Kodeina - uzależnienie vol.2

Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 126 Strona 4 z 13
Rejestracja: 2018
  • 762 / 169 / 0


U osób z większym stażem tak już jest. Czasem nawet leciało 600-720 co drugi dzień. Wtedy przy przerwie dłuższej niż ok. 40 h pojawiały się podobne objawy. Nie był to full skręt jak po kilku tygodniach ciągu ale część objawów identyczna.
Rejestracja: 2017
  • 64 / 4 / 0


Ok, dzięki. Wystraszyłem się cholernie, nie sądziłem że skręt może mnie dopaść niemalże dwa dni po ostatnim "razie". Postaram się trzymać z daleka od tego ścierwa, nie dość że bije po kieszeni to jeszcze to. Swoje problemy muszę zacząć rozwiązywać w jakiś inny sposób.

Na szczęście teraz jest ok, wieczorem ruszam w drogę i obym nie wpadł na genialny pomysł, żeby sobie przyjebać - jak się tak stanie, to polecę po równi pochyłej. Może z jakimś psychiatrą to przegadać? Bo nie sądzę, żeby mi to do głowy nie wpadło...

Farmaceutyczny gigant oskarżony o wywołanie fali śmiertelnych przedawkowań

Nad potężną rodziną Sacklerów – właścicielami amerykańskiej firmy farmaceutycznej Purdue Pharma produkującej OxyContin – zbierają się czarne chmury. Czy w końcu nadszedł czas, by zapłacili za swoją rolę w rozpętaniu i podtrzymywaniu największej epidemii uzależnień w historii USA?

Mężczyzna postrzelił się w jądra. Podczas operacji balon z marihuaną wypadł mu z… odbytu

Po przyjęciu na izbie przyjęć policja aresztowała go, gdy personel szpitala poinformował funkcjonariuszy, że w trakcie operacji z odbytu wypadła mu torebka z marihuaną – donosi The Independent.
Rejestracja: 2018
  • 762 / 169 / 0


Pewnie, najlepiej z terapeutą uzależnień. W najgorszym wypadku stracisz tam tylko trochę czasu. Warto spróbować.
Rejestracja: 2017
  • 141 / 7 / 0


Od siebie na skręta mogę polecić kwetiapine w postaci przedłużonego uwalniania w dawce 100-200mg oraz pregabaline w dawkach 2x d po 150 - oba do załatwienia u psychiatry. Ładnie zaleczają skręta jeśli chodzi o samopoczucie i rozbicie. Na fizyczne objawy metamizol/deksketoprofen/nimesil w połączeniu z paracetamolem, nogi i ręce bolą mniej. Oczywiście jest to moja prywatna metoda na skręta, niekoniecznie musi działać w Twoim przypadku :)
Rejestracja: 2018
  • 762 / 169 / 0


Polecam zacząć z kwetiapiną od znacznie mniejszych dawek, mnie 25mg kładło spać bardzo szybko, kilka pierwszych razy byłem zamulony następnego dnia. Po 100 bym spał całą dobę chyba.
Rejestracja: 2017
  • 141 / 7 / 0


@WrakCzlowieka To już jest właśnie indywidualna sprawa. Mój psychiatra był lekko zdziwiony gdy powiedziałem mu że 200mg kwetiapiny XR mnie nie usypia ani trochę, tylko poprawia samopoczucie na skręcie. I w sumie to prawda. Ale gdy zmyje otoczke i tym samym przyjmę tabsa o zwykłym uwalnianiu, lekko czuje się senny, ale jest do przeżycia - testowałem w pracy :)

Niepotrzebny cytat. taurinnn
Rejestracja: 2018
  • 762 / 169 / 0


Wierzę w to, kiedyś też na skretach mną rzucało jakbym wciągnął worek fety. Nie mogłem siedzieć, leżeć, spać. Teraz to raczej wygląda to tak że leżę i ubolewam nad swoim losem.
Rejestracja: 2017
  • 141 / 7 / 0


Niezbyt rozumiem, odnosisz się do mojego posta czy mówisz ogólnie?
Nawiasem, myślę, że połączenie neuroleptyka który niejako blokuje emocje, ze stabilizatorem nastroju który działa w tle zwanym pregabaliną jest dobrym połączeniem. Wcześniej psychiatra próbował stabilizować mój stan SSRI(escitalopram) + NaSSA(mirtazapina), ale niewiele to pomagało, mirta pomagała usnąć ale rozbicie emocjonalne + fizyczne występowało dalej.
Problem jest tylko taki, że neuroleptyki nie są dla każdego.
Rejestracja: 2018
  • 762 / 169 / 0


Do twojego posta, konkretniej do dawkowania kwetiapiny. Mogą być faktycznie takie przypadki że mniej niż 100mg nie uśpi zwłaszcza na skręcie bo człowiek jest pobudzony. Moje skręty od jakiegoś czasu wyglądają zupełnie inaczej i jak wróciłem do kwetiapiny po przerwie to 25mg mi wystarczało i polecam innym też zaczynać od małych dawek bo to strasznie mocne gówno.
Rejestracja: 2017
  • 141 / 7 / 0


Jak mówiłem wcześniej. Na początku miałem 75mg i nie robiło to na mnie żadnego wrażenia. 150 mg również, nic specjalnego, 200mg dopiero zacząłem odczuwać jako tako, ale też bez jakiejś "mocy" Wszystko zależy od organizmu :)

A tak nawiasem to wiesz co, ja też przeżyłem taką "zmianę" skręta. Wcześniej naprawdę ciężko było usiedzieć w miejscu, a teraz to jest coś w rodzaju lamentowania, ale w stabilnej, np. leżącej, pozycji bez żadnych odchyleń, czy to żołądkowych, czy bólowych, po prostu stabilny skręt. Wydaje mi się że jak już się przeżyje pare skrętów to każdy go zaczyna traktować jak Ty czy ja :)
Posty: 126 Strona 4 z 13
Wróć do „Kodeina”
Na czacie siedzi 58 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości