Przygodna i nagminna masturbacja a poziom testosteronu (trolling = ban)

Moderatorzy: Knajpa, Zdrowie

Posty: 2913 Strona 291 z 292
Rejestracja: 2015
  • 918 / 80 / 0

Wytrzymaj miesiąc i dopiero wyciagaj wnioski. Niecierpliwy jesteś.
Rejestracja: 2019
  • 306 / 27 / 0

Obliczylem, ze robiac to od 12tego roku zycia czasami po 8 razy dziennie majac 31 lat dodajac do tego narkospusty tj. do 50 i wiecej w maratonach kilkudniowych co tydzien na oko okolo 10-20ml spermy na kazdy jeden spust wyszlo mi niebagatela 300 litrow spermy. Dziewczyny, co Wy na to?

Dla porownania (nie wszystkie dziewczyny sa sobie w stanie wyobrazic ile to w rzeczywistosci jest i jak to wyglada wiec juz nakreslam) napewno o Wasze piekne oczka obil Wam sie bialy polprzezroczysty baniak kwadratowy na wode na budowie. To jest wlasnie tysiac litrow napelniony do jednej trzeciej to caly ja. Trzech takich samcow alfa to pelny baniak :)

Albańska sieć narkotykowa rozbita we… Francji

Piętnastu podejrzanych o handel narkotykami Albańczyków, w wieku od 19 do 46 lat, zatrzymano w areszcie policyjnym w Annecy w Górnej Sabaudii. Są podejrzani o przynależność do sieci handlarzy heroiną.
Rejestracja: 2020
  • 106 / 21 / 0

No mi udało się wytrzymać nieco ponad tydzień, ale zamierzam ponawiać próby niefapania, wprawdzie po 7 dniach spuściłem się w nocy w spodnie, bo mi się śniło że ktoś chce mi zrobić gałę %-D (co nie zdarzyło mi się w sumie nigdy w życiu).

Fajnie, że jest na Hyperrealu społeczność NoFap, jak uda mi się dłużej to będę pisał o efektach
Rejestracja: 2006
  • 1488 / 35 / 0

Ja już 6 miesięcy się nie masturbuje i tylko raz miałem mokry sen i to było po 3 tygodniach abstynencji.
Rejestracja: 2019
  • 56 / 21 / 0

zajebiste są profity nofapu, aż szkoda seks z dziewczyną uprawiać, bo wraca się do tego wymemłania i totalnego drenażu energetycznego. wydaje mi się, że to może być największe niebezpieczeństwo, popsucie sobie swojej seksualności w takim sensie, że można nabrać niechęci do seksu, albo zacząć utożsamiać każdy wystrzał z poczuciem winy

w każdym razie jadę dalej, pierwszy raz w życiu nie przerywam nofapu z obawy przed unadwrażliwieniem pałki i strzelaniem zbyt wcześnie podczas stosunku, bo odkryłem, że ćwiarteczka escitalopramu bardzo fajnie wszystko wyrównuje, do tego ćwiartka sildenafilu i można fiutem orzechy łupać :3
Rejestracja: 2020
Użytkownik nieaktywny
  • 551 / 85 / 7

Po co sie tak meczyc? Mowisz ze to zdrowe, a czemu wszedzie trabia ze nie?
Nie lepiej z umiarem, jak wszystko?
Rejestracja: 2010
  • 722 / 69 / 0

Niektórzy piszą, żeby nie walić konia, natomiast seks jest ok.

Niestety w moim przypadku zawsze, czy to po seksie, czy po zjechaniu na ręcznym mam duży spadek energii, koncentracji, pewności siebie. Trwa to 2-3 dni. Natomiast jak mam dużą przerwę w seksie, np. ostatnio prawie 2 tygodnie, to też źle bo chodzę nabuzowany i ciągle myślę o ruchaniu.

Trzeba to jakoś wypośrodkować. Może już najlepsze lata mam za sobą, ale seks codziennie by mnie wykończył. W tym sensie, że nic bym nie osiągnął zawodowo, na nic bym nie miał ochoty. Tylko się poseksić, nażreć i oglądać netflixa %-D Jak wiem, że będę miał dużo ważnych spraw do ogarnięcia to wręcz unikam seksu żeby nie być wypompowanym :trucizna:

Podobnie jak @bulku
Rejestracja: 2019
  • 56 / 21 / 0

^up
I feel you bro. Jestem bliski poważnej rozmowy z dzieczyną, w której chyba zakomunikuję jej, że czasami będziemy się kochać, wszystko będzie tak samo jak dawniej, ale po prostu nie spuszczę się na końcu. Wytłumaczę jej protipy niespuszczania się i może będzie ok, ale na tą chwilę sam nie jestem pewien, czy potrafiłbym zrobić coś takiego. Chyba musiałbym wziąć od razu zimny prysznic, po którym dziewczyna i tak musiała by mi robić okłady na sterczącą pałę z mokrych ścierek. Nie wiem stary, czuję to samo co ty, korzyście nofapu są niezamowite, a seks wszystko zeruje. Also, powiem ci, że nofap do tej pory w moim życiu był niemożliwy- po dziesięciu dniach łaziłem nabuzowany i nie było ok, ale teraz na 32 lvl chyba mi libido się uspokoiło i jest o wiele łatwiej. Gdy coś mi tak lekko dyga, po prostu idę biegać i jest bardzo fajnie. Może chodzi o to, że osiągnąłem w ostatnich latach jakieś tam spełnienie seksualne, nie mam już niezrealizowanych fantazji, które nie dają mi spać, nie napalam się już tak, i sam seks też ostro spadł z piedestału. W porównaniu do kreatywności, seks jest dosyć marny, a na pewno seks to nie wszystko, tak jak kiedyś myślałem. Nofap może dzięki tej świadomości jest łatwiejszy. Also, niewchodzenie na czany, tinderka, nie oglądanie pornoli od dawna pomaga.
Rejestracja: 2014
  • 1297 / 253 / 5

Serio tak macie? U mnie po dobrym jebaniu jest zastrzyk endorfin, chęć do życia, motywacja, kreatywność. Chodzi mi o taki namiętny seks, uczuciem i energią, a nie tylko żeby się wyruchać (chociaż i to ma u mnie same plusy jedynie mniejsze)
Rejestracja: 2020
Użytkownik nieaktywny
  • 551 / 85 / 7

Protipy nie spuszczania sie - rak prostaty :D oraz mozliwa nerwica.
Wydaje mi sie ze nagminne fapowanie to w duzej mierze porno ktore wzbudza chore rzadze.
Wystarczy to odstawic i bedzie o wiele lepiej, nie od dzisiaj wiadomo ze totalna prohibicja nie wychodzi na dobre, czy to dragow czy masturbacji.

@DelicSajko dokladnie, u nofapow chyba panuje jakies nocebo.
Posty: 2913 Strona 291 z 292
Wróć do „Knajpa pod Przychodnią”
Na czacie siedzi 1330 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość