SSRI: Escitalopram (Lexapro, Mozarin, Escitil) - Wątek ogólny

Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia

Moderator: Leki

Posty: 1036 Strona 102 z 104
Rejestracja: 2019
  • 38 / 6 / 1


29 maja 2019simer44 pisze:
Trzy dni, a pocę się jak bym w afryce był. To tak zawsze będzie?
U mnie też wystąpił ten efekt uboczny, ale minął po około dwóch tygodniach na szczęście, także nie masz się co przejmować.
Rejestracja: 2018
  • 109 / 2 / 0


Brałem już sertralinę, fluwoksaminę, fluoksetynę, paroksetynę, wenlafaksynę, klomipraminę i nic nie działało. Pierwszym lekiem była sertralina, przy 100mg zadziałała, a po kilku dniach przestała i czułem się jeszcze gorzej niż przedtem. Od tamtej pory każdy antydepresant źle na mnie działa, oprócz paroksetyny, po której nie czułem żadnego działania, bardzo mało uboków, na luzie wskakiwałem na 30, 40, 60 mg i nie czułem żadnej różnicy. Escitalopram to taka moja ostatnia deska ratunku, pomyślałem, że może akurat przy wyższych dawkach zadziała

Narkotyki nigdy nie miały się lepiej

Na wojnie z narkotykami bez zmian. Wygrywają narkotyki.

Satoshi Nakamoto jak z filmu akcji. Twórca bitcoina genialnym programistą, bossem narkotykowym i...

Hipotez co do potencjalnej tożsamości genialnego twórcy pierwszej kryptowaluty jest wiele - mniej lub bardziej prawdopodobnych, opartych na teoriach spiskowych, a także całkiem solidnie popartych argumentami.
Rejestracja: 2019
  • 700 / 72 / 0


Uu grubo. Rob to pod scisla kontrola lekarza bo takie zonglowanie lekami konczy sie lekoodpornoscia.
Rejestracja: 2016
  • 186 / 29 / 0


Pytanie jeszcze ile na każdym z leków byłeś?
Bo mam wrażenie, że za krótko i zamiast poczekać, aż taka sertralina porządnie zatrybi (po tych kilku dniach o przestała), to po prostu był zmiana leku.
Mam podejrzenia, że to, co uznałeś za działanie sertraliny nastąpiło szybko, a i pewnie nim nie było, a był to tylko pewnego rodzaju szok organizmu, reakcja na nowe warunki.
Rejestracja: 2010
  • 233 / 13 / 0


03 czerwca 2019misspill pisze:
W ogóle nie zadziała, było wałkowane 1000 razy na forum.
Nie brałem nigdy antydepresantów, to nie byłem w temacie.
Dzięki :extasy:
Rejestracja: 2018
  • 21 / 4 / 0


Kończę pierwsze opakowanie (28 tabletek), zostały mi trzy. Biorę czwarty tydzień, więc chyba mogę już coś ocenić.

Trochę mnie to martwi, bo nie widzę dosłownie żadnej poprawy. Wszystko jest tak jak przed braniem, tylko przez pierwszy tydzień czułem się inaczej, teraz jest coś jakbym miał po prostu "tolerke" na to (wiem, że to złe określenie).
Czasem nawet czuję się gorzej, tracę zupełnie wiarę, nie chce mi się robić nic przyjemnego. Nie chcę mi się nawet jechać do mojej dziewczyny, a mam bardzo dobry związek. Nic mi jakoś nie sprawi przyjemności, póki mnie będzie prześladował ten "demon" w postaci obniżonego nastroju i tego jednego specyficznego uczucia, które utrzymywało się przez cały czas jeszcze zanim zacząłem brać esci i przez które zgłosiłem się do psychiatry.
Teraz mam teraz pracę wakacyjną w maku (po wakacjach studia), jedynie tam mi się chce chodzić. Mam co robić, zajmuję jakoś głowę bez przemęczania jej. Lubię tam być, dobrze, że przynajmniej do tego nie tracę motywacji. Mówię to, bo to chyba znak, że jednak jest dobrze, skoro nadal mam do czegoś motywację. Dziwne tylko, że mam ją do pracy, a nie mam do przyjemności i ogólnie życia.



Piszę to, żeby zapytać, co mam o tym myśleć. Kiedy u was pojawiła się poprawa? Czy naprawdę sądzicie, że leki są skuteczne?
Ja jestem cierpliwy, pytam tylko i wyłącznie z ciekawości. Mogę czekać kilka miesięcy, a nawet i rok, jeśli ktoś mądry mi powie, że tyle właśnie potrzeba. Dlatego pytam.

tell me it gets better
Rejestracja: 2010
  • 233 / 13 / 0


Ja zjadłem jeden listek i też nic nie czuje. Bez efektów pozytywnych, negatywnych. Opakowanie będzie się kończyć to przeskakuje na coś innego. Nie będę czekał na cuda za pół roku. Spróbuje może paroksetyne, klomipramine.
Rejestracja: 2018
  • 214 / 16 / 0


Nie pamiętam już czy to nie jest tak, że pierwsze efekty działania leku można zauważyć po 4-6 tygodniach.
Escitalopram to nie jest lek na "poprawę nastroju". Jego główne zastosowanie to leczenie nerwic, lęków, mniejszych epizodów depresji, ZOK.
Moim zdaniem nie powinno się też oczekiwać od leków cudów i całkowicie uzależniać od nich swojego zdrowia. Najlepsze efekty uzyskuje się z połaczenia leku i samodzielnej pracy nad sobą. Ja jestem nawet tego zdania, że jeśli się ma motywację i samozaparcie to można całkowicie odpuścić farmakologie i samodzielnie skupić się na doprowadzeniu siebie do normalności - jakkolwiek to brzmi. Wiecie co jest najlepszym sposobem na "brak chęci wychodzenia z domu"? Wychodzenie z domu :) Jak mawiają - samo się nic nigdy nie zrobi.
Zaczyna się lato, jest super pogoda, dziewczyny zaczynają chodzić w krótkich spódniczkach... Aktywność fizyczna to czasami najlepsze lekarstwo na głowę.
Rejestracja: 2010
  • 233 / 13 / 0


To tak łatwo się mówi. Wiadomo że sama farmakologia nie pomoże. Nie raz musi być impuls i wspomaganie żeby wyjść z domu. Poprostu mieć nawyki podczas leczenia, które mogą zostać po odstawieniu leku.

Esci widzę że wypisują teraz hurtowo. Właśnie jak cudowny lek na wszystko jak kiedyś prozak. Myślę ze sama serotonina to lipa. Przydałaby się jakąś dopamina.
Rejestracja: 2018
  • 22 / 1 / 0


12 czerwca 2019simer44 pisze:
Esci widzę że wypisują teraz hurtowo. Właśnie jak cudowny lek na wszystko jak kiedyś prozak.
Wg. mnie esci jest przepisywany jako lek pierwszego rzutu z racji tego ze jest łagodny, bezpieczny i ma najmniej uboków.

lady in the radiator Na twoim miejscu poczekałbym jeszcze trochę, może wkońcu zaskoczy a jak nie to ponowna wizyta u magika, może potrzebujesz czegoś co by cię bardziej stymulowało?
Posty: 1036 Strona 102 z 104
Wróć do „Antydepresanty”
Na czacie siedzi 60 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości