Bezsennosc, problemy ze snem temat ogolny

Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.

Moderator: Zdrowie

Posty: 1011 Strona 101 z 102
Rejestracja: 2017
  • 18 / / 0

Ja potrafię iść spać o 15, przespać 17 godzin i obudzić się zmęczonym i zamulonym o 8 dnia następnego. Jedyny plus to sporo snów zapamiętanych, niektóre na prawdę rozbudowane i realistyczne.
Rejestracja: 2018
  • 617 / 71 / 0

mi troszkę na regularny sen(wystarcza mi 5godz.) pomogło ograniczenie kofeiny do 1-2 kubków dziennie,

Politycy i prezydenci przeciwni marihuanie, którzy nie mogli oprzeć się jej urokowi

Niesprawiedliwa delegalizacja konopi indyjskich to temat, który jednoczy użytkowników marihuany na całym świecie. Być może, najbardziej irytujące zachowanie przejawiają przywódcy polityczni, którzy utrzymują swój sprzeciw wobec marihuany, mimo że sami z niej korzystają.

Pseudokibice pozbawieni narkotyków

Policjanci CBŚP zatrzymali 37-letniego Krzysztofa G. podejrzanego o udział w grupie przestępczej oraz o produkcję i handel narkotykami. Podczas działań policjanci zlikwidowali plantację konopi, na której rosło 330 krzewów oraz zabezpieczyli tabletki MDMA, dwie tabletkarki i substancje mogące służyć do produkcji narkotyków.
Rejestracja: 2019
  • 2 / / 0

Cześć, może tutaj ktoś mi pomoże lub coś doradzi. Mianowicie zmagam się z potworną bezsennością, która zaczęła się w dzieciństwie, więc obecnie moge przyznać, że od jakiś 10 lat marze o tym, żeby móc zasypiać jak normalny człowiek. Zaczęłam od naturalnych sposobów na zaśnięcie, typu brak kawy, wysiłek fizyczny, jakieś leki ziołowe czy herbatki. Jednak nic z tych rzeczy nigdy nie pomogło mi nawet w jednym procencie. Nawet całkowite wycieńczenie fizyczne. Choćbym była totalnie wykonczona, gdy tylko położe się do łóżka, mój mózg nagle zaczyna chodzić na pełnych obrotach i mogę tak leżeć do rana, a nawet i następnego dnia. Po naturalnych próbach pojawił się okres depresji, która jeszcze bardziej nasiliła bezsennośc. Wtedy jako pierwszy lek dostałam hydroksyzyne, jednak całkowicie szczerze, nigdy nie poczułam żadnego działania tego leku. Następna była sertralina, fluwoksamina i tym podobne, które może delikatnie pomogły z depresją, ale nigdy nie pomogły mi zasnąć. Następny był ketrel. Ponownie brak działania, jedynie nieprzyjemne uczucie w kończynach i lekkie zmulenie. Dalej pojawił się chloroprotixen i mirzaten. Absolutnie żadnego działania nasennego nie odczułam, ponownie może lekkie zmulenie, za to poranki rozpoczęte straszną migreną przy obu tych lekach. Następnie przytrafił mi się cud i w moje ręce wpadł zolpidem i zopiklon. Początkowo jedna tabletka powodowała urwanie filmu. Obecnie, cztli 4 lata później, mimo tego, że robie sobie przerwy i staram się brać jak najrzadziej, moja minimalna dawka do zaśnięcia to 4-5 tabletek zopiklonu lub 3-5 zolpidemu. Czasem nawet więcej. Więc wydaje mi się, że zostaje mi albo bardzo długa przerwa od tych leków albo zmiana na jakieś inne. Tylko nie mam pojęcia jakie. Mam wrażenie, że mój organizm jest jakoś lekooporny, dlatego nie wiem co by mogło na mnie zadziałać. Próbowałam też alkohol, ale nawet gdy jestem bardzo pijana, nie jestem w stanie zasnąć. Podobnie z marichuaną, ani trochę mnie to nie usypia, jedynie zamula i irytuje, bo nie przepadam za tą fazą. Nie mam pojęcia co innego pozostaje. Jeden z psychiatrów powiedział, że w zasadzie poza zolpidemem i zopiklonem nie bardzo jest mi co dać. Czytałam też trochę o benzodiazepinach, ale obawiam się, że mogłabym się bardzo szybko uzależnić, bo ciężko mi by było odmówić sobie łatwego i przyjemnego zaśnięcia. Chyba, że to nie działa aż tak bardzo, nie wiem, nie miałam takich leków nigdy nawet w rękach. Jednak obecnie moje problemy ze snem doprowadziły do nerwicy somatycznej, która objawia się głownie przed zaśnięciem i mimo, ze te ataki nie pojawiają się aż tak często, to jest to kolejny czynnik, który powoduję, że nie mogę zasnąć, bo boje się, że znów mogę zacząć nagle "umierać". Błędne koło. Sory, za długi wywód, ale czy ktoś mógłby mi polecić jakieś skuteczne leki nasenne? Albo inne sposoby?

ZX

Rejestracja: 2018
  • 662 / 223 / 0

Zopi i zolpi to benzodiazepiny, ktore w szczegolnosci dzialaja nasennie, wiec to dla ciebie najlepsza opcja z lekow ktore przepisuje psychiatra. Oczywiscie, na pewno sa inne leki na i bez recepty, ktore dzialaja na GABA ale nie o tym chce napisac.
Spotkalem sie wsrod ziomkow i ziomalek z podobnym problemem i chyba mialem duzo szczescia, ze problem udalo sie rozwiazac przez generator fal mozgowych. I sporo przypadkow takich mialem od noworodkow po 90+. No ale dzis generatora nie potrzebujesz, wbijasz brainwave sleep on youtube i masz wygenerowane fale.
No i teraz szczegoly techniczne.
W wiekszosci przypadkow tego trzeba sluchac na sluchawkach ze wzgledu na przesuniecie fazowe ktore generuje niskie czestotliwosci chyba ze jest napisane, ze isochronic, wtedy mozna sluchac na glosnikach, ale i tak sluchawki beda mialy lepszy efekt ze wzgledu na penetracje mozgu.
Nie musi dzialac na poczatku, te fale mozgowe trzeba wytrenowac przez co najmniej 20 sesji po godzine. Po tym czasie mozg powinien sie nauczyc i sam generowac te fale. Generalnie jak sie zapoznasz, to mozesz sciagnac sobie generator i kombinowac co najlepiej na ciebie dziala. Na mnie najlepiej dziala powolne schodzenie z wysokich czestotliwosci na niskie i potem falowanie na niskich (to zeby zasnac).
Teraz znam wiecej sztuczek, jednego ziomala z bezsennosci wyleczylem hipnotyzujac go, ze na ustalona rzecz zasypia i na imprezach (teraz mieszkam w innym miescie wiec nie wiem czy jeszcze dziala) jak juz odpierdalal, pyk i spi jak dziecko albo przynajmniej drzemie na granicy swiadomosci i tak co najmniej jeden cykl 1.5h. Po prostu mozna sie nauczyc, ze pewne rzeczy beda cie usypiac, ale z tym troche roboty jest i czasu potrzeba, poszukaj moze hipnotyzera ktory by cie wycwiczyl. Calkiem mozliwe, ze jestes cos na pewien sposob zahipnotyzowana, ze jak sie kladziesz to nie spisz i po prostu musisz sie tego oduczyc.
Z doswiadczenia powiem ci, ze duzo przypadkow bezsennosci oscyluje w tych granicach tj da sie tego nauczyc z lekka pomoca i troche pracy nawet jak sie nie jest zdrowym i ma sie zaburzenia powazne.

ps. teraz to sie tez Binaural Beats nazywa, na androida tez sciagniesz apki ktore generuja. Musisz szukac takich dobrych ktore generuja dobre fale ktore dzialaja, zainteresuj sie tym, pocwicz i zobaczysz, ze wszystko sie da bez trucia lekami od psychiatry.

A tak poza tym, to wszystkie leki na GABA uzalezniaja i to powaznie ze skretami gorszymi niz po heroinie i trwajacymi dlugimi miesiacami (nawet pol roku), wiec tutaj duzo nie zawojujesz, bo biarac ciagle te leki musisz zwiekszac dawki a bez tych lekow to masz dopiero _totalny rozpierdol_ w ciagu dnia.
Rejestracja: 2010
  • 674 / 60 / 0

Spróbuj Phenibut. Racja, przy dłuższym stosowaniu też uzależnia. Natomiast jest to znacznie mniejszy kaliber niż zolpi. Poza tym sen po benzo jest taki „wymuszony” i sztuczny. Natomiast po phenibucie jest ona meeega regenerujący. Tylko pamiętaj, że phen się długo rozkręca dlatego trzeba wziąć minimum 3-4h przed pójściem do łóżka.
Rejestracja: 2019
  • 4 / / 0

siemka

pół roku temu nabawiłem się bezsenności po 1 imprezie. Rzadko biore jakiekolwiek substancje ale na tej imprezie wziąłem MDMA (nie wiem czy czyste) do tego alkohol i energetyki. W koncu zaczalem wymiotowac i mialem nudnosci. Następnego dnia juz zaczely sie uderzenia gorąca, palpitacje serca przy próbie zaśniecia, i nie moglem zasnac. A jak zasypiałem to na 3-4h. Arytmie minely, ale sen dalej jest bardzo rozregulowany. Czy w okresie 6-7 miesiecy powinno to juz się wyregulowac? czy moglem przepalić styki?
Rejestracja: 2007
  • 600 / 90 / 0

Powinieneś mieć już uregulowany sen. Prawdopodobnie wygenerowałeś sobie niewielkie zaburzenie nerwicowe. Spróbuj jeszcze opanować to bez leków. Jest szansa, że nadchodząca wiosna, a co za tym idzie, długość dnia, pomoże ci wyregulować sen. Zastosuj zasady higieny snu. Podam przykład, nie zwracaj uwagi na produkt i producenta, ulotki te pisane są na szczęście w dystansie do forsowania sprzedaży: http://novanoc.pl/articles/higiena-snu/
Możesz wzmocnić oddziaływanie podstawowych zasad higieny snu, dołączając do tego proste relaksacyjne ćwiczenia oddechowe przed snem.
Unikaj środków psychoaktywnych, nawet herbat i kakao wieczorem.

Jeśli po 2 tygodniach nie uda ci się jednak uregulować snu, zgłoś się po pomoc do poradni psychiatrycznej (obecnie najpewniej i najwygodniej będzie ci to załatwić przez telemedycynę = e-poradnia). Prawdopodobnie dobrze u ciebie spisałby się któryś z antydepresantów - mirtazapina, mianseryna, agomelatyna lub trazodon. Mimo to, wyczerp na razie oddziaływania behawioralne.

Dobrej nocy.
Rejestracja: 2019
  • 4 / / 0

Hej

póki co próbowałem trittico - nic nie pomógł. Mirtazapina działałą na początku jakieś 34miesiace temu ale pozniej budzilem się w nocy i nie moglem zasnac. Ostatnie 1,5 miesiąca brałem mianserynę - w dawce 10-20 mg. Nawet nie było najgorzej ale chciałem ostatnio naturalnie zasypiać zmniejszając dawkę. Zmniejszałem ją nawet do ok 1mg i i tak spałem nie najgorzej (z wybudzeniami) ale jak już odstawiłem całkowicie kilka dni temu no to tak śpie bez szału. Chce spróbować teraz uregulować to skracając czas spędzany w łożku - może to zadziałą.

dzięki za rady
Rejestracja: 2019
Użytkownik zbanowany
  • 761 / 56 / 0

09 marca 2020dash pisze:
Spróbuj Phenibut. Racja, przy dłuższym stosowaniu też uzależnia. Natomiast jest to znacznie mniejszy kaliber niż zolpi. Poza tym sen po benzo jest taki „wymuszony” i sztuczny. Natomiast po phenibucie jest ona meeega regenerujący. Tylko pamiętaj, że phen się długo rozkręca dlatego trzeba wziąć minimum 3-4h przed pójściem do łóżka.

Mówisz ze Phenibut mógłby pomoc w problemach ze snem ? Pytam bo mam prawie całe opakowanie Phenibuta , a problemy ze snem nadal mam jest znaczna poprawa w porownaniu do tego co było np w listopadzie-grudniu .. ale w skrocie ogolnie nie moglen wgl spac od jakos kwiecien/maj 2015r !! Stosowalem rozne metody herbatki jakoes ziolka itp przeszlem na benzo i inne tego typu po ktorych mialem spać i gowno nic nie pomagało bralem nawet midazolam IV tez nic ale ze w lisyopadzie 2019r mialem mega ciezki okres w życiu wszystkie problemy coraz bardziej sie zbieraly i nakrecaly mialem takie lęki przez to . Ze balem sie wstac z lozka i pojsc do wc .. to juz bylo dno totalne .. myslalem co zrobic itp i huj zaczelem wszystko wyrzucac z siebie przez 3kolejne noce ..mowilem wszystko jak leci .. i stał sie cud .. gdy wurzucilem z siebie wszystko to co mnie meczylo ze siebie zasnelem ! Tak zasnelem i spalem jakies 12godzin pamietam to byla 1przespana noc bez wybudzen po ponad 4,5roku . Pamietam jak sie obudzilem zaczelem sue dotykac itp i wzielen lusterko by zobaczyc sie twarz odrazu inna w szczegolnosci oczy .. to bylo cos niesamowitego cieszylem sie jak dziecko dosłownie .. i od tentej pory przesypialem kolejne noce co bylo dla mnie czyms nie do uwierzenia .. moze dla niektorych to bedzie glupie co napisałem ale czasami moze problem tkwi w glowie .. jakieś problemy itp i mi pomoglo jak wyrzucilem z siebie to wszystko .. teraz juz jeat tak ze zasypiam nawet nie wiem kiedy wkoncu organozm sie regeneruje odpoczywa podczas snu calkiem inaczej sie czuje jestem pelen energii mam ochote na wszystko ..
Rejestracja: 2020
  • 41 / 10 / 0

Dzisiejszej nocy zasnąłem przy akompaniamencie: mianseryny 60mg, Ketrelu 100mg i Tisercinu 50mg
Po godzinie poczułem mocną sedację i położyłem się wiedząc, że zasnę. Nie każdy ma taki komplet leków w domu, ale może chociaż jedna z tych substancji pozwoli wam zasnąć.
Posty: 1011 Strona 101 z 102
Wróć do „Zaburzenia somatyczne, psychiczne i psychosomatyczne”
Na czacie siedzi 827 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: klapekmojzesza i 1 gość