tramadol - wieloletnie uzależnienie z końskimi dawkami

Syntetyczny opioid o niewybiórczym działaniu na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Tramadol w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 8 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2017
  • 14 / 1 / 0

Witam, piszę tu nie o sobie, ale o domowkniku, którego nałóg obserwuję i od dawna się martwię, ale dopiero niedanwo wyłowiłem to forum.
Mianowicie, mój brat (38 lat) bierze trampka już około 10 lat, od 3 lat wychodzi średnio 2 duże butelki tygodniowo, czyli ok 3g na dobę, czasem więcej, czasem trochę mniej, ale od jakichś 3 lat bez przerwy, tabletki nie działąją i jest w stanie pochłąnąć całe opakowanie na raz. jara ponadto trawkę codziennie taką porcję za 50zł, jak się mu nawinie relanium, nasen albo clonozepam to też przytuli. alko nie pije wcale. Od kilku lat właściwie nie pracuje, bo jak wziął coś cięższego do ręki to albo rzygał albo łapał zadyszkę. Do dziś ma tą zadyszkę jak przejedzie pareset metrów na rowerze.
Jak sobie coś wmówi to nie ma zmiuj, raz zdemolował DOM i pobił mamę, bo sobie wmówił, że jakaś dziewczyna, w której się podkochiwał, pytała się mamy o niego, a ona nic mu o tym nie powiedziała, jak się dorwał do jej numeru to przez kilka miesięcy ją stalkował smsami, aż biedna się musiała wyprowadzić z miasta. Raz wmówił sobie, że ona pisze do niego z SMSów premium i natrzaskał przez kilka miesięcy pare rachunków po 2-3 tysiące złotych. Te urojenia jak się pojawiały nagle, tak się kończyły. Najgorsze, że jak nie ma Tramalu, to jest strasznie agresywny i niebezpieczny, naprawdę zdolny do wszystkiego. O tym że zgłaszanie na policje i sprawy o znęcanie się nic nie dawały bo wszystkie kończyły się umorzeniem, ale ja nie o tym. Szczęśliwie od dłuższego czasu ma stałe i nieprzerwane źródełko, więc można żyć.
Moje pytanie brzmi - jest powrót od takiego nałogu w tej skali? Poza zrytym beretem, ma to jakieś fizyczne konsekwencje?
Rejestracja: 2013
  • 1662 / 188 / 0

Poznałem człowieka co trzaskał koło 1,5g tramadolu dziennie. Najpierw do 1g, a od 2007 roku ciągiem dziennie po 1-2g. Nie jest to 3g, ale ciąg trwał 16 lat więc plus minus wychodzi na to samo. Oprócz tego gość był starszy, bo zaczął brać koło 40-45 roku życia, skończył przed 60 jakoś.

Łatwo mu przestać nie będzie, ale jest to do zrobienia, bo z tego co teraz wiem to opisywany przeze mnie przypadek przestał brać i jakoś od połowy listopada funkcjonuje normalnie bez tramadolu. Bratu jest potrzebny detox taki 2-3 miesięczny i powinien dojść do stanu używalności bez leków. Problem w tym żeby go przekonać do tego, bo jak go siłą skierujecie na detox to nic z tego nie wyjdzie.

Fizycznie nie powinno mu nic być chociaż przez tyle lat to nikt Ci tego nie powie. Ewentualne uszkodzenia wyjdą w procesie odtruwania od opiatów i jeżeli nie znikną do 6 miesięcy od zakończenia detoxu to można uznać je za trwałe. Na pocieszenie powiem, że nie zmienił się z charakteru jako człowiek tylko tramadol tak mu namieszał w organizmie. Jak przestanie to wróci prawie ta sama osoba jaką pamiętasz sprzed 10 lat.

Tylko musi sam chcieć.

Co wiemy (i czego nie wiemy) o "paraliżu drewnolubnych"?

W ostatnich latach odnotowano, że niektóre gatunki grzybów psylocybinowych występujące na całym świecie mogą dawać dziwny i przerażający efekt uboczny zwany „paraliżem drewnolubnych” [wood-lovers paralysis, WLP]. Jest to krótkotrwały okres osłabienia lub sztywności mięśni, tudzież utraty pełni funkcji motorycznych, pojawiający się kilka godzin po przyjęciu dawki grzybów.

Przyszedł na przesłuchanie z narkotykami

Na Komisariat Policji w Krajence zgłosił się młody mężczyzna, który miał być przesłuchiwany w charakterze świadka w sprawie pobicia mieszkańców Krajenki. Wizyta zakończyła się jednak zatrzymaniem i postawieniem mu zarzutów.
Rejestracja: 2017
  • 123 / 11 / 0

^ jak bierze tyle lat to jest tak przesiąknięty, że szok. I na pewno sam nie będzie chciał odstawić, a siłą to nie ma opcji.
Rejestracja: 2013
  • 1662 / 188 / 0

Zdarza się, że kogoś olśni nawet po 20+ latach. ;) Tylko takich można policzyć na palcach jednej dłoni, zazwyczaj dopóki ktoś nie osiągnie swojego "prywatnego dna" to będzie kontynuował cały proceder.

No nic, bratu i autorowi posta życzę powodzenia.
Rejestracja: 2017
  • 14 / 1 / 0

Właśnie mamy tu do czynienia z tym przypadkiem, gdzie na dobrowolny detoks nie ma opcji. Zwyczajnie muszę czekać aż trafi do szpitala, albo zmianę prawa, gdzie będzie objęty przymusowym leczeniem. Dodam że kiedyś ważył ok 80kg a teraz poniżej 60. Odkąd schudł chyba też bierze tego trampka minimalnie mniej, ale nadal nigdy mniej niż jedną butelkę 96ml na 4 dni.

---------------------------------------------------------

Podbijam, żeby poinformować jakby kogoś to ciekawiło, że dalej bierze ten szajs i praktycznie nic od tych 2 lat się nie zmieniło. No może poza tym, że teraz bierze jedną butelkę 96ml na 5 dni. Stały ciąg bez ani dnia przerwy.

Scalono. taurinnn
Rejestracja: 2017
  • 175 / 24 / 0

Nakaz sądowy, Pośpi parę nocy na dechach w zimnie, dostanie na łeb bęcki to mu się poprawi. A jak nie to sądowy nakaz na odwyk. Z autopsji to mówię, tylko że nie ma mnie w miejsc zameldowania a dwa niedoręczone są traktowane jak dostarczone. Mam nadzieje, że mi tego dzban nie zamieni na odsiadkę....

ZX

Rejestracja: 2018
  • 944 / 312 / 0

wiesz co, w tym wszystkim nie ma zupelnie nic niezwyklego albo dziwnego. Chce cpac tramal, to niech cpa, lepsze to niz by mial nakurwiac alkohol, do tego wiadomo, niektorzy ludzie tlumia agresje i nie sa naturalnie ostoja spokoju jak byscie tego chcieli, po prostu takich typow ludzi jest najwiecej ze wszystkich. No i do tego lubi depresanty ale serotonina tez nie wzgardza, takich ludzi jest na peczki. Ot zwykly ziomek, ktory nie wpadl w alko ktore jest najgorsze z tego wszystkiego.
I na co ty liczysz? Ze zmienisz jego kod genetyczny, ze stanie sie idealnym przykladem twojego wyimaginowanego wzorca? Ze przestanie brac cokolwiek i stanie sie potulny? Ale on jest kims innym i pewnych cech nie da sie zmienic.
A twoja walka z tym powoduje konflikty i problemy, mozesz przez to zle skonczyc, ryzykujesz duzo a nic nie zyskasz. I nie chodzi tu o to, ze on jest taki nerwowy, po prostu wpierdalajac sie w czyjesz zycie bez wzgledu na to jaka to jest osoba, jestes nieproszonym intruzem i jesli bedziesz to robic nahalnie to cie w koncu sprzatnie w jakis sposob i bedzie miec swiety spokoj.
A wzywajac policje i robiac mu sprawy wlasnie taki jestes agresywny bardziej niz on i do tego wchodzisz mu na glowe kiedy cie o to nie prosi, takie "bijatyki" to jest dokladnie to, czego nie powinno sie w takim przypadku robic, bo on zacznie jeszcze gorsze rzeczy robic az sie stanie to o czym mowilem.
Rejestracja: 2017
  • 175 / 24 / 0

to ostateczność, prośby i groźby nie przemawiają to trzeba sobie dać pomoc, a nie być współuzależnionym. Pobił matkę. Straszne, wyjebać na bruk albo wezwać psy (ja osobiście bym tego nie zrobił, bo jedyny pies z którym gadam to mój fox)
Posty: 8 Strona 1 z 1
Wróć do „Tramadol”
Na czacie siedzi 1609 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość