Detox u samotnej matki bez przygotowania

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 98 Strona 1 z 10

Autor tematu

Shall

Posty: 22
Rejestracja: 2018
5
9


Witam
Pisze po raz pierwszy i nie jestem pewna czy wybralam odpowiedni dzial, jesli nie to przepraszam.

Jestem uzalezniona od kodeiny, biore ja juz ok 8-10 lat, od 5 systematycznie codziennie biore thiocodin w granicach 20-25tabl dziennie, czyli kilka tabletek co kilka godzin, tak by przez caly dzien, od rana do wieczora byc na takim lekkim haju (nigdy nie chodzilo o to by solidnie sie nacpac, a jedynie troche poprawic sobie samopoczucie. Kodeina bardzo pomagala mi tez zapanowac nad potworna, niekontrolowana checia podjadania, ktora meczyla mnie od switu do nocy. Na marginesie to wlasnie z tego powodu siegnelam po thiocodin, bo zadne inne sposoby ani leki nie pomagaly
Poczatkowo bralam 5 tabletek co 4, pozniej co 3 godziny, pozniej, pare miesiecy temu zwiekszylam dawke do 8 tabl co 3 a nawet co 2 godz.

Liczac co 2 - 2,5 godz to przez jeden dzien potrzebowalam 5 do 6 dawek (40 do 48 tabl)

Dlaczego pisze potrzebowalam a nie potrzebuje?
Bo dzis jest 9 dzien od kiedy nie potrzebuje i mam nadzieje ze kazdy kolejny dzien bede mogla dodac do tych 9.

Zdecydowalam sie napisac, bo nie mam nikogo z kim moglabym o tym pogadac (moja terapeutka ma urlop), nikt z moich znajomych nie wie ze uzaleznilam sie od tego gowna, rodziny nie mam poza 7 letnia corka (na ktora ojciec sie zreszta wypial i alimentow nawet nie placi) ani zadnej bliskiej osoby i jestem z tym wszystkim zupelnie sama.
Moi rodzice nie zyja i ani w zyciu, ani w wychowywaniu corki, ani w detoksie nie mam nikogo do pomocy .
Kazdy kto probowal zerwac z kodeina wie ze to nie jest wcale takie proste, a ogolna dostepnosc thiocodinu bardzo pomaga takim jak ja...................... zlamac sie.

Ale ja sie NIE CHCE ZLAMAC, NIENAWIDZE TEGO CALEGO THIOCODINU, NIENAWIDZE BIEGAC NON STOP PO APTEKACH I PATRZEC FARMACEUTKOM W OCZY, NIENAWIDZE ZABIERANIA CORKI DO APTEK, JEST MI CHOLERNIE WSTYD PRZED DZIECKIEM, W TYCH PIERDOLONYCH TABLETKACH JA JUZ ZEZARLAM PIEKNY SAMOCHOD.

TE CHOLERNE TABLETKI POMAGALY MI CZUC SIE DOBRZE I FAJNIE SPEDZAC CZAS Z CORKA NA PLAZY, NA WROTKACH, HA HULAJNODZE, NA SPACERACH, W PARKU ... PO PROSTU CIESZYC SIE CODZIENNOSCIA, MIEC CHECI, ENTUZJAZM I SILE DO ROBIENIA ROZNYCH RZECZY..
TYLKO TEGO CHCE, ALE BEZ TYCH CHOLERNYCH TABLETEK.

Nie biore 9 dni i najbardziej boje sie ze nigdy nie bede miala takiego entuzjazmu, checi i sily do robienia tych wszystkich rzeczy i do codziennego zycia jak po tych tabletkach.

Chcialabym zeby ktos dal mi nadzieje......

Do detoksu podeszlam z marszu, bez przygotowania. Po prostu w momencie kiedy zauwazylam ze jeszcze chwila a ja bede musiala zrec tiokodin co 60 - 90 minut stwierdzilam ze to juz nie ma sensu. Tyle wysilku i wyrzuconych pieniedzy a efekt..... chwilowy i ledwowyczuwalny.
I wiecej nie poszlam do apteki.
Przez pierwsze 4 dni nie robilam nic poza drobnymi zakupami do domu, corka na szczescie sama potrafi przygotowac sobie cos do jedzenia, parowki zagrzac, czy pizze, bo ja czulam sie bardzo ociezala, bolaly mnie nogi, nie mialam sily na nic poza lezeniem i ogladaniem telewizji. Zreszta bylo wtedy tez strasznie goraco, temperature w moim slonecznym mieszkaniu mialam ok 35 stopni, noca powyzej 26, brakowalo powietrza. Piatego dnia nudzilam sie juz koszmarnie, jednak sil na to by zabrac dziecko do parku czy na plac zabaw jeszcze nie mialam
Od 6 dnia natomiast checi i sily zaczely powoli wracac. Z entuzjazmem jest jednak tak srednio. Mimo to juz od 6 dnia zaczelysmy jezdzic na plaze i kapac sie w wyjatkowo przyjemnej w tym roku wodzie. Co mnie cieszy najbardziej to to ze calkiem dobrze sie przy tym bawilam.

9 ty dzien i czuje sie w miare. Oczywiscie sa chwile kiedy mialabym ochote skoczyc do apteki, ale to bez sensu, przez godzine poczuje sie lepiej a potem bedzie gorzej niz teraz.

Czy to znaczy ze teraz bedzie juz lepiej, czy moze jest to tylko taka "cisza przed burza" a prawdziwy koszmar dopiero sie zacznie????????
Co moge zrobic by szybciej odzyskac dobre samopoczucie, zregenerowac organizm, miec troche wiecej sily?

blagam odpowiedzcie, napiszcie cos, najgorzej jest byc samemu.


LittleQueenie

Posty: 161
Rejestracja: 2016
15
1


Jeśli brałaś tak długo jak mówisz, to entuzjazm wróci ci najwcześniej po paru miesiącach nie brania. Najgorsze (fizycznie) już za tobą, teraz przygotuj się na skutki psychiczne w postaci dużego dołka. Dobrze chociaż że masz córkę, która pomoże ci jakoś rozświetlić sobie dni.

W międzyczasie dobra dieta + sport to podstawa. Po prostu nie wracaj do kody. Życzę powodzenia w utrzymaniu abstynencji!

...a dokładniej: "Zmiany morfologiczne w mięśniu sercowym i naczyniach wieńcowych zaobserwowane po stosowaniu psylocyny w warunkach eksperymentalnych."
W serwisach należących do Facebooka nie ma miejsca dla narkotyków - oświadczyła wiceszefowa ds. zarządzania polityką globalną Facebooka Monika Bickert. Przyznaje, że nie ma na razie metod, by odróżnić wpis o narkotyku od informacji o leku psychotropowym.

DexPL


Kompetentny
Kompetentny
Posty: 1336
Rejestracja: 2018
416
113


Brawo.

Zakończyłaś część fizyczną detoksu. Teraz część trudniejsza - psychiczna. Potocznie zwana parciem, czy zachowaniem abstynencji. Twój organizm już nie domaga się kodeiny ale twój mózg tak. Przez najbliższe kilka tygodni a może i 2-3 miesiące będziesz miała co jakiś czas taką wielką chęć iść do apteki i kupić thio parcie będzie silne, ale potrwa kilka godzin max. Najważniejsze to żeby nie dać się złamać. Po pewnym czasie będą te parcia coraz rzadsze, a z czasem powinny wniknąć.

Pamiętaj jednak, że nawet jednorazowy powrót do tego leku może skutkować powrotem do ciągu. Wiem, że brzmi to dziwnie, ale tak działa uzależnienie. Pomyślisz sobie. A co się może stać od jednego opakowania? Nic? Nieprawda. Takie jednorazowe wzięcie dla milionów ludzi na całym świecie skutkowało powrotem i dalszym braniem codziennie. Taj jak Ty wcześniej.

Druga sprawa to pustka psychiczna jaką człowiek ma po odstawieniu opioidów. Fajnie, ze masz dziecko i widzę że jesteś z nim mocno emocjonalnie związana. Przejścia jakie miałaś dodatkowo pomagają scalić ten związek (choć teściowa będziesz pewnie straszną;D) jak będziesz miała doła myśl o dziecku, o jego przyszłości. Spędzaj z nim czas, wychodź z domu, baw się. Tylko oczywiście wychodząc z domu omijaj apteki;>

Pomyśl o powrocie do hobby które z powodu kodeiny zarzuciłaś. Jak nie było niczego takiego to znajdź nowe. Poznaj faceta który zapewni Ci doznania, które wcześniej dawała kodeina (tylko nie może to być narkoman albo alkoholik) - to bardzo ważne.

No i jeszcze jedna sprawa - musisz uświadomić sobie, że jesteś narkomanką. Tak, wielkie słowo, ale kodeina jest narkotykiem. Tak więc jesteś narkomanką, ale chwilowo trzeźwą i niebiorącą. Taki narkoman nie może i najprawdopodobniej nigdy nie nauczy się ćpać żadnej substancji "na sportowo"

Dlatego też nie tykaj innych narkotyków i leków, be wyraźnego zalecenia lekarskiego.

Gratuluję tobie szczerze i życzę wszystkiego dobrego na nowej drodze życia. Życie bez kody może być trudne, ale jest realne a nie podkolorowane tymi pieprzonymi tabletkami.

PS. 10 lat brania kody to ogromny czas. Z pewnością poczynił on duże spustoszenia w twoim organizmie. Zacznij powoli się badać w kierunku wrzodów żołądka, uszkodzenia wątroby, problemów z kościami czy innymi organami i systemami. Nic na gwałt, ale cześć po części tak, aby wykluczyć wszystkie schorzenia, które są typowe dla wieloletniego nadużywania kodeiny.

Jeszcze raz gratuluję.

Temat przypinam jako motywator dla innych twierdzących że nie można z marszu, że trzeba substytucję buprenorfiną wprowadzać, że trzeba iść na pełny szpitalny detoks itd.

Otóż wystarczy tylko chcieć - tylko i aż chcieć.


pablosss

Posty: 55
Rejestracja: 2018
12
6


Gratuluję autorce tematu podjęcia ważnej i jedynej słusznej decyzji o zaprzestaniu brania kodeiny. Najważniejsza przy rzucaniu tego typu nałogów jest silna wolna i ogromna motywacja np. do normalnego życia.

Przechodziłem ciąg na opio, który trwał około 7-8 miesięcy. Z tym, że ja niestety miałem nieco utrudnione zadanie, bo grzałem środki dużo mocniejsze od kodeiny : Fu-F, U-47, MAF...
Zdecydowałem się na przerwanie ciągu praktycznie z dnia na dzień, zmniejszając nieco wcześniej dawki (bez tego bym chyba wylądował na sorze). Przez około tydzień objawy fizyczne plus psychiczne, były dosłownie jak najgorszy horror. Nie miałem nawet siły z łóżka się podnieść, żeby sięgnąć po kubek z piciem...A do tego ta bezsenność... Psychicznie nie chciałem nic robić i najchętniej bym umarł. Po tym jak objawy fizyczne ustąpiły (nie całkiem, bo dreszcze czy "gęsia skórka" dalej dawały o sobie znać) nasiliły się za to psychiczne. Dół, brak chęci do życia, ogólnie depresja hard level. Ciągle sobie powtarzałem, że wygram to i że trzeba jeszcze trochę przecierpieć, bo potem będzie znowu jak dawniej. No i miałem rację :) po miesiącu psychika wróciła do stanu w jakim powinna być na co dzień. Wróciły chęci do życia, a radość zaczęły sprawiać najprostsze codzienne czynności. Wcześniej w czasie tego doła psychicznego, przychodziły chęci "żeby sobie ulżyć" i trochę przyjąć, ale powtarzałem sobie, że to nie ma sensu i skończy się nowym ciągiem, bo prawie zawsze w takich sytuacjach tak się kończy. Zaciskałem zęby i cierpiałem, ale wiedziałem, że swoje trzeba wycierpieć i że sam sobie na własne życzenie zgotowałem taki los. Ogromny wpływ na sukces ma odpowiednio silna wola i motywacja. np. praca, dziecko czy ogólnie rodzina.
Także nie masz co się teraz martwić o brak entuzjazmu i chęci do robienia rzeczy, które na kodzie robiłaś z wielką przyjemnością. Też na początku miałem ogromne obawy i podobne lęki do Twoich, ale jak pisałem wcześniej, po miesiącu wszystko wróciło do normy i znowu cieszę się życiem jak wcześniej :) Dodatkowo mam wielkie obrzydzenie do opio, mimo, że wiele razy było cudownie jak w bajce, ale rozsądek i świadomość, do czego to prędzej czy później prowadzi wygrywa. Lepiej w takich przypadkach nie czynić kilku kroków w tył mówiąc sobie: "może spróbuję jeszcze raz, tylko raz, żeby zobaczyć i przypomnieć sobie jak to fajnie było..." , bo można się wpierdolić w bagno z którego drugi raz może nie udać się wyjść...
Szczerzę gratuluję autorce tematu i trzymam kciuki, żeby trwała w trzeźwości.


eth0

Posty: 513
Rejestracja: 2018
73
60


Nie będę powtarzać tego co napisali już przedmówcy, ale polecę dodatkowo mitingi NA lub AA (oczywiście, jeżeli masz możliwość zorganizowania jakiejś opiekunki na kilka godzin raz w tygodniu). W każdym większym mieście są tego typu grupy, łatwo je znaleźć w internecie.
Poznasz ludzi z podobnymi problemami, którzy bezinteresownie są w stanie pomóc innym w wychodzeniu z nałogu, a także możesz po prostu poznać jakiś trzeźwych ludzi, z którymi z czasem zaczniesz spędzać fajnie czas. Oczywiście nie każdemu pasuje forma mitingów, ale wbrew pozorom nie jest to żadna sekta i nikt nikogo nie zmusza do pisania programu 12 kroków, jeżeli ktoś tego nie chce. Polecam spróbować.


Autor tematu

Shall

Posty: 22
Rejestracja: 2018
5
9


Dzieki wszystkim za odpowiedzi i duza dawke wsparcia, tego mi brakowalo. Nie ma to jak rozmowa z kims kto rozumie.

drugim powodem zalozenia osobnego tematu i napisania o mojej walce z koda bylo to ze chce zachecic osoby ktore sie boja detoxu i nie wierza w swoj sukces zeby nie rezygnowaly
MOZNA RZUCIC KODEINE Z MARSZU I BEZ OBSTAWY 50 INNYCH LEKOW, BEZ CALODOBOWEJ STRAZY PRZYJACIELSKIEJ I BEZ PRZEZYWANIA WMOWIONEGO SOBIE KOSZMARU,
wystarczy odpowiednie podejscie

Zanim zalozylam swoj temat czytalam tu na forum wiele innych dotyczacych detoxu po kodeinie i mowiac szczerze bylam przerazona niektorymi wypowiedziami i tym ze niektorzy sie przygotowuja jak na wojne.
Gdybym przeczytala to zanim zaczelam detoks to pewnie dalabym sobie spokoj i grzecznie podreptala po tiokodin bo uznalabym ze po prostu nie mam wogole co marzyc, nie mam szans.

- ja samotna matka, majaca cale zycie i wychowanie 7 letniej corki na swojej glowie, bez zadnej babci, dziadka , partnera czy innej bliskiej osoby do pomocy, nie mam znajomosci wsrod lekarzy i zdobycie nawet tabletek nasennych dla mnie to problem, a do tego jeszcze mam mops na glowie i caly odwyk musi odbyc sie w tajemnicy, bo mi dziecko zabiora (teraz dzieci sa zabierane nawet na podstawie "na wszelki wypadek").
Pomarzyc moge sobie jedynie o pomocy, nawet tak banalnej jak pozmywanie naczyn, zmycie podlogi czy przygotowanie kapieli i obiadu dla dziecka.

Czy to znaczy ze nie mam szans......

Te wielkie przygotowania
..wsparcie i pilnowanie cala dobe...
... tony lekow przeciwpsychotycznych, przeciwlekowych, uspokajajacych, nasennych, antydepresyjnych i jeszcze jakichs substytutow narkotykow ktore maja pomoc odstawic kodeine
.... i wiele wiele innych
Odliczanie do godziny 0 i psychiczne nastawianie sie calymi tygodniami .....


U mnie tego nie bylo i cale szczescie ze tego nie bylo, bo wyobrazenia o detoksie sa 100000 razy gorsze niz sam detox, a czlowiek potrafi wszystko sobie wmowic. powiem wiecej, jak czlowiek wyznaczy sobie date i przez kilka dni lub tygodni przygotowuje sie i czeka na koszmar ktory ma nadejsc, to on naprawde przezyje koszmar. Ale to nie detox bedzie koszmarem, tylko wiara czlowieka w to ze przezywa koszmar.
Tak dziala nasza psychika. Najlepiej sie wogole nie nastawiac i nie robic z tego wielkiego wydarzenia bo to obciaza psychike (presja jest wieksza kiedy robimy cos waznego i wielkiego a im silniejsza presja tym trudniej wytrzymac)
Wyolbrzymianie tego wydarzenia jakim jest rzucenie kody to tylko rzucanie sobie klody pod nogi, to nie pomaga, wiara (czytaj : presja) bliskiej osoby tez nie, bo jak ktos w ciebie wierzy to nie chcesz go zawiezc, prawda? A tu absolutnie nie chodzi o kogos. Tu trzeba byc totalnym egoista i zrobic to dla siebie. Miec swoje wlasne powody.

Ja nie robie tego dla corki, choc wiem ze ona jeszcze dlugo bedzie potrzebowala zdrowej mamy. Poki co mam konskie zdrowie, wiec nie czuje tego leku przed zniszczeniem sobie zdrowia tiocodinem. A na corce moje cpanie raczej pozytywnie sie odbija bo na tabletkach bylam jeszcze lepsza mama, bardziej pogodna, spokojna, mama otwarta na dziecko i jego potrzeby.

moje cpanie nie przeszkadza mojej corce, ale PRZESZKADZA MNIE. TO JA MAM DOSC.

I dlatego mam szanse z tego wyjsc.

Chcialabym tu jeszcze wspomniec o lekach psychotropowych, bo zauwazylam ze duzo osob rzucajac kode lapie sie za antydepresanty, leki przeciwpsychptyczne, nasenne itp, co moze pomoc ale tylko przy wlasciwym stosowaniu i we wspolpracy z lekarzem psychiatra do ktorego trzeba sie udac KILKA MIESIECY przed odstawieniem kodeiny. Psychiatra musi wiedziec o nalogu i o planach odstawienia narkotyku, bo jego zadaniem jest przygotowac nasz organizm do tego. Trzeba sie zapisac do jednego lekarza ktory od tego momentu stanie sie twoim dobrym przyjacielem , z ktorym bedziesz rozmawiac o wszystkim co dotyczy twojego samopoczucia i reakcj na leki. Leki psychotropowe nie dzialaja od razu ich dzialanie rozpoczyna sie, w przypadku niektorych lekow, najwczesniej po jakichs 2-3 tygodniach , w przypadku innych trzeba czekac nawet do poltora miesiaca. Wiele z tych lekow zanim zacznie dzialac to przez pierwsze 3-4 tygodnie wrecz nasila depresje i cierpienie a dopiero pozniej pojawia sie efekt antydepresyjny . Bardzo czesto bierze sie nie jeden lek tylko kombinacje kilku w dokladnie okreslonych dawkach, a zeby znalezc takie polaczenie skuteczne dla konkretnego czlowieka tez potrzeba czasu.
Dobre sa tez stabilizatory nastroju, najlepiej w polaczeniu.
Ale jak juz wspomnialam leki tak,
ale nie na wlasna reke i nie u przypadkowych psychiatrow wykupywane kilka dni przed planowanym detoxem.


A JAK MJIE PRZYCISNIE TO POWIEM TAK :
"DZISIAJ THIOCODINU NIE KUPIE. TYLKO DZISIAJ. Kupie go sobie jutro."
jak jutro mnie przycisnie to wtedy wypowiem to samo zdanie


jezus_chytrus

Posty: 4363
Rejestracja: 2014
358
30


Powodzenia!
Też przez to przechodziłem (równie długie uzależnienie, w dodatku na znacznie większych dawkach) i muszę Cię ostrzec, że kodeina będzie Ci się śniła po nocach jeszcze przez bardzo długi czas. Albo to wytrzymasz, albo wrócisz do brania... jeśli wrócisz, to nie załamuj się, bo porażki w tej "branży" to powszechna sprawa.


Martwa_dziewczyna

Posty: 160
Rejestracja: 2018
15
10


Brawo " siostro" też poproszę trochę Twojej siły i determinacji ..


Autor tematu

Shall

Posty: 22
Rejestracja: 2018
5
9


No to zaczynam 12 dzien.
Czy mnie ciagnie do kodeiny... sama nie wiem. Z cala pewnoscia jest to takie uczucie ze "czegos brakuje" . kodeina daje uczucie blogosci i przyjemnosci (chociaz po tylu latach brania bylo to juz ledwo wyczuwalne, ale bylo) i tego brak.
Ale nie jest to jakies straszne uczucie. Jak po smierci mojej mamy z ktora bylam bardzo blisko mops postanowil NA WSZELKI WYPADEK. W RAZIE GDYBYM MIALA SOBIE NIE PORADZIC Z ZALOBA I SAMOTNYM MACIERZYNSTWEM (choc nikt nie twierdzil ze sobie nie poradze) zabrac moja coreczke do rodziny zastepczej i w jednej chwili stracilam ukochana mame i 20 miesieczna coreczke, wtedy TO bylo straszne uczucie pustki. Wtedy to bylo gigantyczne parcie tyle ze nie chcialam narkotykow tylko corke i bylam gotowa zrobic i poswiecic wszystko. To byl 2 letni detox- i to taki ze doprowadzal mnie do obledu.

....a teraz czuje sie podobnie jak po odstawieniu slodyczy (a bylam od nich na maxa uzalezniona. W domu przeszukiwalam wszystkie katy i jak nie znalazlam czekolady to byla awantura)

O ile samo niebranie kody nie jest jakos specjalnie trudne, tak zalatwianie spraw i wykonywanie czynnosci ktorych doslownie nienawidze mnie przeroslo. Kodeina bardzo ulatwiala robienie tego wszystkiego.
Mam do wykonania zadanie i nie wiem jak mam je wykonać bez kodeiny skoro juz na samą mysl o tym rozsypuje sie psychicznie

Juz teraz pisze o tym i wpadam w panike, bo zrobic TRZEBA BEZWZGLEDNIE a bez kody albo jakiegos innego draga typu amfa nie jestem w stanie.
I co ja mam zrobic?????????

Nie chce i nie mam ochoty brac tiokodinu, zwlaszcza teraz kiedy czuje sie juz prawie dobrze, energia i sily wracaja (2 dni temu czułam sie juz na tyle dobrze i miałam juz na tyle siły, ze zabralam corke 7 lat i siostrzenice 9 lat na Wrotkopiłke -to taka piłka reczna wymieszana z koszykówką tyle ze na wrotkach. Byl tez wrotkoberek i wyscigi. Ogolnie swietna zabawa ktora przy okazji podnosi poziom endorfin. Endorfina to taka morfina wytwarzana przez ogranizm czlowieka)

Ale muszę wykonać zadanie i pytanie co zrobić żeby to zrobić i nie musieć brać kody. A wykonanie tego zadania jest wazniejsze od wszystkiego innego.
Krąży mi po głowie taka mysl ze moze nie bede miała innego wyjscia jak obskoczyc apteki i wtedy na kodeinowym haju bede w stanie wysprzatac cale mieszkanie na blysk i przyjąć babkę z sądu. :wall: :wall: :wall:
Ale to tak nie dziala ze wcisne pauze i zrobie sobie przerwe w odwyku, a po zalatwieniu sprawy nacisne strzałkę by kontynuowac odwyk. Biorac teraz kode wszystko wroci, przypomne sobie jak cudownie mozna sie poczuc po kodeinie tym bardziej ze po 12 dniach przerwy koda zadziala lepiej niz przed odwykiem.
ALE JA TEGO NIE CHCĘ, JA CHCĘ DALEJ KONTYNUOWAĆ SWÓJ ODWYK, JA JUZ POMAŁU ZACZYNAM SIĘ ODZWYCZAJAC OD TYCH CZYNNOSCI ZWIAZANYCH Z KUPOWANIEM I BRANIEM KODY, POJAWIAJA SIE TEZ NOWE DOZNANIA KTORE BARDZO PRZYJEMNIE SIE ZAPOWIADAJA JAK NP TO ZE MOJE SAMOPOCZUCIE NIE JEST UZALEZNIONE JUZ OD TEGO KIEDY I ILE KODY ZEŻARŁAM ILE MAM W PLECAKU I JAK DALEKO JEST DO APTEKI W KTOREJ MOGE TO KUPIC.
A NA SAMĄ MYŚL ŻE MAM IŚĆ DO APTEKI PO THIO ODRZUCA MNIE :#: :#:

Teraz pewnie niektórzy się usmieją bo tym potwornym zadaniem dla mnie jest ...........

........... :oops: :oops: :oops: :oops: :roll: :( :( :( POSPRZĄTANIE MIESZKANIA :wall: :wall: :wall: :wall: :wall: :wall: :wall: :wall:

Tak to wielkie zadanie to posprzatanie mieszkania na błysk, a przez detoks mam straszny syf, od początku detoksu nie ruszylam w domu palcem, nie miałam na to siły.
A ze zycie jest złośliwe to akurat w tym tygodniu przychodzi do mnie zrobic wywiad nie tylko mops ale tez SĄD RODZINNY. Od 5 lat walcze z tymi instytucjami ktore sprawdzaja, wszystko kontrolują i narzucaja mi co mam robic a ja musze tańczyć jak mi zagrają bo jak nie to pod byle pretekstem zabiorą moją córeczkę do pogotowia opiekuńczego albo domu dziecka.
Od tej wizyty i opinii kuratora bardzo duzo zalezy, ja mam wypełnione wszystkie warunki, mops nie ma zadnych zastrzeżeń, przeciwnie są bardzo zadowoleni bo ja niczym wyszkolony pies z entuzjazmem wykonuje wszystko czego chca i co mi proponuja (i tylko tylko ja wiem ile mnie to kosztuje)


Martwa_dziewczyna

Posty: 160
Rejestracja: 2018
15
10


Sprzątanie na trzeźwo to MASAKRA.
i też mnie przeraża .
Ale Ty dasz radę - a jak nie to sprzątnij tylko z wierzchu przed wizytacją i udawaj że jest ok.

Posty: 98 Strona 1 z 10
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 134 uczestników Wejdź na czata

ca8ca4fc387546a89b1d05a2ffc4bef9kadet97  Awatarcanonkod  Awatarjanuszwszechwiedzacy  Awatarandzelika  AwatarStrahlung  Awatarnarcotic_dream  Awatarszybkawysciguwka  AwatarKucharzMietek  Awatarszynszyla  2c4ed23a06b27c9cc9534544e6c03928Guttural  Awataruxuuri  9fef328668940134703c0b53b8128acbkoksiarz36  6f550e7d8d8257ac56d6a84ed5e3dab5piratpc  Awatarxehanort  1b0890ce03e13e83bee6bd73c2a34e56eoeo  Awatarsiddney  0c769f9f1b76c720d09f4afa8a3b8c08lazymilk  e0756dfed76eb2b187cb641445c30097fanfare  e50c0a1566f0c7a702b2ba2ae2619e68Adwocat  1bae16b0abf64fa7cc31db97e154b96bBorowikPL2010  843881ac4a55b05751e222b2f6e2e2a6Iskolaska  bc00ace87234b7d0df2ae5a6626ce610Kokorari  Awatarnexu  Awatarpapiezpolak666  Awatarredalert  Awatarserainox  AwatarApollo  AwatarZX  AwatarLuciferianDawn  894858c6f31df7a0bd1ed92baf2f0da6Diggry  9e86f6f7cbb9f1bbe35575d5588e3cbcmikiunw  AwatardaKNUR  Awataritirritate  e8bc20f482f69e9da82110920f909ba4statyczny  d9c721176f8e56a29519bec653a8ed55poduszkadouszka  Awatarlightinside  ab49d8f3aec862daf594d745b0b6873fwydzielina  Awatarkuls  Awatarletmigo  3a94e8c63aa27aa52e50a9dd17aa39adru_ra  AwatarMDMAsters  Awatarmialek360  ab25d9f2f652aa83620019cee3a89b04johnnyarrived  AwatarGG Allin  AwatarCodeineCups  AwatarPierwotnyWilk  2f9598465bff44af0975f49940d8d16cOlsztyńskiChlor  7220cc2933813305c64d4db68bd0a673Pan Cietrzew 69  AwatarFargrik  AwatarBr0wnSugar  Awatarfoggy  AwatarMendeleev  0d9fd24295ff77b190ecdbe26ebe9309Szarisza  5f376ea46c486d09e84290ec94297626Houpi  AwatarTripowicz  68632bf461562a8ade69044037ebc8b2onbekend  Awatareliot  235964ba3ce495b19df52d9f601c1ea9biel  Awatarcolias  Awatarstrtcode  AwatarLutenson  da01ae7e70097ac273f090899269eaf2antoska23  2d29a9fcb774a378677ba53b3b26c99fSpielzeugmann  683f0b0e312df3e60880b5f08d9ad183Vlad1234  AwatarAdvertisement  AwatarDemis  9974acc77f360e182690c7706509bc69waleczule  58155a578b416c8d60a94bd674d6e625ffenz  d143872f026d3b1684b04ef6d316649aalkoholikzwyczajny  d231c2c0566020682c21d8ae169ab2a7bvh  0fe7fb6dbd8d21e9312de1f49f7213dbiwan27  AwatarNikanna  AwatarUho  Awataroczass  Awatarvirr  a7d77a405a53bb40ad716ed9f2e72c73dermaster66  0cfceb96134949895666cfd73306df74klfpopoe  717f2f6499338c7e83118991e9aafb69americanexchange  Awatarqwertz  Awatarre-ligio  b5eb0da748d81fc3ed3f94fd9f960b6eAminorex  3148ca0378f139c6daf56332ea660385Venlock  Awatarmaniek4356  9176cfffb92c0f1899ac6b81c23a8d00hatemenow1337  8d51d0d4f17880d97750059407302383cocosajkosajan  AwatarUJebany  4ae44d6f8a3a9fcadcb73c4d81b3706aMaleCoNieCo  Awatarmuszkaowocowa  AwatarSzaraOwca  AwatarxSzuLeRx  531543e1c27d1e1d41e7170a7a10904bMartwa_dziewczyna  08b079f77a4535867e206bd60c6dc721Kiwrukytna  50ea6ec6ad5512ad719839c329c10440Riczi  AwatarHeliodora  5bbfd99907952027796d25e17da491c8Receptor  AwatarBelial  3d26a118676104466fbb959b5ab6bd7cicoteras  AwatarAlembik  AwatarSem  50a64d749f1cd0792de9e59b7e78a3cfHytrox  Awatarthcmaster  0322b3415295b4235605ab1880afcc7aKatamaran2  48afbeb4390a91a99e0e27a1da261dd3rogalusek98  df5c49efaa1a955853ebd379277011efrealthing57  Awatarabsolut6  AwatarIvival  AwatarHexaCentauri  2a41565217492d04ce55b9b2e2239ed2heheh  43f3963a4553e83ab22594342aebacb2orygenes  Awatarkalafior91  f4795ecaa99389d69f2bb2ea3a27202aIzakzygzak  Awatarhvze  Awatarmarynia  Awatarboostlab  826df22d6c17690905758a542c082515sombre  9ee3690319159ef19d844e7ae4b7a6afJokefeller  4b8e9210fcf498ace5626f9ddcd228011337xd  9c567d34ef48520a822b3be947feca52politykier  daf72182d60aa8aa46bb1a4145bac8c2najlepszyPszyjaciel  AwatarMrMagnificus  57c7485df0bc92f271c5c90a8701c573mariusz9984  AwatarCristianoTramaldo  6bdf406655c9e9ff31d9890b99ffcea3Belzebub8811  f471a40dc54393b27ef776dbd9a7e578kredka90  cbbe4c814d1c726328e5d3b4aa3043dbVarkus  f8bdc6e780f64a695a809bb760dab6c4trufla1989  37d1693b4e328a244bd7c035f61ddd97gg  229616e1529c569fe79efc3123192c86yewop  AwatarOdczynnik  Awatarwolfster  AwatarAmadeusz626  Awatarmimic  Awatarpomasujplecki  1b0ea014d98e9566a8aac4832249c7d3ksentoss  

Kto jest online

Obecnie tego podforum nie przegląda żaden zarejestrowany hyperrealowicz (1 gość)