Heroina - wątek ogólny

Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 5697 Strona 548 z 570
Rejestracja: 2010
  • 2189 / 310 / 0


W przypadku helupy też jest możliwe ćpanie i wysokie funkcjonowanie czy jak to się tam nazywa, aczkolwiek jest to sporo trudniejsze niż w przypadku innych używek. Choć w sumie to tez jak zawsze kwestia osobnicza.
Ale ja o czym innym.......słuchajcie, prawie udało mi się odjebać akcje roku ;) Tzn. zgubiłem całego jebanego grama bardzo dobrej afgańskiej heroiny..... prawie zgubiłem :) Za ostatnie, zresztą pożyczone pieniądze zakupiłem dzisiaj 5 sztuk tym razem ciemnego ale też całkiem dobrego materiału. Przyjebałem w robocie bo już gil powoli leciał, sreberko w którym był materiał zawinąłem dodatkowo w kawałek papieru toaletowego bo się przez srebro potrafi sypać i schowałem. Wracam do domu, wyciągam sprzęt - nie ma..... Kurwa, szukam wszędzie no i nie ma...... A już raz mi się zdarzyło, ze zawinąłem w ten jebany papier toaletowy i wywaliłem do śmieci..tyle, ze do kosza pod biurkiem i się kapnąłem na szczęście.
W głowie panika - co, gdzie i jak - w którym ostatnio miejscu mogłem to trzymać w łapie. Przypomniałem sobie, że wracając, już u siebie na osiedlu zajrzałem do apteki kupić igły i pompki i wyjebałem do śmietnika paragon (to pierwsza rzecz jaką robię po wyjściu z apteki bo już mi się zdarzyło zapomnieć i zostawić w kieszeni taki paragon..) Lecę do apteki bo śmietnik był na szczęście wewnątrz i taki mały. Grzebie, kobiety się patrzą więc mówię, że kupowałem coś pół godziny temu i przez przypadek wyrzuciłem z paragonem potrzebną rzecz ;) Przeszukałem raz...no nic nie ma. Jakieś jedno zawiniątko ale to czyiś gil... Zdołowany już miałem wyjść i zajrzeć do sklepu gdzie tez śmietnik był po drodze i gdzie coś kupowałem ale mowie, zajrzę jeszcze raz. Grzebie trochę spokojniej i widzę jest - kurwa, małe zawiniątko i jakieś twarde. Patrze..... mój gram jebanego helu.... Prawie skakać tam zacząłem. Babki sie patrzą i pytają co tam wywaliłem ze się tak ciesze :) Trochę się zaciąłem bo w sumie w łapie trzymałem kawałek papieru toaletowego z małym srebrnym zawiniątkiem a chwile co kupowałem pompki insulinówki i igły ;) Gdyby to było gdzieś na mieście to miałbym po materiale...
Ale chuj - nie pisze tego żeby opowiedzieć historie zagubionej heroiny tylko tego jak w ogóle zareagowałem na tą zgubę... bo to ciekawsze. Serio - jak kapnąłem się, że kurwa zgubiłem, to normalnie momentalnie zalał mnie pot i zaczęło mną telepać! Normalnie łapy latały mi jakbym miał Parkinsona ;) Jakbym instant-skręta dostał. Kurwa, no przerażenie normalnie ;) A psychicznie jeszcze gorzej bo miałem poczekać z zakupem do poniedziałku, przez weekend przeleżeć skręta i mieć na dni pracujące....ale kurwa wybrałem jak zawszę, czyli "a chuj...w poniedziałek się będę martwic skąd naruchac kasę" ;) Jak leciałem do tej apteki szukać to taka myśl przyszła, ze to chyba znak, ze czas na przerwę ;)
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 8 / / 0


AlienForms, to nie jest znak do odstawienia, to chyba MIŁOŚĆ :heart: :-p

Australia: Pytamy dilerów, jak wpłynęły na nich związane z narkotykami zgony na festiwalach

"Zdecydowanie widzę większą ostrożność i słyszę więcej pytań. Kupujący chcą teraz zobaczyć produkt przed jego zakupem i wiedzieć, jak zareagowali inni."

Syn pogrąży ojca i kartel? Przełomowe zeznania w procesie El Chapo

„The New York Times” donosi o zwrocie w procesie dotyczącym działalności kartelu Sinaloa i jego szefa, „El Chapo”. Czy zeznania syna wspólnika legendarnego króla narkobiznesu pogrążą Guzmana?

Re:

Rejestracja: 2018
  • 3 / / 0


05 stycznia 2006lucyper pisze:
Tak z ciekawości, da radę to palić?
tak browna mozna palic na folii aluminiowej :-p
Rejestracja: 2018
  • 3 / / 0


Czy jest tu ktos z trojmiasta i w temacie brazu cracku szukam szukam ale to miasto chyba umarlo ? czy myslicie by najlepiej bylo podejsc do punktu poboru metadonu w uk jest dostep na kazdym rogu wysylka raczej odpada ... bylabym wdzieczna :diabolic: jakis priv tu istnieje jestem nowa na stronie wczesniej takowej nie potrzebowalam :-D Szukam brazowych przyjaciol :heart:
Rejestracja: 2013
  • 331 / 22 / 0


Ciekawa przygoda nie powiem. Grunt ze final okazal sie szczesliwy. Wyobrazam sobie ten stres bo ze trzy razy mialem podobna sytuacje. Koniec koncow zawsze sie na szczescie znajdowalo - w koszu :-)
Rejestracja: 2014
  • 5176 / 488 / 0


Znam to uczucie, choć heroiny nigdy nie brałem. Jadłem za to znaczne ilości kodeiny systemem 2 x na dobę - łącznie 1.5 g - dość dużo.

Bywały okresy (szczególnie pod koniec kariery), gdzie musiałem się bardzo "napracować", by zdobyć środki na dany dzień.
Pamiętam 1 przypadek, kiedy zdobyłem 50 zł i natychmiast pognałem z buta do najpewniejszej i najtańszej apteki, która niestety jest jakieś 20 minut szybkim marszem od mieszkania. Wpadam tam po 5 minutach spocony, zdyszany i z początkiem skręta. Kolejka długa w ch... ale tam to normalne. Przychodzi moja kolej, kobieta podaje opakowania, a ja sięgam do kieszeni i ... k... jest pusta. Szukałem dobre 5 minut, kobieta już zirytowana, ale kasy nigdzie nie ma. Niestety - zgubiłem. Wracam do domu przybity (wiadomo) i niemal tuż przed klatką zamigotał mi znajomy, niebieski kolor i znajoma twarz Kazimierza. Wróciłem do tej apteki w 3 minuty...
Nie wiem, czy to ten sam banknot, ale taka akcja nie zdarzyła mi się tylko raz. Kiedyś wybierałem z bankomatu (też 50), a że było rano, to byłem jeszcze trochę "wczorajszy", w sumie wszystko zrobiłem prawidłowo, ale... zapomniałem zabrać kasy. Jak się zorientowałem, to banknot jeszcze był - niestety bankomat wciągnął mi go dosłownie sprzed nosa. Postukałem, ale nic się nie stało. Idę zatem na przystanek, bo za chwilę tramwaj i dosłownie 10 m od bankomatu znajduję 50 zł...
Rejestracja: 2011
  • 1342 / 147 / 0


[mention]AlienForms[/mention], maki w kerfurze francuskie się skonczyly, ze wroviles do hery?
Rejestracja: 2010
  • 2189 / 310 / 0


odstawiłem mak już w maju jak się skończyły hiszpańskie Helcomy... była wtedy taka posucha, że szok. Jak się potem francuzy Zielone i baka pojawiły to już nie brałem bo to loteria i podobno słabe w chuj... Ćpanie maku w ciągu to jedna wielka niepewność, czy będzie jutro, czy nie, czy dorzucą, kiedy, czy ktoś mi wyczyści miejscówkę. To jest wieczne latanie i szukanie....szczególnie jak jest posucha. A teraz taki Bakalland duży potrafi kosztować 17pln w niektórym miejscach i którego trzeba przepłukać 2.5kg żeby coś poczuć..... to już w ogóle bez sensu i H bardziej się opłaca pod każdym względem.
Rejestracja: 2018
  • 1374 / 190 / 154


Z tym, że pukając uliczną helupę tak naprawdę nie wiesz, co pukasz, bo nigdy tak naprawdę nie wiadomo, ile jest procent helupy w helupie :-D Fakt, że z makiem jest mnóstwo roboty, i to żmudnej, ale przynajmniej wiesz, co zapodajesz.
Rejestracja: 2009
  • 1748 / 213 / 0


O ile cokolwiek zapodajesz
Posty: 5697 Strona 548 z 570
Wróć do „Morfina i heroina”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: domino_jachas, Donx i 2 gości