Kodeina okazjonalnie?

Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Kuchni [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 147 Strona 14 z 15

jezus_chytrus

Posty: 4779
Rejestracja: 2014
422
36


Potwierdzam - bieganie to najlepszy nałóg pod słońcem. "Niestety" jak to nałóg rządzi się tymi samymi prawami. Chce się częściej i więcej. Pogoda schodzi na dalszy plan i od biegania jest mnie wstanie powstrzymać tylko silna ulewa / gradobicie : )
Polecam - stan psychiczny po 40-45 minutach wysiłku jest boski!
Efekty tego nałogu są w gruncie rzeczy same pozytywne. Poza endo-fazą, w dłuższej perspektywie bardzo dobrze robi na sylwetkę. Kondycja i sprawność fizyczna znacznie się podnoszą. Bieganie zimą hartuje organizm (i ducha), co skutkuje praktycznie brakiem przeziębień itp. Dodatkowo często można przebiec kilka kilometrów za zgrabnym tyłeczkiem w leginsach, co czyni całą zabawę jeszcze bardziej atrakcyjną : )


UJebany

Posty: 4831
Rejestracja: 2011
285
184


@jezus_chytrus
Jednak zamiast biegania...wole kodeinę ;)

Opracowanie względnie świeże i opublikowane w periodyku szacownym, czyli przynajmniej formalnie rzecz biorąc z tych poważnych. Sprawdźcie, jak ma się do wiedzy praktyczno-potocznej ;)

Drevolt

Posty: 1407
Rejestracja: 2015
86
19


05 grudnia 2018Uroboros pisze:
01 sierpnia 2018Drevolt pisze:
smieszy mnie czytanie wypocin takich glupich ludzi zyjacych w wyparciu ze oni to tylko okazjonalnie i sie nie wpierdolą na pewno xD
Oj, Drevolt ;). Zapomniał wół, jak cielęciem był. Sam kiedyś rozważałeś branie na sportowo, a dziś reagujesz agresją na podobne rozważania. Co innego jest uświadamiać, co innego szkalować i drwić. Trochę jak stary alkoholik, który umiera ze śmiechy z widoku młodszego kolegi, który porzygał się 'ledwie' po pół litra %-D.
01 sierpnia 2018nowyjastaryja pisze:
Wygląda to jak próba wjebania się na siłę. Sam próbowałem wjebać się psychicznie i się nie udało. Do tego służą lepsze opio.
01 sierpnia 2018GG Allin pisze:
ŻE KURWA CO?
Dżi Dżi - serio tak cię dziwi, że ktoś chciał się wjebać w opio na siłę ;)? No, w sumie u niezachwianych psychicznie i emocjonalnie ludzi to może i normalne. Ja osobiście swój pierwszy ciąg na kodzie zacząłem specjalnie. Wcale nie działała (i żadne opio do dziś nie działa) na mnie tak jak na innych, raczej taki dodatek niż pierwszoplanowy aktor mej fazy. I nie ciągnęło mnie wtedy do kody, bo po przeczytaniu setek historii z hajpa miałem automatyczny odruch Pawłowa na słowo "opio" : ZŁO OSTATECZNEEE...
Dziś zastanawiam się, czy to 'specjalne' rozpoczęcie ciągu, to nie był to bardzo skomplikowany mechanizm oszukania swego ego przez prymitywną podświadomość, która pragnęła prostego zaspokojenia instynktu szczęścia (coś jak wmawianie sobie, że boli cię ząb, czy plecy, żeby tylko łyknąć tramal). A było to tak, że byłem kurewsko, nieszczęśliwie zakochany. Tak, że skończyło się to próbą samobójczą. Kobieta zajmowała 23/24 godziny mojej doby (tzn. w mojej głowie). A, że od dzieciństwa moim jedynym marzeniem było mieć żonę i rodzinę - byłem mocno zdeprawowanym romantykiem. Całe moje życie było oparte na nieszczęśliwych miłościach, więc gdy zauważyłem, że po kodeinie zupełnie znika potrzeba miłości - stało się to bardziej kuszące niż sama faza (która szczerze mówiąc była taka sobie). Przez wiele miesięcy brałem kodeinę albo z przyjacielem (puszczając jego murzyńskie nuty o purple swag i eksploatując fazę), albo gdy wracałem zapłakany do domu, bo widziałem z człowiekiem, którego również uważałem za przyjaciela (swoją drogą pierwszy raz z kodą też był w takiej sytuacji). Czyli dość rzadko. I nie ciągnęło mnie dopóki nie postanowiłem skończyć raz na zawsze z miłością. Od tamtej pory wiele kobiet było w moim życiu, ale oprócz seksu i przyjaźni z żadną mnie nic nie łączy. Żadnej do siebie do dopuściłem, tzn. do wnętrza mojego serca i umysłu. Opioidy wypłukały mnie z uczuć i nawet nie wiem, czy tego żałuję, czy nie.

Uff, sorry za takie wynurzenia, ale dawno mnie tu nie było i chyba kisiłem w sobie przez wiele tygodni potrzebę jakiegoś chwilowego ekstrawertyzmu.
02 sierpnia 2018Syropik pisze:
Nie umiem. Nie umiem się pożegnać z opio na zawsze. Nie umiem go wymienić na alkohol. Jestem w potrzasku. Albo zacząć żreć codziennie od nowa, ale zaprzepaścić swoje życie, albo chodzić codziennie wkurwiona, ale być normalnie funkcjonującym człowiekiem. Ciekawe jak będzie wyglądać moja przyszłość...
Moim zdaniem to wszystko kwestia chemii. W ciągu tygodnia brakuje ci wrażeń, a więc naturalnego źródła neuroprzekaźników. Jestem już zmęczony pisaniem, więc pokrótce ci napiszę, że najlepszy jest jogging, bo dostarcza i serotoniny, i endorfiny, a wymaga tylko nieco ponad pół godziny dziennie. Efekt czuć już po pierwszym razie, a uzależnia prawie jak koda ;). A jak nie, to nie wiem, jakaś dieta z tryptofanem naturalnym; witamina d3; może dziurawiec (bo to słabe iMAO, czyli antydepresant) - oczywiście najpierw o tym poczytaj, czy w ogóle możesz to pić, bo to zioło to nie zabawka. W skrajnych przypadkach SSRI. Musisz po prostu podnieść sobie poziom neuroprzekaźników w środku tygodnia bez używek. Może wtedy i koda przestanie cię tak kusić?
znajdz mi te posty, juz jeden mi pisal ze niby pisalem na poczatku ze ja to sie nie wpierdole, przeszukalem specjalnie swoje posty z poczatku istniena na tym forum i pokazalem mu ze sie jednak mylil
i czemu sie kurwa chuju jebany nie odzywasz przez tyle czasu a wczesniej mi piszesz o ciezkiej chorobie, myslalem ze nie zyjesz


jezus_chytrus

Posty: 4779
Rejestracja: 2014
422
36


@UJebany
Zrozumiałe : ) Ćpanie opio i sport raczej nie idą w parze (choć u mnie przez długi czas wjebania w kodeinę sport przewijał się regularnie w postaci koszykówki).


guccilui

Posty: 1432
Rejestracja: 2017
167
162


Zależy o jakim opio mówimy i o jakim stopniu nałogu, początkujący-średniozaawansowany kodeiniarz może ogarniać sport, później to już jest coraz cięższe, a na mocniejszych opio to już jest wyzwanie, gdyż nie ma w ogóle motywacji do tego z różnych powodów.


jezus_chytrus

Posty: 4779
Rejestracja: 2014
422
36


Racja. Im dalej w las, tym bardziej pozostaje już tylko narciarstwo statyczne.


TiHKAL

Posty: 78
Rejestracja: 2017
4
6


@jezus_chytrus u mnie tak samo, przewijalo się z raz dwa w tygodniu i do tego 4 dni treningu interwalow na rowerze po pracy. Więc jak najbardziej się da i nie czuć spadku znacznego wydolnosci i siły na drugi dzień po braniu.


jezus_chytrus

Posty: 4779
Rejestracja: 2014
422
36


Ja ten sport traktowałem wtedy jako takie uspokojenie sumienia : ) Musiałem wypocić się przez 1.5 h, żeby później cieszyć się kodeiną. Takie oszukiwanie siebie...
Kiedyś miałem tak z fajkami - postanowiłem, że zapalę tylko... po wjechaniu rowerem 5-6 km pod górę (i tak jeździłem 5 x dziennie).


januszpe

Posty: 92
Rejestracja: 2017
4
16


Wiecie co, ja tak się zastanawiam trochę, i takim moim prywatnym wnioskiem jest to, że opiowractwo w większej mierze wynika z jakiejś tragedii życiowej, bądź przez ogólny zarys 'życiorysu' osoby wjebanej - często pasmo niepowodzeń, bądź ogólnie niewielkie powodzenie w zyciu. . To trzymanie się w ryzach typu raz na 2tyg, tydz itd. będzie konsekwentnie trzymane, dopóki nie wydarzy się w życiu coś negatywnego. I wtedy jest "przełom" - TO, to słynne wjebanie. I wtedy ta negatywna sytuacja może zostać zaleczona wiadomym środkiem, wtedy te poprzednie próby ograniczania zostają złamane i podejmujemy na własną rękę leczenie (np. epizodu depresyjnego) - długofalowo i bardzo intensywnie, jeśli wiecie o co chodzi :) pewnie Ameryki nie odkryłem, ale no. I w sumie podobnie było na moim przykładzie - trzymałem się półtorej roku, wiedziałem że prędzej czy później się wpierdole, tylko nie wiedziałem kiedy przydarzy mi się w życiu coś, co o tym zaważy - to trochę jak oczekiwanie na wyrok :) No i sie wydarzyło, i tym o to sposobem biorę codziennie 450, a wcześniej było 150 przez pół roku co 2 tyg i przez rok 300 również co 2 tyg. I moim (nie)skromnym zdaniem śmiem twierdzić, że większość przeszła przez podobny proces.

ps. też pisałem tutaj, tj. na forum że się nie wjebie %-D %-D


Seken

Posty: 477
Rejestracja: 2012
Użytkownik zbanowany
67
18


10 grudnia 2018januszpe pisze:
Wiecie co, ja tak się zastanawiam trochę, i takim moim prywatnym wnioskiem jest to, że opiowractwo w większej mierze wynika z jakiejś tragedii życiowej, bądź przez ogólny zarys 'życiorysu' osoby wjebanej - często pasmo niepowodzeń, bądź ogólnie niewielkie powodzenie w zyciu. .
Ja natomiast jestem zupełnie odmienego zdania. Wyobraź sobie początek życia, przychodzisz na świat w bardziej lub mniej zamożnej rodzinie. Rodzice cię kochają, ewentualnie nie mają dla ciebie tyle czasu ile byś chciał. Idziesz do podstawówki jesteś lepszym lub gorszym uczniem, kończysz szkołę. Kontynuujesz naukę, masz lub nie masz pomysłu na siebie (tak jak zdecydowana większość). Tak wygląda życiorys znakomitej większości ludzi, gdzie tu życiowe tragedie? Znam ludzi którzy mieli najróżniejsze od śmierci matki w młodym wieku po wypierdolenie ze studiów, które miały być ich przyszłością na "kobiecie życia" która się puszcza kończąc i żaden z nich nie wjebał się w dragi tak jak ja, mimo że w życiu nie zastałem żadnej tragedii. Jak wygląda ta mityczna sytuacja, przez którą zaczynasz wpierdalać więcej leków niż króliki doświadczalne? Uzależnienie to nie są ludzie co przeżyli tragedię. Uzależnieni od narkotyków to ludzie, którym czegoś w życiu brakuje.
To trzymanie się w ryzach typu raz na 2tyg, tydz itd. będzie konsekwentnie trzymane,
Nie, nie będzie. Tak samo jak byłeś mały nie mogłeś doczekać się wielu rzeczy i gdyby nie to, że nie miałeś na nie wpływu to byś nie doczekał. Tutaj sam dozujesz sobie "szczęście".
dopóki nie wydarzy się w życiu coś negatywnego. I wtedy jest "przełom" - TO, to słynne wjebanie.
To dlaczego pojawia się coś pozytywnego TO słynne wjebanie nie przemija i nie odechciewa nam się żreć tej chemii?
pewnie Ameryki nie odkryłem, ale no. I w sumie podobnie było na moim przykładzie - trzymałem się półtorej roku, wiedziałem że prędzej czy później się wpierdole, tylko nie wiedziałem kiedy przydarzy mi się w życiu coś, co o tym zaważy - to trochę jak oczekiwanie na wyrok :)
No własnie!! Nie wiedziałeś, że się wpierdolisz. Ty już byłeś wpierdoolony tylko nie rozumiałeś tego.
No i sie wydarzyło, i tym o to sposobem biorę codziennie 450, a wcześniej było 150 przez pół roku co 2 tyg i przez rok 300 również co 2 tyg. I moim (nie)skromnym zdaniem śmiem twierdzić, że większość przeszła przez podobny proces.
Tutaj dochodzimy do pytania w samo sedno. Po co ćpałeś (i to regularnie!) skoro byłeś szczęśliwy? Jeżeli brałeś kodeinę z równym (mniej więcej) odstępem to znaczy, że już wtedy było coś nie tak.

Nie twierdzę, że to ja mam rację. Może po prostu pochodzimy z dwóch innych światów i mamy inne postrzeganie na te sprawy.

Posty: 147 Strona 14 z 15
Wróć do „Kodeina”
Na czacie siedzi 69 uczestników Wejdź na czata

AwatarxSzuLeRx  75a6953836ac6533d88be07066ab3ea7TimToMit  AwatarMrMagnificus  AwatarPjaq  AwatarMendeleev  AwatarGanjaBot  AwatarDemis  3981f620a35c9430c5edbac6a428095aknt8841  AwatarTripowicz  c4bebf56a1e9538b5df2b535a43e0a6fAhpuch  d15900dd5f29cadf93ab97680fd9eb02hydrochlor  AwatarPierwotnyWilk  1f8a326405277d94d9a2874986d72685psxxx  AwatarCzarli Hustle  Awatarrozgar  AwatarCristianoTramaldo  4ae44d6f8a3a9fcadcb73c4d81b3706aMaleCoNieCo  AwatarZX  AwatarPsychopath  AwatarBetterThan  bc00ace87234b7d0df2ae5a6626ce610Kokorari  AwatarAmffaa  235964ba3ce495b19df52d9f601c1ea9biel  Awatart.rydzyk  AwatarTiHKAL  843881ac4a55b05751e222b2f6e2e2a6Iskolaska  Awatarunknown  37d0651be1530ba7d6ac72aefb97eee9magell  Awatarturururum  AwatarvoLsky  AwatarUJebany  dff4fa6c4ef3616848c6b47db47a7885jartexxx  Awatarlady in the radiator  29384162fbb37bd1fd7c7befdf8ff644itirritate  eb08affbcf4b1f9ea463ad5edf461ac5euforiaaa  6bdf406655c9e9ff31d9890b99ffcea3Belzebub8811  Awatareasilybored  f8bdc6e780f64a695a809bb760dab6c4trufla1989  9377aca005f813f6d4bc2e009fd281d0ciekawska_Pani  Awatarhpk666  Awatarpomasujplecki  671e56fba73315a24cdd571d3fe52749DrsRaker  AwatarNathan  Awatar__  8d9969ec0fcc06881c94807faebcf294Yoorithi  Awatarsfiksowany  37a8b3f80a6238a58fd146cbf5f83832justintime1  0ee2f4af756595765c1c4479fd10c34fADDcoder  Awatarnarcotic_dream  1b9d789b5979a67582bef8add882f007Kdpog  596772da9849be9ea5bf30382fff328cvBezTalencie  Awatarqabriel  e8bc20f482f69e9da82110920f909ba4statyczny  cbbe4c814d1c726328e5d3b4aa3043dbVarkus  Awatarsafehigh  617f880d1d7b29da7ea756e3fc9eedabmagnumxopus  ce51f31be307de4285ba1209277c6ac1asocialprox  ab49d8f3aec862daf594d745b0b6873fwydzielina  Awatarqwertz  3a94e8c63aa27aa52e50a9dd17aa39adru_ra  AwatarvisitorQ  Awatarzioloziolo  2e76ec78b5da19ed574091561e661e77jeanette111  92393884ce7b50c381619584dc3c07f0Leiff  AwatarHanHaay  AwatarZieloonyWidmo  Awatarfission  a8b039441ce8236da3f9de5aace7b32ftostere1one  AwatarInfamis  

Kto jest online

raabe (3 gości)