Ja się nie wjebię - knajpa kodeinowa v5/ sposób na dwie paczki ankieta

Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.

Moderator: Opioidy

Posty: 3005 Strona 287 z 301

Sposób na dwie paki

37%
Na dwa paragony poproszę
99
6%
Ale jak to jedna? U konkurencji dają dwie
15
2%
Prawienie komplementów
4
9%
Symulowany kaszel / ból zęba
23
4%
Udawanie nieobliczalnego ćpuna/ bycie nieobliczalnym ćpunem/groźby
11
5%
Załatwienie recepty
12
1%
Podrobienie recepty
3
3%
Branie na litość
8
9%
Podejście do drugiego okienka
25
16%
Wyjście z apteki i ponowne wejście
43
6%
Łączenie różnych produktów z kodeiną np antek + tjoko
16
3%
Łapówka
7

Liczba głosów: 266

Rejestracja: 2018
  • 1129 / 328 / 0

Zawsze są tańsze opcje i to z wysyłką nawet. Ale powodzenia.
Rejestracja: 2018
  • 583 / 45 / 0

Skurwysyny już knują. Kiedyś thio był za 9zl, potem jak często kupowałem to skurwysyny zmienili cenę na 12zl (!), a teraz po czasie kupowałem thio po 9zl, a dziś już podnoszą.

Indyjskie Polowanie Na Charas

Do produkcji haszyszu można używać wielu metod, ale charakterystyką tego pochodzącego z Malany było to, że wycierało się go z rośliny wyłącznie rękami, bez użycia żadnych rozpuszczalników, ani zaawansowanych technologicznie rozwiązań. Taki haszysz określa się właśnie jako charas. Ze względu na prostotę tej metody, charas zyskał w Indiach, Pakistanie i okolicznych regionach wielką popularność.

KAS ujawniła przemyt kokainy w cukierkach [+video]

Funkcjonariusze KAS wykryli na lotnisku Chopina przemyt ponad kilograma kokainy. Narkotyki ukryte był w cukierkach, w bagażu obywatelki Brazylii podróżującej do Polski. Wartość rynkowa ujawnionych narkotyków to pół miliona złotych.
Rejestracja: 2018
  • 1129 / 328 / 0

Też mam taką aptekę. O dziwo przed sprzedażą pompek i igieł nie mają oporów, ceny też zawsze te same.
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 1010 / 198 / 2

Wolny rynek, co zrobisz... pozostaje iść do innej.
Rejestracja: 2018
  • 14 / 2 / 0

14 maja 2019RekreacyjnyHarry pisze:
Skurwysyny już knują. Kiedyś thio był za 9zl, potem jak często kupowałem to skurwysyny zmienili cenę na 12zl (!), a teraz po czasie kupowałem thio po 9zl, a dziś już podnoszą.
Pewnie chodzi o aptekę "DOZ"/ "Kwiaty Polskie"? Te dwie sieci omijam szerokim łukiem, bo ceny mają w nich z kosmosu i lubią je podnosić z dnia na dzień. W mojej okolicy w DOZ też takie ceny - 12 zł za dziesiątkę, w Kwiatach Polskich 14 (!) zł.

