Wolę ćpać samemu

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 244 Strona 23 z 25
Rejestracja: 2011
  • 7235 / 740 / 0

Lubie wrzucić benzo i przebywać wśród ludzi trzeźwych, wtedy nie jestem sobą ( same pozytywy ) .Można powiedzieć, ze jestem jak Ci ``normalni``.
Rejestracja: 2017
  • 449 / 32 / 0

Nie lubię ćpać sama i raczej się tego wystrzegam. Chyba, że mówimy o sajko, to wtedy tak :D

ALE..
te ostatnie 2-3 kreski prochu (np. 3fph, 4cmc, 3mmc), wolę zarzucić w samotności,
głównie dlatego, że gdy zabawa się kończy, jestem cholernie aspołeczna i lubię zamknąć się w swoich czterech ścianach, na totalnej wyjebce.

A jednak wolno palić marihuanę?

O jednolitości orzecznictwa, zapomnianej wyjaśnionej już rozbieżności i o tym, jak nie pisać kasacji…

Pięć ton kokainy ukryte w kwiatach. Największa akcja w historii policji

ostarykańska policja poinformowała o przeprowadzeniu największą konfiskatę narkotyków w swojej historii. Ponad pięć ton kokainy było ukryte w kontenerze z kwiatami, który w niedzielę miał zostać załadowany w porcie Limon na wschodzie kraju, nad Morzem Karaibskim.
Rejestracja: 2018
  • 1 / 3 / 0

Rozwiejcie moje watpliwosci:
Zaczalem wachac włada i krysztaly niecale 2 lata temu. Nie jem duzo ani czesto, ale zauwazylem, ze ogarniam faze duzo bardziej niz kolezcy, totez mega mnie irytuja osoby, ktore pierdola bzdury albo wkrecaja sobie jakies paranoje i psuje mi to faze. Zaczalem z czasem zostawiac sobie szczura czy dwa jak wroce do domu, zeby nie chodzic zajechany i nacisnieniowany. Uswiadomilem sobie, ze duzo fajniej mi sie zre w samotnosci, nie musze patrzec z niedowierzaniem na debili, sluchac jakichs glupot, moge porobic cos produktywnego itd. Mialem pare epizodow, ze bralem sztuke czy dwie i zarlem sam siedzac przed pc, sluchajac nutek, czy rozkminiajac nowe graffiti, piszac od czasu do czasu z jakimis kobitkami w necie w poszukiwaniu ruchania (wiec czy to taka kompletna samotnosc?). Powiedzialem kolezce o tym, ze lepiej mi sie wącha samemu a ten zareagowal jakbym zrobil cos na prawde niepokojacego i zaczal mi strzelac litanie, ze to bardzo zly znak, zebym przestal zrec. Nie wiem co o tym myslec, bo z jednej strony (obiektywna opinia) daleko mi do uzaleznienia, duzych ilosci tez raczej solo nie pochlaniam (1-2, krysztal czy feta, bez roznicy), ale jednak zamiast byc otwartym na ludzi staje sie aspoleczny i latwo mnie wkurwic i nie powiem, faza jest z 1000x przyjemniejsza niz w towarzystwie. Moze z perspektywy bardziej doswiadczonych moj dylemat jest smieszny, ale duzo nie zre, nie zamierzam a licze sie z tym, ze na sztos nie ma kuloodpornych i moge sobie w jakis sposob zaszkodzic nieswiadomie, myslac, ze jest gitara. Troche sie rozpisalem, bo chcialem umiescic jak najwiecej szczegolow, jak to wszystko przebiega. Czy takie samotne zabawy moga faktycznie bardziej przyczynic sie do jakiegos psychiczne przywiazania do tych dwoch towarow?
Rejestracja: 2011
  • 7235 / 740 / 0

@InfracT
Nie przejmuj się gadaniem durnych kumpli.Jak nie masz odpowiedniego towarzystwa to ćpaj samemu.Do ćpania najlepiej mieć paczkę znajomych z którymi się znamy kilka lat jak stare konie %-D .Wtedy jest przednia zabawa, nikt nie wkręca schiz bo są obeznani z towarem, efektem działanie etc.
Rejestracja: 2019
  • 12 / / 0

Ja czasami lubię pofazować samemu.Mogę w 100% skupić się na działaniu substancji,I nikt mnie nie rozprasza
Rejestracja: 2019
  • 72 / 7 / 0

@InfracT

Jeden ch*j czy samemu czy w towarzystwie, to i tak jakby nie patrzeć złe.

W Twoim wypadku wygląda po prostu na to, że masz kolegów debili.. Może spróbuj poznać kogoś kto fuka i ma iloraz inteligencji wyższy od pustaka, to zmienisz zdanie.

Jestem raczej pewny tej mongolskieh teorii, bo osobiście na szczęście zazwyczaj ekipa składała się z kumatych osób i wspólne fukanie było spoko, a jeśli zdarzało się siedzieć z jakimś głąbem to poziom mojej irytacji osiągał nieziemski pułap.
Rejestracja: 2019
  • 8 / 1 / 0

Ja kiedyś nie wyobrażałam sobie samemu bawić się z władem ( jakieś 10 lat temu) później w ogole przestałam brać. Teraz po 10 latach pozwalam sobie na 2 razy w roku przez jakies dwa tygodnie poćpać i powiem wam szczerze że teraz bardziej podoba mi się jak jestem sama. Może to kwestia wieku?? nie wiem, w każdym razie włączam sobie muzykę, albo film ( ;D;D) i tak sobie umilam czas :):)
Rejestracja: 2017
  • 552 / 45 / 0

Ja również należę do osób, które wolą używać samemu. W gronie osób jest większe ryzyko wpadki, samemu lepiej. "Lepiej jak jest lepiej" - jak ujął to raper Sokół w swojej płycie. A w gronie znajomych czasem istnieje ryzyko wpadki, bądź przedawkowania. Samemu jest lepiej, nikt nic nie wie, i tego się Wam radziłbym trzymać.

W gronie znajomych to tylko alkoholowe imprezy. Inne używki odpadają.
Rejestracja: 2019
  • 171 / 11 / 0

Bliskie grono, albo samemu. Innej opcji nie ma
Rejestracja: 2018
  • 95 / 12 / 0

@InfracT miałem to samo, ale z jaraniem. Jak koleżka, jeden czy drugi, ogarniał temat, to było naprawdę przyjemnie razem fazować, ale gdy zaczęli zapraszać swoich druhów, albo co gorsza, wbijać (i zabierać mnie ze sobą) w inne palące towarzystwo to... no cóż, już wolałem spalić się "do lustra". Bo jest jak powiedziałeś, nie ma sensu na bombie irytować się obecnością innych, wyraźnie "niekompatybilnych" do nas samych. Nosi to wręcz znamiona masochizmu.
Posty: 244 Strona 23 z 25
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 591 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości