BHP dawania po kablach

Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.

Moderator: Zdrowie

Posty: 520 Strona 50 z 52
Rejestracja: 2019
  • 308 / 69 / 0

No ja sobie też zrobiłam dzisiaj krzywdę, oczywiście przez własną głupotę i ćpuńską łapczywość. Mam podobny problem- też bardzo cienkie, pochowane żyły. Ogólnie trafiłam za 4 razem i to by było jeszcze do zaakceptowania ale, że waliłam kota iv to szybko pojawiła się chęć dorzutki. No i tu pojawił się problem, bo już za cholerę nie mogłam znaleźć dobrej żyły no i narobiłam sobie strasznego syfu.
A tyle czytałam o bhp i tak dalej... No i co, ćpuńska głupota zwyciężyła [emoji23]
Smaruje heparyną, może też spróbuj, ja mam nadzieję że mi to w miarę szybko zejdzie
Rejestracja: 2008
  • 1042 / 69 / 0

@w@walas902 , jakbyś był tak uprzejmy, to pierdolnij, proszę, fotkę gdzie dokładniej tę głębinówkę masz umiejscowioną. Masz grube łapy? Wbijasz się równolegle do płaszczyzny ciała? Dzięki.
@up
oprócz heparyny, moim zdaniem, może sobie tylko wmawiam, a może faktycznie pomaga, a chodzi o traktowanie newralgicznych miejsc gorącym, niemal parzącym prysznicem. Później szare mydło i później znowu gorący strumień i tak ze trzy razy.
Po tym oczywiście heparyna na dobranoc. W moim mniemaniu bardzo skuteczne :świnia:

W Afganistanie ćpanie nie ma w sobie nic z rozrywki. Heroina: zapomniana wojna Afganistanu

Pod mostem zbiera się cichy tłum. Szum rzeki Kabul i dźwięk odpalanych zapalniczek rozbrzmiewają echem pod niskim betonowym stropem. Czasem ciszę przerwie syk palnika, który rozgrzewa szklane lufy. Raz po raz woda zalewa wąski brzeg rzeki tworząc lepkie błoto; stęchłą mieszaninę ziemi, fekaliów i śmieci. Choć parę metrów wyżej jaskrawe promienie kwietniowego słońca rozpalają karki przechodniów, pod mostem widać tylko cienie.

Tyson pali skręta i mówi o legendzie. "Chciałbym go poznać. Niesamowity człowiek"

Mike Tyson od kilku miesięcy uprawia konopie indyjskie. Legendarny pięściarz opublikował zdjęcie ze skrętem, świętując międzynarodowy dzień marihuany.
Rejestracja: 2017
  • 1951 / 285 / 0

Ktoś by mógł by w sumie nagrać film instruktazowy jak walic iv szczegoloy po polsku
Rejestracja: 2019
  • 308 / 69 / 0

Jak długo wam się leczą siniaki po kłuciu? 14 dni wystarczy żeby doprowadzić łapki do poprzedniego stanu?
Rejestracja: 2017
  • 664 / 54 / 0

Igla zawsze musi byc styrylna. Przy otwarciu z opakowania gdy spadnie na podloge nie jest juz styrylna mozemy sie przeziebic.

Aktualnie nie wale fety w kable tzn nic juz nie wale ale u mnie to bywala kwestia czterech dni.
Rejestracja: 2007
  • 879 / 55 / 0

W tydzień po już nie ma śladu. Dwa razy mi urósł bąbelek ( robione w tym samym miejscu, melina starego helupa, brak higieny), który po przebiciu rósł ponownie, pare miesięcy sie utrzymywał. Już się cykać zacząłem, ale zniknął. Ogólnie staram się nie kłuć, minęła mi zajawka,.że wszystko co wpadło w łapy waliłem po kablach. Najbardziej odstrasza właśnie ten wygląd. A zajebista opcja niedaleko, mają cztery zestawy. Dwa z nich mają aluminiowe łyżeczki do podgrzewania, kwasek cytrynowy, dobre pompki. W jednym zestawie są same pompki, w dodatku chujowe. Raz byłem świadkiem sceny, kiedy dwóch Anglików dostało wlaśnie ten chujowy zestaw bo innego nie było to scene zrobili, jak tak można?! Zbulwersowali się w chuj. 😂
Patrze na te zdjęcia i kurwa ludzie... jak to was nie zniechęca do IV to ja nie wiem.
Rejestracja: 2019
  • 39 / 7 / 0

@Jaylin
Kilka lat temu temu na samym początku mojej przygody z podaniem iv to siniaki miałam prawie zawsze, raz większe, raz mniejsze, czasem niemal nie widoczne ale zawsze. Teraz gdy każda moja iniekcja jest przeprowadzona z dużą dokładnością i wiedzą jak podejść do tematu to nie mam siniaków w ogóle, nawet śladów po wkłuciach nie widać zbytnio, a wale iv co najmniej 2 razy dziennie od kilku lat z malutkimi przerwami. 14 dni na spokojnie wystarczy i ślady znikną, u mnie znikały najczęściej już po niecałym tygodniu.
Rejestracja: 2018
  • 16 / 2 / 3

@helli to jak ja ale na wątrobówce lewej ręki mam małego siniaka od 2 lat- ciągle mniejszy ale nadal jest ale o wejśćie w nią to raczej pomarzyć mogę. Jeśli ktoś mi IV robi to na całych rękach a mi najlepiej i zazwyczaj bez problemu ręce i zegarówki. Choć teraz się odtruwam od majki 1 msc to już kusi by wrucić do IV nawet wody.... Więc wszyscy co zaczynacie to jest kolejne uzależnienie- nie uzależnisz się tylko od substancji IV ale i od podania samego w sobie.
Rejestracja: 2018
  • 2432 / 529 / 155

Robiłam wczoraj iniekcję do żyły łokciowej, zaciągnęłam do kontrolki, upewniłam się, że jestem w żyle i strzeliłam, wszystko ładnie poszło. Ale jest jeden problem - mniej więcej od dzisiejszego ranka przy poruszaniu tą ręką czuję ból idący jakby od miejsca iniekcji do niemal obojczyka. Mam dość długi staż w iniekcjach, a coś takiego zdarzyło mi się pierwszy raz. Ropień to na pewno nie jest, bo miejsce wkłucia wygląda bardzo ładnie, praktycznie zero śladu, jedynie mały siniaczek. Jakieś pomysły? Może zamentionuję @Ivival?
Rejestracja: 2016
  • 904 / 127 / 0

^Nie mam pojęcia. Chętnie bym pomogła, ale I can't do it.
Taurinka, co teraz bierzesz?


Ja dalej walę w centralę, już z pół roku, nie wiem jak ona żyje ale niech jeszcze wytrzyma te 6dni, czyli z 12 strzałów.


Dodam jeszcze mały dopisek.
Od heparyny lepsza maść arnikowa
1)wydajniejsza
2)skuteczniejsza

Tyko taka w okrągłym pudełeczku, coś a'la landrynkowe pudełko, a nie tuba!
Posty: 520 Strona 50 z 52
Wróć do „Minimalizacja szkód i prewencja efektów ubocznych”
Na czacie siedzi 1119 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość