Heroina - wątek ogólny

Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 6043 Strona 575 z 605
Rejestracja: 2018
  • 1129 / 323 / 0


UJebany podobnie pisze no ale można wybaczyć, lata benzowania swoje robią i jest na swój sposób pocieszny. Zerowa miala z, 16-17 lat i szybko została gwiazdeczką, potem trochę się wjebala i siuuu zniknęła. Ciebie chyba wtedy na h nie było za często.
Desperacja to może faktycznie złe słowo, po prostu są lepsze rzeczy do miksu w jednej pompie a antyhistamine można sobie zeżreć.
Żeby nie było offtopu to ja mam to ''szczęście'' że co bym nie zjadł to po opio rzygam wodą więc nie jest tak źle.
Rejestracja: 2017
  • 281 / 20 / 0


14 kwietnia 2019WrakCzlowieka pisze:
UJebany podobnie pisze no ale można wybaczyć, lata benzowania swoje robią i jest na swój sposób pocieszny. Zerowa miala z, 16-17 lat i szybko została gwiazdeczką, potem trochę się wjebala i siuuu zniknęła. Ciebie chyba wtedy na h nie było za często.
Desperacja to może faktycznie złe słowo, po prostu są lepsze rzeczy do miksu w jednej pompie a antyhistamine można sobie zeżreć.
Żeby nie było offtopu to ja mam to ''szczęście'' że co bym nie zjadł to po opio rzygam wodą więc nie jest tak źle.
Ja natomiast wyplułem kawałek płuca, no i rzyganko wodą. Boje się tego kurestwa.

Lewico, dlaczego się boisz marihuany?

Jaś Kapela przypomina Lewicy o polityce narkotykowej, bo chyba zapomniała.

Będzie zakaz smakowych e-papierosów?

Po kolejnych zgonach i hospitalizacjach, prezydent Donald Trump ogłosił, że jego administracja podejmie działania na rzecz uregulowania rynku związanego z wapowaniem.
Rejestracja: 2015
Użytkownik zbanowany
  • 1466 / 199 / 0


Jedyne wyjście, jakie widzę w tej sytuacji, to powolne dozowanie. Nie ma co się upierdalać od razu jak świnia i rzygać wnętrznościami. Chociaż akurat mnie to nie zraża. %-D Kretynka i pazera ze mnie pod tym względem. Opierdolę to, co mam wyliczone na tydzień, w 3-4 dni i dupościsk i życie wspomnieniem, kurwa jego mać.
Rejestracja: 2018
  • 2032 / 376 / 154


@Hexe Dokładnie, rzyganie po opio psuje tylko całą fazę i to daje coś w rodzaju wręcz opiatowego ,,bad tripa''. Na szczęście po samych opio nie zdarzyło mi się (co innego na odstawce...), ale parę razy było blisko. Po takich sensacjach z rzyganiem schodzi z czowieka cała opiatowa błogość...
Rejestracja: 2017
  • 162 / 9 / 0


Powiedzcie mi czy ta hera jest taka przereklamowana i mnie nie zachwyciła?
Brałem.3. raz w kanał i nie doznałem tego słynnego opio orgazmu. Ogólnje bardziej mi sie podobały dziewicze ćpania kodeiny i potem PST.
Czy może coś zle robie i za.mało dawkuje?
Sypie dość spory kopczyk ok.40-50mg do iniekcji. Mieszam z wodą i kwaskiem. Podgrzewam.mocno az sie rozpusci większość i przez filtr od fajki zaciągam.
Aa i gotuje na łyżce kuchennej. I sporo towaru sie nie rozpuszcza. Gotuje długo i tak farfocle pływają.
Co robie zle.?
PS. herka zamówiona przez darkmarket od niemieckiego vendora. Opinie ma bdb jak cos
Rejestracja: 2016
  • 217 / 42 / 0


ja bym się z takiej sytuacji cieszył xD

a żeby nie pisać jednolinijkowców, to mi tylko raz w 'karierze' zdarzyło się bełtać po opio, to chyba było 200 majki z jakimiś benzosami wcześniej, było okej, ale po wyjściu na fajke rzyg instant. Może przyjemnym bym tego doświadczenia nie nazwał, ale na pewno lepiej niż typowe rzygańsko, ot jakby woda z ciebie wylatywała

ps @Hexe jak ogarniesz skręta i będziesz w stanie w miarę do życia, to napisz
Rejestracja: 2018
  • 1129 / 323 / 0


14 kwietnia 2019syluro pisze:
Powiedzcie mi czy ta hera jest taka przereklamowana i mnie nie zachwyciła?
Brałem.3. raz w kanał i nie doznałem tego słynnego opio orgazmu. Ogólnje bardziej mi sie podobały dziewicze ćpania kodeiny i potem PST.
Czy może coś zle robie i za.mało dawkuje?
Sypie dość spory kopczyk ok.40-50mg do iniekcji. Mieszam z wodą i kwaskiem. Podgrzewam.mocno az sie rozpusci większość i przez filtr od fajki zaciągam.
Aa i gotuje na łyżce kuchennej. I sporo towaru sie nie rozpuszcza. Gotuje długo i tak farfocle pływają.
Co robie zle.?
PS. herka zamówiona przez darkmarket od niemieckiego vendora. Opinie ma bdb jak cos
Duzo się nie rozpuszcza czyli brudny towar. Możliwe też że za dużo zostaje na filtrze. Najlepsze sorty jakie miałem rozpuszczały się przy minimum podgrzewania, tak dla porównania. Możliwe też że podajesz poza żyłę albo po prostu palisz towar na łyżce.
Rejestracja: 2015
Użytkownik zbanowany
  • 1466 / 199 / 0


@syluro, farfocle zawsze będą pływać. Jeśli nie o to chodzi, co napisał WrakCzlowieka, to albo opinie z neta są chuja warte, bo też znam przypadki, w których zamawiany był totalnym nieporozumieniem, uliczny towar króluje; albo jeszcze jedno - nie zachwyca Cię tak, jak mnie nie zachwyciło na początku. Fakt, że byłam tym poruszona odkryłam dopiero po tym, jak ze mnie zeszło i mój świat (psychika) się zawalił. Nigdy w życiu nie przeżywałam gorszego psychicznego skręta, niż po herze.

Ja dozuję to, jeśli mam coś do załatwienia, a nie od razu się upierdalam. I tak, jak Ty mówisz, sypię ok. 40-50 mg (tylko, że tego ulicznego, warszawskiego) i mam udany dzień, w którym chcę wychodzić do ludzi, funkcjonować normalnie, ale trochę mi ci ludzie zakłócają moją "fazę". Dlatego, gdy mam okazję, to dojebuję drugie tyle albo więcej i wtedy jestem srogo upierdolona. O, wtedy to mam ten stereotypowy mglisty wzrok, powieki jak firanki. Niby to kocham najbardziej, ale nie dałabym rady ogarnąć różnych rzeczy w takim stanie, bo słabo trzymam łeb w pionie. %-D

@taurinnn, fakt, takie rzygańsko przerywa trochę ten błogostan, bo zgaduję, że niewiele osób rzyga wesoło pod siebie, tylko jednak szuka choćby tego śmietnika na spawy, więc na chwilę wstępuje (przynajmniej we mnie) taki niepokój z pytaniem "Gdzie rzygnąć?" i to, wierzę, potrafi coś tam zepsuć. Ale ta smarkula sprzed kilku postów twierdzi, że mogłaby rzygać tak 24/7. Aż się dziwię, że (wg. siebie) bierze coś przeciwwymiotnego wobec takiej sytuacji.

@nicniebrałem, zaraz poodpisuję.
Rejestracja: 2010
  • 2374 / 375 / 0


@syluro bo hel tak często ma.. szczególnie jak się bierze pierwszy,drugi raz. Oczekujesz nie wiadomo czego a często prawie nie czuć. Ale spoko - to się zmieni :) Przygrzej jeszcze kilka razy i w końcu poczujesz :) Wcale nie musi być to orgazm, ale stwierdzisz, że fajnie Ci się leży na kanapie i fajnie ogląda TV. Albo nagle zaczniesz przysypiać i stwierdzisz, że to zajebiste ;) I stwierdzisz, że fajnie się wieczorki spędza z helem. A potem w ciagu dnia i poranki. A potem skończy Ci się materiał i nagle dostaniesz grypy... chujowe samopoczucie, zimno-ciepło, jakaś depresja. Przegotujesz stare filtry i stwierdzisz, że zajebiście Ci pomogło...nawet o wiele lepiej niż jak grzałeś bez skręta. No i tak to leci...
A co do syfów - to przerobiłem materiału z pół kilo, z różnych miejsc, z marketów DE,NL,BE,FR, lokalny sort i nigdy nie trafiłem na taki który rozpuściłby się zupełnie bez jakiś syfów. Jeśli są to jakieś czarne pyłki itp to nie jest źle. Gorzej, jak zostaje taka maź brązowa itp to wtedy na bank jakiś wypełniacz.
Rejestracja: 2017
  • 162 / 9 / 0


15 kwietnia 2019AlienForms pisze:
@syluro bo hel tak często ma.. szczególnie jak się bierze pierwszy,drugi raz. Oczekujesz nie wiadomo czego a często prawie nie czuć. Ale spoko - to się zmieni :) Przygrzej jeszcze kilka razy i w końcu poczujesz :) Wcale nie musi być to orgazm, ale stwierdzisz, że fajnie Ci się leży na kanapie i fajnie ogląda TV. Albo nagle zaczniesz przysypiać i stwierdzisz, że to zajebiste ;) I stwierdzisz, że fajnie się wieczorki spędza z helem. A potem w ciagu dnia i poranki. A potem skończy Ci się materiał i nagle dostaniesz grypy... chujowe samopoczucie, zimno-ciepło, jakaś depresja. Przegotujesz stare filtry i stwierdzisz, że zajebiście Ci pomogło...nawet o wiele lepiej niż jak grzałeś bez skręta. No i tak to leci...
A co do syfów - to przerobiłem materiału z pół kilo, z różnych miejsc, z marketów DE,NL,BE,FR, lokalny sort i nigdy nie trafiłem na taki który rozpuściłby się zupełnie bez jakiś syfów. Jeśli są to jakieś czarne pyłki itp to nie jest źle. Gorzej, jak zostaje taka maź brązowa itp to wtedy na bank jakiś wypełniacz.
Ale ja oczekiwałem czegoś lepszego niż kodeina. To chyba realne oczekiwanie?
Niestety było gorzej niż po kodzie.
Od PST tym bardziej.
Możliwe że syfny towar dostałem ale ja już daje sobie z tą subst.spokój.
Szkoda żył i płuc na faze gorszą od kody xd
Przynajmniej sie nie uzależnie od tej strasznej heroiny :trucizna:
Posty: 6043 Strona 575 z 605
Wróć do „Morfina i heroina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: bansacz, komentatorkomentator, Paralizator i 3 gości