LSD - Wątek Ogólny

Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 5918 Strona 588 z 592
Rejestracja: 2011
  • 2331 / 384 / 0

No to dobrze dla Ciebie Ojcze @trydzyku, nic tylko pozazdrościć :) Ja z każdym (no może nie każdym, w końcu po którymś razie dałem sobie spokój) kolejnym blotterem łudziłem się, że tym razem połączę się ze wszechświatem i... nie wychodziło.

Poskutkowało to tym, że już dawno temu zacząłem podzielać zdanie Huntera S. Thompsona: Leary z LSD stworzył swoistą religię, otoczył je wręcz kultem. Kwas miał być substancją rzekomo powodującą oświecenie, mającą naprawić ludzkość, uczynić ten świat lepszym et cetera, tymczasem to zwykły narkotyk (tudzież ładniej mówiąc: substancja psychoaktywna) nie różniący się niczym innym od setek innych dragów, a samo podejście Leary'ego było po prostu próbą dorobienia wyolbrzymionej ideologii do ćpania. Różnica między mną a Thompsonem jest taka, że Hunter na początku sam w to wierzył - później przestał i doszedł do wniosku, który opisałem wyżej.
Zdaję sobie sprawę, że pewnie większość tutejszych psychonautów za takie podejście jest skłonna mnie zlinczować, ale nic na to nie poradzę - takie jest moje zdanie.
Muszę jednak kolejny raz podkreślić, że nie mam nic przeciwko osobom wierzącym w te wszystkie mistyczne efekty kwasu, jest to sprawa indywidualna każdego człowieka.
Ostatnio zmieniony 26 lipca 2020 przez UltraViolence, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2020
Użytkownik nieaktywny
  • 551 / 85 / 7

@UltraViolence chyba za mocno probowales.
Jak cos masz wbite do bani, to juz ciezko z tego wyjsc, jest to wada ludzkiej psychiki.

Ja tez bylem raczej sceptycznie nastawiony do takich doswiadczen, lecz ich nie odrzucalem.
No i zdarzylo mi sie pare razy (akurat po tryptaminach) doswiadczyc tej tajemniczosci i duchowosci.
Choc mialem tez tak ze poczulem ze to jest po prostu taki jakby sztuczny wymysl mojego umyslu gdy bylem porobiony.

Tak czy siak, ludziom brakuje takich uczuc a tych czasach, ludzkosc zapierdala za pieniadzem srajac na nature, zwierzeta, innych ludzi i swoje zdrowie.

@up ale nie chodzi o mistyczne dzialanie kwasa, tylko naszego umyslu. Ludzie czesto uzywaja innych metod aby to osiagnac, np. medytacji.

Dyskretny urok psylocybiny. Dlaczego od tysięcy lat sięgamy po halucynogenne grzyby?

Psylocybina to psychoaktywna substancja, która towarzyszy ludzkości od wieków i nie może nam się znudzić. Dlaczego tak jest? Na to pytanie odpowiedzieli naukowcy z Center for Psychedelic and Consciousness Research na Uniwersytecie Medycznym Johna Hopkinsa.

Kontrowersyjne słowa sędziego z Niemiec. Zachęca do palenia trawki

Poleciłbym wszystkim niemieckim sędziom palenie trawki. Większość nie zauważy różnicy, a inni stwierdzą: „Och, nie jest tak źle” – powiedział w rozmowie z serwisem Welt niemiecki sędzia Andreas Mueller, który specjalizuje się w sprawach młodocianych przestępców.
Rejestracja: 2007
  • 1258 / 199 / 0

Przyznaję, że to odczucie jedności jest najbardziej frapującym efektem działania kwasu, bo tak jak napisał @UltraViolence każdy z pozostałych efektów można zwalić na zaburzenie percepcji spowodowane działaniem "narkotyku". Tak więc na tripie doświadczany uczuć, które nasz mózg wyuczony jest przeżywać i przeżywa także na trzeźwo, tyle że w stopniu niezwykle wzmocnionym albo nieco wykrzywionym, przekształconym.

No i właśnie: ręka do góry, kto doświadczył tej jedności ZE WSZYSTKIM na trzeźwo. I od razu kolejne pytanie - czemu miałoby służyć TAK NIEDORZECZNE uczucie, gdybyśmy byli w stanie poczuć je czasem bez wspomagania? Jeżeli nie służy niczemu, bo nijak nie poprawia naszego ewolucyjnego przystosowania, to skąd się bierze?
Rejestracja: 2017
  • 344 / 79 / 0

@trydzyk Ja odczuwam po LSD pewnego rodzaju zjednoczenie z otaczającym bytem. Np. „zawieszam się" na jakimś obrazie i tak się wpatruję w niego nieraz po kilkadziesiąt minut, nie ma wtedy żadnych myśli w głowie, jest tylko świadomość nieziemsko pięknego istnienia. Na wielu kwasowych tripach nie udało mi się jednak osiągnąć takich odczuć, doświadczenia były w jakimś sensie psychodeliczne, jednak bez efektu pozbycia się dualności ja-rzeczywistość. Zgadzam się z tym co napisał @kupagowna6, że nie jest to działanie kwasu, tylko naszego umysłu. LSD brałem jakieś 20 razy i dopiero za którymś tam tripem z kolei, nauczyłem się tego specyficznego skupienia na bycie dającego odczucia podobne do tych występujących podczas medytacji. Jest nawet jeden taki lama buddyjski (ze szkoły Diamentowej Drogi), Lama Ole Nydahl, który w młodości sporo ćpał m.in. LSD i on twierdzi, że co do oświecenia, to kwas może pokazać z daleka co jest za drzwiami, ale nie pozwala za nimi zostać, taka droga na skróty.

To są wszystko w chuj ciekawe kwestie, szkoda tylko, że jednocześnie tak bardzo subiektywne, że czynią jakikolwiek głębszy dyskurs nieudowadnialnym.
Rejestracja: 2018
  • 458 / 50 / 0

26 lipca 2020trydzyk pisze:
No i właśnie: ręka do góry, kto doświadczył tej jedności ZE WSZYSTKIM na trzeźwo.
mnie się raz w życiu coś takiego zdarzyło. aż się wtedy popłakałem ze szczęścia i zaszły we mnie spore zmiany - co nie jest jakimś moim urojeniem, bo ludzie w szkole to widzieli.
Rejestracja: 2014
  • 1298 / 254 / 5

26 lipca 2020trydzyk pisze:
Przyznaję, że to odczucie jedności jest najbardziej frapującym efektem działania kwasu, bo tak jak napisał @UltraViolence każdy z pozostałych efektów można zwalić na zaburzenie percepcji spowodowane działaniem "narkotyku". Tak więc na tripie doświadczany uczuć, które nasz mózg wyuczony jest przeżywać i przeżywa także na trzeźwo, tyle że w stopniu niezwykle wzmocnionym albo nieco wykrzywionym, przekształconym.

No i właśnie: ręka do góry, kto doświadczył tej jedności ZE WSZYSTKIM na trzeźwo. I od razu kolejne pytanie - czemu miałoby służyć TAK NIEDORZECZNE uczucie, gdybyśmy byli w stanie poczuć je czasem bez wspomagania? Jeżeli nie służy niczemu, bo nijak nie poprawia naszego ewolucyjnego przystosowania, to skąd się bierze?
Ja tej jedności nie poczułem nigdy pomimo walenia różnych dawek, miksów, substancji. Za to krystaliczną obojętność i odosobnienie jak najbardziej.
Rejestracja: 2007
  • 1258 / 199 / 0

No, cóż. Przynajmniej brzmi to jak dokładne przeciwieństwo tamtego stanu. Więc najwyraźniej jest to kolejny pattern wgrany w nasze mózgi.
Rejestracja: 2020
  • 1 / / 0

Hej, mam pytanie:
W zeszłą sobotę weszło MDMA + 2cb + DMT, czy LSD po tygodniu zadziała?
Rejestracja: 2014
  • 1298 / 254 / 5

Tak
Rejestracja: 2020
  • 1 / / 0

Dzień dobry psychodeliczne świry, przychodzę z pytaniem. Nie do końca znalazłem na nie odpowiedź.
W wtorek/środę brałem 200ug LSD, nigdy nie wziąłem więcej samego kwasu (raz chyba coś około 300ug LSA).
Czy dobrym pomysłem będzie wrzucić w niedziele 400ug LSD? Przerwa troche za krótka ale mam ostatnie dni wolnego i chciałbym jeszcze przeżyć fajny trip. I jak wygląda sprawa z takim przeskokiem? Ostatnio paliłem pare razy DMT więc czuje się jakoś tam na siłach. Pozdrawiam i dzięki za pomoc przy tym jakże ważnym problebie. :lsd:
Posty: 5918 Strona 588 z 592
Wróć do „Lizergamidy”
Na czacie siedzi 1332 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość