Najlepsze teksty/cytaty z polskiego hip hopu

Now playing, koncerty, festiwale i wszelkie inne tematy związane z odurzaniem się dźwiękami

Moderator: Knajpa

Posty: 220 Strona 22 z 22
Rejestracja: 2006
  • 637 / 7 / 0


1. Raz, dwa i wjeżdża Dudek
Proste słowa, bez jebanych ogródek
Życie jak życie, ja daje za nie słowo
Tu jak skurwisz się choć raz, to zapłacisz za to głową
Prawdziwe słowa, to ziomus cię obudzi
To moje serce oddane dla mych ludzi
Moja muzyka, interesy drogi panie
Bo jak chce to to robie i pierdole innych zdanie

Życie to taniec
Nie, życie to chód
Jeden zły ruch tu i wpadasz w brud
Wiesz o czym mówie, wiec zacisnij pięsci, żyj godnie
Bo skurwysynów tutaj sie nie pieści
Przynoszę wieści z podziemnego swiata
U do L do I doCElowy atak
RPK gra tak, czas najwyzszy teraz
Jestes z nami lub przeciwko, ty wybierasz!

ref. Kiedy piszę te wersy ładuję broń
Wchodzę do studia, wycelowuję w skroń
Przewijam słowa, jeszcze nie słyszysz strzału
To ciisza przed burzą, przyjdzie czas będzie sie dzialo x2


2. Raz dwa ciach bandera, wiesz kto wjeżdża
Prosto z Bydgoszczy Kuba Ł. opada szczęka
Razem z DDK jestes z nami czy przeciwko
Krzyżyk na droge wszystkim fałszywym dziwkom
W dół nadaj depeszę z WWA do BDG
Narodzil sie nowy sojusz każdy dobry chłopak wie
Jeśli nie chwyc kopyto, wyceluj w skroń
W imię Ojca, Syna, Ducha odbezpiecz swoja bron
Nacisnij spust, wystarczy jedna kula
Gdy jestes przeciw nam nie ma zmiłuj, nie ma chuja!
Na ten rap, na to życie, na ten park, na ten styl
Emblemat RPK słuchaj tego albo giń!


ref. Kiedy piszę te wersy ładuję broń
Wchodzę do studia, wycelowuję w skroń
Przewijam słowa, jeszcze nie słyszysz strzału
To ciisza przed burzą, przyjdzie czas będzie sie dzialo x2
Gabi pisze:
Kasa, kasa, kasa, kasa, będziesz za kasę ssała kutasa
Ja mam w rękawach niejednego asa
Ty jesteś tylko dziwką sięgającą niżej pasa

Nie otaczam się ludźmi bez honoru
Tu jest ulica, tu nie mam wyboru
Tu nie gram, żeby przegrać
Tu nie ma kompromisów
Z tą kurwą dałabym radę nawet bez tego dissu

Gorączka myśli spędza mi sen z powiek
Co nowego o sobie na mieście się dowiem
Co nowego pierdolą na mój temat
Co robię, czym się zajmuję to dla was jest dylemat
Jeżeli kiedyś otworzę agenturę
To przyjmę was do pracy, wiem nawet które
Pierwsza na pewno to będzie Ania
Ma pusto w głowie, nadaję się do dymania
Pamiętasz, jak w Warszawie karierę zrobić chciałaś
To ty tam, penero, sponsora szukałaś
Ej, Anka, mój ziomek wiedzieć chce,
Po ile się puszczasz Madam Rene
Materialna dziwko, miałaś dobrego chłopaka
Jesteś, byłaś nikim, szkoda mi dzieciaka
Kto ma wiedzieć, ten teraz wie,
Że z sąsiadem faceta wyjebałaś się
gabi
Rejestracja: 2010
  • 1425 / 12 / 0


Karwan feat.Tłusty Kot, Bojkot, Dj DBT - Za najlepsze akcje
Kod: Zaznacz cały
http://www.youtube.com/watch?v=ZlDJYZXHy1E
"KARWAN, tłusty kot I tyta dziwisz się jak kardynał
najlepsze akcje jak van basten w ac milan"

Dramat w szpitalu psychiatrycznym. Pacjenci trafiają na OIOM z przedawkowania

Adam jest pacjentem szpitala psychiatrycznego w Lubiążu. – Możesz tu ćpać co chcesz. Musisz mieć tylko pieniądze – mówi.

14- i 15-latka miały ponad 3,5 promila. Pijane wpadły do stawu

W poniedziałek 12 sierpnia w godzinach popołudniowych oficer dyżurny zabrzańskiej komendy odebrał zgłoszenie, które dotyczyło dwóch nastolatek...

Fus

Rejestracja: 2012
  • 36 / 1 / 0


"Stopił się jak plastik wrzucony do ogniska
Nim się obejrzał przyjaźnie zniknęły za nim jak za samolotem pas lotniska
Zapadła się twarz koścista
Już tylko ją miał
Kochał jak oceany urwiska
Lecz ona słusznie widziała w nim Afganistan
Tracili kontakt jak feralna (a bólu misja(?))
odeszła więc, gdy pojawił się słodkich słów alpinista
Prysła - Jego ostatnia życia iskra...

Dlaczego tak mamy zapisane na karcie
że gdy one odchodzą kochamy je bardziej"


"Bliskość znika, gdy drzwi zamykasz przed nosem
i trochę krwi na chodniku pod blokiem
Zostawiam Ci kopem w drzwi, w szybę ciosem i
Krzyczę kocham, nic..
Nie słyszę spowrotem"


"Ty, ja wiem jak mam nawijać
Rymów pełen wór mam brat
Wiesz jak nawijać, super
To se nawiń sznur na kark"
Rejestracja: 2007
  • 825 / 20 / 0





DONGURALESKO
TYTUŁ: RASKOLNIKOV


Kiedy nie masz dokąd uciec nawet wzrokiem
Gdy jak Raskolnikov nie masz dokąd pójść
Wokół ludzie, twarze, światła, tysiąc okien
Świata balon, a ty trzymasz w ręku gwóźdź
Kiedy nie masz dokąd pobiec ani po co
Ani potem ani teraz ani tu
Nie ma światła za dnia, ukojenia nocą
W tłumie obcych ryczy wodospadu szum

To była piękna słoneczna niedziela
Żółte suche powietrze jak u Foulknera
Próbuję zakląć wtedy tam, w tu i teraz
Zjeść i wypluć w 24 literach
Wtedy byłem taki duży, dzisiaj jestem mały
Płoną na stosach wszystkie moje ideały
Co zatrzymać miały los, ale go nie powstrzymały
Co trwać miały jak skały, lecz się porozsypywały
A ja nie wiem jak zetrzeć twoje diamentowe łzy
Rzucam ochłapy marzeń niech się szarpią o nie psy
Niech warczą i szczerzą kły, nie starczą im twoje sny
Na górze fiołki na dole my
Obcy w tłumie, defiluje z nurtem rzeki
Widzę tamto lato z pod opadłej powieki
Wiem, minęły wieki i nic już nie jest pewne
Pamiętam tylko, że pachniało drewnem...

Kiedy nie masz dokąd uciec nawet wzrokiem
Gdy jak Raskolnikov nie masz dokąd pójść
Wokół ludzie, twarze, światła, tysiąc okien
Świata balon, a ty trzymasz w ręku gwóźdź
Kiedy nie masz dokąd pobiec ani po co
Ani potem ani teraz ani tu
Nie ma światła za dnia, ukojenia nocą
W tłumie obcych ryczy wodospadu szum

Latem szwendam się po ulicach ja bezdomny kot
W uszach mam szum, w głowie mam mrok
Jak mam pracować- to nie mam rąk
Jak mam uciekać- to nie mam dokąd
I nie mam skąd. Nie jestem stąd
Jestem zewsząd. Takich jak ja było paru, lecz odeszło
Bo zobaczyli przyszłość , więc poszli w przeszłość
Całe królestwo jest warte tyle co ta para z ust…

Chyba coś przeczuwasz, gdy tak siedzisz dopijając zimną kawę
Wyglądasz, jakbyś zdawała sobie sprawę, że zaraz wyjdę przez tamte drzwi
I będę spał na ulicy, nic nie będzie mi się śnić
Nie będę jeść. Nie będę pić. Nie będę się nawet modlić
W tłumie najłatwiej się upodlić
Kolejno odlicz tysiąc werbli w podzięce
Piłat umywa ręce patrząc w lustro w łazience
Jesteś materii jeńcem, tym genialnym szaleńcem
Potępieńcem malowanym Malczewskiego pędzlem
Czy czymś więcej? Mniej więcej czy czymś mniej?
Ogniu ze mną krocz, wietrze ze mną wiej
Rejestracja: 2018
  • 5 / 1 / 0


"Przyszła zima, bidy nie ma wyszła setki tysia bilans paru typa
Lipa nie ma po co pisać do mnie
Piękna cisza już zaczęła się odzywać
Dla mnie bardzo ważna chwila
Dla niej właśnie poprawiłem kołnierz..."

"...To nie ten chłopak sprzed lat z dziecięcych lat
Choćbyś go poznał on ciebie nie pozna na bank
Pomaluj mój świat, pierdolę twój świat
Rzygam na paletę tych sztucznych barw.."
Rejestracja: 2015
  • 836 / 163 / 0


Ding dong, nie pojedziesz tą windą
Rejestracja: 2013
  • 184 / 26 / 0


Za malolata, moim drugim domem była klatka
Cpalem w kurwe butapremu, teraz klei mi się gadka
Obrzydzilo cię pedale? To nie było niechcący
Zrem garściami kodeine, a i tak kaszle przez jointy
Rejestracja: 2014
Użytkownik zbanowany
  • 657 / 103 / 0


Ziom, interes?! Tobie się ma rap udać?
Tere-fere, najwyżej kwaterę Ci w baraku da
Po polsku płynę jak barrakuda
A po angielsku flow mam czarne jak Barack uda
Rejestracja: 2018
  • 255 / 25 / 0


*Jesteś produktem ubocznym świata w którym żyjesz.
*Pod bliznami i pod jadem jest dziecko.
*Los szansę daje raz dotknąć gwiazd i przestaje
*Wiesz, nie wyprzesz się korzeni, choć byś się zmienił,
ale nie zmieniasz tu nic, to Cię przytłacza,
szarość codziennego dnia, w kółko wciąż przetaczasz
i błędne koło zataczasz, na dno się staczasz.
*Rzuciłem wszystko co mam, rzuciłem kośćmi teraz wniosku muszę wysnuć już sam.
*Czas wyżera dziurę, będzie rosła rana z wiekiem
Stąd ten chłód, czuję wicher co się wzmaga we mnie.
*Może znałeś człowieka
Może słyszałeś jak gra
Jak mnie zapamiętasz
Czy zostanie po mnie ślad?
Kiedy skończy się mój czas
Właśnie kończy się nasz czas
Może znałeś człowieka
Może słyszałeś jak gra
Jak mnie zapamiętasz
Czy zostanie po mnie ślad?
Kiedy skończy się mój czas
Właśnie kończy się nasz czas
Nie jest mi siebie żal
To w sumie tylko ja
To raczej pewne szybko nie dosięgnę twoich gwiazd
Czuje się lepiej sam
I się uśmiechnę jak ciebie zobaczę na tapecie
Czy gdzie będziesz tam
Czy jestem fejmem ja, nawet nie chce tych zdań
Ja nawet nie chce by ktokolwiek mnie naprawdę znał
Zmieniłem ja twój świat
Uratowany ja
Rozczarowany tylko jestem
A chce poczuć czar
Słyszę falę braw
A w głowie ciszę mam
Czuje ten cały żar
A w sobie nosze tylko tonę skutych lodem skał
I jednocześnie, tonę płonę, żyję sięgam dna
Ile warte moje dłonie gdy ci gorzej?
Na koniec dnia zostaniesz tylko z moim słowem
Ile warte moje dłonie gdy ci gorzej?
Na koniec dnia jedno pytanie zadam tobie
*Po butelce czystej spojrzenie na dupy mgliste jest
*Na szczycie jesteś swój - wsparty, spadek w dół jest prywatny
*To co miało wartość dawno umarło
A ten żart co masz go za sukces o kłamstwo oparto
Czyli to jest to życie z którego będę dumny?
*Jakby gadka o tym co jest chore baniak oczyszczała
Chuj mnie to wszystko obchodzi, robię swoje od narodzin
Wytrzymują tylko wirtuozi
Dziwne, że życie ma smak tych ostatnich kilku godzin
Generalnie myśli o tym cyrku daje się pogodzić
Jednak kiedy walczą ze mną, nie wołam pomocy
Bo przyznaję - robię błędy
*Życie pokazuje zbyt dużo ochydztw a podobno to cud Boży, więc czemu Bóg jest bezlitosny? Czemu ludzie są wredni i podli?
*Czasem koniec jest początkiem by dać milion
*Znów inspiracji szukam, pukam do drzwi mego ducha
A tak pustka i knebel w ustach cisza głucha
Każda minuta jest długa jak lista spraw
Wskazówka gruba przesuwa godzinę przez pięć lat
I nigdzie mi się nie nagli
Paradoksalnie jednak czasu brak mi
Brak silnej woli, nad nim nie mam kontroli
Proste tylko w teorii, jest działać gdy czas goni, być wolnym w niewoli
Świat mnie dobija jakby Bóg miał takie hobby
Moje modły, mam już mdłości od nich
Nie pomogły, nie płynę jak pod bit
Nie zrobi się samo nic, choćbym czekał sto dni
Niespokojnie, jakbym spadał
Ocknij się, to tylko w głowie blokada
Od dziś popiszę, to tylko sobie powtarzam
A widzę co widzę, spierdalają dni z kalendarza
Co Ty sobie wyobrażasz? To nie plaża
Nie jesteś na wczasach, masz pokazać co to klasa
Znika szansa i nie ma przepraszam
Co ty kurwa sobie wyobrażasz? Wjeżdżaj z buta
Wyłam w zawiasach, drzwi do jutra
By w lepszych czasach, latać jak NASA, tabula rasa

Ref:
Twoja muza, posłuchaj jej, niech Cię rusza, w niej jest doświadczenie
Twoja muza, posłuchaj jej, niech Cię rusza, w niej jest doświadczenie
Twoja muza, posłuchaj jej, niech Cię rusza, w niej jest doświadczenie
Twoja muza, posłuchaj jej, posłuchaj jej, posłuchaj jej

Po czasie na pewne sprawy mam już wyjebane
Oglądam to dla zabawy i se piję kawkę
Problem minie, go zabije gdy go kijem nie tknę
Gdy nim żyje, problem rośnie tak jak Pireneje
Więc odpierdol się, nie mów mi jak jest wsiurze
Nie jesteś Max Kolonko z Boston Massachusetts
Mamy w naturze, że zawsze chcemy być pierwsi
Lecz najlepiej uczy Cię uczucie nagłej klęski
Tylko najlepsi mają chwilę zwątpienia
Reszta leszczy zawsze coś do powiedzenia ma
Każda porażka na lepsze mnie zmienia
Smutek w mózgu miesza mi jak fatamorgana
Wszystko bez sensu, lecz nic bez znaczenia
Bo się zdarza, błędy powtarzać
A cała wiedza płynie z doświadczenia
Jak nie uważasz, no to przepraszam!
Co Ty sobie wyobrażasz? To nie plaża
Nie jesteś na wczasach, masz pokazać co to klasa
Znika szansa i nie ma przepraszam
Co ty kurwa sobie wyobrażasz? Wjeżdżaj z buta
Wyłam w zawiasach, drzwi do jutra
By w lepszych czasach, latać jak NASA tabula rasa
*W życiu nie chodzi o to by mieć wszystko czego się pragnie
Ale o to by pragnąć wszystkiego co się ma.

To by się mogło ciągnąć bez końca, ale już sobie odpuszczę %-D
Rejestracja: 2019
  • 0 / / 0


"Nawet blanty pod wodą mogę karać z tobą"
Sokół
Posty: 220 Strona 22 z 22
Wróć do „Muzyka”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości