Szumienie/piszczenie w uszach, głowie?

Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.

Moderator: Zdrowie

Posty: 37 Strona 4 z 4

 

Rejestracja: 2017
  • 585 / 61 / 0

[mention]Fabian87[/mention] brzmi raczej jak brain zaps
[mention]OdwiertKorzenny[/mention] https://en.wikipedia.org/wiki/Exploding_head_syndrome ? przejebane, mialem pare razy.

a temat jest o https://en.wikipedia.org/wiki/Tinnitus
Rejestracja: 2017
  • 2038 / 327 / 0

no z opisem się zgadza, bo jeszcze taki błysk był i ogólnie dziwnie w chuj,
no nieprzejemne draństwo.. ale to od ćpania przymajmniej u mnie

Medyczna marihuana – co lekarz POZ powinien o niej wiedzieć

O właściwościach medycznej marihuany, możliwościach terapeutycznych jej zastosowania oraz odpowiedzialności lekarza z lek. med. Albertem Jeznachem z Instytutu Diagnostyki i Leczenia Bólu w Warszawie rozmawia Agnieszka Fedorczyk.

Uwaga! TVN: Lekarz czy diler? „Zastanawiam się, ile osób przez niego umarło”

24-letni Marceli był uzależniony od morfiny. Ostatnią przed śmiercią receptę wypisał mu jeden z poznańskich lekarzy. – Przyjeżdżały osoby z całej Polski i ten lekarz wypisywał recepty, takie jakie chcą – wskazuje matka zmarłego.
Rejestracja: 2018
  • 3 / / 0

Witam,

Ciekawa sprawa z tym piszczeniem, szumieniem w różnych zakresach. Od zawsze piszczy mi w uszach, temat ten poruszany w nabliższym otoczeniu budził szereg wątpliwości, od "Co ci piszczy" do "Ty to masz jebnięcie" po Medyceuszy: "Wmawianie i szukanie sobie chorób" a bystrzejsi 'Zaburzenia na tle nerwowym, nerwica" jaka kurwa nerwica pomyślałem, natomiast typowa sucz pani laryngolog "Że to wyjątkowy dar" i dalej po prawdziwej łacinie + makaron na uszy i chuj, wyszedłem w szoku, że mam kurwa dar ;d Potem myślałem, że mnie poprostu oszukała szmata na 150PLN. Żeby za dużo nie pierdolić, takich nietypowych cech, światopoglądów, logiki, dedukcji, metodyki osiągania celów, było/jest więcej, o chociażby wywoływanie sobie dreszczy ciarek po całym ciele (bardzo przyjemnych) coś tak oczywistego budziło komentarze jak w/w. Cechowała mnie też zajebista ponadprzeciętna intuicja, aż nienormalna wg innych.
Stąd właśnie zawsze czułem się inny, tudzież odkąd było mi wolno, regularnie Bajabongo co weekend i od święta, tj. chlanie, ćpanie i to na takim levelu, że ja pierdole. W stanach Bajabongo odrywałem się od rzeczywistości więc miałem wyjebane na to że większość jest jebnięta, po takiej dwu-trzydniówce, do czwartku kac, więc też wyjebane, potem piątek i wiadomo, weekend. Ale do czego zmierzam, /dostrzegam pierdolenie więc pomine sporo kwestii/, po wydanych ok. 5k PLN na Medyceuszy (posiewy, gronkowce, chlamydie, candide, mmr'y i inne profesory z wielkich miast), szeregu szokujących przeżyć (śmierć bliskich, przygody na Bajabongo) rzuceniu dobrze płatnej pracy (nie mogłem znieść większości ludzi z pracy, byli poprostu źli, takie chuje) zaznaczam, że zawsze byłem lubiany (to ważne). I tak po tygodniach życia z pozyskanych i zgromadzonych zasobów, "coś" na poważnie zaczęło się dziać, kontrola własnych snów (latanie nad Amazonką, skoki w przepaść, plaża i dużo więcej) to już był chuj, zacząłem "nad sobą panować". I wszystko się zmieniło, ja się zmieniłem, wszyscy to dostrzegli, a mi generalnie jak sprzyjało szczęście tak teraz wszystko wchodzi, grubsze sprawy nie na sete ale na 80% to minimum, zacząłem się w dynamicznym tępie rozwijać, chuj wie skąd, zacząłem podejmować tematy mi obce z powodzeniem, czytanie ludzi, wpływanie i inne praktyczne umiejętności. Na którymś etapie spuchła mi prawa strona głowy, zachodziły zmiany w podrobach, aż wkońcu coś się rozlało, od nad Gnaciorem do serca (przez chwilę pomyślałem, że umieram). Etapów ogólnorozwojowych było sporo, na dziś jestem na etapie "poddawania się", włączam autopilota i cześć, patrze sobie jak np. budują się połączenia neuronowe w mózgu. Koniec. Nie spodziewam się czegokolwiek, pisanie o sobie służy znalezieniu podobieństw, nie tam kurwa przechwalania, jeśli uważasz, że to pierdolenie, to chuj w to i cześć jak czapka.
Powodzenia sukcesów i otwartych oczu.
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 21 / 1 / 0

jak zobaczyłem temat i pomyślałem o tym to bardzo lekki szum / pisk słychać. Dla mnie to norma czy to odstępstwo od normy....?
Rejestracja: 2018
  • 3 / / 0

W myśl mojej teorii, są to częstotliwości będące w eterze (wifi, 3g, 4g, 5g, WiiMax). Nie każdy je słyszy (4/5 populacji nie słyszy), a wynikać to może z niższego etapu rozwoju, np. ich potomkowie najprawdopodobniej będą je słyszeć. U mnie zmieniło się o tyle, że teraz ten "pisk" zmienił się wybrzmiewając bardziej dzwonkami, przejemnie więc na mięko.
A ja póki co odpuszczam przedsięwzięcie i zaczynam ćpać, odpoczne.
Rejestracja: 2018
  • 3 / / 0

"Piski w uszach" to częstotliwości rezonansowe, poczytajcie.
Rejestracja: 2020
  • 201 / 6 / 0

Mam strasznie glosny pisk w glowie, zaczal sie gdy bylem w holandii i to w okresiw gdzie troche wpadłem w MDMA ale chyba zaczelo sie przed ciagiem. Zjadlem mase tych pogulek przez miesiac.
Jestem na sterydach metypred a glikosterydy moga zwiekszyc cisnienie srodczaszkowe. Do tego bola mnie caly czas oczy bo zeby cos przeczytac to musze wytrzeszczac wzrok. Mam tez lekkiego zeza i czuje ze te miesnie oczu sa caly czas zmeczone. Tylko rano po przespanej nocy jest przez chwile lepiej.
Posty: 37 Strona 4 z 4
Wróć do „Zaburzenia somatyczne, psychiczne i psychosomatyczne”
Na czacie siedzi 2257 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości