Amfetamina - Wątek ogólny vol. 2

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 1350 Strona 134 z 135
Rejestracja: 2018
  • 2203 / 693 / 0

W takim razie skłaniam się też co do ADHD jako przyczyny.
Rejestracja: 2019
  • 580 / 71 / 0

jestem już tego pewny w 200% w tym momencie, każdy objaw adhd idealnie trafia w problemy z którymi sie borykam. Do tej pory nie miałem pojęcia o co chodzi, szukałem winy w depresjach, nerwicach, fobiach społecznych i całej reszcie ale zawsze wszędzie tylko cześc z objawów była prawidłowa, tutaj wszystkie objawy pasują jak ulał, więc chodzi o ten problem

Czyli feta jest jedynym narkotykiem, na który będę sobie pozwalał. Cała reszta działa już na mnie chujowo, alkohol, koks, koda i wszystko inne powodują krótką chwilę euforii po której przychodzi lęk, zwała i całkowity bezsens, branie innych narkotyków realnie straciło już u mnie sens. Po fecie czuje sie jak nowonarodzony, a biorąc pod uwagę iż u ludzi z adhd używa się amfetaminy przy leczeniu to być może nie dość, że nie będzie to miało skutków ubocznych to może jeszcze sobie tylko pomogę. Zobaczymy jak to wypadnie po miesiącu, zdam relacje. Oczywiście nie 2 gramy dziennie xD tylko powiedzmy jeden wąs rano i drugi po południu i będę tak jechał w najbliższym czasie

grubo. w życiu bym nie wpadł na coś takiego

Co wiemy (i czego nie wiemy) o "paraliżu drewnolubnych"?

W ostatnich latach odnotowano, że niektóre gatunki grzybów psylocybinowych występujące na całym świecie mogą dawać dziwny i przerażający efekt uboczny zwany „paraliżem drewnolubnych” [wood-lovers paralysis, WLP]. Jest to krótkotrwały okres osłabienia lub sztywności mięśni, tudzież utraty pełni funkcji motorycznych, pojawiający się kilka godzin po przyjęciu dawki grzybów.

Bolesławiec: Nowe fakty w sprawie śmierci 3,5-letniego chłopca. Dziecko zażyło narkotyki ojca

Rafał B., ojciec 3,5-letniego Kacpra, który utonął w rzece Kwisa w Nowogrodźcu w kwietniu, usłyszał zarzuty. Badania toksykologiczne wykazały, że dziecko tuż przed zaginięciem zażyło narkotyki, które ojciec miał ze sobą na działce, a które zostawił bez nadzoru.
Rejestracja: 2018
  • 2203 / 693 / 0

Mozesz próbować metylofenidat od lekarza, może zdrowiej wyjdzie.
Rejestracja: 2019
  • 580 / 71 / 0

Branie małych dawek fety wydaje się być bardzo bezpieczne, tym bardziej u takich osób jak ja którym to realnie pomaga

Dochodzą też plusy jak podwyższony nastrój, popęd seksualny, ochota na robienie wszystkiego których przy metylofenidacie raczej nie uzyskam.

No zobaczymy jak to będzie wyglądało, jestem bardzo ciekaw i jednocześnie jestem w chuj zajarany że to odkryłem, to naprawdę realnie może zmienić moje życie. Muszę dobrać sobie tylko takie dawki, żeby mnie nie wypierdalało na mordzie, nie jebało ze mnie itp. Myślę, że dwa - trzy wąsy dziennie będą tutaj optymalne. Jutro ogarniam kolejną sztuke i tym razem będę to szanował i dzielił na dawki które pomogą mi i wprowadzą mnie w stan tej właśnie normalności, którą mam teraz.

To jest realnie niesamowite, brak tego natłoku myśli, lęki, forbie, paranoje, obsesje wyciszone do zera - nie ma nic. Jestem tylko ja i teraźniejszosć, kurwa stan jak u normalnego człowieka aż sie łezka w oku kręcia, że się to odkryło po tylu latach i wreszcie można coś z tym zrobić. Jednocześnie rzecz jasna nie doświadczam negatywnych skutków używania fety opisywanych przez innych użytkowników, nie doświadczam zjazdów po fecie, paranoje które u innych sie pojawiają u mnie są wyciszone, nie spiduje mnie, nie pierdole bzdur z ciągle otwartą gębą jak to bywa po stimach itp. itd.

note - scalono /Hash_Oil

Zebrałem to sobie wszystko w jedną całość i ma to bardzo duży sens, wręcz niesamowicie układa się to w jedną całość. koks nie działa na mnie, bo jego mechanizm polega na blokowaniu wychwytu zwrotnego dopaminy a amfetamina stymuluje wzrost dopy, której w moim mózgu z uwagi na adhd jest iluzoryczna ilość i mój mózg tak bardzo jej potrzebuje.

Dlatego po koksie czuje się przechujowo a po amfetaminie zajebiście i dlatego po koksie mam mega zwałe a po amfetaminie absolutnie żadnej!

Dlatego też tak źle czuje się po zapaleniu fajka , gdyż jak wiadomo nikotyna działa na dopamine, której u mnie po prostu brak

dużą krzywdę w takim razie robie sobie fapaniem po kilka razy dziennie, gdyż jak wiadomo upierdala to dopamine

Dlatego też kurwa przez tyle lat byłem uzależniony od hazardu (dalej jestem ale już nie gram bo zająłem się ćpaniem xD) :

W społeczeństwie panuje stereotyp, że hazardzista kontynuuje grę, ponieważ jest przekonany o wielkiej wygranej. Wynika z tego, że czynnikiem powodującym powrót do gry są pieniądze. Jakkolwiek jest to w pewnym stopniu prawda, to badania biochemii mózgu jasno pokazują, że głębszym i bardziej fundamentalnym katalizatorem gry są rzuty dopaminowe. Ośrodek nagrody w mózgu osoby uzależnionej jest zaburzony i funkcjonuje inaczej niż u zdrowej osoby. Nałogowy gracz pobudza swoje neuroprzekaźniki przez grę, niezależnie od jej wyniku. Oznacza to, że niezależnie od tego, czy daną rozgrywkę wygra czy przegra – dostarcza do ośrodka nagrody dopaminę, która stymuluje jego pobudzenie, witalność, energię. Potocznie można określić to jako „haj”, który ma podobny przebieg do tego właściwego odurzeniu narkotycznemu.

Wszystko składa sie więc w jedną całość i na 99 procent moim całym życiowym problemem jest po prostu bardzo niski poziom dopaminy w mózgu. Dlatego ciągle jestem nieszczęśliwy, co by się nie działo szukam bodźców które spowodują wzmożone wydzielanie dopaminy, której mój mózg tak bardzo potrzebuje. Wszystko układa się w jedną całość a najgorsze epizody depresyjne i ogólnie zjebanie życiowe miałem ostatnio przez nadużywanie pregabaliny i baklofenu, które jak wiadomo poziom dopaminy obniżają. Dlatego też kurwa zszedłem kiedyś z ciągu trzymiesięcznego na pregabalinie i baklofenie za pomocą amfetaminy! i wtedy się dziwiłem jak to w ogóle możliwe i o co z tym chodziło - teraz już wiem o co :extasy:

amfetaminę wykorzystuje się w leczeniu ADHD, narkolepsji i otyłości, a czasami off-label w stanach, w których kiedyś ją stosowano, jak zaburzenia depresyjne[12][22][20].

Długoterminowa podaż odpowiednio wysokich dawek amfetaminy u niektórych gatunków zwierząt powoduje nieprawidłowy rozwój układu dopaminergicznego i uszkodzenie nerwów[36][37]. Jednak u ludzi z ADHD farmaceutyczne amfetaminy wydają się poprawiać rozwój mózgu i wzrost nerwów[38][39][40]. Przeglądy badań z użyciem rezonansu magnetycznego wskazują, że długoterminowe leczenie amfetaminą zmniejsza nieprawidłowości w budowie i funkcjonowaniu mózgu u pacjentów z ADHD, poprawiając funkcjonowanie kilku regionów mózgu, jak prawe jądro ogoniaste[38][39][40].

Przeglądy badań klinicznych stymulantów ustaliły bezpieczeństwo i efektywność długoterminowego przyjmowania amfetaminy w leczeniu ADHD[41][42][43]. Randomizowane badania kliniczne ciągłej terapii ADHD stymulantami przez okres 2 lat zademonstrowały efektywność i bezpieczeństwo leczenia[41][43]. 2 przeglądy wskazały na efektywność długoterminowej terapii ADHD stymulantami w redukcji osiowych objawów (nadmierna aktywność, deficyt uwagi, impulsywność), polepszaniu jakości życia i osiągnięć w nauce, a także poprawę w dużej liczbie wyników funkcjonalnych. Obszary największej poprawy długoterminowej ciągłej terapii stymulantami obejmują naukę (poprawa około 55%), prowadzenie pojazdów (100%), niemedyczne używanie leków (47% w przypadku wyników związanych z uzależnieniem), samoocenę (50%) i funkcje społeczne (67%)[42]. Największy efekt terapia taka przynosi w nauce (średnia ocen, wyniki testów, długość edukacji i jej poziom), samoocenie (ocena kwestionariuszowa samooceny, liczba prób samobójczych, współczynniki samobójstw) i funkcjach społecznych (np. zdolności społeczne, jakość relacji)[42]. Długoterminowe leczenie kombinowane ADHD (np. połączenie podaży stymulantów i terapii behawioralnej) wywołuje jeszcze większe efekty, poprawia większą część zbadanych czynników w każdym zakresie w porównaniu z wyłączą farmakoterapią stymulantem[42]. Tak więc poprawie ulegają nauka, zachowania antyspołeczne, prowadzenie pojazdów, niemedyczne używanie leków, otyłość, praca, samoocena, korzystanie z pomocy w nauce, pracy, zdrowotnej, finansowej i prawnej, funkcje społeczne[42][43]. Jeden z przeglądów podkreśla dziewięciomiesięczne randomizowane badanie dzieci z ADHD, w którym stwierdzono przyrost IQ o 4,5, ciągły wzrost uwagi oraz ciągłą redukcję destrukcyjnych zachowań i hiperaktywności[41]. Inny przegląd wskazał, bazując na prospektywnym badaniu kohortowym, że trwająca całe życie terapia stymulantami rozpoczęta w dzieciństwie jest trwale skuteczna w kontroli objawów ADHD i obniża ryzyko uzależnienia od substancji w dorosłym życiu[43].

Współczesne modele ADHD sugerują związek z uszkodzeniem funkcjonalnym pewnych układów neuroprzekaźnikowych w mózgu[44]; z uszkodzoną neurotransmisją dopaminergiczną w szlaku mezokortykolimbicznym oraz noradrenergiczną w miejscu sinawym i korze przedczołowej[44]. Psychostymulanty takie jak metylofenidat i amfetamina są efektywne w leczeniu ADHD, ponieważ zwiększają aktywność neurotransmiterów w tych układach[13][44][45]. Szacunkowo 80% używających tych stymulantów dostrzega poprawę objawów ADHD[46]. Dzieci z ADHD przyjmujące stymulanty ogólnie mają lepsze relacje z rówieśnikami i członkami rodziny, lepsze wyniki w szkole, trudniej się rozpraszają, są mniej impulsywne, na dłużej też skupiają uwagę[47][48]. Przegląd Cochrane Collaboration(przeglądy Cochrane Collaboration stanowią wysokiej jakości metaanalizy randomizowanych badań klinicznych[49]) dotycząca leczenia ADHD u dzieci, młodzieży i dorosłych farmaceutycznymi amfetaminami stwierdził, że o ile leki te poprawiają objawy krótkoterminowo, cechują się większymi współczynnikami dyskontynuacji leczenia niż inne leki z powodu działań niepożądanych[50][51]. Przegląd Cochrane Collaboration na temat leczenia ADHD u dzieci z tikami, między innymi z zespołem Tourette’a, wskazał, że ogólnie stymulanty nie pogarszają tików, ale wysokie dawki dekstramfetaminy mogą zaostrzać tiki u niektórych osób[52].


Potwierdza to, że amfetamina działa pozytywnie u ludzi z niedoborem dopaminy czy też z ADHD
Rejestracja: 2009
  • 1696 / 353 / 0

Przy leczeniu ADHD stosuje się małe dawki a nie wciąga żeby się wystrzelić w kosmos jak to robisz. Nic dobrego z tego nie wyniknie.
Rejestracja: 2019
  • 580 / 71 / 0

16 września 2020KapitanAizen pisze:
Przy leczeniu ADHD stosuje się małe dawki a nie wciąga żeby się wystrzelić w kosmos jak to robisz. Nic dobrego z tego nie wyniknie.
Nie mam zamiaru się wystrzelać w kosmos, na tą zależność wpadłem dopiero dziś, wcześniej o niej nie wiedziałem

Teraz planuje stosować małe dawki. Kwestia wyczucia ile będzie dawało radę
Rejestracja: 2020
  • 57 / 8 / 0

Nie wydaje mi się żebyś nie dorzucił nic po jednej małej xD
Rejestracja: 2009
  • 1696 / 353 / 0

No i lepszy do tego celu wydaje się być MPH. Jak masz rzeczywiście ADHD to się diagnozuj, żeby dostać od lekarza. Przyjmowanie dzień w dzień substancji o ulicznej czystości jest dosyć ryzykowne.
Rejestracja: 2016
  • 110 / 32 / 0

Jak chcesz ładować amph na adhd to tylko w kapsułkach i dokładnie ważone, najlepiej zacząć gdzieś od 10mg. Mówię tu oczywiście o prima sort sztynksie, a nie osiedlowej lipie.
Rejestracja: 2019
  • 580 / 71 / 0

16 września 2020KapitanAizen pisze:
No i lepszy do tego celu wydaje się być MPH. Jak masz rzeczywiście ADHD to się diagnozuj, żeby dostać od lekarza. Przyjmowanie dzień w dzień substancji o ulicznej czystości jest dosyć ryzykowne.
Nie żadnej ulicznej czystości, bo mój kolega w swoim domu produkuje świetnej jakości fete, zresztą pomagam mu w tym załatwiając tanio spirytus %-D także towar mam pewny

Poza tym amfetamina bije na głowe MPH pod względem rekreacyjnym Grzechem byłoby nie wykorzystać tego, że jestem akurat tym jednym na chuj wie ilu ludzi (szczególnie dorosłych) który ma szanse napierdalać amfetamine i nie dość, że cieszyć się z fazy to jeszcze czerpać z tego prozdrowotne korzyści %-D Oczywiście nie mówie o locie typu gram dziennie, ale powiedzmy trzy szczury dziennie przy moim deficycie dopaminy na pewno nie zaszkodzi. W ostatnie 24 h zajebałem dwa gramy, ostatnia kreska jakoś o ósmej rano a do tej pory czuje radoche (nie euforie, tylko takie normalne ludzkie zadowolenie z życia, już dawno nie doznałem tego uczucia) nie ma mowy o żadnej zwale i ogólnie jest zajebiście, taki spokój ducha czuje

Poziom dopaminy w moim mózgu na chwile obecną jest chyba kurwa ujemny (a raczej był wczoraj zanim nie złapałem się za fete) %-D to było przyczyną całego tego syfu, który spotkał mnie przez ostatnie lata. Nie dość, że ADHD od najmłodszych lat (miałem to diagnozowane jako dziecko, ale nie myślałem że jest to kurwa związane w jakikolwiek sposób z depresją, czy stanami lękowymi i ogólnie z jakością życia :zły: myślałem że to tylko niegroźna nadpobudliwość) to potem jeszcze hazard, pornografia, alkohol, baklofen, kodeina, pregabalina, fajki %-D %-D %-D aż znalazłem się w sytuacji, że życie realnie sprawiało ból, 24h na dobe ruminacje, obsesje, lęki, nic nie cieszy, chce się tylko wspominać co złe i płakać, walka 24h na dobe ze swoim umysłem a on i tak co chwila łapie kurewskiego doła i ruminuje o jakiś rzeczach które chuja znaczą, lecz w depresji wydają się być końcem świata.

Czuje że ta feta uratuje mi życie, mam nadzieję że będę radził sobie z trzymaniem dawki tak żebym nie umarł na zawał przed trzydziestką, a nawet jak umre to się chociaż kurwa nie będę tak męczył jak przez ostatnie lata, bo życie w takiej depresji nie jest życiem a realną walką z samym sobą i nieustanną męką i żadne psychoterapie by tutaj nie pomogły jeśli dopaminy realnie nie ma w mózgu, więc niemożliwym jest cieszenie się z życia na dłuższą mete i osiąganie satysfakcji z czegokolwiek jest po prostu nie możliwe. O substancjach wyżej wymienionych nie chce już nigdy słyszeć, bo jak znowu wróci ta obrzydliwość i bezsens istnienia to już jebne samobója


Swoją drogą ludzie borykający się depresją poalkoholową (czyt. ujebaniem do zera dopaminy) również powinni zainteresować się tematem amfetaminy, schemat ten sam co w przypadku ADHD. Nie wiem dlaczego nikt nie wpadł na ten pomysł, żeby ulżyć trochę w cierpieniu ludziom którzy mają zaoraną dopamine tego typu specyfikami co alkohol czy koks



Swoją drogą ciekawe ile czasu utrzymają się obecne wysokie wartości dopaminy w moim mózgu, ciekawe czy jutro wrócą już ruminacje, ogólny bezsens i spierdolenie czy te pochłonięte dwa gramy fety utrzymają dope ciut dłużej

Będę obserwował i zdawał relacje jak mi idzie, wiem że będzie dobrze, że trafiłem wreszcie na właściwy trop i wiem co mi kurwa jest, aż się płakać chce jak się o tym pomyśli ile lat męczyłem się z tą deprechą (tyle tylko, że wiele lat jej nawet nie zauważałem, myślałem że tak po prostu jest, że rzadko się uśmiecham i mało co mnie cieszy, a inni ludzie to po prostu debile że cieszą się z byle gówna %-D ) i realnie nie zdawałem sobie sprawy, że można coś z tym zrobić. Zacząłem szukać, myśleć dopiero jak już byłem na takim dnie że deprecha nie pozwalała wstać z łożka a świat wydawał się być tak obrzydliwy, ponury i nieprzyjazny że myśli o samobójstwie dawały wielką ulge a jedyną ucieszką tu na tym świecie od tego stanu było najebanie się lekami nasennymi

Już wolę zdechnąć na zawał od fety niż wrócić chociaż na tydzień do zycia bez dopaminy :pacman:
Posty: 1350 Strona 134 z 135
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 1481 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości