Olejek z gałki

Muszkatołowiec korzenny (Myristica fragrans) – metody podania, opisy działania, przepisy kulinarne
Więcej informacji: Gałka muszkatołowa w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 47 Strona 5 z 5
Rejestracja: 2011
  • 218 / 19 / 0

idontknow pisze:
Ten ponoć działa:
http://www.essentialoils.co.za/essentia ... nutmeg.htm No cena dolarowo podobna do naszej (nie przeliczając na złotówki, tylko dostosowując do ich zarobków/etc.) Więc aż tak super drogo nie jest, jak sądziłem.
Podane ceny w dolarach zawierają koszt wysyłki do dowolnego kraju na świecie: olejek z gałki 11ml 16$ = 60zł (cena z wysyłką za granice). Wysyłane są z Południowej Afryki. Jeśli mieszkasz w Południowej Afryce to cena olejku wynosi 56ZAR = 16zł + wysyłka na terenie Południowej Afryki 80ZAR=23zl. Czyli normalne ceny, olejek kosztuje mniej niż krajowa wysyłka w Afryce Południowej.

Co do papierosów mentolowych to jak spróbowałem pierwszy raz mentolowego Marlboro (zostałem poczęstowany:) to mi tak posmakował (niczym guma miętowa) że później kupowałem przez długi czas mentolowe Walety lighty (bo jedne z tańszych papierosów w tamtym czasie) i paliłem chyba raczej dla smaku a nie efektu że nikotyna dłużej działa. Wydaje mi się że jakby pić napar z mięty to może by wydłużał działanie nikotyny ale jak się powdycha trochę aromatu którym nasączony jest ustnik to może to nie mieć żadnego efektu (poza walorami smakowymi). Potem wróciłem do zwykłych szlugów bo mi jakoś smak mentolowy obrzydł i nie mogłem dłużej palić mentolowych (chociaż Walety same w sobie były syfiaste w porównaniu do droższych lepiej smakujących papierosów).
Rejestracja: 2011
  • 218 / 19 / 0

Tu koleś piszę że nawet 100% prawdziwy, nie oszukany olejek z gałki nie będzie działał, bo rzekomo pozbawiony jest jakiś rzekomo potrzebnych związków (inhibitorów enzymów które metabolizują mirystycyne, elemicyne..) które sprawiają że jest faza. https://drugs-forum.com/threads/first-t ... il.188988/ Być może ma racje, hmmm... I te inhibitory rzekomo nie przedostają się do finalnego olejku podczas destylacji ale na niektóre osoby olejek czasem działa. To tak podobnie jak z napojem ayahuasca ...potrzebny jest inhibitor MAO.

Meksyk coraz bliżej legalizacji marihuany

Projekt ustawy regulującej produkcję i posiadanie marihuany, a także obrót nią, przegłosowali deputowani z niższej izby meksykańskiego parlamentu. Jeśli poprą go jeszcze senatorowie i prezydent, to Meksyk stanie się trzecim krajem z tak postępowymi regulacjami dotyczącymi marihuany.

26-latek przez internet sprzedał narkotyki za 17 mln dolarów. „Nie robił tego dla pieniędzy”

W miniony piątek odbył się proces przeciwko 26-letniemu dilerowi, który przez internet sprzedał ogromną ilość zakazanych substancji.
Rejestracja: 2017
  • 120 / 23 / 0

Rozwijał ktoś dalej temat, np z olejkiem od MO? Właśnie zapodałem jakies pietnascie kropel, powiedzmy łyżeczkę, dość subtelny efekt porównywalny przede wszystkim z gm.
-------------------------------
Odpowiem sobie sam, i przy okazji Wam Olejek oczywiście działa, zdecydowanie, jednak musiałem tego nieco dopić. Finalnie spożyłem około 1/3 butelczynki, tj. jakieś ok. 3 ml. Efekt zaczyna być odczuwalny na pewno po około godzinie, chociaż coś tam mroczyło już wcześniej zaraz po zażyciu, a przetrzymywałem kilka minut przed połknięciem, to podobnie jak przy intoksykacji samej gałki. Sam efekt... cóż, zapowiadało się na więcej niż było, taki gałkowy loading, pierwsze wybuchy ekscytacji i tyle, potem zmulenie, relaksacja, sedacja, wyciszenie i opanowanie. Nie wiem czy wpływu nie miały zarzucone przed kapsułka z CBD oraz ekstrakt kurkuminy. Na następny dzień efektów z pozoru brak. Jedyne co z rana zdradziło jednak ich obecność to nieco problemu z wstawaniem. Potem z pozoru nic, aż w końcu zdiagnozowałem spowolnienie, mniej zapału, lekkie kołysanie błędnika chwilami, może śladowe mdłości. Dopiero po powrocie z pracy dowaliła mnie sennośc, uległem, kilka godzin snu zapeniły pełny reset. Warto jeszcze odnotować kwestie roztaczania zapachu. Po zażyciu posmak i woń zdają się dość ostre, porównywalne z gałką ale bardzo szybko lżeją, aż zdają się wietrzeć zupełnie. To kolejne złudzenie, bo o ile w przypadku gałki na następny dzień jestem w stanie stwierdzić z pewnością ich wydzielanie od siebie, o tyle tutaj byłem przekonany o ich braku, dopóki nie uswiadomiła mnie osoba trzecia - czuć. Tak to wygląda dla takiej ilości, myslę że to może być dawka graniczna, nawet wstępnie rekreacyjna. Przymierzam się wkrótce na kolejny raz, spozyję resztę tj około 6 - 7 ml, tym razem bez kurkuminy z CBD.
Proszę jednak nie sugerować się powyzszym opisem, działania moga być rozbieżne w zależności od produktu i reakcji osobniczych, poza tym pewne niemałe doświadczenie gm już mam.
Ostatnio zmieniony 04 stycznia 2019 przez AnnaS, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Scalam AnnaS

cr

Rejestracja: 2017
  • 79 / / 0

ok sam sprawdziłem te z MO:

Moje doświadczenia z gałą to kilkanaście lat, jedna z FAV rzeczy ever.

Krople na w miarę pusty brzuszek - 3 Ml ~
Zadziało lekko, ale INACZEJ niż gała, może jakiś alkaloid odpada po drodze może coś, nie mówię nawet lepiej gorzej, tylko inaczej.
Ciekawi mnie z czym można zoptymalizować, jeść to z tłuszczem czy kurkumina pieryną.....?

Anyway, na pewno nie ekonomiczny buisness ;) No ale jako ciekawostka lub tam coś...
Rejestracja: 2008
  • 133 / 13 / 0

@NiebieskiePtactwo próbowałeś tej wyższej dawki? @cr a jak z kacem? Czułeś się struty, miałeś jakieś problemy trawienne? Tęsknię za gałką, ale już nigdy więcej nie zrobię tego mojej wątroby. Gdyby olejek okazał się być od niej lżejszy to może, może
Rejestracja: 2017
  • 120 / 23 / 0


Astral Walker pisze:
[mention]NiebieskiePtactwo[/mention] próbowałeś tej wyższej dawki?
Próbowałem, niestety dodałem do tego paczkę samej gm, więc ciężko tak na prawdę cokolwiek o tym powiedzieć. Spektakularnie mocno w miksie nie było, to wiem na pewno.

Rejestracja: 2020
  • 5 / 1 / 0

22 stycznia 2011howlman pisze:
Ekstrakcja mirystycyny(napisałem sam więc nie wiem czy nie popełniłem błędów):Najlepiej wyjdzie chyba ekstrakcja benzyną ekstrakcyjną, bądź zwykłym alkoholem.Przy tym pierwszym należy sprawdzić czy benzyna jest czysta, jak po odparowaniu będzie osad to jest bezużyteczna.W tym drugim z kolei nie wiem ile będzie trwać ekstrakcja i ilu procentowego użyć no i mirystycyna średnio rozpuszcza się w etanolu.Jak już jesteśmy pewni że wszystko się wyekstrahowało wsadzić do zamrażalnika by trimyrystyna się wytrąciła(zajmie to tak z 2h góra).Jest to tłuszcz który powoduje niealkoholowe stłuszczenie wątroby i sprawia większość nieprzyjemności w fazie gałkowej(strach i to że czujesz się jak chory) więc pozbycie się go jest raczej dobrym pomysłem :-D .Przelewamy powstałego "gluta" przez jakieś sitko (można znów zamrozić i przelać bo pewnie coś zostanie w roztworze po przelaniu) i odparowujemy.Zostanie lekko żółty olej który zawiera w sobie wszystkie lekkie związki w gałce.To z tą destylacją terpenów w piekarniku to dobry pomysł, nie wpadłem na to ;-) ale temperatura powinna mieć 160'C.mirystycyna wrze w temperaturze 276'C więc wyparuje jej minimalna ilość.Co do użycia to palenie tego nic nie daje, a skoro waporyzacja też to nie da się tego inhalować.Pozostaje wchłonięcie przez błony śluzowe jamy ustnej bądź połknięcie w kapsułce.To pierwsze równa się znieczuleniu jamy ustnej i poczuciu skoncentrowanego smaku gałki choć nie powoduje on odruchu wymiotnego i nie jest taki paskudny jak sama gała.mirystycyna zdaje się niszczyć w żołądku więc trzeba wpakować to w kapsułki a potem powlec to tą żywicą z jakiej robi się kapsułki np. lecytyny.A więc trzeba zrobić tak: mieszamy olejek z lecytyną w stosunku 2:3(lecytyna zwiększa rozpuszczalność lipidów w wodzie), wylać wszystko z kapsułki, rozpuścić ją podgrzewając, zatopić do góry dołem kapsułkę z olejkiem i lecytyną (tam gdzie jest to otwarcie w dół) utrzymać to w tej pozycji, czekając aż zastygnie zrobić to samo z drugiej strony i na końcu powlec całą.Po zastygnięciu jest gotowa do spożycia :diabolic: .
Czy mogę użyć do tego celu toluenu (oraz w jakich proporcjach może być 1kg gałki na 1l toluenu), i ile czasu wypiekać gałkę w piekarniku na 160°C w celu pozbycia się terpenoidów z 1kg gały, a i czy mogę zrobić destylację frakcjonowaną z ostatecznie otrzymanym olejem w celu oczyszczenia mirystycyny, oraz jaka droga przyjęcia jest najlepsza pod język, do żołądka, zaerozolować w nos (słyszałem że się da) może w postaci gliceryną "zvejpować", oraz czy można zrobić na bazie tego oleju maczanę
Posty: 47 Strona 5 z 5
Wróć do „Gałka muszkatołowa”
Na czacie siedzi 2309 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości