Heroina - wątek ogólny

Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 6793 Strona 678 z 680
Rejestracja: 2020
  • 194 / 57 / 0

21 lutego 2021gazyfikacja plazmy pisze:
(...) Po kolorze nie ocenisz ani mocy ani tego czy towar był robiony z użyciem kationitu.
(...)
To prawda, skojarzyło mi się luźno, z własnymi, skąpymi na tle innych doświadczeniami, choć ekspertem roboty nigdy nie byłam.
Junior Kompot Specialist na stażu do Ppp — podaj, przynieś, pomieszaj xD

Zresztą urodziłam się jakieś 15 lat za późno i zdążyłam na końcówkę tych dobrych czasów, do tej pory tęsknię za takim pierdolnięciem, cencik prosto z gara i prawie Valhalla.
Rejestracja: 2019
  • 348 / 26 / 0

Brown działa na mnie ok w ilości 40mg donosowo. Zadziała doustnie w podobnej dawce? Szkoda mi śluzówek

2021: rok ważnych zmian w międzynarodowej polityce narkotykowej

Grudzień 2021. Amerykanie i Polacy legalnie palą marihuanę. W Norwegii wymiar sprawiedliwości nie interesuje się już osobami uzależnionymi od narkotyków, bo trafiły one pod opiekę ochrony zdrowia. Z dekryminalizacji cieszą się też w stolicy Australii. Być może takie zmiany zajdą w różnych częściach świata przez kolejne dwanaście miesięcy. Kryka Polityczna i przegląd najważniejszych inicjatywy narkopolitycznych na rok 2021.

Wisconsin chce zalegalizować marihuanę rekreacyjną

Gubernator stanu Wisconsin Tony Evers twierdzi, że jego plan budżetowy będzie zawierał propozycję legalizacji marihuany rekreacyjnej. Pomysł ten prawdopodobnie jednak zostanie zablokowany przez ustawodawcę kontrolowanego przez Republikanów.
Rejestracja: 2019
  • 30 / 2 / 0

Ja kiedyś dawno temu spróbowałem i zjadłem 100 mg i nie poczułem nic. W tamtym czasie 100mg sniffem mnie robiło.
Rejestracja: 2010
  • 1637 / 132 / 36

Nie zadziała, sprawdź sobie bioprzyswajalność.
Rejestracja: 2014
  • 1999 / 533 / 0

20 lutego 2021stary dziad pisze:
20 lutego 2021Melodyne pisze:
Czarny mógł być bez kationówką, ale to fakt, tamte czasy i legendy z ejcem w kompocie minęły, jak i w ogóle czasy kompotu.]

Córcia, nie pierdol, na zasadzie nie wiem, alee się wypowiem. Właśnie bezkationitowy towar był koloru rzadkiego moczu. Wiem co mówię, bo byłem pionierem bezkationitówki w moim smutnym jak pizda prostytutki nad ranem, mieście, setki lat temu. (ponoć ludzie tak długo nie żyją, ja jestem wyjątkiem)
Nawet ze 3 lata temu coś ugotowałem.
Tak więc córcia , przyjmij zasadę, nie wiem, trzymam japę na kłódkę, inaczej może Ci coś nieprzyjemnego do gardzieli wlecieć.
No, S_D, mam w bliskim kontakcie jeszcze jeden taki wyjątek, damski, z czarną bujną czupryną - a co się nasluchałam opowieści od Niej, co tam się działo z Tobą młodym, pięknym z bujnymi włosami na linii konfliktu z panem Jackiem K. (już nie żyje, swoją drogą, jak nie kojarzysz z imienia to był to jej układowiec) z problemami z agresją %-D , tak to nazwijmy, to też moje. W ogóle cenię sobie mój i M. kontakt i szczerość w tym temacie, bo np. z tzw. ojcem tego nie miałam, a przecież też ćpunisko było nim zdechło - co prawda zdechł nie jako ćpun, ale w młodości to Polkowice i okolice zależały od jego i kumpla produktow.

Zapytałam ją kiedyś, czy miałaby problem żeby siąść na gary - nie, to jak jazda na rowerze niby, tylko znajdź teraz dobry surowiec.
Ja to sobie mogłam AcM robić i myślę, że i tak wysoki procent osiągałam.

Kiedyś naszego wspólnego znajomego, starego plastrowca z zawodem powiązanym z P.P. poskładałam "śmiesznie małym kawałkiem" metodą metanolową-udoskonaloną, nie wiem czy mówił, mogło być to trochę krepujące jak po strzale młodej spodnie spadają. %-D

Mnie też nikt nie zwiastował długiego życia, pamiętam jeszcze jak na tym forum kazano mi spierdalać jak miałam pierwsze sevredole i plastry w wieku lat 15 i żałuję trochę, że nie posłuchałam. Teraz coś z tym robię, ale wiem już czym są opioidy i choćbym na rzęsach stanęła, nie zapomnę tego uczucia, nawet znając wszystkie negatywy.
Rejestracja: 2021
  • 14 / 1 / 0

24 lutego 2021Jamedris pisze:
20 lutego 2021stary dziad pisze:
20 lutego 2021Melodyne pisze:
Czarny mógł być bez kationówką, ale to fakt, tamte czasy i legendy z ejcem w kompocie minęły, jak i w ogóle czasy kompotu.]

Córcia, nie pierdol, na zasadzie nie wiem, alee się wypowiem. Właśnie bezkationitowy towar był koloru rzadkiego moczu. Wiem co mówię, bo byłem pionierem bezkationitówki w moim smutnym jak pizda prostytutki nad ranem, mieście, setki lat temu. (ponoć ludzie tak długo nie żyją, ja jestem wyjątkiem)
Nawet ze 3 lata temu coś ugotowałem.
Tak więc córcia , przyjmij zasadę, nie wiem, trzymam japę na kłódkę, inaczej może Ci coś nieprzyjemnego do gardzieli wlecieć.
No, S_D, mam w bliskim kontakcie jeszcze jeden taki wyjątek, damski, z czarną bujną czupryną - a co się nasluchałam opowieści od Niej, co tam się działo z Tobą młodym, pięknym z bujnymi włosami na linii konfliktu z panem Jackiem K. (już nie żyje, swoją drogą, jak nie kojarzysz z imienia to był to jej układowiec) z problemami z agresją %-D , tak to nazwijmy, to też moje. W ogóle cenię sobie mój i M. kontakt i szczerość w tym temacie, bo np. z tzw. ojcem tego nie miałam, a przecież też ćpunisko było nim zdechło - co prawda zdechł nie jako ćpun, ale w młodości to Polkowice i okolice zależały od jego i kumpla produktow.

Zapytałam ją kiedyś, czy miałaby problem żeby siąść na gary - nie, to jak jazda na rowerze niby, tylko znajdź teraz dobry surowiec.
Ja to sobie mogłam AcM robić i myślę, że i tak wysoki procent osiągałam.

Kiedyś naszego wspólnego znajomego, starego plastrowca z zawodem powiązanym z P.P. poskładałam "śmiesznie małym kawałkiem" metodą metanolową-udoskonaloną, nie wiem czy mówił, mogło być to trochę krepujące jak po strzale młodej spodnie spadają. %-D

Mnie też nikt nie zwiastował długiego życia, pamiętam jeszcze jak na tym forum kazano mi spierdalać jak miałam pierwsze sevredole i plastry w wieku lat 15 i żałuję trochę, że nie posłuchałam. Teraz coś z tym robię, ale wiem już czym są opioidy i choćbym na rzęsach stanęła, nie zapomnę tego uczucia, nawet znając wszystkie negatywy.
Ale ja się wypowiem co do tej twojej teori że połówka była koloru rzadkiego moczu, nie gniewaj się ale ale bzdury gadasz, kolor połówki z reguły był ciemniejszy od katjonitówki, a wchodząc w szczegóły: Kolor połówki zależał od momentu zasodowania i przedewszstkim od zmywacza, na twardym zmywaczu wychodził ciemny jak diabli, a na acetonie dużo jaśniejszy, zależało też ile dykty się dolało do acetonu i czy dobrze była dosuszona tafla. Sumując powyższe, połówka czyli towar nie katjonitowy jak był dobrze zrobiony mógł być koloru jasnej cherbaty ale z reguły był bardzo ciemny. Wiem o czym mówię bo na garach siedziałem przez wiele lat.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Rejestracja: 2009
  • 1477 / 118 / 0

^ E,e,e tam, plątał się w zeznaniach, mówił, że dobre, ale dużo nie lepsze od metody woda/kwasek. Krasnoludek jest niereformowalny, kiedyś zostawiłem mu trochę sodki, żeby odkwaszał to co zrobi i nie niszczył instalacji kwaśnym roztworem, ale to dla niego za dużo roboty.
A co do dawnych czasów, to faktycznie miałem wielką grzywę kręconych włosów. Ale żebym był piękny? Hmm... To raczej wyglądało tak, że mamusie panienek do których startowałem, mówiły, że jestem przystojny, panienki to tak sobie, co wcale nie przeszkadzało mi je zaliczać. Ehhh, to był prawdziwy Eden seksualny, raz nawet zdarzyło mi się zaliczyć i córunię (17) i mamunię (37), sam miałem wtedy 25 czy 26 lat.
Taaak, ciekawe to były to czasy garkologii. Zapytaj dobrze Ci znaną osobę o nasz rajd, z naszego smutnego miasta do Inowłodza, ciemną nocą, wąskimi szosami, z prędkością 160 - 180 km/h, to też te dawno minione czasy.
Ostatnio zmieniony 25 lutego 2021 przez stary dziad, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2009
  • 1477 / 118 / 0

21 lutego 2021gazyfikacja plazmy pisze:
20 lutego 2021Melodyne pisze:
Czarny mógł być bez kationówką,
Wystarczy bardziej "zakropić" waty, czyli dać więcej wody do acetonu. Wtedy towar wychodzi czarny, ale jak dasz aceton bezwodny to nie wydobędziesz tak dobrze towaru z wat. Po kolorze nie ocenisz ani mocy ani tego czy towar był robiony z użyciem kationitu.

@stary dziad
Jak robilem bezkationitówkę dawałem wodę do gotowania wat i towar był czarny, dodatkowo smakował karmelem przy cykaniu. Na pewno też zawierał mnóstwo sodu, grzałeś to raz. Kiedyś dałem spirytus i toluen ale nie pamiętam czy towar był czyściejszy, za pierwszym razem straciłem przytomność podczas gotowania. A jak Ty robiłeś? Zakrapiałeś waty?
Właśnie zakrapianie wat wodą dawało taki smolisty kolor i był to błąd w sztuce, bo schodził cały syf, który nie powinien znaleźć się w roztworze, tak, trudno było zetrzeć polewę watą zwilżoną tylko acetonem, ale trzeba było się pomęczyć, wówczas towar wychodził czysty i jasny. Ale magików, którzy tak robili, było mnóstwo, później źle się towar acetylował, miał charakterystyczne działanie, z silnymi tzw ciarami, czyli było mnóstwo nieprzeacetylowanej morfiny. Była na to rada, po wysuszeniu szkliwa, zalać je 1,5 - 2ccm bezwodnika - szkliwo ładnie się rozpuszczało i znowu to odparować. Wtedy wychodziła niesamowita bomba. Zresztą, gdy miałem dostatek bezwodnika, podwójną acetylację traktowałem jako standard.
Rejestracja: 2014
  • 1999 / 533 / 0

25 lutego 2021stary dziad pisze:
^ E,e,e tam, plątał się w zeznaniach, mówił, że dobre, ale dużo nie lepsze od metody woda/kwasek. Krasnoludek jest niereformowalny, kiedyś zostawiłem mu trochę sodki, żeby odkwaszał to co zrobi i nie niszczył instalacji kwaśnym roztworem, ale to dla niego za dużo roboty.
A co do dawnych czasów, to faktycznie miałem wielką grzywę kręconych włosów. Ale żebym był piękny? Hmm... To raczej wyglądało tak, że mamusie panienek do których startowałem, mówiły, że jestem przystojny, panienki to tak sobie, co wcale nie przeszkadzało mi je zaliczać. Ehhh, to był prawdziwy Eden seksualny, raz nawet zdarzyło mi się zaliczyć i córunię (17) i mamunię (37), sam miałem wtedy 25 czy 26 lat.
Taaak, ciekawe to były to czasy garkologii. Zapytaj dobrze Ci znaną osobę o nasz rajd, z naszego smutnego miasta do Inowłodza, ciemną nocą, wąskimi szosami, z prędkością 160 - 180 km/h, to też te dawno minione czasy.
Nie no, lwia grzywa zawsze w poszanowaniu, ja też mam w końcu bujne i ona też. Może wylinieję wraz ze stażem, jak mi się nie uda.
A dawno minione czasy, ciekawe czy płot odbudowany, swoją drogą - prowadzić w takim stanie, żeby autem ściąć płot i kwiatki przy pomocy Renault Fuego Turbo, to w sumie szanuję. Wiesz, że my to wszystko z przymróżeniem oka. choć my jako kobiety będziemy wykłócać się o kolor samochodu, nie wiem czy jestem daltonistką ale dla nas ono jest/było czerwone. Ale to pomniejsza sprawa. ;-)
Mam przekazać, że Inowłódz - owszem, choć edenu eksualnego z dobrze znaną osobą tam nie było, no i kurczę te wakacje pod namiotem też nie wypaliły niestety. %-D

edit: dopiero teraz widzę, że post pod postem, zapamiętam - w obecnym stanie już średnio chce mi się to sklejać, ale jak coś to posty edytujemy - o ile pozwala ograniczenie czasowe.
Rejestracja: 2020
  • 4 / / 0

Macie skręt po kilku miesiącach sniffa/palenia?
Posty: 6793 Strona 678 z 680
Wróć do „Morfina i heroina”
Na czacie siedzi 2115 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości