Odtruwanie się od opiatów by DexPL ... a także wasze doświdczenia związne z wychodzeniem z uzależnienia.

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 896 Strona 90 z 90
Rejestracja: 2015
  • 1465 / 222 / 0

@DexPL Nie wiem mnie tam do opiatów nigdy specjalnie nie ciaglo, był to tylko mechaniczny schemat narkomani który okazał się mocno zależny fizycznie co imitowalo nawet reakcje psychologiczne, natomiast do tej pustki i głodu który dopiero się pojawi w przyszłości nie sposób się z Toba nie zgodzić. Ale to chyba chodzilo Ci o psychiczna zależność do narkotyków a nie stricte opio?
Pytam bo jestem właśnie przygotowany na tą okoliczność, kiedys po 6msc abstynencji się złamałem właśnie z tego powodu, kumulujące się napięcie i pustka zmusiła mnie do nawrotu. Nie były to opio wtedy ale one naturalnie przyszły w parze w kolejnych etapach nawrotu tego zespołu i to bardzo niefortunnie. Mam nadzieję że zmiany w mózgu po opio nie pogorszą tego procesu i za kwartał będę jak przed tym 1,5 rocznym ciągiem. Narazie czuje się okej, fizycznie nie mogę narzekać mimo że nie jest jeszcze normalnie bo nadal mam rowerki, bardziej w tym momencie powstrzymuje się przed paleniem niż myśleniem o innym używaniu. Za miesiąc dwa abstynencji myślę że będę mógł coś więcej powiedzieć, póki co to jedna niewiadoma, i sprowadza się do tematu detox ogólny nie tu. Choć z opio mogę osiągnąć sukces używanie używek do których mam większą słabość utrzyma mnie w tym samym miejscu.

Pozdrawiam.
Rejestracja: 2010
  • 1035 / 54 / 0

Też narozrabiałem, tylko z kodeiną - z rok już ładuję, potrafiłem parę razy wziąć 630 mg, na szczęście szybko zszedłem na 240 - i teraz redukuję o jednego tabsa dziennie. Nadal dobrze na mnie działa, jest przyjemny wjazd, a wyczuwalne działanie (ciepło w brzuchu, nogach i plecach) to utrzymuje się z 1,5, max 2 godziny. Uważam, że to i tak cud, po takim czasie. Wiadomo, jeżeli chodzi o każdą odstawkę, jak i ewentualnego skręta, to duża jego część siedzi w głowie. Na szczęście nie biorę do tego innych leków jak benzo czy antydepresanty, więc zadanie jest z grubsza proste. Wielokrotnie oferowano mi dostęp do oksykodonu i metadonu, ale nie skorzystałem. Mam doświadczenie z apteczną morfiną, Tramalem i PST, raz zrobiłem ten błąd - zamieniłem słabszy opiat na silniejszy i oczywiście żałowałem. Skręt po kodzie, jak się zredukuje do małych dawek, to lekka grypa. Zejście z morfiny natomiast, robione na szybko, jest dla mnie nie do opisania. Za to skrętu po heroinie, albo fentanylach, sobie nie mogę wyobrazić - słowa wiele mogą oddać, ale ten cały zespół objawów, indywidualna psychika, ogólny stan zdrowia i sytuacja życiowa, to składa się w obraz cierpienia ludzi próbujących się uwolnić. Szanuję tych, którym się ostatecznie udało i życzę powodzenia tym, którzy dopiero wchodzą na tą drogę.

Nie takie halucynogeny straszne, jak je malują

Związki halucynogenne kojarzone są przede wszystkim z ich rekreacyjnym przyjmowaniem. Jednakże informacje zarówno na temat mechanizmu działania, jak i właściwości farmakologicznych halucynogenów są znacznie mniej rozpowszechnione. Większość dotychczasowych badań skupiała się na spektakularnym działaniu związków halucynogennych, pomijając ich interesujące właściwości uzyskiwane poprzez zastosowanie niższych dawek, tzw. mikrodawkowanie. Obecnie obserwuje się nawrót zainteresowań związkami halucynogennymi w zastosowaniach medycznych, o czym świadczy wiele publikacji naukowych.

Konopie na miejskim trawniku. Obok tabliczka ''Nie wpuszczać psów''

Straż miejska w Warszawie otrzymała zgłoszenie o hodowli konopi na jednym z trawników na Bemowie. Obok ktoś postawił tabliczkę z napisem: „Wysiana łąka, prosimy nie wpuszczać psów”.
Rejestracja: 2015
  • 1465 / 222 / 0

Próbowałem przetrwać na sucho bez pregaby ale skręt dalej trwa, mniejszy ale dogłębny, są bóle mięśni częsta sraka mega dyskomfort i poty nocne , mimo 2 tyg nie brania kodeiny. Nie da się funkcjonować chodząc do roboty, wracam do pregabaliny. Nie przycpam na pewno ale jak to się będzie ciągła mniej lub bardziej najbliższe miesiące to będzie jakiś koszmar.
Rejestracja: 2018
  • 2865 / 1165 / 1

Nawodnij się. Ma Ci kto założyć wenflon i podać PWE dożylnie? Jak nie to dużo elektrolitów. Odwodnienie po 2 tygodniach odpowiada za 50% tych objawów.Może nawet większość. Na rowerki brałeś iporel? Pregabalinę spokojnie możesz pobrać dłużej jak działa. Byle nie zwiększaj dawek do poziomu rekreacyjnego.
Rejestracja: 2018
  • 105 / 26 / 0

wczorajpomasujplecki pisze:
Próbowałem przetrwać na sucho bez pregaby ale skręt dalej trwa, mniejszy ale dogłębny, są bóle mięśni częsta sraka mega dyskomfort i poty nocne , mimo 2 tyg nie brania kodeiny. Nie da się funkcjonować chodząc do roboty, wracam do pregabaliny. Nie przycpam na pewno ale jak to się będzie ciągła mniej lub bardziej najbliższe miesiące to będzie jakiś koszmar.
Ile czasu trwal twoj ciag, ze po 2 tygodniach ciagle odczuwasz efekty?

Swoja droga dex dobrze prawi - nawodnienie, elektrolity dobrze by bylo tez sie troszke poruszac i zmusic do jakiegokolwiek sportu taka godzinka biegania czy meczyk w tenisa ziemnego niesamowicie poprawial mi samopoczucie wlasnie w tym pozniejszym okresie odstawienia.
Rejestracja: 2015
  • 1465 / 222 / 0

No też przyznam mu rację, pregabalina właśnie zatrzymuje wodę więc wenflon w dzień to nie głupi pomysł.
Iporelu nie będę brał bo jak mi obniży ciśnienie to nie będę się nadawał do roboty z rana.
Ciąg trwał 2,5 roku.
Posty: 896 Strona 90 z 90
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 1322 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości