Jaką benzodiazepinę najłatwiej dostać ?

Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: GABA, Leki

Posty: 830 Strona 76 z 83

Jakie benzo najłatwiej zdobyć ?

19%
Clonazepam(clonazepam)
194
2%
Temazepam (singnopam)
24
21%
Diazepam (relanium, valium)
205
30%
Alprazolam (afobam,xanax,alprox)
299
5%
Lorazepam (lorafen)
51
1%
Midazolam (dormicium)
12
1%
Nitrazepam (nitrazepam)
12
4%
Oxazepam (oxazepam)
38
7%
bromazepam (sedam,lexotam)
69
9%
clorazepat(cloranxen,tranxene)
93

Liczba głosów: 997

Rejestracja: 2016
  • 1320 / 118 / 0

@taurinnn

Dziękuję za radę oraz jednocześnie współczuję, z cała pewnością ciężko byłoby mi sobie wyobrazić adekwatnie, co tak naprawdę przeżywałaś. Niektórzy specjaliści albo są idiotami, albo nie mają serca i chyba można domniemać, że odmawianie takim osobom sprawia im przyjemność

Ja np miałem okres około trzy miesiące, gdzie miałem problemy ze snem. Czasami na dwie-trzy doby przypadały może dwie godziny snu, czasami nawet wcale. Po kilku nieudanych wizytach w przychodni w końcu poszedłem w pizdu do psychiatry, któremu nakreśliłem ten problem oraz wiele innych związanych z nerwicą. Większa część z nich objawiała się na tle fizycznym, między innymi zaburzeniami pracy serca (Wyjebane tętno, wysokie ciśnienie)

Przepisał SSRI, ja już autentycznie łzy w oczach i przerażenie. Pytam: A coś na sen? Cztery dni nie spałem

"Skoro Pan tyle wytrzymał, to wytrzyma jeszcze trochę. Poczekamy na efekty leku który Panu zapisałem"

:)))))

Wcześniej się oczywiście upewniłem, czy to mi pomoże natychmiastowo czy będzie musiało się rozkręcić. Każdy kto miał styczność wie, ile czasu leki z tej grupy się rozkręcają
Rejestracja: 2019
  • 314 / 72 / 0

^^ współczuje ci, ja miałam zorganizowaną ciężką depresję trzy lata temu, gdyby lekarz nie dał mi wtedy benzo i kwetiapiny to pewnie nie dożyłabym aż SSRI się rozkręcą. Alternatywą był psychiatryk więc cieszę sie ze trafiłam na dobrego lekarza, bo chociaż benzo unikam jak ognia to wtedy to było jedyne sensowne wyjście, żeby jakoś przeżyć ten najgorszy moment oczekiwania na działanie SSRI.

Ayahuaska w leczeniu uzależnień

Dr Jacques Mabit jest założycielem i kierownikiem Takiwasi, centrum rehabilitacji uzależnionych od narkotyków i badań nad tradycyjną medycyną, znajdującego się w Tarapoto w prowincji San Martin w Peru. Jest także profesorem nadzwyczajnym, odpowiedzialnym za studia nad medycyną tradycyjną na Universidad Cientifica del Sur w Limie, Peru oraz został wyróżniony tytułem honorowego członka Peruwiańskiego Stowarzyszenia Psychologicznego. W 1996 roku wybrano go członkiem Ashoka Foundation. W niniejszym artykule opisuje terapeutyczny potencjał ayahuaski w zwalczaniu uzależnień.

Handlował dopalaczami, wpadł przez nerwowo zachowujących się klientów

Kaliscy funkcjonariusze pojawili się na jednym z osiedli i zainteresowało ich dziwne, nerwowe zachowanie dwóch osób opuszczających jedną z posesji. 48-latek i 27-latka znajdowali się w samochodzie zaparkowanym przy posesji, a chwilę wcześniej z niej wyszli.
Rejestracja: 2018
  • 2435 / 540 / 155

@SampleTube Nie ma za co, polecam się na przyszłość, a sama dziękuję za miłe słowa :extasy:
,,Specjaliści'' od siedmiu boleści to akurat są - ta sama baba zaliczała heroinę do środków psychoSTYMULUJĄCYCH, twierdziła, że grejpfrut ZMNIEJSZA stężenie sertraliny w osoczu, a że odstęp QT to,,tylko zapis''. ,,TYLKO ZAPIS'', powiedziała baba osobie po wstrząsie kardiogennym, torsade de pointes i zatrzymaniu krążenia, której QTc sięgnął niemal 640... W ogóle zero rzetelnego wywiadu, bagatelizowanie każdego problemu, z jakim do niej przychodziłam, a w dodatku każdemu pacjentowi przepisywała praktycznie te same leki, niezależnie od dolegliwości %-D

Co do lęków - są nadal, niekiedy bardzo mocne. Nie ma ich właściwie tylko w manii. Benzo biorę, nadal tylko doraźnie, bo nie chcę się jeszcze w kolejny nałóg pakować, więc nieraz sobie odmawiam nawet przy bardzo silnym lęku. Tolerka na ok. 15-20 mg diazepamu/jednoraz. Zdarza się, że czuję tylko niepokój ,,w tle'', zdarza się, że lękowe, natrętne myśli chodzą mi cały dzień z tyłu głowy, a bywa (raz częściej, raz rzadziej), że nie mogę jeść, nie mogę pić (w tym doustnie przyjmować leków), ledwo mówię, telepię się cała, dostaję parestezji, drętwień i mrowień. Wszystko na skutek lękowej tężyczki i hiperwentylacji. Parę razy mnie ratowano klonem i chlorkiem wapnia i.v., tętno przekraczające 200 - z tym się ,,pogodziłam''. Jedno na dwa moje zatrzymania krążenia było właśnie chwilę po ataku paniki. Wiele razy już chciałam ze sobą skończyć, prób było... 7? Może 8? Coś koło tego. Już czasem nie wytrzymuję życia z lękami, z ChAD, z nałogiem i innymi krzyżami... Na tym etapie nie chcę już śmierci. Oby tak zostało, bo nic nie wiadomo... /Dobra, kończę offtop./
Rejestracja: 2019
  • 1351 / 114 / 0

Moze moja odpowiedziedz nie bedzie zbytnio na temat ale to z jaka trudnoscia/latwoscia odstawic dane benzo zalezy chyba od nas samych .. ja glownie od danej substancji oczekuje w miare szybkiego snu /zasniecia jesli tego nie powoduje to zminiam na nastepna by nie wpadac w ciag i dopuki co sprobowalem sporo substancji ( benzo , ssri itp ) i z zadna nie wjebakem sie na dluzej niz 2tyg ..
Rejestracja: 2016
  • 198 / 22 / 0

Byłem u psychiatry prywatnie ze względu na mój stan, który utrzymuje się od ponad roku, tj. napady lęków, bezsenność albo wręcz nadmierna senność - mogłem spać praktycznie cały dzień i noc, stany depresyjne jakieś - np mogłem kilka dni przeleżeć w łóżku i wstawać jedynie żeby się umyć i do toalety, no i po jedzenie, jak już naprawdę mnie przycisnęło, nie chciałem utrzymywać kontaktu z nikim, myśli samobójcze, próba i inne takie głupoty, no chuj z tym,
w każdym razie poszedłem do tego psychiatry a ten mi przepisał Mozarin escitalopram i chlorprothixen, czy teraz jak będę na wizycie to normalnie prosto z mostu mówić lekarzowi aby przepisał mi Xanax alprazolam abym brał doraźnie? Czy jak z nim gadać. Bo co z tego, że ten Mozarin zacznie działać chuj wie kiedy jak ja do tego czasu dalej nie mogę normalnie funkcjonować bo wyjście do sklepu czy na miasto to dla mnie wyzwanie. Lekarz się mnie pytał co to za lęki, co sobie myslę wtedy itp no i ja nie potrafię stwierdzić bo generalnie to sie niczego nie boję, nie obawiam ale czuję jakiś nieuzasadniony lęk i mnie to już irytuje strasznie.

Podajemy na forum nazwy substancji czynnych. taurinnn
Rejestracja: 2017
  • 326 / 20 / 0

Od internisty prywatnie dostałem bardzo łatwo alpre 1mg ale niestety to benzo jakoś bardzo lipnie na mnie działa i chciałbym coś innego spróbować.
Co oprócz alpry mnie fajnie porobi. Zależy mi na stricte rekreacji a nie na jakiejś dziwnej stymulacji w sytuacjach społecznych.
Powiem szczerze , że po tej alprze to tylko jak w wezme 1mg albo 1mg+ to łatwiej zasypiam i tyle. Mniejszych dawek w ogóle nie czuje. Nie rozumiem jak niby można to brać na depresje albo gorsze samopoczucie? To tylko zamulające warzywiaca tableta.
Ale mniejsza , co innego moge dostać od doktorka prywatnie?
No powiecie klonik ale to chyba nie dostane tak od ręki? Nawet prywatnie może być trudno co nie? Relanium też, mówią tutaj , że otoczone złą sławą i dostać ja jest ciężko.
Jak nie te 2 rzeczy to co innego warto zarzucić dla jakiejś fazy domowej ( mix z opio , z alko np.)
Albo mam możliwosc kupna diazepam z UK. 60tabs. za 35e +dostawa. Co myślicie dobra opcja ?
Rejestracja: 2013
  • 185 / 4 / 0

Rekreacyjnie zarzuć 3mg może 2mg i piwo. Będzie rekreacja. Benzo solo w małych dawkach nie działa rekreacyjnie na tyle, żeby było dobrze.
Rejestracja: 2014
  • 1894 / 483 / 0

Skoro stosunkowo mała, dajmy na to - do 2mg - jak na standardy tego działu dawka go usypia, to jakieś tam działanie jest. Pytanie, na ile osoba niezaburzona odczuje ulgę po słynnym bananowym Xanaxie i jaki jest osobisty profil działania. Mnie akurat, zamiast zmulać, wypycha do ludzi przez proste odjecie lęków z barków. A alprazolam + kawa to napój bogów. Pokombinuj z miksami alprazolamu, natomiast diazepam, jako dość słabe benzo o pokaźnym t1/2 traktowałabym jako ciekawostkę. Na pewno nie zadziała na Ciebie, @syluro, jako młot w łeb - zobacz ekwiwalentne dawki diazepamu dla 1mg czy 2mg alprazolamu. Jest jednak... miły, pluszowy, i nawet wysokotolerkowcy-fani krótko działających benzo czasem przyznają, że coś w nim jest. Bardzo dobry, podobnie jak estazolam, do miksów. Jednak postawiona przed wyborem skłaniałabym się błyskawicznie ku alprazolamowi. Podpasowałby Ci Klonazolam, coś tak czuję... %-D

Nie polecam natomiast wchodzenia w klonazepam; w przypadku uzależnienia od alpry, poważnego, skręt jest prawie tak samo nieprzyjemny, ale nie ryzykujesz tak często problemami od strony neurologicznej czy kardiologicznej, zatrzymaniami serca po odstawce, zaburzeniami oddechu itepe. Znam już z kilka osób, z sobą włącznie, które najpierw brały klony rekreacyjnie (u mnie zaczęło się od reakcji paradoksalnej, co mi odpowiadało na tamten czas), a teraz nie mają najmniejszego problemu z ich dostaniem - na realną przewlekłą chorobę, i to za 3.20, ale nie jest im jakoś do śmiechu...
Rejestracja: 2009
  • 34 / 1 / 0

Ja poszedłem do prywatnego magika, opowiedziałem o lękach, depresji, że mam ostatnio ataki paniki i fobię społeczną i nic z tego, dostałem mianzerynę. Ja już nie wiem co robić, powiedziałem że kiedyś tam dostałem Afobam (alpra) i mi pomogło, ale upierał się, że mianzeryna jest antydepresyjna i przeciwlękowa jednocześnie. Jest jakiś lepszy patent? Czy powinienem w ogóle pominąć depresję w takim razie, nagadać o lękach? Czy obrać raczej taktykę pt. brałem kiedyś i pomogło, poproszę to. Myślałem też żeby uderzać do jakiegoś zwykłego lekarza i powiedzieć że mi się skończyło benzo i potrzebuję receptę, ale nie wiem czy bedą chętni i czy mają wgląd w to.
Rejestracja: 2017
  • 1028 / 500 / 0

@Soowa po prostu trafiłeś na chujowego (z perspektywy ćpuna) lekarza, albo nie jesteś przekonywujący i nie uwierzył, tym bardziej że napomknąłeś wprost o Afobamie. No i nie wystarczy mówić, trzeba zaangażować całą mowę ciała - cichy, łamiący się głos, skrzyżowane ręce (postawa obronna), drżące dłonie itp. Mogłeś po prostu przytakiwać, wziąć grzecznie to co dał i przyjść za 2 tygodnie twierdząc, że nadal odczuwasz silne lęki i że chcesz coś innego. I tak do skutku aż by wreszcie dał to benzo.

Mówienie, że brałeś i pomogło też może być dobrą opcją, ale tu musisz zaznaczyć od razu że brałeś jedynie doraźnie w przypadku silnego lęku. No i wypadałoby mieć minimum te 20-kilka lat na karku i jakoś wyglądać. U prywatnego taki patent raczej zawsze przechodzi, im zależy żebyś był zadowolony z efektów kuracji a co za tym idzie przychodził po recepty.

Do rodzinnego iść zawsze można, nic nie tracisz poza odrobiną czasu. Mi rodzinni wypisywali bez problemu bromka i alprę, a argumentowałem to tak jak napisałeś - skończyło się i prosisz o wypisanie, bo psychiatra na urlopie czy coś. Żeby było wiarygodniej możesz jeszcze poprosić o wypisanie jakiegoś antydepresanta do tego.

Ogólnie dobrze kombinujesz, zdobędziesz pierwsze opakowanie to później już będzie szło gładko. Tylko ostrzegam - to trochę gówniana droga, osobiście nie polecam na nią wchodzić no ale skoro podjąłeś już jakieś kroki aby zdobyć benzo to pewnie nic nie jest w stanie Cię przekonać do zmiany zdania.

Aha i jeszcze jedno - nie sęp alpry, poproś o bromka - o wiele fajniejsze benzo i łatwiej dostać. Nie ma sensu od razu rzucać się na głęboką wodę skoro te słabsze diazepiny są często ciekawsze niż przereklamowana alpra, czy robiący galaretę z mózgu klon.
Posty: 830 Strona 76 z 83
Wróć do „Benzodiazepiny”
Na czacie siedzi 1507 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: happy722 i 1 gość