Detox od trawy

...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 6784 Strona 677 z 679
Rejestracja: 2011
  • 2480 / 429 / 0

14 października 2020hyperboox pisze:
Próbowaliście przystopować z mj wrzucając np. waporyzację CBD jako zastępstwo? Pomogło to komuś?
Przede wszystkim musisz się zebrać sam z siebie na to, że nie chcesz już palić. Przymusowy detoks nigdy nie wyjdzie.
Susz CBD pomaga oszukać mózg, polecałbym jednak zakupić krople CBD (wyraźniejsze działanie, mocno pomaga na tzw. ciśnienie), a do tego dorzucić solidną dawkę sportu, zadbać o odpowiednie odżywianie i suplementację oraz znaleźć sobie jakieś hobby. To jest najlepszy przepis na odstawkę zioła.
Rejestracja: 2020
  • 4 / / 0

14 października 2020hyperboox pisze:
Próbowaliście przystopować z mj wrzucając np. waporyzację CBD jako zastępstwo? Pomogło to komuś?
Ja mam takie doświadczenia. W ogóle sama waporyzacja pomaga sie odzwyczaić od dymu. Byl okres kiedy wypalałem sporo blantow. Kiedy kupiłem waporyzator, po niedługim czasie dym zaczął mi przeszkadzać. Wapowałem coraz mniej, z czasem wystarczyła mi jedna sesja wieczorami. Potem eksperymentowałem z CBD ale nie każdy susz odpowiednio relaksuje. Zajebiscie za to działa hasz CBD, tylko musi być do tego odpowiedni wapek.

Kto lubi być „pod wpływem”? 8 największych narkomanów i alkoholików w świecie zwierząt

Trudno w to uwierzyć [?], ale ludzie nie są jedynymi ssakami, które raczą się alkoholem czy też inną substancją odurzającą. Renifery, kangury czy delfiny też chętnie wprowadzają się w stan rauszu. Ale właściwie, dlaczego tak się dzieje?

Rutynowa kontrola taksówkarzy w Amsterdamie. Jedna trzecia testowanych była pod wpływem narkotyków

Podczas niedzielnej policyjnej kontroli kierowców taksówek w stolicy Niderlandów okazało się, że część z nich jest pod wpływem narkotyków. Teksty wykazały obecność THC i amfetaminy u sześciu mężczyzn.
Rejestracja: 2019
  • 138 / 41 / 0

W zielsku kluczowe są 3-4 pierwsze dni, potem "ciśnienie" mocno spada i walczyć musimy głównie z nawykiem, przyzwyczajeniem, rytuałem, czy jak inaczej to nazwiesz.

Zioło trochę wywraca percepcję w momencie, kiedy jesteś upalony. Wydaje ci się, że wszystko przeżywasz głębiej, a tak naprawdę doznania są spłycone, bo nie chodzi o to, jak się czujesz na fazie, ale o to, co z tego potem zostaje na trzeźwo. A zostają dziury w pamięci i wyrzuty sumienia spowodowane kolejnym bezproduktywnie spędzonym czasem.

Oczywiście mówię tu o osobach uzależnionych, które jarają codziennie i nie bardzo potrafią z tego wyjść. Moim zdaniem codzienne palenie mocno upośledza układ nagrody, rozleniwia mózg, który coraz mocniej racjonalizuje sytuacje, w których za minimalny wysiłek powinna przysługiwać maksymalna przyjemność.

Wyobraź sobie, że nagradzasz się naprawdę tłustym blantem czyściochem raz w tygodniu, w sobotę, po tygodniu wykorzystanym na pracę i samorozwój. Faza 100 razy lepsza, koszt 100 razy mniejszy i wieczne poczucie winy zamienione na poczucie, że sobie na to jaranie zasłużyłeś. Nieraz człowiek jest w takim gównie, że powrót do normalności wydaje się kompletnie nieosiągalny. Takie brednie podpowiada Ci Twój ekstremalnie rozleniwiony mózg, a prawda jest taka, że wystarczy kilka tygodni jechać na dyscyplinie, żeby zmienić nawyki. Do dobrych rzeczy można się przyzwyczaić dokładnie tak jak do tych złych, tylko trzeba zacząć. Kilka tygodni zmuszania się to naprawdę niska cena za nieraz kilka lat nieróbstwa.

Pamiętajcie, że dyscyplina to taka motywacja dla dorosłych. Zioło jest wspaniałe, ale że tak powiem bardzo terytorialne i jeśli ma być częścią Twojego życia, to musisz mieć nad nim kontrolę. W przeciwnym razie to ono przejmie kontrolę nad Tobą.
Rejestracja: 2019
  • 318 / 49 / 0

Ja tam nie pale już 2gi tydzień bodajże, (nawet nie liczę, pisze +/-). Jest git. Oprócz tego, ze zniknęła mi ta zamułka ziołowa, lęki i ataki paniki, to ogólnie lepiej się ze sobą czuje, a jaką radość (bez kitu) sprawia mi powiedzenie „nie, dzięki stary, ja dziś nie pale”. I szok %-D
Ogólnie z każdym dniem jest coraz łatwiej, (przynajmniej mi) bo szkoda mi psuć detoksu i zaczynać od nowa. Na minus tylko zauważyłem, ze chętniej sięgam po alkohol, (którego w sumie w ogóle nie lubiłem, ale nie są to duże ilości, 2/3piwa jak już, ewentualnie w weekend trochę wódy), ale tez nie często. Po prostu ziomki sobie pala a ja pije browarka i pale szluga. Styka. Nie mam określonego czasu ile chce nie palić, póki co dobrze mi bez zioła, polecam spróbować :D.
Problemów ze snem nie miałem, a jak czułem ze mogę nie usnąć o po prostu szedłem biegać, kąpiel i śpię jak dziecko. Lepsze niż cbd. Z farcikiem, trzymajcie się ma tym detoksie xD
Rejestracja: 2014
  • 9284 / 1296 / 0

^
Gratulacje, ale ostrożnie z tym alko. Ja bym nie pił więcej, niż 1 piwo, bo znam wielu takich, którzy rzucili zioło, zaczęli sobie "piwkować" i skończyli tak, że przez cały dzień i pół nocy nie wypuszczali puszki z łapy. Oczywiście nie stało się to przez noc, tylko po jakimś czasie.
Rejestracja: 2008
Użytkownik zbanowany
  • 801 / 154 / 0

Dokładnie. alko trawą nie zastąpisz ale trawę alko już tak. To wszystko przez mechanizmy działania , jesli ktos nie wie dlaczego moge napisać dosłownie w dwóch/ trzech zdaniach
Rejestracja: 2020
Użytkownik nieaktywny
  • 4 / 1 / 0

@Mordarg
Ja potrafiłam zastąpić trawą alko.Kiedyś musiałam wypić parę piw żeby nie mieć złych faz na bani.Po naprawie gaba problem już nie wystepuję.
A piłam naprawdę dużo i paliłam ale głównie z nudów a nie z powodu ucieczki od problemów.
Lęki i paranoje z powodu rozwalonego gaba były u mnie codzienne dopóki nie zrozumiałam problemu że winą tego wszystko jest picie.
Dlatego nienawidzę już wszystkiego co działa na gaba.
Rejestracja: 2018
  • 122 / 40 / 0

W moim przypadku potrafiłem bez problemu zastępować używki, zamiast alkoholu paliłem trawę albo piłem a do palenia mnie nie ciągnęło. Obie te używki są tak samo szkodliwe dla mnie. Jeżeli chodzi o waporyzowanie cbd uważam że to zła droga ponieważ Ja przynajmniej szybko wracałem do palenia THC a waporyzowanie cbd to był wyzwalacz, to tak samo jak picie piwa bezalkoholowego dla alkoholika, szybko można powrócić do alkoholu bo czegoś zawsze brakuje. Co innego krople cbd one mi bardzo pomogły w pierwszym tygodniu detoksu.
6 tygodni jestem czysty nie palę i nie piję alko.
Jak sobie pomyślę ile mi życia uciekło przez palce podczas jarania tego gowna i picia to mi się odechciewa do tego wracać. Klapki na oczach miałem. Ciągle się oszukiwałem.
Nie myśle co będzie jutro.. ważne są 24 godziny, dziś nie palę, dziś nie piję.. a jutro.. a jutro to się mogę nie obudzić, ważne jest dzisiaj :)
Rejestracja: 2019
  • 32 / / 0

Ej a macie czasem tak ze po upaleniu dostajecie jakby padaczki? Tylko zanim pomyślicie ze mam juz przepalony gar to zastanówcie się poważnie czy napewno nikt z was sie nie trząsł po paleniu? Mialem tak kilka razy, walnąłem wiadro i zaczynałem sie telepac, rece dygotały, korpuschoćby mi było zimno, sięgnijcie ćpuny pamięcią i dajcie znać czy ktoś miewał cos takiego
Rejestracja: 2015
  • 1043 / 97 / 0

Ja nie miałem.
Posty: 6784 Strona 677 z 679
Wróć do „Detox”
Na czacie siedzi 1608 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość