc pozycję na jakiej stanął ustawodawca, korzysta z możliwości i nakłada ceny jak za LEKI, a nie za preparaty służące do rekreacyjnego ujebania się dla wspominanego już wielokrotnie i służącego za wzór - SEBIKSA~! Firma ta chce zarabiać.

Obawiam się, że przez tego typu płacz - że "za 10gram medycznej mam 50 gram dobrego skuna" zabijamy cel jakim było udostępnienie pacjentowi LEGALNEJ, BEZPIECZNEJ, POWSZECHNIE DOSTĘPNEJ marihuany w celu leczenia szeregu chorób i zapobiegania efektom innych. Pacjent, który choruje nie kupi 50 gramów skuna, a sięgnie właśnie po 5 gramów medycznej. Ty, natomiast masz inne potrzeby i sięgasz po 50 gramów skuna.

Dlaczego tego typu dyskusja nie prowadzona jest w temacie o oxykodonie, że blister oxy do przerobienia do i.v. kosztuje 250PLN? Nqwet 1400PLn za pudełko. Żaden ćpun nie marudzi (a przynajmniej niewielu) że nowotworowcy mają to samo pudełeczko za 0.00LPN. O refundowaniu Instanylu 200 nie wspomnę. Buteleczka w której jest 30 dawek kosztuje na 100% około 800PLN, a refundowana 3.20.
Dyskusji nie ma, bo wszyscy mają świadomość, że czym innym jest produkt przeznaczony do ćpania, a czym innym do leczenia - a dokładnie jego zastosowanie i co za tym idzie cena.
Rejestracja: 2009
  • 16 / 2 / 0


04 października 2019DexPL pisze:
@UltraViolence
Pamiętaj, że mówimy o gościu, który nie ma absolutnie żadnych podstaw do medycznego zastosowania tego "leku".
Stany depresyjno-lękowe są jak najbardziej podstawą do wspomagania się medyczną marihuaną. Ten gość takie objawy miał w swojej historii chorobowej.
Inną sprawą jest to czy to jedynie jego symulacja oraz to, że odmiana aktualnie dostępna do kupienia w aptece niespecjalnie się do tego nadaje bez sporego dodatku suszu CBD.

Najstarszy handlarz narkotykami w Polsce. Do emerytury brakowało mu już niewiele

Ponad 600 porcji handlowych kokainy, amfetaminy, marihuany, LSD i innych substancji o łącznej wartości kilku tysięcy złotych oraz urządzenia służące do porcjowania narkotyków znaleźli policjanci w mieszkaniu 60-letniego wrocławianina.
Rejestracja: 2018
  • 443 / 23 / 0


Pojebany kraj.Zamiast zalegalizowac trawe poprostu dla wszystkich-medyczna i rekreacyjna chociaz nie karac wiezieniem za ta druga ,ale zrobic jak czechy,ze w domu se jaraj a jak na dworzu to mandat 100-500zl i konfiskata to dzieja sie takie cyrki.Az czesto zaluje ze jestem polakiem.Zamiast zrobic tak,ze kazdy moze se jebnac 2 krzaki i ile chce z niego plonow ,jak wiecej niz 2 to dopiero przypal,to sie odpierdala cyrki i zwina nawet z medyczna i papierami,bo a moze podpijemy statystyki.
Rejestracja: 2011
  • 1392 / 134 / 0


Nigdzie nie napisałem, że moje miesięczne spożycie to 50g - tyle mogę wziąć w cenie 10g medycznej jeśli chce zrobić większy zapas danego sortu bo np. jest zajebisty %-D Dodatkowo z reguły (zależy od źródła) wiem jaką odmianę palę, wiem czym była nawożona etc. Podejrzewam, że standardami nie odbiega zbyt mocno od tematu z apteki, aczkolwiek ręki sobie nie dam uciąć, bo badań nie robiłem.
W większości stanów USA pacjenci medyczni mogą sami uprawiać marihuanę w domu - lekarz zamiast wypisywać receptę na susz, za który mieliby zapłacić krocie wydaje kwitek, umożliwiający im uprawę danej ilości roślin, którą będą potrzebowali na swój użytek - medyczny. Było to możliwe nawet w stanach, w których posiadanie "rekreacyjnego" suszu było karane tak jak w Polsce, lub nawet bardziej. Tam jakoś nie bali się, że ichniejsze Sebixy zaczną na masową skalę uprawiać zioło.

Argument, że zioło jest drogie żeby nie kupowały go Sebixy jest totalnie z dupy (mimo, że zawsze cenie Twoje posty ze względu na merytorykę), ponieważ te Sebixy powinny być eliminowane na etapie wydawania recepty, a nie jej realizowania. Samo zioło nie powinno przekraczać ceny kilkunastu złotych, tym bardziej, że hurtowa uprawa marihuany (biorąc naturalnie pod uwagę wszystkie standardy medyczne) wynosi maksymalnie 5 polskich złotych. Powtarzam: maksymalnie, w rzeczywistości najprawdopodobniej nie przekracza połowy tej kwoty. Nie wiem jakie ceny narzuca Spectrum - tutaj wchodzimy na inny temat pod tytułem "dlaczego importujemy zamiast uprawiać w Polsce".
Pozwól, że zadam Ci jeszcze jedno pytanie; czy na medyczną marihuanę można dostać taką samą refundację jak na inne narkotyki, które przytoczyłeś (oxy / fent)? Podejrzewam, że nie, więc jeśli przytrafi się osoba, która generalnie jest biedna, wiąże koniec z końcem i nie może sobie pozwolić na wydatek nawet tych 240 złotych miesięcznie, ma cierpieć przez ustalenie anty-sebixowych cen?

PS. Uwierz mi; są osoby potrzebujące o wiele więcej niż 5 gramów miesięcznie do celów medycznych. 15g miesięcznie w celach medycznych zaproponowane przez Spectrum jest jak najbardziej realne, co nie znaczy naturalnie, że każdy tyle potrzebuje.

PS2. wiader nie paliłem już z 10 lat, jointów / blantów / czego tam chcesz nie palę od 2 lat - waporyzacja ftw.
Rejestracja: 2014
  • 121 / 2 / 0


Kończe właśnie pierwszą 5 tego lemon haze'a.
Powiem tak, bardzo mocne palenie, po zvapowaniu jakiegos 0,07g jest się solidnie skutym 6h lekko licząc. Natomiast ten temat nie nadaje się do siedzenia przed kompem i zamulania.
Osobiście najbardziej pasuje mi do uprawiania jakiegos sportu, jako ulepszacz muzyki na parkiecie, szczególnie z podkładem piwka-dwóch oraz do gadania ze znajomymi.
Faktycznie po tej piątce mam ochotę na coś innego, natomiast legalność oraz moc wygrywa.
Jak kogoś męczy profil działania samego THC, to zawsze można dorzucić trochę suszu z CBD.
Czekam na Aurorę.
Rejestracja: 2018
  • 2592 / 917 / 1


@UltraViolence
Z wszystkim się zgadzam co piszesz ( a z czym się nie zgadzam,jutro napiszę dlaczego:D)
natomiast... żyjemy w takim systemie prawnym, a nie innymi i funkcjonujemy w takich realiach administracyjno-decyzyjnych a nie innych.

Dlatego więc Ja,opieram się na aktualnym stanie rzeczy i tym jak sprawa wygląda na dzisiaj w praktyce, Ty natomiast na wishfull thinking - dobrych, pięknych, ale tylko pobożnych życzeniach..Pech chciał, że lekarze z którymi pracuję już także medyczną wypisują. A realia są takie, że medyczna marihuana i model jaki mamy miał być chwilowym zamknięciem mordy Liroyom i innym podobnym, którzymajjąć poparcie społeczne natychmiast żądali pełnej depenalizacji i legalizacji wraz z refundacją włącznie.
Rząd, bardzo rozsądnie się na to nie zgodził, bo nie mógł się zgodzić. (tutaj powoływanie się na stany USA jest nomen, omen także z dupy, bo są stany, gdzie za nawet jointa w mwarunkach recydywy idziesz do pierdla, a o uprawie mowy nie ma i nie będzie - światopogląd)
Dlatego powstała ustawa potworek w której funkcjonujemy. Wystarczy poczytać ten temat żeby dowiedzieć, się że w prawie rok od realnego wprowadzenia produktu na rynek nie wiemy czy możemy towar mieć ze sobą w aucie, czy nie, bez obawy o jebnięcie na glebę i penetrację okrężnicy w poszukiwaniu lemon haze! - hehe jak ktoś lubi;)?

Jeszcze jedna sprawa, w której brakuje Ci wiedzy, lub świadomie pomijasz pewne aspekty. Spectrum canadbis i toco po niej powstało NIE JEST PRODUCENTEM ANI JEDNEGO KRZAKA
Towar jest sprowadzany do Polski z Niemiec! W Niemczech natomiast także nie rośnie (a przynajmniej jeszcze 3 miesiące temu nie rósł) żaden krzaczek.
Krzaki są hodowane w Kanadzie, gdzie przez Niemcy są dostarczane do Polski.

Skutkuje to kilkoma problemami.
1. każdy z tych państw nakłada na produkt finalny podatek od towarów i usług - nasz poczciwy kurewski VAT
2. Każde z tych państw wymaga opłat będących swoistą formą zgody na produkcję, magazynowanie, dostarczanie, transfer, itd itd itd leków
3. Każde z tych państw posiada cały szereg struktury zarządzającej (rady nadzorcze, zarządy, płace, księgowość, administracja, marketing, IT,kurwa co tam jeszcze możesz sobie wymieniać
4. Każde z tych państw ma inne przepisy fitosanitarne tyczące się jebanej mj.
5. Każde z tych państw ma inne przepisy prawne,podatkowe, handlowe, pracy,promocji itd itd itd

można jeszcze wymienić co najmniej drugie tyle punktów. I teraz najważniejsze.

KAŻDY Z TYCH PUNKTÓW GENERUJE KOSZTY. WYSOKIE KOSZTY. Oczywiście nie koszty na poziomie 60złotych, ale jednak koszty.

A spectrum canabis jest jednak przedsiębiorstwem,które chce zarobić. Ba, musi zarobić.Więc, stąd taka,anie inna cena HURTOWA!! (w tej chwili jest to kwota niecałe 30PLN netto w Polsce - czy jest to znajoma kwota?)


Na koniec.. 30% marży z ceny w polskiej aptece to marża nakładana przez samą jebaną aptekę.

Podam przykład, z mojego miasta.
Apteka przyszpitalna przy onkologii - gdzie dyrekcja powiedziała jasno - wysokie marże na medyczną dla pacjentów = zajebiemy was na wypisywaniu leków, na których macie najwyższe refundascje. Czyli zamiast drogich leków oryginalnych będą pisać równie dobre tańsze generyki. Ponadto w przypadku leków nierefundowanych - zapomnijcie o drogich lekach z których utrzymuje się apteka.
Wiesz kurwa co? Na maryśce apteka nie zarabia NIC. Widziałem na własne oczy fakturę dostawy. Cena zakupu jest (po uwzględnieniu VATu oczywiście) taka sama jak cena dla pacjenta.
MOŻNA? MOŻNA KURWA. (wyjaśniam - zarobek to była kwota rzędu niecałych 10 groszy, bo jednak musi jakaś minimalna marża być)

Inna apteka (ta która była pierwszą apteką którą sprowadziła towar jak się pojawił 13 marca.(wiem bo sam byłem pierwszym klientem który w niej to zakupił medyczna-marihuana-w-polsce-t64950-40.html#p3184487
Cena na start 67PLN. W ciągu 15 dni było 91PLN.
Ws tej chwili bardzo słabo ciągną ,mimo, iż organizowali konferencję,szkolenia, dawali lekarzom na oddziały chujowe gazowe waporyzery itd itd

Tak oto w skrócie wygląda jawnie zalegalizowany sposób walenia pacjenta w jelito. Na dodatek w żywe oczy śmieją się i twierdzą, że nie zgodzą się na poszukiwanie gówna spod napletka!I co nam zrobisz?

PS Jutro napiszę z czym się nie zgadzam;) Pozdro
Rejestracja: 2011
  • 1392 / 134 / 0


Zgadza się - w różnych Stanach USA panuje różne prawo, w niektórych wciąż marihuana jest niesamowicie zdemonizowana i stawiana na równi z heroiną. Natomiast w zdecydowanej większości medyczna marihuana jest dostępna dla potrzebujących, którzy mogą ją zakupić w normalnych cenach albo uprawiać samemu. Podaje przykład USA, bo właśnie z nimi (a przynajmniej z konkretnymi poszczególnymi stanami) powinniśmy się równać w tej kwestii, od nich powinniśmy skopiować większość rozwiązań (karty pacjentów, prawo dot. posiadania, uprawy, co można i gdzie a czego nie etc.), w końcu dochodzili do tego od wielu lat. Nie twierdzę, że w Polsce powinno być prawo rodem z Kalifornii, gdzie sklepy z ziołem są na co drugiej ulicy, mówię tu stricte o rozwiązaniach w kwestii medycznej mj. Dlaczego mamy uczyć się na swoich błędach, skoro możemy uczyć się na błędach Amerykanów? Aktualna ustawa i przepisy obowiązujące w Polsce to niesamowity bubel prawny, ale to już bardzo dobrze opisałeś i nie ma sensu się powtarzać - nie wiadomo kto, co, kiedy i dlaczego.

Cieszę się, że wyjaśniłeś kwestię tego w jaki sposób susz trafia do Polski - rzeczywiście nie znałem całej trasy którą pokonuje. W takim wypadku tym bardziej państwo polskie powinno zająć się uprawą na miejscu (bądź umożliwić to pacjentom na własną rękę).

Nie mam zamiaru się w jakikolwiek sposób kłócić, w końcu generalnie rzecz biorąc się zgadzamy. Prawdą jest, że opisuje sytuację idealną, ale właśnie do kurwy nędzy do ideału trzeba dążyć - nie do kolosa na glinianych nogach jakim jest aktualne prawo dotyczące medycznej marihuany.

Pozdro i dobrej nocy :)
Rejestracja: 2014
  • 7365 / 870 / 0


04 października 2019UltraViolence pisze:
Miałem w tym roku skromny zapas Super Lemon Haze i na prawdę po jakimś czasie rzygałem (oczywiście nie dosłownie) już tym paleniem. W tamtym momencie marzyłem o jakiejś indice...
Dokładnie tak samo było ze mną - mówiłem do kumpla, że biorę cokolwiek, byle nie tego Lemon'a. O ile pierwsze kilka dni piałem z zachwytu (pomijając problemy ze snem), o tyle im dalej w las, tym było gorzej. To już nawet nie chodzi o to, że Sativa - ta odmiana jest cholernie nietypowa. "Swoją" Amnesia Haze x Durban Poison paliłem dzień w dzień z miesiąc czasu i nie wymęczyła mnie ani trochę.
Spać po niej mogłem bez problemu (choć bynajmniej w tym nie pomagała) no i nie było tego dziwnego uczucia w głowie, którego nawet nie potrafię sprecyzować : D To jak oddziaływanie Indica na ciało, tylko że na umysł (ma to sens? :))

Lemon Haze to świetna odmiana, ale tak jak pisałem - wyłącznie jako urozmaicenie.
Rejestracja: 2014
  • 121 / 2 / 0


Chodzi Ci o takie uczucie trochę nieogaru, trochę upośledzenia/głupoty w głowie/ specyficznej zmuły/pustki?
Rejestracja: 2014
  • 7365 / 870 / 0


^
Mniej więcej. Siedziałem sobie na kanapie, oglądałem serial, ale prawie nic z niego nie wyniosłem. Czułem jakby takie "ciepło" w głowie - stan przyjemny, ale na dłuższą metę męczący.
Ciężko się opisuje działanie zioła : D
Posty: 577 Strona 56 z 58
Wróć do „Marihuana”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości