Kodeina - wątek ogólny vol. III

Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 4133 Strona 403 z 414
Rejestracja: 2016
  • 501 / 96 / 0


Wiele depresantow jak alko, benzo, no i przede wszystkim ośrodkowo działające antyhistaminiki jak dimenhydrynat, hydroksyzyna, prometazyna i wiele neuroleptykow.
Rejestracja: 2017
  • 366 / 9 / 0


75mg jest już wyczuwalne u mnie, czuć że coś klepie i działa super przeciwlękowo
Ale nie bierzcie nawet takich dawek leczniczo bo łatwo się wjebac i będziecie chcieli więcej

Lewico, dlaczego się boisz marihuany?

Jaś Kapela przypomina Lewicy o polityce narkotykowej, bo chyba zapomniała.

Meksyk chce zdekryminalizować wszystkie narkotyki i namawia do tego inne kraje

Prezydent Meksyku opublikował w ubiegłym tygodniu nowy plan, w którym wezwał do radykalnej reformy krajowych przepisów antynarkotykowych i negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi w celu podjęcia podobnych kroków.
Rejestracja: 2015
  • 436 / 68 / 0


No i stało się, po kilku latach przygody z narkotykami wreszcie zaspokoiłem swoją ciekawość i przez ostatnie 4 dni brałem kodeine. W pierwszy dzień mam wrażenie że nie zadziałało w ogóle, jedyne co można było zauważyć wyraźnie to spowolnienie oddechu, to znaczy potrzebowałem jakby mniej oddychania niż na trzeźwo. W drugi dzień ta sama dawka podobny efekt co dzień wcześniej aczkolwiek doszła do tego jeszcze taka jakby wewnętrzna przyjemność z wszystkiego, każda pozycja do siedzenia była najwygodniejsza, każda piosenka była najlepsza itp itd. W trzeci dzień było już wyczuwalnie mocniej niż wcześniej i doszło do tego super samopoczucie, uczucie jakby ciepła w środku ciała co było bardzo przyjemne i ogólnie te efekty z poprzednich dni były wyraźnie silniejsze. W czwarty dzień wszystkie efekty które odczuwałem za poprzednich razów były już na tyle spotęgowane że nawet ruszać mi się nie chciało bo było fajnie tak jak jest.

Ale podsumowując.. nie jest to narkotyk dla mnie i raczej nie wiąże z nim żadnej przyszłości, tak samo mam z benzodiazepinami i każdymi substancjami "zwalniającymi" oraz ze stymulantami, po prostu wewnętrznie czuje że to nie dla mnie i nie opłaca się w to wpierdalać. Moim substancjami życiowymi raczej pozostaną dysocjanty i psychodeliki, ale fajnie było spróbować czegoś nowego. Teraz mam tylko nadzieję że nie będzie mnie nachodzić ochota na kodeine aczkolwiek nawet jeśli to wydaje mi się że się jednak nie skusze. Pozdro :D
Rejestracja: 2010
  • 151 / 6 / 0


@Up I bardzo dobrze, nie wracaj już do tych substancji, nie podobają ci się i tak sobie to zapamiętaj. Psychodeliki to zupełnie inna liga i jazda, na pewno finansowo i zdrowotnie nie odczujesz tak ich działania. Zdrowotnie to może i nawet jak dużo z tripów będziesz wyciągał to i pomogą w zrozumieniu siebie i świata :grzybki: :extasy: :liść:

Good choice :ręka:
Rejestracja: 2017
  • 330 / 26 / 0


Ja osobiście aktualnie z używek tylko kawa i papierosy. Masz sporą rację - nie opłaca się. Później (gdybyś zaczął w to brnąć) zaczęłoby się latanie po aptekach, zwiększanie dawek, popadanie w silniejszy nałóg.

Heh napisałem aktualnie gdyż czekam na pieniążki po 20tym i zapewne udam się po paczkę dwie Thico, jednak zauważcie fakt, iż ja już to robię dobrych parę lat, z przerwami miesiąc, dwa. kodeina jest bardzo niepozorna, cieszę się, że nie poszedłeś do apteki po kolejną dawkę. A już na pewno odradzam Ci sięgania za tydzień, dwa po nią, bo po prostu pękniesz i wpadniesz w nałóg. Pozdrawiam miłego dnia życzę.
Rejestracja: 2019
  • 64 / 18 / 0


Ja też sobie daje spokój z kodeiną, wprawdzie ostatnio zaliczyłem wpadkę z klonami (2 pudełka po 2mg), alkoholem (klony i te ich podszepty), ale mam uczucie, że skoro jestem alko I benzoholikiem to w kodeinę wjebałbym się równie mocno. Te 5-6 tygodni nadużywania były bardzo miłe, ale szczerze te 1-2h euforii i może kolejne 3-4 uspokojenia nie są tego warte.

Zresztą:
- Thiocodin i jebany sulfogwajakol to nie są żarty, był tu już taki jeden co został warzywem z rurkami w ciele w 4-5 lat walenia thioco, a i niejeden ma wrzody choć przypuszczam, że nie ma 30tki.
- Antidol - wychodzi drogo, dla mnie 45zł dla średniej słownie paru godzin fazki to gra niewarta świeczki, zresztą parasyfu jest od chuja więc filtruje się i filtruje
- Preparaty na Rp z kodeiną - ciężko zmotac od magika, a temat własnych bibuł i tak umrze max z końcem roku, zresztą trzeba zapierdalać do apteki co chwilę, to nie T, że masz butlę i jak używasz niewielkich dawek to masz ich tam 30

Nie wykluczam, że kiedyś skusze się na spontaniczny Antidol, ale póki co jestem na nie. To nie nadaje się na dłuższą metę.

Ale majki to bym zajebał. Ale najlepiej, żeby mieć źródło i żeby szybko wygasło, wiadomo.... Nikt tu świadomie nie chce zostać zombie
Rejestracja: 2019
  • 250 / 33 / 0


Ja ten syf żrę już tylko dlatego, że nie mam dostępu do innych opioidów. Może to i lepiej?
Rejestracja: 2019
  • 173 / 27 / 0


Zależy ile tego zresz i w jakich dawkach, bo jak żresz codziennie i >1g to moim zdaniem zdrowsze dla żołądka jest już przejście na mocniejsze opio, jeżeli nie dasz rady rzucić teraz. Bo oczywiście najrozsądniej byłoby rzucić na etapie kody.
Rejestracja: 2017
  • 330 / 26 / 0


Ja nawet jak bede te kode jadl kolejne 10 lat w zyciu nie przejde na twarde po pierwsze ryzyko przedawkowania po drugie ryzyko wiezienia.
Rejestracja: 2019
  • 64 / 18 / 0


Zawsze możesz sobie kulasy albo kręgosłup połamać i iść do poradni leczenia bólu %-D

Wtedy będziesz miał na legalu. Zresztą dziwnie jest pisanie, że kodeina to jakiś miękki narkotyk. kodeina to też twardy narkotyk, jeśli się nie mylę to tylko morfina z jej metabolitów odpowiada za fazę (ale mogę się mylić). Więc cpiesz w sumie morfinę wytworzoną w Twojej wątrobie. Zdrowiej pewnie byłoby po prostu walić morfinę.

Ale nie namawiam oczywiście.
Posty: 4133 Strona 403 z 414
Wróć do „Kodeina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: ZwyklyNarkoman i 1 gość