Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 991 • Strona 99 z 100
  • 581 / 93 / 0
Awatar użytkownika

Sympatykomimetyki wywołują suchość w ustach, pseudoefedryna także. Możesz spróbować żuć gumę albo zwyczajnie częściej pić niewielkie ilości wody, na chwilę pomaga.
"Głębia ziewa na powierzchni,
a powierzchnia okazuje się dnem głębi."
Stanisław Ignacy Witkiewicz
  • 280 / 64 / 0
Awatar użytkownika
Pathfinder
Kompetentny
Kompetentny

Żuć gumę i pić wodę podczas snu?
  • 581 / 93 / 0
Awatar użytkownika

Nie sprecyzowałeś że suchość w ustach doskwiera ci akurat podczas zasypiania/snu. W takim razie ciężko coś poradzić. Możesz spróbować zmienić lek na NaSSA w niskiej dawce powinno dobrze działać nasennie ale większe ryzyko sedacji polekowej w trakcie dnia i wzrostu masy ciała.
"Głębia ziewa na powierzchni,
a powierzchnia okazuje się dnem głębi."
Stanisław Ignacy Witkiewicz
  • 280 / 64 / 0
Awatar użytkownika
Pathfinder
Kompetentny
Kompetentny

Po jakim czasie od wdrożenia leczenia trazodonem minęła wam senność w ciągu dnia? Przyjmowałem ten lek przez wiele lat, ale było to dawno temu i dlatego już nie pamiętam, kiedy mija ta ospałość. Wiem, że po pewnym czasie organizm zaadaptował się w ten sposób, że w dzień kompletnie już nie odczuwałem senności. Mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie, choć niestety z wiekiem może się zmieniać tolerancja na leki. Brałem wtedy dawki od 25 do 75 mg.

Przedwczoraj wziąłem 12,5, dziś 25 mg przy zerowej tolerancji na trazodon. Spałem 6h (jak dla mnie to jest za mało) i czuję się masakrycznie senny. Ciężko takie coś wytrzymać.
  • 375 / 7 / 0
Awatar użytkownika

Trazodon to kiepski lek traci moc i tolerka wchodzi. Słabo usypia. To jest raczej lek Dla ludzi którzy nie brali wcześniej psychotropów. Tak jak piszesz juz nie będzie tak usypiał jak wcześniej.
  • 280 / 64 / 0
Awatar użytkownika
Pathfinder
Kompetentny
Kompetentny

Nie przestaje mnie zdumiewać, jak różnie ludzie reagują na leki. Mam tak wystrzeloną tolerancję na benzo, pregabalinę, baklofen etc., że muszę wziąć naprawdę wysokie dawki tych substancji, by na mnie skutecznie zadziałały. Za to taki niepozorny trazodon od razu wywołuje u mnie totalny nieogar. Nie znoszę tego, jak się czuję po tym leku. Taka prymitywna zamuła psychiatryczna z lat 60, tak mi się ten stan kojarzy. Zawalenie receptora alfa1 i H1. Owszem, są o wiele gorsze zamulacze, ale jeżeli jest się przyzwyczajonym do wybitnie przyjemnego samopoczucia po tak czystych, tzn. działających wybiórczo, lekach jak pregabalina i benzo, to nagły wjazd dysforycznej zamuły rodem z pokrytych pleśnią zakładów psychiatrycznych nie jest miłym doświadczeniem. Moje prywatne odczucia.
  • 66 / 18 / 0
Awatar użytkownika

29 października 2021Pathfinder pisze:
Po jakim czasie od wdrożenia leczenia trazodonem minęła wam senność w ciągu dnia? Przyjmowałem ten lek przez wiele lat, ale było to dawno temu i dlatego już nie pamiętam, kiedy mija ta ospałość. Wiem, że po pewnym czasie organizm zaadaptował się w ten sposób, że w dzień kompletnie już nie odczuwałem senności. Mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie, choć niestety z wiekiem może się zmieniać tolerancja na leki. Brałem wtedy dawki od 25 do 75 mg.

Przedwczoraj wziąłem 12,5, dziś 25 mg przy zerowej tolerancji na trazodon. Spałem 6h (jak dla mnie to jest za mało) i czuję się masakrycznie senny. Ciężko takie coś wytrzymać.
Ja przyjmuję inną dawkę 300 i do tego inną wersję bo XR ale patrząc w kalendarz to zaraz miną 2 tygodnie na 300 (3 tygodnie w ogóle) i powiem ci że na początku miałem ogromne problemy z przebudzaniem się. Żaden budzik na mnie nie działał a jak zadziałał to i tak zazwyczaj nie dawałem rady spaść z łóżka - a jeśli wstałem jakiś cudem to po chwili było mi wszystko jedno i znowu do wyra. Spałem nienaturalnie długo jak na siebie. Dziś już jest dużo lepiej, od paru dni w końcu budzę się tak jak lubię wcześnie rano z budzikiem, problemy z przebudzaniem mocno się zmniejszyły i uważam że jest w tym duża zasługa tego że nos już nie zatyka się tak mocno jak na samym początku i nie śpię z otwartą buzią. Po wstaniu nie odczuwam na ten moment już żadnych negatywów, może nawet ciut szybciej jestem w stanie zerwać się z łóżka.

XR zrzuca mnie do spania totalnie z niespodzianki średnio po dwóch a maksymalnie trzech godzinach, tak mocno że parę razy zdarzyło mi się wyłączyć nie w łóżku a np na krześle ;) Dzisiaj śpię już tyle ile mi odpowiada. Muszę też zaznaczyć że biorę trazodon nie w celu leczenia bezsenności bo nie mam takiego problemu a raczej jako taki "eksperyment/suplement" który może lekko podkręcić humor z czasem i nie powoduje przy tym żadnych przykrych uboków w postaci np ucięcia kutasa. Teraz po tych obserwacjach chcę jeszcze sobie nim podreperować rytm dobowy i nauczyć się zasypiać po prostu wcześniej. Mam nadzieję że moje osobiste wrażenia coś ci pomogą z wyobrażeniem jak może być dalej. Mimo że uwalnianie inne, to dalej ta sama substancja prawda?
  • 280 / 64 / 0
Awatar użytkownika
Pathfinder
Kompetentny
Kompetentny

Miałem podobnie przed wielu laty, gdy jechałem na trazodonie. Zasypianie nie było tak przyjemne, jak po benzo, zolpidemie, pregabalinie, za to sen długi i regenerujący. Bez senności w ciągu dnia, co było niezwykłe, biorąc pod uwagę jak silnie nasennie ten lek na mnie działał wtedy, kiedy miał działać, czyli podczas fazy zasypiania i dalej jako podtrzymywacz snu.
Tylko że to było wieki temu. Z wiekiem zmienia się wrażliwość na skutki uboczne. Wydaje mi się, że teraz dużo gorzej toleruję działania niepożądane wszystkich leków. Poza tym pogłębiła się choroba, lęki, depresja. Nie ma żadnej gwarancji, że aktualnie odniosę taką samą korzyść ze stosowania tego leku, jak kiedyś.
Pamiętam natomiast, że w okresie stosowania trazodonu często zapadałem na infekcje. Wiecznie jakieś zakażenia dróg oddechowych, przeziębienia, zapalenia oskrzeli, anginy. I wydaje mi się, że trazodon odegrał tu pewną rolę poprzez wysuszenie śluzówek - suche gardło, nos to nic innego jak podrażnienie, torujące drogę wirusom i bakteriom. Na tym punkcie mam prawdziwego świra, unikam jak ognia wszystkiego, co wysusza jamę ustną i gardło.
Nie będę się też oszukiwał - ten moment zamulenia po zażyciu trazodonu zawsze był dla mnie nieprzyjemny, a teraz kiedy zasmakowałem w benzo i innych substancjach wywołujących błogostan, ciężko zaakceptować zamulacz. Poza tym nigdy nie podobało mi się, że po wzięciu trazodonu nie jestem w stanie się obudzić, nim ustanie działanie nasenne. Gdyby była potrzeba wstania, np. wybuchłby pożar czy coś, to nie wiem, czy dałbym radę się podnieść. A po benzo, zolpidemie, pregabalinie wstałbym bez problemu. Świadomość takiego uwięzienia w łóżku na tych 7,8 czy 9 godzin jest trochę przerażająca.
  • 1 / / 0

Hej, jadę na tirritico xr, aktualnie jem 75mg, a widzę że starczy bo czuje się zupełnie inaczej po nocy, a w ciągu dnia lęki na smyczy. Natomiast mój post dotyczy czego innego, mam w domu saunę, która do tej pory i wogole działała zbawiennie na mój autonomiczny system nerwowy. Pytanie jest czy jeśli jem trazodon (lub jakikolwiek inny proch) to powinienem się martwić jakimikolwiek przykrymi następstwami, np zespołem serotoninowy? Wiadomo że sauna ryje w hormonach, poniżej mniej więcej efekt :
Screenshot_20211113_132135.jpg
Czy ktoś ma doświadczenie z sauną przy przyjmowaniu psychotropów? Internet angielski i polski, jak i ulotka milczą na ten temat.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 3 / / 0

Podobnie jak ktoś na poprzedniej stronie, po trazodonie miałem olbrzymie problemy z suchością w ustach. Lek działał szybko i mocno mimo małej dawki (12.5 mg), kładłem się do łóżka z myślą, że pewnie za minutę będę już spał, a potrafiłem przeleżeć w takim stanie trzy godziny z uwagi na suchość w ustach. Lekarz zmienił mi trazodon na kwetiapinę 25 mg i jest ok.
ODPOWIEDZ
Posty: 991 • Strona 99 z 100
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.