Amfetamina - przedawkowanie

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Kuchni [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 336 Strona 33 z 34

Rimini420

Posty: 49
Rejestracja: 2015
5
19


Zależy od doświadczenia i ogólnie ilości jaką walisz, a przede wszystkim od jakości surowca :D

 


ChrisMoltisanti

Posty: 1017
Rejestracja: 2015
90
21


Banalna sprawa, ale jak ze stanem twoich śluzówek? Nie zauważyłeś że coś ci ciężej wciąganie idzie? Niektórym bardzo szybko wysychają/orają się i sniffy tracą na skuteczności.

W artykule przedstawiono dane z wywiadów przeprowadzonych z osobami zażywającymi narkotyki (n=147), w których zebrano liczne wypowiedzi potwierdzające istotny wpływ witryn internetowych na narkotykową aktywność respondentów. Tak, tak - nie mogło zabraknąć i naszego portalu ;)
Willet był jednym z członków zespołu odpowiedzialnego za zwalczanie biznesu narkotykowego na poziomie lokalnych magazynów przesyłek kilku największych firm kurierskich. Oprócz narkotyków w paczkach czasem znajdowała się także gotówka...

DrugSter

Posty: 163
Rejestracja: 2007
5


Napiszę wam coś.
Popełniłem bład, mimo iż czytałem zapiski po pobycie w szpitalu po 9 dniach ciagu. Bez jedzenia i picia i szczania.
Ogólnie to esencja bólu, podkreślona tym, że po takim czasie, amfetamina wykorzytuje wszystkie ważne enzymy, transportery, aminokwasy, i inne. I nie zostaawia nic, dla innych leków. Np Neuroleptyków, benzodiazepin, nic kuwra nie działa.
I obyście nigdy nie trafili na idelanie czysty chlorowodorek amfetaminy. Bo bierzesz bierzesz i chcesz pić. kreska sprawi,
że każde pregnienia i potrzeby znikają. I duża opcja, że mając dostęp do tego skończysz jak zwierzęta w laboratorium.
Nieżywe na guziku, samopodawania czystej amfeaminy. Ta jest lekko zwietrzała, ale też chlorowodrek, pasta.
Być może ciąg by się skończył razem z dopamina. Ale dobieram L-Dopę. I to trwa i trwa.
Ręce mi latają. omamy, organy wypchane po brzegi fetą. Dreszcze, rzygi jak winda zapierdalają.
I wiecie co? moge zrobić tylko jedno. Zajebać kreskę. I opanować chujnie na krótki czas.

Co do tego co piszecie. 90% z was nigdy w życiu nie zatruło się amfetaminą. Jeżli wpierdolicie 20g to nawet kawa czy cukier
w ogromnych ilościach staje się trucizną. U was, to metabolity, hujowa reakcja, nie odparowane odczynnik. Itp.
Amfetamina jest ogólnie bezpieczną substancją. Zjadłem naście gram czystego chlorowodorku, nic nie jedząc i pijąc.
szczyny trafiały do krwi a odpadki do komórek. Zatrułem się sobą, ale nie umarłem. Byłem skrajnie dojebany.
Ale amfetamina brana non stop, przestanie działać po ok10 dniach, skończy si ę dopamina i nie będzie żadnednego efektu.
Lub synapsa zniszczy receptrory z powdodu zbyt silnej stymulacji. I tak czy srak nic się zwykle nie dzieje. Dużo bólu, strachu.
Mimo, to mogą być osoby, które są nadwrażliwe, lub prosces stymulacji będzie inny z powodu pewnych odstępstw.
I traficie na listę 1 na 999 9999 9999 pacjentów który nagle zmarł. Amfetamina i amfetamina to nie to samo.
Chlorowodorek działa inaczej troszkę, uwalnia silniej benzodiazepiny endogenne. endorfiny, nie wali w serce.
Daje dużo serotoniny, która uspakaja. Jest inaczej. to nie czyste jedbnięcie w napęd. lub rzut adrenaliny.
To coś o wiele lepszego. Nigdy wcześniej nie brałem czystej, a my Polacy opracowaliśmy chlorowodorek. Mimo, iż od dziesiątek
lat sprzedają Addereal w stanach, i to gówniany siarczan. Różnica? Siarczan to proszek, który pływa ci kurwa w nosie
rozpuszczając się niewpełni przez 30 minut, i biodostępnośc niska. A nasza pasta. To płatki, które przyklejają się do śłuzówki.
Trafiają do krwi w biodostępności podobnnej do podania dożylnego, i nie przechodzą przez barierę krew mózg. One przelatują
w ogromnym stężeniu dając ogromne poczucie "To tego szukałem!" a myślałem, że brałem fete tyle lat ale mnie dymali.
Jest kurwa, moim zdaniem zbyt niebezpieczna by ją dawać na uluce czystą. Bo ona tak miło działa, że nie możesz przestać.
To wydaje się dziwne , ale uwierzci, ja byłem w szoku na maxa siedząc w 1 pozycji 9 dni. Bez wody jedzenia szczania. I pragnienieczy cokolwiek, pragnienie gasiła ona. To straszne. I daje ci tyle pierdolonej radości i sensu, kokaina to tanie windo z dupy. Ale tak jak jest zajebiście potem boli. To parabola. Ale gratyfikacja jest tak niesamowicie potężna, że czytając z łzami w oczach opis zwaały po 9 dniach, wmówiłem sobie, że napewno przsadzałe, i przeżyje i 1000000 opcji dlaczego jedna warto.
Choć kurwa nie warto! hehe. I nie ma czegoś takiego, że nauczyłem się jeść na amfetaminie. Kurwa pierdolcie takie bzdury sobie nawzajem. Efekt anorektyczny amfetaminy tej, prawdziwej która jest od niedawna w Gdańsku, jest nie do przeskocznia.
Nie zjesz nie ma opcji. Nie nauczysz się. Jeżeli odbiegasz od tych norm masz słabsze gówno, lub zwietrzała. Ten kto nie spróbował tego jak to jebie na czysto, czym cię to czyni. Kuwra. To magia spełniająca wszystkie twoje prośby do boga, transcendencje, to bije na łeb instynkty. To przebija stymulacją gratyfikacji sensu istnienia wszystko tak mocno, że nigdy o tym co czułeś nie zapomnisz. I na logikę, to kurwa tragedia. Przez nos, masz wjazd jak w kabel, i to w huj lepszy od siarczanu.
To nie powinno istnieć. To pewne chemicznie zapisane prawo ewolucji, które ktoś podpierdolił i zsyntezował identycznie pasujące jak klucz, zamiast uczucia miłości, czy spełnienia linii gatunku i orgazm po seksie, przez działanie fenyloetyloaminy
mamy syntetyczną wersję, która nie działa na 100% tylko na 2000%. I jest pozamiatane. Nie zapomnicie nigdy o tym doznaniu.
A chwile które was nawiedzą, w postaci tęsknoty, będą silnym nieprzyjemnym głodem. I to jest kurwa bankowe.
Byłem w jebany w opiaty i inne grai latami i nawet nie pamiętam jak robią. I nie chce. To jest coś, co oszukuje prawa natury.
Rucha cię w dupę, a ty się cieszysz jak dziecko. Czytaj dosłownie. I na kogo wychodzisz? Gdybym miał możliwość nigdy bym tego nie tknął.


blantek

Posty: 1
Rejestracja: 2018


Chciałbym sie podzielić z sytuacją która nieźle mnie przeraziła byłem z dziewczyną na rejwie na początku wszystko było spoko w ruch poszły pierwsze kreski z czasem kolejne ja przystopowałem przy dwóch bo było mi wystarczająco dobrze jednak moja dziewczyna co chwile chciała więcej wciągneła może z 4-5 kresek potem jeszcze wcierała w dziąsła no i oczywiście szła także w alkohol wypiła może z 5 piw a na dokładke wyjarała jeszcze blanta i w pewnym momencie zacząłem jej nie poznawać zrobiła sie spokojna siedziała cały czas tylko na fotelu wyglądała jakby ktoś wprowadził ją w trans patrzyła sie cały czas w jeden punkt czasem sie odzywała ale ogólnie zaczynała coraz mniej reagować na bodźce z zewnątrz aż w pewnym momencie totalnie odleciała przestała kontaktować wyglądała jak martwa nie mrugała miała otwarte oczy zapadła sie w sobie nic nie pomagało próbwałem ją ocucić mówiłem do niej a ta dalej jak nieżywa spanikowałem troche i zacząłem wzywać pomoc od kogokolwiek jej stan w jakim się znajdowała trwał jakieś 5-10 minut wyglądała jak nieżywa ale serce biło powoli i płuca tłoczyły tlen przed tym i po tym zachowywała sie dziwnie jeszcze przez jakiś czas chciala siedzieć znowu na fotelu gdy pytałem sie czy idziemy juz bo potrzebuje odpoczynku w domu to mówiła że nie że jest jej fajnie i znowu wchodziła w takie chwilowe transy jak zaczarowana gdy odwiozłem ją do domu niczego nie pamiętała z tego momentu odlotu pozniej zaczynala sobie przypominac cos mowila jakby cos chciało ją wciągnąć i zapaść ją w sobie że wyłączły jej sie wszystkie bodźce wzroku słuchu węchu i że widziała taką pustke jakby kosmos i że czuła sie spokojnie i ta pustka wciągała ją coraz bardziej ale udało nam się ją ocucić dzięki bogu czy to co przeżywała to była powolna śmierć? Nigdy nie widziałem takich skutków przedawkowania może ktoś da rade oświecić mnie co sie z nią działo ? Nie chce takich sytuacji na przyszłość


DrugSter

Posty: 163
Rejestracja: 2007
5


Od ostatniego wpisu, nie brałem tego gówna. Było ciężko i czasem blanta spale ale dziś typ mi rzucił bake i półkę fety.. tolerka przez pare miesięcy spadła bankowo. Ale od dilera słyszałem, że dupy nie urywa i kolega mówił, że rzut tragedia. I zajebałem... 150mg... sugestywnie ok więc po 40 min 100mg.. i kurwa lekkie pobudzenie, brak euforii, krocze w normie :P, a zaczalem sie tak kurwa pocić... po 5 min kapało mi z nosa i uszu... koszukla gacie, wszystko mokre kurwa 30 min wypierdalania wody każdym gruczołem.... Zrobiłem marquinsa i lekko żółty i potem mocno brązowy.. (zawsze byl odrazu pomarańcz lub czerwony), zacząłem grzebać w tym, i były grudki (gorzkie, brawiły się na czerwono/brązowo) i reszta, to coś co nie było gorzkie i się nie rozpuszczało w wodzie, i coś gorzkiego też się nie rozpuszczało. Rozpuściłem 150mg w wodzie, to co zostało to won a zostało sporo. I po 20min, kurwa czołem mogłem trawę podlewać.. no można się pocić.. np po MDMA na plaży.. fetą (ten pot śmierdzi fetą "ciuchy") tu kurwa czysta woda, ciśnienie itp w normie... po każdym poceniu 1-2h lekko pobudzony potem mega zmeczenie, i teraz jeszcze ostatnia jebnalem... mam film jak zdejmuje koszulke i wyrzymam i leci zwykla woda, to nawet słone nie jest specjalnie. Wie ktoś co to kurwa było? Chce ostrzec znajomych... (zatrucie?, rekcja na jakiś składnik z nieoczyszczonego gówna?). Miał ktoś tak? Czytałem o skrajnych nadpotliwościach leczonych laserowo w UK to chuj przy tym co ze mna sie działo schudłem 2,5kg!... co to do chuja było?


NieZaczynaj

Posty: 1075
Rejestracja: 2011
17
26


blantek pisze:
12 lutego 2018
czy to co przeżywała to była powolna śmierć? Nigdy nie widziałem takich skutków przedawkowania może ktoś da rade oświecić mnie co sie z nią działo ? Nie chce takich sytuacji na przyszłość
tak wyglada smierc po speedach. kazdy msyli ze lata sie po scianach biega itp itd, ale tak nie jest po prostu opadasz z sił, zapadasz w bez ruch i zasypiasz i jest absolutny koniec.

mialem tak kiedys po a-pvp...mialo byc speedowo ale lapnalłem sie na tym za tak mi dobrze ze odpływam i zasypiam, ale jakos jakos udało ... ale czy to dobrze? polemika i to szczera :rolleyes:


DrugSter

Posty: 163
Rejestracja: 2007
5


NieZaczynaj pisze:
09 sierpnia 2018
blantek pisze:
12 lutego 2018
czy to co przeżywała to była powolna śmierć? Nigdy nie widziałem takich skutków przedawkowania może ktoś da rade oświecić mnie co sie z nią działo ? Nie chce takich sytuacji na przyszłość
tak wyglada smierc po speedach. kazdy msyli ze lata sie po scianach biega itp itd, ale tak nie jest po prostu opadasz z sił, zapadasz w bez ruch i zasypiasz i jest absolutny koniec.

mialem tak kiedys po a-pvp...mialo byc speedowo ale lapnalłem sie na tym za tak mi dobrze ze odpływam i zasypiam, ale jakos jakos udało ... ale czy to dobrze? polemika i to szczera :rolleyes:
Mnie wyrywało po a-Pvp z butków... gdzie leżeć po tym ;/ ni huja...


NieZaczynaj

Posty: 1075
Rejestracja: 2011
17
26


a właśnie bo zajebałeś akurrat, ja w parano wyjebałem worek i mysle nasypie jeszcze na raz i nasypałem na reke i do ryja a było tam moze z ...no nie wiem ale kilka setek na pewno.
i na poczatku spoko bomba ale później leze bo to było w nocy i kurwa co do huja zasypiam i czułem takie specyficzne uczucie jakby krew niedopływała do konczyn, no prawie zapadka. było blisko.
i jakby miała to być na prawdę śmierć to byłoby to zasypianie w błogości i nagłe pyk i cie nie ma. bardzo przyjemny byłby to koniec.


ok dexter

Posty: 3
Rejestracja: 2018
1
1


Jakieś 1,5msc temu (mój 2 raz z amf) wzięliśmy z kolegami sporo sortu i rozkręcił się melanż wiadomo lecą węże jeden za drugim, ja zdawałem sobie sprawę ze 3 krechy robią mnie wystarczająco dobrze (z pierwszego razu), tym razem zajebalem z 5-7 i byłem w takim stanie ze myślałem ze jestem bogiem i chciałem wchodzić jeszcze wyżej, na szczęście na tej ilości się skończyło ale po około 2h faza zaczęła mnie przerastać, po prostu było niebezpiecznie dobrze, były momenty gdzie nagle stawałem w miejscu jak wryty, łapałem większy oddech (chyba z wrażenia od takiej przyjemnej fazy na bani), a potem znosiło mnie z nóg ale w ostatniej chwili złapałem równowagę żeby się nie wyjebac, potem miałem tak jeszcze kilka razy następnie czułem ze jestem od fety na takim wysokim levelu ze to już jest balansowanie na ostatniej krawędzi, byłem już na skraju tego żeby odlecieć a najbardziej gdy siadłem sobie i podparłem brodę na rękach i nagle zacząłem być senny ale czułem ze jak się temu poddam to nie wiem co się stanie i szybko wstałem, ogólnie to nie jest wszystko ale innych stanów nie da się opisać bo to było coś nie z tego świata

Czy rzeczywiście byłem tak blisko końca czy możliwe ze wkrecalo mi się to w mojej głowie lub dla takiej ilości amf to normalne efekty?? bo przeraża mnie to ze w taki głupi sposób mogłem się wykończyć i to tak łatwo, to wgl możliwe?

P.s potem miałem jeszcze kilka przygód z amf ale nigdy nie poleciałem już tak ostro bo zmienił się sort na trochę gorszy, tamten stan śmiało nazwać mogę rajem


sugo

Posty: 44
Rejestracja: 2016
5
3


wziąłeś 5-7 kresek na raz czy jak? Jak długie odstępy robiłeś? Nie mając w ogóle tolerki walić po 5 kresek, zależy jeszcze jakiej długości, to trzeba mieć coś nie tak pod kopułą.

Posty: 336 Strona 33 z 34
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 42 uczestników Wejdź na czata

AwatarPierwotnyWilk  Awatarunknown  AwatarKucharzMietek  e2777c31858f007d49f4ea0604ae8269Nulltum  Awatarziomek455  AwatarBetterThan  0fe7fb6dbd8d21e9312de1f49f7213dbiwan27  AwatarxSzuLeRx  AwatarMrPancake  AwatarCristianoTramaldo  cbbe4c814d1c726328e5d3b4aa3043dbVarkus  AwatarWincent  Awatareliot  AwatarMendeleev  AwatarMondengel  AwatarObrazoburca  f8bdc6e780f64a695a809bb760dab6c4trufla1989  AwatarPjaq  Awatarbbk  AwatarCzarli Hustle  Awatarowerfull  AwatarInfamis  c4bebf56a1e9538b5df2b535a43e0a6fAhpuch  AwatarBlackHoodie  07b74f1b3ed2fa678edbc4a32fee0ce2Gość  c2e9a7b90bce63425209cfcf476c22daQnTwKZTN  AwatarJakub777  2a41565217492d04ce55b9b2e2239ed2heheh  Awatarnexu  4e01d6276a7f6a85e2880d08252b3f58thai_stick  AwatarHexaCentauri  Awatarrozgar  AwatarSem  e8bc20f482f69e9da82110920f909ba4statyczny  004ae66fdcf7b573d1049fbb015cb700Waldislavek  37d0651be1530ba7d6ac72aefb97eee9magell  3d9ee44a2076e91a7c099d105064dee8vicmcpherson93  AwatarCycuszek  Awatarmurdock777  AwatarDexPL  Awatarwolfster  AwatarGanjaBot  

Kto jest online

Obecnie tego podforum nie przegląda żaden zarejestrowany hyperrealowicz (2 gości)