ja i mefedron

Moderator: Zdrowie

Posty: 5 Strona 1 z 1

Autor tematu

cichy94

Posty: 2
Rejestracja: 2018


Cześć. Postanowiłem do Was napisać bo chyba sam już nie wiem gdzie mogę szukać pomocy. Tak jak e tytule-mefedron...było go grubo za dużo. Swoją przygodę z narkotykami rozpocząłem w wieku 17- konkretnie od marihuany. Z biegiem czasu stało się to na tyle rutyna, że sięgnąłem rok później po amfetamine. Po roku cpania( akurat mialem przerwe roczną po liceum przed studiami) powiedzialem sobie dość. Zawsze bylem imprezowym czlowiekiem, cenilem sobie innych ludzi i lubiłem miec ich przy sobie jak najczęściej i w jak najwiekszej ilości. Niestety znajomości zaczęły się sypać, dostałem kilka zimnych kubłow wody na głowę i się ocknalem...
tak mi się wtedy przynajmniej wydawało.........lecz najgorsze dopiero miało przyjść.

Kiedyś,kiedy mialem bodajze 20lat- nie pamietam dokładnie daty inie chcę Was kłamać, gdy rozpocząłem studia przyszedl do mnie kolezka na impreze. zwykly melanz starzy wyjechali sporo szmul, joshe się wszędzie krecily lał się alkohol i dostalem propozycję zjedzenia tego scierwa. No, to Wam powiem ze wtedy sie zaczelo.. Nigdy nie byłem asertywny i nie miałem jakiegoś mocnego charakteru co pokazałem tamtej nocy. po jednej kresce przeglądałem się w lustrze i obmacywalem spocony jak swinia. wpadlem oczywiscie od razu na pomysl by iść do klubu, a tam mozecie sie domyslac jak skończyłem. cpalem do rana-zjedlismy tego wtefy na 3osoby 3g. sporo jak na pierwszy lot, sam się sobie dziwie.

ale do rzeczy- otoz od tamtego pieknego wieczoru moje zycie to była istna rownia pochyla, oczywiście w dół. zaczalem "walic" z chlopakami najpierw co tydzien, co balet, pozniej juz wieczorami "od tak"... i tak minął pierwszy rok z mefedronem. na luzie, bez zobowiazan, na studiach jakos dawalem radę- zawsze byłem zdolniacha nieskromnie rzecz ujmując.

Później juz było tylko gorzej. w przerwie wakacyjnej przed poprawkami zaprawialem juz praktycznie systemem 2dni jedzenia-2/3 spokoju... i nim sie obejrzalem to schudlem 20kg:) nikt z otoczenia jakos uwagi na to nie zwrocil-natomiast kolesie z uczelni ktorzy mnie nie widzieli te 3msc juz tak. Będąc w spirali uzaleznienia od mefedronu objawialem klasyczne myslenie- liczy się tylko mefedron, wszystko inne na drugim planie. Szczęście chciało, ze jeden z moich kolegów (bylo nas3 zajadaczy) musial wyjechac za granicę do pracy- piszę szczęście, bo nie cierpi dziś tak, jak ja. Z drugim natomiast dalej szlismy w zaparte zatracajac się w tym gownie coraz bardziej. Przyspieszylismy tempa jedząc to codziennie. konczylismy prace o 16 jedlismy do 24 szlismy spac o 3 i na 8 do roboty...kazdy dzien wyglądał tak samo. z perspektywy czasu widzę, że juz wtedy odpuscilem sobie wszystkich moich znajomych- byłem tylko ja, moj kompan do cpania i mefedron rzecz jasna.

Nie rozpisujac sie za bardzo i nie wdajac was w szczegoly bo nikt mi nie odpisze po tak dlugim skomleniu powiem Wam, ze kolega uciekł w góry do pracy a ja zostałem z tym sam :) akirat wtefy postanowilem zrobić sobie "dziekanke"i cpac dalej. pięknie co? walilem systemem 3max4dni/
i tak non stop...przez kolejne pół roku aż skończył się dobry temat i jadłem jakies gowno które jadlem bo musiałem jeść. Pod koniec tego strasznego epizodu żyłem sam, z mefedronem i setkami alkoholu na podbicie jego działania...kompletnie sam, ja zapomnialem o swiecie a świat o mnie. mialem halucynacje, najadlem sie nerwow czekając na towar. widzialem dziwne rzeczy, slyszalem głosy. moge mnozyc przykłady

Dziś mijają 2lata od kiedy nie jem tego gowna. Nie jestem w stanie się pozbierac. z wesolego, towarzyskiego psa na baby"bajeranta" zrobilem się znerwicowanym, szarym, bezuczuciowym debilem bez wlasnego zdania :'( :'( :'(... Mam zdiagnozowaną nerwicę lękową, boję się ludzi, boję sie do tego stopnia ze czekam aż sąsiedzi wejda do domu zebym nie musial odpowiadac na pytania. jakiekolwiek. kiedys inaczej by to wygladalo, sam bym podszedł. najczęstsze pytanie jakie sobie zadaje w ciągu dnia to" jak się czuje" tak mi wypral mózg ten cały mefedron...0ambicji, 0marzeń...liczy się dla mnie tylko to, aby poczuć się jak kiedyś-w liceum, czyli normalnie. móc się pośmiać, wyluzować. łapy mi latają jakbym alkoholikiem był. Kazdy dzień to udręka, czuje się odklejony, odrealniony-czuje ze żyje jakoś obok.
Juz nie wspominajac o bezsennosci uczuciu pustki, ciągłym niepokoju wewnątrz...
Na mojej twarzy nie gości uśmiech, a codzienne łzy gdy wstaję rano. Codzienne mysli samobójcze doskwieraja mi i odciskaja coraz grubsze piętno. dobrze, ze mam rodziców-tylko dlatego nie sięgam po te wyjście po prostu szkoda by mi było mamy. myśl, że tak grubo cpalem nie daje mi żyć. nie wierzę, jak az tak moglem sie w tym zatracić. Dzis jest mi wstyd ale przede wszystkim przed sobą.

Mam do Was pytanie drodzy forumowicze czy to kiedyś przejdzie? czy chociażby za 10lat z tym wygram? ja miałem duze ambicje, dzis wiem, ze przegralem swoje życie i nie zasluguje na wiele. Chcę tylko normalnie żyć...

Pozdrawiam wszystkich ciepło


nasienie14

Posty: 711
Rejestracja: 2014
25
41


Do psychiatry idź i do psychoterapeuty

W artykule przedstawiono dane z wywiadów przeprowadzonych z osobami zażywającymi narkotyki (n=147), w których zebrano liczne wypowiedzi potwierdzające istotny wpływ witryn internetowych na narkotykową aktywność respondentów. Tak, tak - nie mogło zabraknąć i naszego portalu ;)
Po wypaleniu czterech jointów, zdrowy 36-latek otarł się o śmierć z powodu rzadkiej arytmii serca - wynika z opublikowanego ostatnio opisu przypadku.

Metropolis

Posty: 431
Rejestracja: 2012
25
238


Można odstawić jeśli się chce i widzi cel w życiu. Znajdź pracę lub zajmij się lepiej nauką, książkami, komputerami i dziewczynami (kolejność może być odwrotna).


Autor tematu

cichy94

Posty: 2
Rejestracja: 2018


hmm...psychiatra przepisze mi benzo a to droga na dno. Bioręashwagandhe trochę pomaga, tydzien jej używam.

Ciężko jest się czymkolwiek zająć mając taki mętlik w głowie. Mefedron odebrał mi umiejętność rozmowy z kimkolwiek na jakikolwiek temat. potrafię jedynie pisać...


nasienie14

Posty: 711
Rejestracja: 2014
25
41


Jak już wszystko wiesz zanim poszedłeś to znaczy ze przyszedles tylko biadolic a nie rzeczywiście coś z tym zrobić, sorry bracie jeszcze trochę sobie pobędziesz w tym stanie zanim zdecydujesz się na ruch w stronę dobrego. Powodzenia.

Posty: 5 Strona 1 z 1
Wróć do „Opisz swój przypadek”
Na czacie siedzi 42 uczestników Wejdź na czata

AwatarPierwotnyWilk  Awatarunknown  AwatarKucharzMietek  e2777c31858f007d49f4ea0604ae8269Nulltum  Awatarziomek455  AwatarBetterThan  0fe7fb6dbd8d21e9312de1f49f7213dbiwan27  AwatarxSzuLeRx  AwatarMrPancake  AwatarCristianoTramaldo  cbbe4c814d1c726328e5d3b4aa3043dbVarkus  AwatarWincent  Awatareliot  AwatarMendeleev  AwatarMondengel  AwatarObrazoburca  f8bdc6e780f64a695a809bb760dab6c4trufla1989  AwatarPjaq  Awatarbbk  AwatarCzarli Hustle  Awatarowerfull  AwatarInfamis  c4bebf56a1e9538b5df2b535a43e0a6fAhpuch  AwatarBlackHoodie  07b74f1b3ed2fa678edbc4a32fee0ce2Gość  c2e9a7b90bce63425209cfcf476c22daQnTwKZTN  AwatarJakub777  2a41565217492d04ce55b9b2e2239ed2heheh  Awatarnexu  4e01d6276a7f6a85e2880d08252b3f58thai_stick  AwatarHexaCentauri  Awatarrozgar  AwatarSem  e8bc20f482f69e9da82110920f909ba4statyczny  004ae66fdcf7b573d1049fbb015cb700Waldislavek  37d0651be1530ba7d6ac72aefb97eee9magell  3d9ee44a2076e91a7c099d105064dee8vicmcpherson93  AwatarCycuszek  Awatarmurdock777  AwatarDexPL  Awatarwolfster  AwatarGanjaBot  

Kto jest online

Obecnie tego podforum nie przegląda żaden zarejestrowany hyperrealowicz (0 gości)