Co do dostępności szesnastek - teraz mam swoje stałe apteki i do innych nie chodzę, ale kiedyś kupowałam też w jednym ZIKO. Nigdy nie mięli szesnastek, po pół roku przerwy jak wpadłam po drodze, okazało się, że jednak już są. Ucieszyłam się, bo mam tą aptekę po drodze z uczelni i cena była niska (11 zł). Kupiłam tam dwa razy, za trzecim okazało się, że znowu mają tylko dziesiątki. Zapytałam, kiedy będą 16 i dowiedziałam się, że farmaceutka, która raz je zamówiła, zgarnęła za to opieprz od kierownika :cojest: To samo było w "Dr. Max" - farmaceutka mi wyjaśniła, że mają odgórny zakaz zamawiania szesnastek. Nie wiem, z czego to wynika, bo przecież szesnastki tak samo jak dziesiątki są bez recepty, a zawartość kodeiny mieści się w wyznaczonym limicie. Wychodzi na to, że niektóre sieci po prostu mają taką dziwną politykę.Nie wiem, jak jest w innych miastach, ale jeśli jest podobnie, to nie pozostaje wam nic innego, niż szukać aptek pod innym szyldem, bo tu wcale nie chodzi o sympatię/ antypatię farmaceutów, tylko o ich wewnętrze zasady. Chociaż, jak nie wiadomo, o co chodzi, zapewne chodzi o pieniądze, bo tak się składa, że w tych aptekach mają na ogół stosunkowo wysokie ceny. Zgaduję, że zwyczajnie nie opłaca im się sprzedawać szesnastek za te 11-14 zł, jak mogą sprzedawać dziesiątki za dychę. Ludzie, którzy biorą Thio na kaszel i tak u nich kupią, bo skąd mają wiedzieć, że wszędzie indziej jest taniej, a my, to wiadomo - jak się nie ma czasem wyboru, to się nie patrzy na cenę. Ewentualnie bardzo nie chcą zostać ćpun-friendly :pacman:, a przy takich cenach mają od nas spokój.
Rejestracja: 2017
  • 1894 / 317 / 2

Tak, niektóre apteki mają bardzo surowy rygor i najchętniej kierowniczka przy okienkach by naszykowała jakiś kij do odpędzania ćpunów. Pisałem już o jednej, gdzie PO ROKU nieobecności (gdzie rok wcześniej powiedziano mi, że thio się skończył i będzie w poniedziałek jak zamówią) przechodząc tam wstąpiłem, mówię chuj tam spróbuję. Był poniedziałek, południe, więc dostawa na bank była. A stara farmaceutka oczywiście "nie ma thiocodinu". Ale to ich sprawa, skoro nie chcą zarobić. Nie wiem czy poczują się lepiej że nie sprzedadzą?

W jednej aptece farmaceuta na pytanie o 16ki upierał się, żę są na bibułę :-D nie chciało mi się kłócić nawet. Kiedyś to kurwa było, wpadasz, 6 thiocodinów po 6,50 paczka, dziękuję do widzenia....
Rejestracja: 2018
  • 14 / 2 / 0

@guccilui Ja też tego nie rozumiem, ale się nie przejmuję takimi ludźmi, bo mam szczęście do farmaceutów, więc jak mnie gdzieś nie chcą, to się nie pcham na siłę (chyba, że ktoś mnie wyjątkowo wkurwi i chcę mu zrobić na złość) :)

W jednej z aptek, w której bywam codziennie, raz na jakiś czas na zastępstwo za właścicieli jest jeden pan farmaceuta. Jako iż rzadko tam bywa, a za każdym razem na mnie trafiał, to szybko ogarnął, co do czego. Jak to zwykle bywa, wywiązała się między nami rozmowa z serii, czy aby przypadkiem nie potrzebuję pomocy, bo mógłby mi dać kontakt do terapeuty od uzależnień. Nigdy się nie wypieram i mówię jak jest, więc tak też było z nim: powiedziałam mu, że takie sobie wybrałam życie i dziękuję, ale nie potrzebuję pomocy, jak będę chciała, to sama rzucę, ale się na to nie zapowiada w najbliższym czasie. Na ogół na tym się kończy, ale z nim się na tym nie skończyło. Nie, nie namawia mnie, żebym rzuciła, ani mnie nie potępia. Wręcz przeciwnie, jak się spotkaliśmy miesiąc później, to mi powiedział, że sobie to przemyślał i w sumie, to... Jakby to ująć w słowa, bo nie chcę przeinaczyć faktów... Nie, że mnie podziwia, tylko raczej szanuje. Szanuje za to, że jestem szczera, bo większość ludzi jednak się nie przyznaje do takich upodobań. Opowiedział mi o koledze, który, co prawda, uzależniony był od innej substancji, ale równie często bywał w aptekach, a mimo tego, nie miał odwagi przyznać się do ćpania. Stwierdził nawet, że rozumie, że zwyczajnie podjęłam w życiu taką, a nie inną decyzję. Podobno bardzo dałam mu do myślenia i po prostu zdołał spojrzeć na to wszystko z innej perspektywy. To w sumie miłe, że czasem udaje się złamać pewne stereotypy. W sumie, to tak się przyzwyczaił, że co miesiąc się widujemy w tej aptece, że jak pewnego dnia tam nie wpadnę, to chyba pomyśli, że coś mi się stało, bo nawet jak przychodzę o późniejszej godzinie, zawsze mówi, że już się zastanawiał, czy będę. Chociaż pewnie by się ucieszył, gdybym nie przyszła, bo to by znaczyło, że z tym skończyłam. Nie próbuje mnie do tego skłonić, ale nienachalnie stwierdził, że po prostu trzyma kciuki. Czasem sobie pożartuje, że gdyby wziął jedną czwartą mojej dobowej dawki, to pewnie by przestał oddychać. Ogółem, miło jest zobaczyć uśmiechniętą twarz na swój widok, zamiast potępienia w czyichś oczach. Tutaj jakoś tak się ułożyło, że generalnie mam dobre kontakty, nie tylko z nim, ale też z innymi farmaceutami, więc od dawna nie muszę się przejmować tym, czy ktoś mi przypadkiem nie odmówi sprzedaży. Zmierzam do tego, że nie warto udawać. Kultura osobista i uśmiech działają zdecydowanie lepiej, niż symulowanie kaszlu, czy kupowanie Thio niby "dla babci". Jasne, że nie wszystkich da się do siebie przekonać. Czasem trafia się ktoś z poczuciem misji, ale takie osoby najlepiej zostawić w spokoju, żeby sobie żyły w tym swoim idealnym świecie, bez zakłóceń w naszej postaci. Zaraz ktoś mi pewnie powie, że mam łatwiej, bo jestem kobietą (kwestia właśnie stereotypów) - wręcz przeciwnie. Z moich doświadczeń wynika, że z mężczyznami farmaceutami jest trudniej, jak się jest płci żeńskiej - zresztą widać to nawet tu na forum. Podwójne standardy, hipokryzja - większość facetów ma jakieś dziwne, zbiorowe poczucie odpowiedzialności za kobiety, bo przecież dziewczynie nie wypada ćpać.

Nie cytujemy posta bezpośrednio nad swoim. taurinnn
Rejestracja: 2017
  • 427 / 14 / 0

Zyrtec+240mg thioco+lufka haszyku i się zrobiłem jak nigdy %-D
Rejestracja: 2017
  • 427 / 14 / 0

Zyrtec+240mg thioco+lufka haszyku i się zrobiłem jak nigdy %-D
Rejestracja: 2019
  • 266 / 55 / 0

No i bang, dwa tygodnie na czysto poszły się jebać. Wczoraj po terapii poczułam się chyba zbyt pewnie i skończyło się to nocną wycieczką do całodobowej. Mieli tylko dziesiątki ale i tak po takiej przerwie porobiło całkiem przyjemnie.
Dzisiaj rano pierwszy raz poprosiła mnie o dowód, chyba musiałam wyglądać jak wystraszony kinder ćpun, a babka chyba miała nadzieję że jednak nie mam tych 18 lat i w ten sposób uratuje mnie przed ćpuńskim losem. No cóż, chyba zniszczyłam jej marzenia :D
No nic, trochę sobie poćpam w ciągu i tak już zjebałam to co to za różnica. Jak pomyśle, że znowu mam przeżywać to samo po odstawce to mi się żyć nie chce ><
Posty: 3005 Strona 287 z 301
Wróć do „Opioidy - knajpa”
Na czacie siedzi 161 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: czarnykot i 0 gości