Najbardziej euforyczny psychodelik!

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 35 Strona 4 z 4
Rejestracja: 2012
  • 157 / 3 / 0

LSD , przy grzybach duuuzo mniejsza wg inna
Rejestracja: 2010
  • 3833 / 151 / 13

Dla mnie zależy od s&s...

jeżeli ma być domówka z samymi dobrymi znajomymi to 4ro podstawione tryptaminy: 4AcoDMT, 4HoMET, Grzyby, od bidy LSD no albo DMT w formie pharmahuaski, który na afterglow powala euforią

jeżeli ma być biba gdzieś w plenerze gdzie jest milion osób, albo w klubie to NBOMe + EtOH lub DOx+EtOH
Ostatnio zmieniony 09 czerwca 2013 przez Parathormon, łącznie zmieniany 1 raz.

COVID19 - Redukcja szkód dla osób zażywających narkotyki

Poniższe wskazówki zostały opracowane w celu poinformowania globalnej społeczności osób zażywających narkotyki o ważnych wskazówkach dotyczących redukcji szkód, które należy stosować w trakcie obecnej pandemii COVID-19 ("koronawirus"). Podziel się nimi, rozpowszechnij je i edytuj w miarę potrzeb, aby dopasować je do potrzeb swojej społeczności. A przede wszystkim, dbaj o swoje bezpieczeństwo i o twoich bliskich.

Prześwietlamy morfinę

Wśród leków moglibyśmy wyróżnić cichych specjalistów w swojej dziedzinie, ale także obiekty plotek i miejskich anegdot. Z pewnością do tej drugiej kategorii bezsprzeczną kandydatką jest morfina. Mimo, że świat cieszy się z jej czystej postaci dopiero od dwóch stuleci, zdążyła zaistnieć na kartach historii o wiele wcześniej.
Rejestracja: 2012
  • 4823 / 243 / 0

Zjemtwepachy pisze:
The Light pisze:
Zjem, a czym się wg. Ciebie różni "objawienie umysłu" od spotęgowania percepcji zmysłowej? Można sobie dorabiać ideologie, jednak umysł, neurony (moim zdaniem dusza też) to jedno i to samo.
Słuszne spostrzeżenie.

Przykładowo, dysocjacja jest zamykaniem się na pewne spektrum postrzegania i otwieraniem na drugie. Upośledzenie upośledzeniem, ale jednak odsłania jakiś obszar nieświadomości. To tak tylko z czysto filozoficznego punktu widzenia %-D. Z neurologicznego, oczywiście przysłania umysł, aniżeli objawia. Jeśli przyjąć, że jego światłość opiera się o ilość połączeń neuronowych i ich przewodnictwo. Myślę, że właściwą drogą, jest przyjęcie obu punktów widzenia jednocześnie i chuj.

Obiektywnie koleś z dałnem jest debilem w porównaniu do normalnego kolesia. Jednak relatywnie, obaj są debilni i normalni jednocześnie.

Relatywnie, Chaotka patrząca na otaczającą rzeczywistość przez pryzmat iluzji, jest geniuszem egzystencji.
Obiektywnie, jest obłąkaną naiwną dziewuszką mającą problemy z logicznym rozumowaniem.

Dostrzegasz analogię?
Dysocjanty to imo wspaniałe substancje. Tripy na mxe były zdecydowanie najbardziej wartościowe w moim życiu. To prawda, zamykają postrzeganie w pewnym obszarze nieświadomości, w moim przypadku pokazały mechanizmy obronnne, obnażyły je, pozwoliły zrozumieć. Uczyniły mnie wolnym człowiekiem.

Co do Chaotki, ona jest bardziej wartościowym człowiekiem niż się niektórym wydaje. Przez jej słowa nie przemawia dojrzałość, tak jak niegdyś przez jej czyny, to ostatnie jednak się zmieniło. Zajęła się mr. Jogurtem jak prawdziwa kobieta.
Rejestracja: 2013
  • 36 / / 0

według mnie zdecydowanie LSD grzyby są takie jakieś inne ciężko powiedziec żeby to byłą czysta euforia, podobno 2C-B dziła niesamowicie ale nie wiem nie próbowałem więc sie nie wypowiem :p
Rejestracja: 2017
  • 13 / / 0

ogólnie co do trawy to ja bym powiedział że zdecydowanie jest psychodelikiem przy pierwszym podejściu do niej była to akurat konkretna sativa miałem naprawdę ciekawe psychodeliczne doświadczenie ziomek z którym byłem miał do okoła głowy jakieś ślimaki "kółka się kręcące na fioletowe i niebieskie aż po zielone kolory, meble piszczały i jakby jechały? się kręciły... coś takiego było tego więcej jednak z wtedy bardzo dużo to jakoś nie zapamiętałem jednak te szczególnie wyróżniające się sytuacje zapadły w pamięci dodam jeszcze że było też uczucie śnienia na jawie czy coś takiego, miewałem to często na grzybach i czasem przy innych psylo... drugie moje podejście do zioła była to wtedy już bardziej indica wyglądało tak że na słuchawkach słuchałem muzykę to ją widziałem-synestezja, miałem wizualizacje i wyraźne uczucie zwiedzania własnej głowy, mózgu i się zmniejszałem, wiele innych tego typu odczuć też występowało, później im bardziej się znałem z mj było to już coraz słabiej odczuwalne, jednak jak wróciłem z odwyku to po bardzo długiej przerwie jak zajarałerm to wcale słabo nie było pamiętam, wręcz przeciwnie może nawet jak bym więcej zapalił, doświadczenia bliskie pierwszym podejściom by się mi ukazały, co do najbardziej euforycznego psychodelika to sam nwm próbowałem sporo, nawet bardzo, jednak bez przesady że tak powiem i wydaje mi się że lizergamidy często się odznaczały nieco większą oryginalną wręcz euforią, jednak co jak co to też S&s jest w końcu bardzo w tym przypadku istotne więc ciężko raczej jednoznacznie stwierdzić, ale jednak 2-cb-fly był moim zdaniem naprawdę całkiem euforyczny coś jak MDMA tylko próbowałem go tylko w dosyć niskich dawkach z tego co pamiętam do 10mg ale i tak był zdecydowanie jednym z bardziej euforycznych psylo, libido też mocno podskoczyło mi nagle jak trochę sniffem żem pierdyknął
Posty: 35 Strona 4 z 4
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 827 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość