Kodeina - wątek ogólny vol. III

Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 7180 Strona 687 z 718
Rejestracja: 2019
  • 247 / 60 / 0

40 minut włącznie ze przygotowaniem wszystkiego.
Rejestracja: 2015
  • 288 / 60 / 0

25 listopada 2020Marcins96 pisze:
"Na takim myśleniu to można polecieć może rok a co później " - później to trzeba kurwa przestac ćpać :D uwierz, że to nie koniec świata, a raczej początek... Normalnego życia są naprawdę ciekawsze rzeczy w życiu do roboty
Po pięciu latach ćpania nie potrafię się zgodzić, jakoby po roku trzeba by było przerwać. Przetestowałam, sprawdziłam - nic nie trzeba. Jedyne, co trzeba, to brać z głową.A czy są ciekawsze rzeczy do roboty? Na pewno, ale często są jeszcze bardziej zabronione, niż narkotyki. W sumie narkotyki nie są wcale zabronione. Nikt Ci nic nie zrobi za to, że żresz tonami leki na kaszel/przeciwbólowe (jeśli mówimy o kodeinie). No i z mojego doświadczenia wynika, że jednak życie z dragami jest ciekawsze, niż bez nich. Nagle masz! Nagle nie masz! Później starasz się zdobyć! Ojej skręt!! Ok znów jest, spadło z nieba! Zanudziłabym się chyba na śmierć, żyjąc "normalnym życiem".
25 listopada 2020Marcins96 pisze:
Chemia mózgu zaborzona? Hmm opiaty są dla naszego mózgu czymś naturalnym, więc nie ryje to beretu w żaden sposób - nie wiem co więc miałaś na myśli. Skutkiem ubocznym jest rzecz jasna wypychanie naturalnych opiatow/endorfin na rzecz tych z maku, przez co można wpaść w grubą depreche - i to ona głównie skłania do przyjebania kolejny raz. Ja depresji nie odczuwam obecnie, cieszę się z życia na trzezwo więc jest dobrze pod tym względem, mój staż z opio jest króciutki i to pewnie dlatego - zapewne po trzech latach takiego ćpania już byłby gruby problem
Nie, nie ryje beretu, chodziło mi o zaburzony układ nagrody i kary (+uzależnienie psychiczne). Po co mam mieć DOM, dzieci, dojebany samochód (chociaż nigdy się jakoś specjalnie nie przejmowałam takimi rzeczami), ale po co mi to, skoro mogę być szczęśliwa bez tego? Takie długoterminowe cele, jakie mają niektórzy ludzie - np. emerytura, DOM na wsi, wnuki - to dla mnie kompletna abstrakcja (ale nie od czasu, jak poznałam narkotyki, tylko od zawsze). A jak Ty jesteś szczęśliwy bez tego, to po co zaczynałeś? I po co dalej siedzisz na Hyperrealu? Żeby tych głupich ćpunów nawracać na właściwą ścieżkę? :extasy: Czy może czytasz sobie, bo to branie "na sucho"?
25 listopada 2020Marcins96 pisze:
Ale ja na tym podbiciu tolerki ostatecznie wyszedłem dobrze. Nieszczęściem nie jest zaprzestanie ćpania, ale kontynuowanie go - więc mam trochę inne podejście od ciebie. Te opłakane skutki czyli brak działania opio i to co piszesz naprawdę szczerze pokazuje, że należy Ci bardzo współczuć :( bez beki żadnej
Jeśli naprawdę nie potrafisz sobie wyobrazić, że coś mogłoby Cię cieszyć tak jak opiaty i że brak kody to będzie koniec świata jakis
Bardzo proszę, współczuj sobie jak Ci się tak podoba. Ja współczuję tylko tym ludziom, co mają smutne życie i brak szans na zmianę. A życia bez opio nie muszę sobie wyobrażać, bo często takim żyję. Nie jest jakieś straszne, jest po prostu normalne. Czasem fajne, czasem chujowe... żadna tragedia żyć takim życiem, prawda? Więc żyj nim sobie, powodzenia, za rok czy dwa pewnie zapomnisz o kodeinie.

Projekt legalizacji marihuany w Sejmie już w kwietniu

Legalizacja marihuany to zysk dla pacjentów, rolników i gospodarki. To spokój dla obywateli, którym za wypalenie skręta nie będzie groziło więzienie. I oszczędności dla państwa, które za tego skręta nie będzie ścigać. Rozmowa z posłanką Urszulą Zielińską.

Z superszybkiej łodzi wyrzucili 2 tony haszyszu. Pościg za przemytnikami [WIDEO]

Policjanci z Hiszpanii zatrzymali pięć osób, które próbowały przemycić do kraju dwie tony haszyszu. Superszybka łódź została wypatrzona przez policjantów patrolujących przybrzeżne wody w okolicy Kartageny.
Rejestracja: 2019
  • 828 / 108 / 0

Układ nagrody rozjebie też alkohol, nikotyna i cała reszta narkotyków

Obecnie siedzę na hyperrealu bo jest tu kilku użytkowników mających wiedzę bezcenną,ktora może odmienić życie nie jednego :) Polecam dział zdrowie. Nigdy w okresach trzeźwości nie czułem się tak dobrze jak teraz, pierwszy raz nie lecę na duppscisku a po prostu czuje się dobrze i pierwszy raz nie ciągnie mnie do ćpania, co jest dla mnie wspaniałym sukcesem - dzięki radom wartościowych użytkowników z tego forum :)

Po co zaczynalem? Nadużywałem mocno alkoholu, uzależniłem się od niego a potem jak zaczął działać już chujowo to szukałem zamiennika i znalazłem opiaty :) obecnie nie pije już prawie 4 miesiące, odbudowuje układ GABA i czuję że depresja poalkoholowa która mnie męczyła i prowokowała do dalszego ćpania minęła :)

Piszesz, że kodeina jest taka ciekawa bo daje 2h fazy a na następny dzień zapierdalasz czym prędzej do apteki? XD no wybacz, ale to nie są na oko pozytywne dawki adrenaliny, ja to wspominam jak koszmar, mimo że skreta mocnego nie miałem nigdy to anhedonia i depresja w ciągu kodeinowym odbierze przyjemność ze wszystkiego

Będziesz to ciągnela dalej to przyjdzie czas, że kurewska depresja to będzie 90% Twojego życia i te 10 procent pluszowego raju z kody :) mało korzystny procentowy bilans

Tak wiem, ja też dostawałem takie rady jak Ty jak waliłem ostro kodę i tak samo jak Ty się broniłem, ale przychodzi czas że człowiek myśli "kurwa jaki byłem głupi, że nie posłuchałem doświadczonych użytkowników wcześniej". No a to, że piszesz o braniu z głową opiatow świadczy tylko o tym, że okłamujesz samą siebie - robiłem tak samo :). To co piszesz obecnie jest wynikiem napierdalania opiatow przez 5 lat, mechanizmy którymi posługuje się każdy uzależniony
Rejestracja: 2018
  • 143 / 44 / 0

@Marcins96 z calym szacunkiem dla ciebie mordo, ale jestes czysty od jakiegos tygodnia i w tym czasie zdazylem przeczytac z 30 twoich postow o tym, ze jestes trzezwy, odmieniony, a cpanie to cale zlo tego swiata i w ogole to jestes najszczesliwszy na swiecie ze sie z tego wyrwales. Czekam az sie pojawisz na pasku tvp z okazji 2 tygodni abstynencji. Nie zrozum mnie zle, bo zycze ci jak najlepiej i zebys przestal cpac. Po prostu nie moge zrozumiec co chcesz osiagnac tym spamowaniem na temat swojego nowego zycia. Czekasz na oklaski czy moze probujesz sobie wmowic, ze jest super mimo ze tak naprawde to nie jest? Spedzajac lwia czesc czasu na hyperrealu abstynencja z reguly nie konczy sie najlepiej, a juz szczegolnie na poczatku.
25 listopada 2020Marcins96 pisze:

Chemia mózgu zaborzona? Hmm opiaty są dla naszego mózgu czymś naturalnym, więc nie ryje to beretu w żaden sposób - nie wiem co więc miałaś na myśli. Skutkiem ubocznym jest rzecz jasna wypychanie naturalnych opiatow/endorfin na rzecz tych z maku, przez co można wpaść w grubą depreche - i to ona głównie skłania do przyjebania kolejny raz.
A to nawet ciezko mi skomentowac %-D . Po pierwsze nie opiaty, a opioidy. Po drugie nie takie jak morfina czy fentanyl, a endorfiny i dynorfiny. Po trzecie to tak, wlasnie w ten sposob jak to ujeliscie "chemia mozgu" ( %-D ) jest zaburzona
Rejestracja: 2019
  • 247 / 60 / 0

@Marcins96 Twoja arogancja i brak pokory cię kiedyś zabiją... Kiedyś to chwaliłeś się, że masz zajebisty biznes i że życie na opio jest zajebiste, a teraz mówisz, że nagle życie w trzeźwości jest zajebiste? Nie wierzę w takie cudowne nawrócenia, szczególnie co do ciebie...
Rejestracja: 2019
  • 828 / 108 / 0

Prowadzę dyskusje z koleżanką na temat kodeiny, a Ty wyjeżdżasz o spamowaniu. Gdzie tu spam?

Tak, rzecz jasna chodzi o opioidy. Nie zauważyłem, żeby chemia mózgu była zaburzona w jakikolwiek inny sposób niż stany depresyjne na które pomaga mi między innymi wysiłek fizyczny, dodam że te stany utrzymywały się u mnie niezbyt długo, ale też mam krótki staż

2020 lis 25, 17:59 / scalono - surv
25 listopada 2020adverse pisze:
@Marcins96 Twoja arogancja i brak pokory cię kiedyś zabiją... Kiedyś to chwaliłeś się, że masz zajebisty biznes i że życie na opio jest zajebiste, a teraz mówisz, że nagle życie w trzeźwości jest zajebiste? Nie wierzę w takie cudowne nawrócenia, szczególnie co do ciebie...
Nacpany człowiek mówi różne rzeczy, z reguły wychwalające pod niebiosa cpanie. Biznes mam dalej, ale mało brakowało a bym go stracił :) pozdrawiam
Rejestracja: 2018
  • 1480 / 87 / 0

25 listopada 2020Arabella841 pisze:
dobra, szybkie pytanie: ile zajmuje Wam zwykle filtracja antidolu?
Nigdy nie liczyłem, bo ponoć szczęśliwi czasu nie liczą %-D
Rejestracja: 2019
Użytkownik nieaktywny
  • 238 / 17 / 0

To ten sam typ, ktory pare miesiecy temu wyrwal bana za wyzywanie itp? Chwalil sie co to nie on. xd Tak! To on, tego imienia i rocznika nie zapomne kurwo jedna
Rejestracja: 2018
  • 143 / 44 / 0

25 listopada 2020Marcins96 pisze:
Prowadzę dyskusje z koleżanką na temat kodeiny, a Ty wyjeżdżasz o spamowaniu. Gdzie tu spam?
Gdzie nie spojrze i widze twoj post to powtarzasz jak mantre "cale szczescie jestem juz czysty", "dzieki bogu skonczylem z tym syfem" czasem wplatasz to podczas dyskusji tak jak teraz, a czasem caly post jest stworzony po to zeby napisac "na szczescie juz nie biore tego gowna" po prostu nie rozumiem czemu musisz to powtarzac w kilku postach dziennie dodatkowo w minimum trzech roznych tematach, ktore obserwuje. Po reakcji innych ludzi okazuje sie, ze nie tylko ja zaobserwowalem ten fakt.

Ok, fajnie ze jestes czysty i cieszysz sie z tego powodu. Niefajnie natomiast ze piszesz o tym pare razy dziennie w wielu roznych tematach.
Tak, rzecz jasna chodzi o opioidy. Nie zauważyłem, żeby chemia mózgu była zaburzona w jakikolwiek inny sposób niż stany depresyjne na które pomaga mi między innymi wysiłek fizyczny, dodam że te stany utrzymywały się u mnie niezbyt długo, ale też mam krótki staż
Pierwszy przyklad z brzegu to uklad hormonalny - chociazby produkcja androgenow np. testosteron.

Swoja droga co za biznes prowadzisz? Moze tez bym otworzyl cos swojego, perspektywa wlasnej firmy i ogromna ilosc wolnego czasu (co widac po tym ile godzin dziennie spedzasz na hyperrealu jest kuszaca :)
Rejestracja: 2019
  • 20 / 8 / 0

@badzingla Podbijam trochę Twój ostatni post, wszystko rozchodzi się o ten mistyczny, aczkolwiek zalatujący truizmem wyraz "balans". Według mnie powinno to działać w imię maksymy: narkotyki dla życia, a nie życie dla narkotyków. W przypadku gdy jest na odwrót, trąci mi to trochę fatalistycznym kinderkiem z włosami bubble gum, tudzież żelusiem w białych air force'ach przed momentem gdy życie wyjaśni. Przetruchtałem się lasem do apteki w celu kupienia dużego thioco, oszukując siebie że to dla wyrównania bilansu zdrowotnego, a nie dlatego że było 20 minut do zamknięcia XD Dużych tjokodinów nie meli, ale mój nieodparty urok osobisty zaczarował panią farmaceutkę na tyle, że sama zaproponowała sprzedaż dwóch małych opakowań(zdarzyło się pierwszy raz w życiu - może sportowa karma za ten trucht). 300mg grzeje w stylu podkołdrowym, aż dostałem wypieków, jest mi błogo, problemy uległy rozpłynieciu, a ja jestem pełen nadziei i wiary w lepsze jutro, nie mogę doczekać się noddowego "widzenia przez powieki". Nie szlajam się absolutnie nigdzie od jakiegoś czasu, udaje mi się zachowywać pozory grzecznego chlopaka, gdy delikatny, prowokujący uśmiech w jednym kąciku ust, wraz z lekko przymróżonymi oczami, mieniącymi się rozbłyskami zimnych ogni, spoczywa sobie spokojnie w moim wnętrzu, czekając na chwilę gdy go uwolnię, a on z nonszalancją nicponia wpełźnie na moją twarz zwiastując...
Mam dodatkowe 240mg, dorzucę albo jeszcze dziś, albo zostawię na jutro, zależy jaki będę miał kaprys. Pozdrawiam z roztańczonego w miarowym, wibrującym ruchu wszechświata, w którym ja jestem Tobą, a Ty jesteś mną
Posty: 7180 Strona 687 z 718
Wróć do „Kodeina”
Na czacie siedzi 1946 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość