Klonazepam- odstawienie a Relanium...

Moderator: Zdrowie

Posty: 7 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2017
Użytkownik nieaktywny
  • 444 / 32 / 0

Witam, opiszę swoj przypadek i proszę o rady rownież o własne świadectwo.
klonazepam 2 mg w dawkach najczęściej 4 mg brałem przez 6 lat. Od 25.12.17 roku robiłem najpierw redukcję, zmniejszając dawki do 2 mg, potem 1 aż od kwietnia jestem bez tego leku. Jako osłonę stosowałem pregabalinę w dawce 150 mg i diazepam 15 mg. Od kwietnia odstawiłem pregabalinę i klonazepam w całości, ustabilizowałem się na 5 mg diazepamu, ktory już ( ta dawka ) zaczął niewystarczać.
W czasie redukcji i odstawienia przeżyłem bardzo wiele reakcji odstawiennych. Rownież teraz, od 18.07. odstawiłem Relanium bez redukcji i zaczęły się cyrki.
Potliwość organizmu, głownie rąk i stop, bardzo nasilone zawroty głowy i lęki ( ktore przeszkadzają mi najbardziej), uczucie jakbym uczestniczył w jakimś Matrixie, chwilowe uczucie odrealnienia, bardzo napięte mięśnie. Nie złamałem się i nic nie biorę, nie piję alkoholu, nie miałem problemow psychicznych, depresji, atakow lęku, przeciwnie, przed klonazepamem byłem zawsze otwarty. klonazepam rownież nigdy mnie nie mulił, teraz ustabilizował mi się sen a po redukcji było tragicznie.
Założyłem ten post, aby zapytać się, jak było u Was?
Czy uważacie, że u mnie zaczęła się regeneracja GABA ? Czy jeśli wytrwam następne 2 tyg., mogą te objawy ustąpić. Jak Kochani wygląda to z naukowego punktu widzenia?
Bywały przrz ostatnie 2 mc dni bezobjawowe ktore plotły się z dniem w ktorym czułem wyżej opisane stany.
Jest naprawdę ciężko ale czuję, ze juz nieco lepiej. A czasu na regenerację, mam tylko mięsiąc.
Zauważyłem, że spacery db mi robią, ale te zawroty, palpitacje serca i teraz lekkie zawroty głowy potęgują moj lęk. Rowniez jestem rozdrażniony, wyczerpany, ciągle piję wodę, mam odruchy wymiotne ( ale nie kończy się to " finałem w ubikacji" ).
Dodam, ze o mojej walce nikt nie wie, leki w tym diazepam brałem od rodzinnego ktory nie miał pojęcia o odstawieniu i robię to bardziej na wyczucie.
Czy wg Was, jestem już na " połmetku" fizycznego odtruwania?
Proszę o rady :)
Jeszcze dodatkowo czuję się taki samotny...

--------------------------

PS. Postarałem się opisać swoj przypadek najlepiej jak umiałem, jednak mogło mi coś wypaść, z tego względu, ze czuję się " dziwnie", nie wiem jak to opisać. Wrazie wątpliwości, proszę o pytania. Dodam tylko, że czuję jakieś wewnętrzne " ciśnienie" i pustkę, choć zrobiłem sobie autoterapię i wiem co było przyczyną domyślną sięgnięcia po uspokajacze. Chcę tylko już czuć się jak wcześniej, bez chemii. Mowię sobie, że klonazepam się już skończył ( aspekt psychologiczny), pragnę tylko aby zmiany w możdżku, cun następowały szybciej. Mija już 7 mcy...( nie wliczam grudnia).
Nie zachowuję się jak kaleka, prowadzę w miarę normalny tryb życia, jednak to jeszcze za mało.
Jak uważacie, czy gdy organizm wyeliminuje diazepam jako ostatni lek uspokajający to zmiany zaczną zachodzić szybciej czy to co odczuwam to raczej kwestia psychiki?

Scalono. taurinnn
Rejestracja: 2014
  • 1772 / 448 / 0

O, znów widzę Twój nick, skrobnąłem wtedy co nieco a propos ew. obstawy lekowej. Odniosę się do dwóch rzeczy.
od 18.07. odstawiłem Relanium bez redukcji i zaczęły się cyrki.
Potliwość organizmu, głownie rąk i stop, bardzo nasilone zawroty głowy i lęki ( ktore przeszkadzają mi najbardziej), uczucie jakbym uczestniczył w jakimś Matrixie, chwilowe uczucie odrealnienia, bardzo napięte mięśnie. Nie złamałem się i nic nie biorę, nie piję alkoholu, nie miałem problemow psychicznych, depresji, atakow lęku, przeciwnie, przed klonazepamem byłem zawsze otwarty. klonazepam rownież nigdy mnie nie mulił, teraz ustabilizował mi się sen a po redukcji było tragicznie.
Raptem 11 dni, więc zupełna normalka. Dla mnie pierwszy tydzień to było regularne delirium, kolejne 2-3 tygodnie już mogłem funkcjonować, ale stopniowo zmniejszające się objawy objawy odstawki nie dawały o niej zapomnieć. Po miesiącu byłem właściwie "normalny", za wyjątkiem obniżonej odporności po stres. Po serii ostrych ciągów (a potrafiłem lecieć ekstremalnie...) ta zwiększona podatność na stres utrzymywała się nawet 3 miesiące.
Czy uważacie, że u mnie zaczęła się regeneracja GABA ? Czy jeśli wytrwam następne 2 tyg., mogą te objawy ustąpić. Jak Kochani wygląda to z naukowego punktu widzenia?
Regeneracja gaba zaczęła się już wtedy, gdy czułeś pierwszy dyskomfort na odstawce klona czy diazepamu. Teraz jest już ona przyspieszona, nawet pomimo kumulacji diazepamu w tkankach. I dobrze, że on tam jest, bo nadmierne przyspieszanie tego procesu jest po prostu niebezpieczne dla zdrowia. Jeśli Ci to psychicznie pomoże, rozumowanie w rodzaju "cierpię dlatego, bo zdrowieję" jest tutaj w pełni uzasadnione.

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o ayahuasce

W ciągu ostatniej dekady nastąpiła ogromna zmiana w amerykańskiej polityce dotyczącej marihuany. Możliwe, że to zapowiedź tego, co może stać się z innymi środkami psychoaktywnymi, które obecnie są zakazane. Publikujemy fragment książki „Gdy rośliny śnią. Ayahuasca, amazoński szamanizm i ogólnoświatowy renesans psychodeliczny”.
Rejestracja: 2017
Użytkownik nieaktywny
  • 444 / 32 / 0

NegatywneWibracje

Dzięki za słowa otuchy, prawdą jest, że dzisiaj czuję się nieco lepiej ale za to mam taki kryzys gospodarki wodnej, że pot ze mnie spływa dosłownie strumieniami.
Dodatkowo wczoraj zaznałem pierwszy raz w życiu, " swędzenia mozgu", nie wiem czy jest to grozny objaw ale nieco się zaniepokoiłem.
Co do regeneracji GABA, tak myślałem, że potrwa to z miesiąc, dziwne mam te stany, raz jest dzień spokoju za tydzień męczarni.
Gdyby nie sama świadomość, że moźna z tego wyjść... to bym się nie podjął.
A powiedz jak u Cb? Jesteś całkowicie czysty czy bywa z tym rożnie?
Rejestracja: 2018
  • 50 / 2 / 0

Hej. Przy odstawianiu klona j relanium dostaliśmy przykazanie od lekarza tranxene naprZemiennie z klonem . 1-1 rano i 1-1 wieczorne. Jak wam się udało zejść z dużych dawek benzo? Macie jakaś złotą instrukcję ?
Rejestracja: 2019
Użytkownik zbanowany
  • 33 / 15 / 0

Sprawdź poradnik prof Ashton na stronce https://benzo.org.uk/polman/index.htm i masz "złotą" instrukcję. Lepszej nie znajdziesz.
Rejestracja: 2017
Użytkownik nieaktywny
  • 444 / 32 / 0

07 października 2019nudanudanuda pisze:
Hej. Przy odstawianiu klona j relanium dostaliśmy przykazanie od lekarza tranxene naprZemiennie z klonem . 1-1 rano i 1-1 wieczorne. Jak wam się udało zejść z dużych dawek benzo? Macie jakaś złotą instrukcję ?

Najważniejsza to silna wola, czasem może dobra :liść: , i iść do przodu.
Ile tego braliście, może jakieś mixy?
Rejestracja: 2017
  • 175 / 24 / 0

Tzw. długofalowe objawy odstawienne, mimo, że jest git co jakiś czas może być dół i chęć na pigułkę, ale olej to. Niewalącym też się tak zdarza. Potraktuj to jako gorszy dzień i tyle. Jak jeszcze nie masz żadnych zaburzeń psychicznych a brałeś czysto rekreacyjnie to już wogole spox. Gorszy dzień trafi się raz na tydzień, może dwa. Potraktuj to jak zwykłą chandrę i nie kojarz od razu z objawami odstawki.
Posty: 7 Strona 1 z 1
Wróć do „Opisz swój przypadek”
Na czacie siedzi 1608 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości