Wrażliwość na sztuczność po jaraniu?

Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 26 Strona 1 z 3
Rejestracja: 2018
  • 6 / / 0


Macie coś takiego, że po paleniu sitcomy wydają wam się niesamowicie sztuczne? W sensie, że to się aż rzuca w oczy, że to tylko plan filmowy i gdyby obrócić trochę kamerę to widać byłoby całą załogę, reflektory, kable i pojedynczą ścianę, która robi za pokój w danej scenie. A same "zabawne" kwestie wypowiadane przez aktorów są jak czytane z kartki. Tyczy się to szczególnie sitcomów, bo w inne filmy przeciwnie potrafię się nadzwyczajnie wciągnąć (nic mnie tak nie przykuło do ekranu jak jeden odcinek Black Mirror :P).

Podobnie jak pewnego razu byłem w szerszym towarzystwie (myślę, że to to samo zjawisko) to byłem świadom tej całej gry społecznej. Graliśmy wtedy w pokera i gdy patrzyłem na ludzi to wyraźnie widziałem maskę (społeczną, a nie że pokerface), którą przybierają. Tak jakby rozumiałem, że jak coś mówią to jaki efekt chcą, żeby ta wypowiedź miała na ich pozycję społeczną, w sensie, że co ktoś ma sobie o nich pomyśleć, gdy to usłyszy. A jednocześnie po ich różnych gestach, reakcji na wygraną w rundzie itp. widziałem jacy są naprawdę, ich kompleksy i jakie wartości wyznają co się przekłada na to jak chcą być postrzegani. Tak jakby byli karykaturami samych siebie.

Jak to u was wygląda?
Rejestracja: 2018
  • 119 / 12 / 0


Mnie światło wkurwia, ale to wina astygamtyzmu, lubię zamykać oczy wtedy. haha
Człowieku, bierzesz psychodelik który działa na serotonine poprzez układ endokannabinoidowy i cię kurwa oświeciło, że sitcomy to niż kinematografii dla pospulstwa, albo tania rozrywka? Sam lubię się zwarzywić do granic i oglądać kiepskich,czy coś. I jeszcze ten klimat jakby to bez kitu odklejenie było co robię. Oświeciło cię po jaraniu.haha
Jeszcze odkryjesz, że to twoja zaburzona percepcja, twojej świadomości i ogólnie ciebie przez pryzmat canna. Wy chyba powinniście nie brać nawet zioła. Stwierdzą ci kurwa jeszcze opóźnienie i warzywić lekami będą za lat kilka. Chyba, że to rodzina, która widujesz raz na tydzień, bo życie na ulicy lepsze, niż te zjeby, tak twierdzi. xD Nie znając ciebie w ogóle, gdyż nigdy nawet z nimi nie rozmawiasz. Od zawsze. xDD
Opisz siebie dokładnie i swoje życie, to wybierzemy ci twój narkotyk i może zdiagnozujemy wywrotowcu.xD

Australia: Pytamy dilerów, jak wpłynęły na nich związane z narkotykami zgony na festiwalach

"Zdecydowanie widzę większą ostrożność i słyszę więcej pytań. Kupujący chcą teraz zobaczyć produkt przed jego zakupem i wiedzieć, jak zareagowali inni."

Coraz więcej narkotyków napływa do Holandii. W 2018 - rekordowa ilość kokainy

W ubiegłym roku policja przechwyciła ponad 73 000 kg kokainy napływającej do Holandii i Belgii. To znacznie więcej niż w 2017 roku, kiedy zatrzymano łącznie 54 000 kg tego narkotyku.
Rejestracja: 2013
Użytkownik zbanowany
  • 1818 / 163 / 0


Moja rada - rzuć marichułane. Kiedyś czytałem o kolesiu, który ją palił, i wyskoczył z 9-piętra w drugi dzień świąt.
Rejestracja: 2018
  • 3 / / 0


nie polecam oglądać szybcy i wściekli 8 po spaleniu, efekty komputerowe są strasznie sztuczne i gówniane, ogólnie dużo rzeczy wydaje mi się strasznie sztuczne ale wiem że to przez palenie i umiem się tym nie przejmować
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 30 / / 0


Czasem nawet na prawdę dobre filmy wydają się sztuczne. Chociażby ostatnio oglądając "Player One" Spielberga (2018, polecam), wyłączałem to po 20 minutach.
Zachęcony przez dziewczynę, w końcu obejrzałem do końca, i jednak było warto.
Rejestracja: 2018
  • 1 / / 0


specjalnie założyłem konto bo aż sie zdziwiłem że mam dokładnie tak samo.
najlepiej jak siedzisz z kolegami którzy też są zjarani to wtedy mniej zwracasz na to uwage
i jeszcze dodam od siebie że ciężko sie ogląda coś z dubbingiem albo lektorem bo odrazu mam wizje w głowie jak ktoś siedzi w studiu i to wypowiada do mikrofonu xD
też często mam tak że jak ogladam cos smiesznego to zastanawiam sie czemu tak wlasciwie mnie to śmieszy i to psuje cala zabawe
Rejestracja: 2018
  • 17 / / 0


To ja mam coś podobnego tylko że sztuczność w jakiś sposób mi się podoba to znaczy np. byłem w restauracji stylizowanej na amerykańskie lata 80-90 i czułem jej sztuczność ale bardzo ona mi się podobała i wydawała się fascynująca

Zjadłem wtedy jedno z najlepszych gastro w moim życiu :-D
Rejestracja: 2012
  • 152 / 6 / 0


Wniosek końcowy jest taki - tylko to co u Ciebie wywołuje emocje jest prawdziwe! Punkt widzenia, który zaczynasz rozwijać pod wpływem marihuany koniec końców zabierze Ci wrażliwość dostrzegania subtelnych, prawdziwych emocji. Dodatkowo przekonanie o tym, że rozgryzłeś czyjąś grę społeczną jest tylko Twoim wewnętrznym przekonaniem, nigdy nie poznasz myśli drugiej osoby. Wchodzenie w głowę innych to stawianie się na miejscu Boga. Choć zajmujące na początku jest męczące na dłuższą metę dla Ciebie i nie do wytrzymania dla innych przez postawę wyższości, którą budują kolejne użycia marihuany.

Tak się tworzą egoiści marihuanowi, fuj. Niestety trawa izoluje, jednych mniej drugich bardziej, ale jak odpowiednio dużo i długo się poużywa to zostaje się na lodzie w swoim mikroświatku. Nadawanie mu dużej rangi (fetyszyzacja), będąca sednem fazy marihuanowej, po kilku-kilkunastu latach prowadzi niestety do rozgoryczenia, bo człowiek zamknięty na innych ludzi karłowacieje i jest nieszczęśliwy. Różnorodność i otwartość jest kluczem do radości. Wzbogacanie własnego życia z pominięciem wkładu innych ludzi jest możliwe tylko do pewnego stopnia.
Rejestracja: 2016
  • 191 / 12 / 0


Miałem czasami tak samo po paleniu. Identycznie, kropka w kropkę. Rozmawiałem z kimś i patrząc na jego mimikę, mowę ciała a także słuchając tego co mówił wydawało mi się, że "rozkminiłem go", jaki jest naprawdę, co chce osiągnąć mówiąc to co mówi. Niezła schiza.
Z filmami też miałem tak jak opisujesz, wydawały mi się strasznie sztuczne i widziałem jak aktorzy grają "na siłę". Nie wiem czemu.

Przestań jarać, bo ja dostałem zaburzeń lękowych od tego. A wychodzi, że jesteśmy tak samo pojebani %-D
Rejestracja: 2014
  • 1477 / 191 / 0


O, ciekawe. Widać nie tylko ja miałem podobne jazdy. Nie chce mi się jeszcze raz opisywać:
(...)Sceny z życia po THC wydawały się jak akty w teatrze, pełne głębi, o różnorakich możliwościach interpretacji. W tym stanie interakcje społeczne wyglądały dla mnie z boku zazwyczaj jednak płasko i topornie, prostacko umotywowane, kurewsko smutne. Moja percepcja zarzucała stale ich aktorom (bo sądziłem, że każdy coś "gra") egoizm i łaknienie uwagi innych, gdy ja sam przybijałem siebie myślą, że niczym się od pozostałych ludzkich zwierząt nie różnię.(...)
I taka była już pod koniec jarania moja podstawowa rozkmina o otoczeniu na fazie. %-D
Posty: 26 Strona 1 z 3
Wróć do „Marihuana”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości