5-MAPB - Wątek ogólny

Moderator: Stymulanty

Posty: 2101 Strona 211 z 211
Rejestracja: 2014
  • 1702 / 370 / 0


@Politykier, w wątku "Najpiękniejsze halucynacje" - czy jakoś tak - znajduje się opis przygód związanych i z moim (między innymi) sniffem piątki, bo w międzyczasie odkryłam, że najlepiej przyjąć pewną część p.o, a pewną sniffem - w zależności od intensywności oczekiwanej "bomby" i czas, kiedy ma zadziałać. ;) A do dorzutek też nos był niezły, lepszy od żołądka nieporównywalnie, o wiele szybciej można było ocenić czy mamy w sam raz, czy może za mało, czy może za dużo... i dlatego właśnie odsyłam do wątku z halucynacjami, bo i te po 5-MAPB się pojawiały; ale to już na tym etapie, gdy organizm "nieco" się przegrzewał. Takie prawie typowe dla emki chociażby, okulary na twarzach ludzi bez nich, inna mimika twarzy, lekkie falowanie powierzchni i wcale nie tak lekkie fraktalizowanie się wzorów na podłogach - a po szczegóły jeszcze raz odsyłam, sam wątek też jest dobry. :) OEVy + CEVy, full-komplet. Piąteczka, chory pojebie. %-D :*

edit: widzę, że wtedy też zacytowałam; no nic, zdarza się powtórzyć; błędów raczej nie naprawiam, raczej je ponawiam :extasy:

Nigdy nie byłam stimiarą, ale fakt, zdarzyło się użyć pewnych substancji (nie tylko RC) z tej kategorii i rzeczywiście istnieją takie, które nos wykręcają nieporównywalnie. Drugi raz zaskoczyłam się przy i.v. mefedronu za czasów, gdy jeszcze był dostępny, a nie zaczęło się klefowanie i heksowanie. Takiego ciśnienia jak po mefce i.v. (mefka testowana test-kitem) nie zaznałam na żadnym stimie, no może metkat dobrze zrobiony troszkę się porównuje, ale mam większe doświadczenie z opio - nieporównywalnie - i jedynie fentanyl powodował u mnie coś takiego, że mogłam siedzieć cały dzień przed w połowie gotowym roztworem i tylko dodawać ostatni składnik, pstrykać, schodziło, znowu pstrykałam i tak prawie ad infinitum.

A z nie-rc i leków, to z-drugsy zadziwiająco tyrają nos, ale w inny sposób - powstrzymanie się przed kichaniem to wyższa półka jazdy nawet u zaawansowanych snifferów, swoją drogą to tabaka pomogła mi w "znieczuleniu" nosa na takie rzeczy, zwłaszcza tzw. medyk/apteczna, czyli maksymalnie mentolowa i chłodząca. Mam na myśli z-drugsy rozpuszczalne w wodzie, ergo w śluzówkach, czyli Ambien aka nasz zolpidem - Onirex/Stilnox/jeszcze jakieś.

Pozwolę sobie zacytować samą siebie odnośnie piątki:
ja, kiedyś, po lekkim przegięciu nosem i żołądkiem pisze:
- Srogie przedawkowanie 5-MAPB - kule tęczowego światła unoszące się przy zapalonych latarniach które mijałam. Dalej dzieliły się na różnokolorowe "igiełki" i delikatnie wirowały w symetrycznym tańcu. Coś pieknego, ale nigdy wiecej nie zamierzam doprowadzać siebie do takiego stanu. ;)
5-MAPB była moim faworytem przez długi czas, gdy nie miałam pod ręką MDMA albo MDxx dowolnego; potem sorty naturalnie jakościowo spadły (nie kwestia tolerki, bo raz na trzy miesiące latałam z reguły, ale solidnie i całą dobę czy dwie), niemniej u mnie piątka skrząca się niczym śnieg działała idealnie jak MDMA; etap pobudzenia, etap zabawowy, etap kanapowy vel łóżkowy.
Delegal zabolał; teraz w sumie jeden pies, czy MDMA, czy piątka. Trudniej dorwać pillsy zawierające w sobie choćby 80% zawartości MDMA i resztę jakichś amfetamin innych, ale kryształ jest nieco bezpieczniejszy przez ten ciężki do opisania, anyżkowato-lukrecjowy zapach z piekącą nutą.
Posty: 2101 Strona 211 z 211
Wróć do „Benzofurany”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości