Wrażliwość na sztuczność po jaraniu?

Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 26 Strona 2 z 3
Rejestracja: 2016
  • 52 / 7 / 0


04 sierpnia 2018dragowszukam pisze:
Miałem czasami tak samo po paleniu. Identycznie, kropka w kropkę. Rozmawiałem z kimś i patrząc na jego mimikę, mowę ciała a także słuchając tego co mówił wydawało mi się, że "rozkminiłem go", jaki jest naprawdę, co chce osiągnąć mówiąc to co mówi. Niezła schiza.
Z filmami też miałem tak jak opisujesz, wydawały mi się strasznie sztuczne i widziałem jak aktorzy grają "na siłę". Nie wiem czemu.

Przestań jarać, bo ja dostałem zaburzeń lękowych od tego. A wychodzi, że jesteśmy tak samo pojebani %-D

Myslałem, że takie odczucia po jaraniu są normą. Ja po paleniu nie gadam z ludzmi bo zwykle pale sobie sam ale właśnie często oglądam kabarety albo po prostu filmy i takie jazdy były u mnie na porządku dziennym.

Z uwagi na fakt, że mam tak samo to ostatnie 2 zdania nie brzmią zbyt optymistycznie dla mnie %-D
Rejestracja: 2016
  • 191 / 12 / 0


Ja nie wiem czy to uczucie to nie jest derealizacja, która często towarzyszy właśnie silnemu lękowi.

A po jaraniu występuje sama z siebie.

Jak działają dopalacze?

Dobrze wiedzieć przed Sylwestrem ;) Dość obszerny i w większości całkiem do rzeczy artykuł z periodyku „Służba Zdrowia”.

Wytwarzał dla umierającej kobiety olejek z konopi. Ma proces

Trwa proces mężczyzny oskarżonego o wytwarzanie suszu, nalewek i olejku z konopi indyjskich, a także sprzedaż i częstowanie marihuaną swojego brata. Andrzej Sadowski przyznaje się jedynie do pierwszego zarzutu.
Rejestracja: 2017
  • 37 / 4 / 0


Może mj poszerzyła horyzonty i zmieniła pryzmat postrzegania różnych rzeczy. Też kiedyś miałem taką rozkmine, czasami dzięki temu można docenić dobrą grę aktorską :D
Rejestracja: 2018
  • 1296 / 159 / 154


Ja myślę, że to tak, że po prostu odbierając wszystko mocniej po jaraniu mocniej dociera do nas też ta sztuczność. Po prostu wszystko jest odbierane mocniej.
Rejestracja: 2018
  • 140 / 45 / 0


Gdy w czasach licealnych codziennie jarałem ogromne ilości zioła, stopniowo odwracałem się od swoich znajomych, którzy zachowywali się po prostu normalnie. Doszedłem do wniosku, że każde zachowania powszechnie akceptowane w społeczeństwie są przejawem fałszywości, zakłamania, oraz bycia sztucznym, wpasowania się w pewien schemat wbrew sobie.

Czułem się dobrze jedynie w towarzystwie ludzi oryginalnych bądź po prostu pojebanych, takich którzy mieli gdzieś opinie innych ludzi na swój temat.

Najbardziej wkurwiało mnie, jak zjarany rozmawiałem z ludźmi i totalnie wiedziałem (byłem kurwa pewny!), że ten koleś mówi to co mówi akurat teraz nie dlatego, że tak serio uważa, tylko dlatego, by być w dany sposób odebranym - im więcej paliłem, tym więcej miałem takich sytuacji, kiedy czułem, że ktoś zachowuje się w rozmowie wbrew własnym przekonaniom, by być w dany sposób postrzegany.

No a sztuczność sitcomów jest tak oczywista, że dostrzegałem ją zanim zacząłem w ogóle brać jakiekolwiek narkotyki. :)
Rejestracja: 2018
  • 51 / 4 / 0


No, ja też notorycznie odczuwam taką sztuczność ludzi na zjaraniu. Szczególnie rzuca mi się to w oczy na instagramie... który nawet na trzeźwo jest mega udawany i sztuczny.

Ale na zielonym żenuje mnie to do takiego stopnia, że masakra.
Rejestracja: 2017
  • 14 / 1 / 0


Zauważyłem że w ogóle po psychodelikach jest takie odczucie rozgryzienia wszystkich rządzących otaczającymi nas akuratnie ludźmi motywami. Mam na myśli, że analizujesz zachowanie ludzi, widzisz po co coś powiedzieli czy zrobili, co za tym stało, co chcieli tym osiągnąć, czujesz jakby uczucia które nimi kierują , cholernie spotęgowana zdolnosc do poznania ich odczuć. I wcale nie uważam że to jest sztuczne wrażenie, uważam że naprawdę jakoś to sprawiają te używki że bardziej się przyglądamy i analizujemy itd.
Ja pamiętam jak po kwasie siedząc w piwnicy z 5 kumplami i gapiąc się w sufit (ach te fraktale) słuchałem ich rozmów i dokładnie wiedziałem o co im chodzi , co chcą za pomocą każdej wypowiedzianej kwestii osiągnąć , dlaczego to powiedzieli , wszystko
Nie sprawiło to że poczułem się jak bog, tylko mnie zirytowało jak bardzo ludzie starają się pozować i przez to co mówią oddziałowywac na czyjas opinie o nich
Paru ludzi z którymi gadałem miało to samo odczucie, no i tu się natykam znowu na to więc to chyba nie jakieś subiektywny indywidualny przypadek ( a tak na początku myślałem )
Ogolnie ciekawa sprawa z tym
Rejestracja: 2018
  • 706 / 80 / 0


Ja pierwszą część Matrixa oglądałem wiele razy, kiedyś spróbowałem oglądnąć zbakany i wyłączyłem po 10 minutach.
Rejestracja: 2015
  • 913 / 11 / 0


18 lutego 2018psycho duszyczka pisze:
Macie coś takiego, że po paleniu sitcomy wydają wam się niesamowicie sztuczne? W sensie, że to się aż rzuca w oczy, że to tylko plan filmowy i gdyby obrócić trochę kamerę to widać byłoby całą załogę, reflektory, kable i pojedynczą ścianę, która robi za pokój w danej scenie. A same "zabawne" kwestie wypowiadane przez aktorów są jak czytane z kartki. Tyczy się to szczególnie sitcomów, bo w inne filmy przeciwnie potrafię się nadzwyczajnie wciągnąć (nic mnie tak nie przykuło do ekranu jak jeden odcinek Black Mirror :P).

Podobnie jak pewnego razu byłem w szerszym towarzystwie (myślę, że to to samo zjawisko) to byłem świadom tej całej gry społecznej. Graliśmy wtedy w pokera i gdy patrzyłem na ludzi to wyraźnie widziałem maskę (społeczną, a nie że pokerface), którą przybierają. Tak jakby rozumiałem, że jak coś mówią to jaki efekt chcą, żeby ta wypowiedź miała na ich pozycję społeczną, w sensie, że co ktoś ma sobie o nich pomyśleć, gdy to usłyszy. A jednocześnie po ich różnych gestach, reakcji na wygraną w rundzie itp. widziałem jacy są naprawdę, ich kompleksy i jakie wartości wyznają co się przekłada na to jak chcą być postrzegani. Tak jakby byli karykaturami samych siebie.

Jak to u was wygląda?
Bo palenie miałeś mieszane z dopem. W normalnym paleniu to raczej nie przeszkadza, za to w dopie daje sie od razu we znaki
Rejestracja: 2018
  • 1 / / 0


Potwierdzam, przez 8 lat palenia miałem takie spotęgowane uczucie sztuczności zaledwie kilka razy. Podczas oglądania serialów/programów komediowych, albo filmików na YT np. poradników - mega sztuczne mi się wydawało to jak prowadzący tłumaczy co i jak zrobić. Nie dałem rady tego oglądać, a normalnie bardzo lubiłem. Innym razem gdy wszedłem na forum pod którym się udzielam, czytałem posty losowych ludzi i się zastanawiałem "co ja tu robie?" :-p
Niestety nie mam pojęcia co wpływa na takie działanie trawy, czy odmiana albo duża ilość? A może jakaś substancja która odblokowała pewien receptor i dlatego odczuwa się mocniej sztuczność niż normalnie (raczej mało prawdopodobne, to tylko taka luźna myśl z teraz)
Także ciekawy temat, bo rzeczywiście to uczucie jest bardziej intensywne i zauważalne niż normalnie.
Posty: 26 Strona 2 z 3
Wróć do „Marihuana”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości