3-HO-PCE - Hydroksyetycyklidyna

Pochodne aminocykloheksanu, oddziałujące jako antagonisty receptora NMDA. M.in. fencyklidyna, ketamina i metoksetamina.
Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 21 Strona 2 z 3
Rejestracja: 2019
  • 6 / / 0

Ktoś więcej się tym raczył? Te 13h to standard czy może przez dorzutkę/miprocynę?
Jak z ciałem - mocno zaburzona motoryka, znieczulenie?
Rejestracja: 2014
  • 1480 / 344 / 5

Chujowe. Dziura przypomina delirium, ale delirium było dużo przyjemniejsze. Nie polecam.

Ekstaza pod kontrolą

Współczesny, zachodnioeuropejski szaman siedzi za biurkiem w domowej bibliotece w Hanowerze. Na pozór nie ma żadnych atrybutów szamańskich. Rozmawiamy jeszcze w pandemicznych, sterylnych warunkach, świeżo oswojeni z narzędziami do wideokonferencji.

To może być przełomowe odkrycie na UMCS. Po konopiach pestycydy pszczołom są niestraszne

Ekstrakt z marihuany może chronić pszczoły przed szkodliwym działaniem pestycydów. Takiego odkrycia dokonali naukowcy z UMCS. Jeśli dalsze testy wypadną pomyślnie, na rynek trafi kolejny opracowany przez nich produkt .
Rejestracja: 2014
  • 385 / 29 / 0

18 lipca 2019dysanon pisze:
[...]Te 13h to standard czy może przez dorzutkę/miprocynę?
Jak z ciałem - mocno zaburzona motoryka, znieczulenie?[...]
To przez dorzutkę tej arylki w dawce prawie dwa razy większej jak i miks z mipro. No nie dało się chodzić zwłaszcza na peaku dorzutki. Znieczulenie poczułem, jak pisałem: miałem zęba w potrzebie i pierwsze co poczułem to efekt przeciwbólowy. Stąd wiedziałem że lada moment się zacznie.
16 sierpnia 2019juzjestemgrzeczny pisze:
Chujowe. Dziura przypomina delirium, ale delirium było dużo przyjemniejsze. Nie polecam.
To Twoja ocena, dla mnie działanie nie różniło się zbytnio od o-pce. Trochę mniej cev'ów. Może sigma plateau nie jest dla Ciebie?
Rejestracja: 2014
  • 1480 / 344 / 5

Nie przypominało mi to sigmy ani trochę tylko DELIRIUM TREMENS.
Czułem się jak gówno, atakowały mnie duszące fale ciemności, wlewały mi się do gardła, wciskały w oczy, uszy i odbyt.
To nie była sigma, a koszmar. Nie wiem skąd w ogóle pomysł, że to sigma skoro pisałem co to było.
I nie pisz mi proszę o tym, że nie wiem co to sigma ani innych bzdur.
Możliwe, że wrzuciłem za dużo, możliwe też, że po prostu BT. Nie wiem. Ale wiem, że było chujowo jak nigdy (gorzej niż podczas delirium).
Rejestracja: 2015
  • 2200 / 369 / 9

Sugerujac się negatywnym opisem DelicSajko z dystansem podszedłem do 3-ho-pce. Trochę trudno weszło w roztwór. Trzeba było zrobić mu trochę ciepłej łaźni, bo proch nie chciał się do końca rozpuścić w temperaturze pokojowej. Po powrocie do tejże temperatury substancja nie rekrystalizuje. Posiłkując się dawkowaniem z https://psychonautwiki.org/wiki/3-HO-PCE walnąłem 14 mg im. Czyli celowałem w efekty standardowe. Powiało mocą, wolę te mniejsze, funkcjonalne dawki dysocjantów. Jak dla mnie przyjemnie działa. Trochę gorzej niż MXPr. Ale jest czar Aryli Maryli taka trochę zimniejsza opcja. Też fajna, mocą gdzieś pomiędzy MXPr a O-PCE idąc w górę. Czyli MXPr<3-HO-PCE<O-PCE. Różnice są subtelne aczkolwiek organoleptycznie rozróżnialne. Akurat dzisiaj ta substancja pomaga mi w dniu bez alkoholu, czyli ma zastosowanie terapeutyczne.
Mała uwaga: starać się zbytnio nie mieszać arylek i nie powtarzać dawek bo skutkuje to rozpierdolem mózgowym.
Rejestracja: 2010
  • 265 / 20 / 0

Ubolewam. Co to za klątwa karła, że tak ciężko to pozyskać? Przecież to otwiera głowę i poprawia jakość percepcji. A klefeusze są przepłukiwane przez naród hektolitrami. No kurła.
Rejestracja: 2014
  • 1480 / 344 / 5

I co, nikt się ty mnie raczy? Bo jednak postanowiłem spróbować znowu.
Dawkowanie w kulfon - 10mg/0tolerka?
Rejestracja: 2015
  • 2200 / 369 / 9

To się słabo rozpuszcza w wodzie. Spróbuj najpierw wprowadzić w klarowny roztwór a potem walnąć.
Rejestracja: 2014
  • 1480 / 344 / 5

Proszę pana, ja nie pukam.
10mg+10mg po godzinie (albo i półtorej). Wciągane.
Myślałem, że wcześniej może dawkowanie spierdoliłem.
Początek fajny, gładki, smażyłem konkretne kawałki boczku mmmm. Po dorzutce jak jebło to się położyłem (akurat hehehe) i oglądaliśmy "Jestem Legendą". Klimatico.
Może kiedyś spróbuję tylko 10mg ale dla mnie całkowita klapa. Mocno fizycznie, mentalnie ledwoco. Dosłownie to samo uczucie "czapy" na głowie jak po mocnym jaraniu, ociężałość, cośtam w głowie pomerdało. Nawet z jointem fajerwerków nie było. Tak nudno, szaro.
***
MXPr dla mnie lepsze, bardziej mentalnie w moim przypadku działa.
Rejestracja: 2015
  • 2200 / 369 / 9

Nie chodzi o pukanie ale o to, że to może się nie rozpuścić do końca w śluzówce nosa. W żołądku wiadome kwaśne Ph, enzymy... Ale też może nie do końca, bo ja musiałem butelkę z 20 mg/ml kilka razy zanurzać w gorącej łaźni wodnej i kilka razy dodawać wrzątku z czajnika żeby całość weszła w roztwór. 10 mg im powinieneś wyraźnie już czuć.
30 marca 2020DelicSajko pisze:
MXPr dla mnie lepsze, bardziej mentalnie w moim przypadku działa.
Same here.
Posty: 21 Strona 2 z 3
Wróć do „Arylcykloheksaminy”
Na czacie siedzi 1486 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość