Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.
1.Czy lubisz jarac ?

39%
1.Cały czas.
331
14%
2.raz w tygodniu.
116
20%
3.Jaram i miksuję
171
5%
4.Nie miksuję bo to Świętokradztwo.
40
11%
5.raz w miesiącu.
91
11%
6.Jaram jak ktoś postawi.
92

Liczba głosów: 841

ODPOWIEDZ
Posty: 13688 • Strona 1365 z 1369
  • 15 / 4 / 0
Awatar użytkownika

11 listopada 2021IamYourFather pisze:
Wydaje mi się, że po prostu nie każdy ma z takim zjawiskiem do czynienia. Ja osobiście tak mam, jestem szczęśliwie w tej grupie, która pomimo długiego stażu (>10 lat) uwalają minimalne ilości, dosłownie 1 buch mi wystarczy na fazę przy świeżej głowie.
Ehh qrwa zazdroszczę, ja paląc w ciągu to przynajmniej z 10 głębokich buchów z bonga muszę zapodać aby poczuć miły dla ducha stan. Choć faktycznie po tygodniowej abstynencji już potrafi mnie zrobić jedno dobre sztachnięcie się z bonga.
Żabie ślepia, igły jeża,
Puch ze skrzydeł nietoperza,
Język żmii, ogon szczura,
Żądło osy, mózg jaszczura,
Sępi pazur i psi ozór;
Aby czar był nie na pozór,
Lecz prawdziwy skutek wywarł,
Rzuć to w kocioł, gotuj wywar!
  • 10512 / 1982 / 0
Awatar użytkownika
jezus_chytrus
Kompetentny
Kompetentny

Ja nawet jak paliłem w ciągu, to zawsze szła taka sama ilość (1 bongo na 3-4 machy) i zawsze było git. Nigdy nie rozumiałem ludzi, którzy dobijali co 20 minut i 3 g to mieli na wieczór.
Też przerabiałem "lęki" (choć ja bym to inaczej zdefiniował - "dziwne" myśli, które wywoływały niepokój). Zawsze na początku było "o k...a ale się zjarałem - i co teraz... jak ja do domu wrócę, żeby ludzie nie poznali".
Chyba po kwasowym doświadczeniu (mocno okraszonym ziołem) dotarło do mnie, że psychodela po zielsku jest do opanowania i od tamtej pory każde mocne palenie zaczyna się od "o k...a, ale dobrze się zjarałem".
W dodatku od lat palę już niemal wyłącznie swoje, które bez problemu potrafię trzymać w ryzach. Celuję też głównie w odmiany z przewagą Indica, które raczej dobrze wbijają w fotel, niż powodują w głowie jakiś zamęt. Niemniej dobrą sativą też nie pogardzę i uwielbiam swoją Cinderella 99 z tego sezonu. Faza jest bardzo radosna + te wszystkie efekty typu muzyka brzmi 100 x lepiej.
  • 2736 / 489 / 0
Awatar użytkownika
UltraViolence
Kompetentny
Kompetentny

Leki i ataki paniki mozna spokojnie ogarnac, natomiast mnie przeraza wizja utraty przytomnosci przez zbyt duzy spadek cukru (co niestety mialem okazje kilka razy przezyc na wlasnej skorze). Od pierwszej takiej "akcji" caly czas mam gdzies w glowie, ze to moze sie powtorzyc i pal licho jesli stanie sie to w domu, ale np. znajomym nie chcialbym napedzic stracha :)
Z tego powodu u mnie leki nie opieraja sie na tym, ze nie ogarniam fazy czy samym faktem zbyt mocnego "zrobienia", opieraja sie na tym, ze ciagle sie nakrecam jakbym mial zaraz zemdlec, dochodzi hiperwentylacja, obraz klatkuje etc. Oczywiscie moge sie zjarac ostro na podkladce z rolek czy alpry (co generalnie uwielbiam, diazepam + mocna indyja, dobry film i jestem przeszczesliwy), ale to raz na ruski rok, na pewno nie co dzien %-D

Poza tym wiek tez robi swoje. Znam gosci, ktorzy hurtowo jarali dzien w dzien, nigdy nie bylo mowy o zadnym przedobrzeniu (ba, sam tak mialem). Teraz wiekszosc z nich narzeka na ataki paniki badz leki, czesc calkowicie rzucila ziolo i uzywki. Wiek nie ten, glowa nie ta, a zielsko z roku na rok coraz mocniej jebie w baniak.
Takze droga mlodziezy (pelnoletnia oczywiscie); korzystajcie z zycia poki mozecie, bo starosc moze was pokarac atakami paniki.
Odpowiadając mi na łamach forum użyj proszę funkcji mention.

Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
  • 152 / 23 / 0

To ja mam to samo dokładnie, ale u mnie dotyczy tego, że kiedyś po wiadrze zwymiotowałem i od tej pory za każdym razem sobie wkręcam na fazie, że mnie mdli i ciągle się na tym fiksuję, aby przyjąć dobrą pozycję i nie zwymiotować, bo jako mdłości wkręcam sobie nawet odruch kaszlu i inne wrażenia z ciała podobnie chyba błędnie interpretuję. Wcześniej tego nie miałem, ale po tym razie wkręta co fazę prawie. Mimo tego, że zdarzyło mi się to tylko raz i już potem ani razu.
  • 706 / 198 / 0
Awatar użytkownika

Zadbajcie o przerwy , odpowiednie S&S oraz znajcie siebie i swoje cialo . Wiekszosc wkretek , paranoi i lekow jest samonapedzajaca sie - rozpoznanie tych mysli i nie walczenie z nimi a pozwolenie im przeplynac to klucz do sukcesu (tak jak przy medytacji , ktora swoja droga polecam kazdemu) .
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
  • 153 / 23 / 0
Awatar użytkownika

Znalazłam taką perełkę przeglądając forum. Osmarkałam się i oplułam jednocześnie 🙏🙈

"Mam otóż taki problem. Obecnie korzystam z tabsów, koda i te sprawy. Ciekawa jestem jak on korzystał z tabsów, kody i te sprawy skoro zadał takie pytanie😉 Chciałem teraz przerzucić się na mj, ale nie jestem pewny gdzie kupić, aby było incognito i dobry stuff. Znalazłem taką stronę (tu jest stronka z zakupem nasion) I tu drugie pytanie. Czy kupione tak ziarna mogę przemielić i z nich korzystać? Czy trzeba je sadzić xD Wiem, że głupie pytanie, ale jestem żółtodziobem w tym temacie. I ile jedno ziarno średnio ma gram?"...
Zdecydowanie przemielic i wciągnąć przez lufkę nosem;-)
Uwaga! Użytkownik caroo nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 482 / 73 / 0
Awatar użytkownika

  • 153 / 23 / 0
Awatar użytkownika

Rosja to stan umysłu😉
Uwaga! Użytkownik caroo nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 637 / 133 / 0
Awatar użytkownika

SSH w miale smakuje doskonale
23 października 2020Dualizm22 pisze:
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
:halu:
  • 10512 / 1982 / 0
Awatar użytkownika
jezus_chytrus
Kompetentny
Kompetentny

^
A w grudzie jak podudzie.

SSH wspominam z nostalgią. Najostrzejsza faza odkąd wróciłem do zioła (to będzie już z 7 lat). Ostatni raz miałem przyjemność zakupić w ciepłym kraju na drugim końcu świata, gdzie można sobie palić po parkach bez żadnej obawy (co ciekawe po cenie niemal identycznej, jak u nas jeszcze do niedawna - ~42 zł za 1g). Niestety zakupionego 2.5 g nie dałem rady "domęczyć" i musiałem wyrzucić w ostatni wieczór przed wylotem grubo ponad grama (!). Mam nadzieję, że ktoś sobie znalazł, bo dołączyłem też bajerancką lufę, którą wcześniej wyczyściłem. 1 nabicie kładzie każdego.

A wczoraj zjarałem sam czystego lolka ze swojej C99. Doświadczenie zupełnie inne, niż z wapka. Bardzo duża euforia, błogostan i zero schiz (nie żeby były po wapowaniu - ot taka zajebista odmiana). Zastanawia mnie, co powoduje tą różnicę. Po waporyzacji zbliżonej ilości faza też jest ekstra, ale bardziej stonowana i wbijająca w fotel (choć to mostly sativa). Instynkt palacza podpowiada mi, że chodzi o temperaturę, ale właściwie nie wiem, w jakiej spala się zioło w lolku. Podejrzewam, że wyższej. Ja nie przekraczam 215 C (to absolutny max, jaki stosuję na sam koniec sesji)
A na dziś mam przyszykowane bongo z żywicą zdrapaną z nożyczek po trymowaniu (czarna gruda - w temp. pokojowej mało plastyczna i krusząca się) zmieszaną z topkiem. Teoretycznie powinno wystrzelić w kosmos.
A jakoś we środę nudziłem się w pracy (w sensie w czasie pracy) więc zainteresowałem się starym, akrylowym młynkiem, którego ząbki były już całe w brązowym osadzie. Skalpelem zacząłem precyzyjnie zdrapywać ów osad. Po wszystkim miałem na biurku tak 1/3 grama takich "wiórków", które skleiły się ze sobą bez problemu tworząc ciemnobrązową kulkę. Przy podgrzaniu pachnie jak klasyczny hasz. Trochę boję to spożywać, bo mogły znaleźć się tam drobinki akrylu, choć uważałem, żeby go nie naruszyć. Z drugiej strony przez ten młynek przewinęło się już tyle odmian, że nie jestem wstanie zliczyć więc kusi bardzo. Gdybym nie był rolnikiem, to pewnie długo bym się nie zastanawiał i już dawno byłoby po konsumpcji.
ODPOWIEDZ
Posty: 13688 • Strona 1365 z 1369
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.