Recepta - system kontroli

Dział poświęcony tematowi kontroli recept lekarskich u farmaceuty.

Moderator: Prawo

Posty: 1882 Strona 167 z 189
Rejestracja: 2018
  • 2831 / 1138 / 1

Limity tyczą wyłącznie leków refundowanych. Gdybyś jutro poszedł, normalnie byś dostał receptę. Pech.
Rejestracja: 2012
  • 26 / 2 / 0

Lek odpłatny 100%, czyli tylko przy wizytach na nfz są limity?

COVID19 - Redukcja szkód dla osób zażywających narkotyki

Poniższe wskazówki zostały opracowane w celu poinformowania globalnej społeczności osób zażywających narkotyki o ważnych wskazówkach dotyczących redukcji szkód, które należy stosować w trakcie obecnej pandemii COVID-19 ("koronawirus"). Podziel się nimi, rozpowszechnij je i edytuj w miarę potrzeb, aby dopasować je do potrzeb swojej społeczności. A przede wszystkim, dbaj o swoje bezpieczeństwo i o twoich bliskich.

Stanął przed sądem za posiadanie narkotyków i... zapalił jointa (video)

20-latek pojawił się w sądzie w stanie Tennessee w USA w związku z zarzutami o posiadanie narkotyków. W pewnym momencie mężczyzna wyjął z kieszeni skręta i zapalił go na oczach sędzi. W ten sposób miał wyrazić swoje poparcie dla legalizacji marihuany.
Rejestracja: 2009
  • 85 / 10 / 0

Koleżanka wspominała o lekoopornej padaczce. A co z lekooporną fobią społeczną? "psycholog, psychoterapia, SSRaIe". Żaden psychiatra nie przyzna mi racji, że jedynym ratunkiem dla mnie jest benzo. A mimo wszystko ją mam (rację).

Najgorzej w swej walce być samemu. Trza robić zapasy. 552mg klona, 120mg alpra. Razem 672mg. Starczy na 168 dni (4mg dziennie biorę, od 15 stycznia kiedy ostatnio byłem na wizycie, średnia z ostatnich 13 dni=3,923076923)

Gorzej wygląda to z baklofenem (w alkoholizm też się wjebałem na swej życiowej ścieżce, a baklo niweluje głód alkoholowy, ale na dość wysokich dawkach około 100mg dziennie lub większych).

Chciałem napisać, iż w przypadku osób, które się "leczą" - nazywanie nas ćpunami jest obraźliwe.

Niemniej, sekundę później pomyślałem, że nikt nie sięga po takie środki, jeśli wcześniej nie ma jakichś "przyczyn pierwotnych".

Przede wszystkim, nie dajmy zrobić z siebie kogoś gorszego, odhumanizować się. Nie, te wszystkie leki, którymi tak dobrze zarządzam nie sprawiły, iż jestem zajebisty. Utrzymują mnie przy jako-takim życiu.

Szeroko rozumiane społeczeństwo jest odpowiedzialne za to, że sięgamy po przeróżne substancje. Społeczeństwo, którego jesteśmy częścią.

Gorzej z lekami nasennymi. Zarówno zolpi jak i mirta zaczynają mnie coraz mocniej zawodzić. Robię głównie nocki, ale czasem trzeba wstać wcześnie rano. I na lek nasenny - nie mam już pomysłu. Bo na działanie nasenne szybko wytwarza się tolerka zarówno na GABAergiczne cuda jak i na h1.
Rejestracja: 2017
  • 5419 / 900 / 2

28 stycznia 2020OpenYourMind pisze:
Koleżanka wspominała o lekoopornej padaczce. A co z lekooporną fobią społeczną? "psycholog, psychoterapia, SSRaIe". Żaden psychiatra nie przyzna mi racji, że jedynym ratunkiem dla mnie jest benzo. A mimo wszystko ją mam (rację).
Lykasz pół apteki i mówisz nam o tym?

Jak pogrzebiesz w pdf-ach to wszędzie we wskazaniach do leczenia benzo piszą o kilku tygodniach podkładu z benzo i katowaniu się SSRI.
Do tego dochodzi terapia i wiele innych rzeczy o których nie piszesz a które masz w dupie - Ty i Twój lekarz.

Może te przepisy wymogą na lekarzach leczenie a nie maskowanie problemu?

płonne me nadzieję %-D

Rasa społeczeństwo nie uczy nas radzić sobie ze stresem i każe nam łykać kolejne magiczne tabletki %-)
Rejestracja: 2018
  • 83 / 6 / 0

28 stycznia 2020OpenYourMind pisze:

Najgorzej w swej walce być samemu. Trza robić zapasy. 552mg klona, 120mg alpra. Razem 672mg. Starczy na 168 dni (4mg dziennie biorę, od 15 stycznia kiedy ostatnio byłem na wizycie, średnia z ostatnich 13 dni=3,923076923)
Mam jedno wielkie pytanie. Jak udaje Ci się robić takie zapasy?
Rejestracja: 2019
  • 312 / 27 / 0

Mnie to bawi, ćpun jest ćpunem i tyle, tak samo jak ja alkoholikiem, pomimo iż nie piję. Robi zapasy na pół roku... hehehe
Rejestracja: 2018
  • 2831 / 1138 / 1

28 stycznia 2020OpenYourMind pisze:
. Żaden psychiatra nie przyzna mi racji, że jedynym ratunkiem dla mnie jest benzo. A mimo wszystko ją mam (rację).

Doktorat się Tobie należy natychmiast. Ba doktorat. Habilitacja z profesurą! Skoro podważasz teorie "wszystkich" psychiatrów, to znaczy, że tworzysz podwaliny nowej teorii medycznej - benzo na wszystko.
Tak bym to widział...
Nie chcesz pracować - lekoodporne leserstwo - benzo pomoże!
Nie chcesz przestrzegać norm społecznych - lekoodporna głupota - benzo pomoże!
Itd...
Itp...

PS... Nie masz racji. Zanim lekarz przepisze benzo na stałe powinien wyczerpać wszystkie możliwe środki o mniejszym potencjale uzależniającym. Taki jest ich obowiązek. To, że nie wypisują benzo na pierwszej wizycie, to znaczy że próbują tę zasadę zrealizować.
Rejestracja: 2014
  • 3550 / 865 / 2

28 stycznia 2020OpenYourMind pisze:
. Żaden psychiatra nie przyzna mi racji, że jedynym ratunkiem dla mnie jest benzo. A mimo wszystko ją mam (rację).
Parę postów temu była dokładnie poruszana taka sytuacja. Jeśli ktoś jest wpierdolony w narkotyki (powiedzmy po angielsku: drugs, wtedy będzie "uniwersalnie") i twierdzi, że mu pomagają, a lekarz się myli i idzie do apteki i mówi, że musi brać benzodiazepiny cały czas i że wie najlepiej, a ty farmaceuto "przynieś mi w zębach należny mi xanax", to tak naprawdę jest podwójnie wpierdolony, bo nie zdaje sobie sprawę z tego, że to co bierze jedynie maskuje chorobę a przy okazji rozpierdala mózg i uzależnia.
Rejestracja: 2009
  • 85 / 10 / 0

Pisałem już o tym - na antydepresanty czy psychologów straciłem z dekadę życia. Tylko na benzo potrafię w miarę funkcjonować.

Nie podważam żadnych teorii. Benzo to niebezpieczne zabawki, wiem.

Lepsze jednak to niż wegetacja. I czasem trzeba dokonać trudnego wyboru.

Zresztą, czytając to co u góry - nie liczę na merytoryczną dyskusję, a i tak mocno odbiegamy od tematu.
Rejestracja: 2017
  • 1929 / 274 / 0

Tak,
również się cieszę, że wprowadzili te E-recepty.
Są wygodne, trzeba przyznać.
Mam swoją historię wyrobioną, wszystko jest w papierach od A do Z,
dodatkowo mogę manipulować, że ciężko się schodzi, że ktoś (nie daj Bóg) mi umarł, znowuż podniosłem dawkę..
Ostatecznie mogę mieć tego sporo, nie chwalę się, ani nie żalę.
Ceny na czarnym rynku już drożeją i zdrożeją jeszcze bardziej.
Więc jakbym przykładowo chciał 'pogonić' co nie co, wychodzi to dla mnie na plus.

A z resztą, i tak za niedługo będzie ssanie, na tego typu produkty,
i zaraz będzie boom w Rc-shopach na benzo i inne,
krąg się zatoczy i osoby co mają z tym problem i tak ominie państwowe Harm Reduction,
które tak się troszczy i martwi o swoich obywateli.
Czarny rynek rozkwitnie, i jeśli chodzi o aptekę i jeśli chodzi o RC.


(nie jestem tego pewien, czy to prawda, ale kilku lekarzy powiedzieli mi, że benzodiazepiny stety-niestety będą konieczne w leczeniu, niektórych przypadków -nie chodzi mi o padaczkę)
Ale czy osoby wjebane będą mieli problemy z reckami ?
Nie, te osoby mają swoje udokumentowane historię medyczne, na których podstawie będą im wypisywali leki.
Problem będą mieli osoby, co sobie załatwiali leki na 'pałę', bez żadnej dokumentacji,
i latali od magika do magika, bo coś tam bo coś tam, i nic nie jest zanotowane.
Także osoby, które zaopatrywali się na czarnym rynku.

Była dyskusja co do kody, również podzielam zdanie z osobami, że dobrze zrobili takie przepisy, że koda i inne leki mające potencjał w wykorzystaniu odurzających są wydawane na ustalonych zasadach.
Nie chodzi mi o znęcanie się nad osobami, co mają skręta, albo są uzależnione,
ale właśnie o te dzieciaki, co wpadli w ten 'kolorowy świat'.
Może sami będziecie mieć dzieci, przestaniecie ćpać i będziecie się o nich martwić, hm ?
A jak jesteście młodzi, może dostrzeżecie kiedyś kryte czy nie kryte łzy i żal waszych rodziców ?
Posty: 1882 Strona 167 z 189
Wróć do „Recepty i leki – problemy i pytania”
Na czacie siedzi 814 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości