Kokaina - wątek ogólny

Półsyntetyczna pochodna alkaloidów krasnodrzewu pospolitego.
Więcej informacji: Kokaina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 2364 Strona 236 z 237
Rejestracja: 2017
  • 978 / 224 / 0

a ja wolalam dobra fete, setka i czlowiek latal 24h, nie trzeba dorzucac co pol. godz. wiec i dyskretniej mozna bylo sie porobic. poza tym koks mi dawal jakas taka sztuczna euforie, tak wiem, dragi daja sztuczna euforie, ale koks dzialal u mnie w tym kierunku na zdecydowana niekorzysc. zwaly po koksie tez nie znosilam dobrze. kiedys myslalam, ze jestem jakims wyjatkiem, az w koncu natrafilam na jakies forum, a tam chyba ze 30 stron o zjezdzie po koskie. a mowia, ze po koksie nie ma zjazdu...oczywiscie, ze jest. skoro cos daje mi ´szczescie´ to musi byc i zjazd. prawo fizyki :D jak sie nacpalam koksem to czegos mi zawsze brakowalo, chyba mocnego kopa, to poprawialam feta :trucizna: ale kazdy jest inny, wiadoma sprawa.
Rejestracja: 2011
  • 1455 / 158 / 0

Bo po koksie nie ma zjazdu, chyba, że Twój towar zawiera różne niefajne dodatki (albo wciągasz go przez kilka dni bez przerwy). Są takie, które w ogóle nie wpływają na działanie i zwiększają jedynie wagę (tych zazwyczaj używa się przy rozrabianiu większych ilości), a są takie pokroju efedryny, które dodają jakieś płotki biorące na dil maksymalnie kilkadziesiąt gietów - to one w połączeniu z resztą odpowiadają za zjazd (no chyba, że zjazdem nazywasz po prostu ciśnienie na kupno kolejnej koperty). Kiedyś miałem bardzo fajne opracowanie wszystkich dodatków, których się używa, były tam wyszczególnione też te powodujące zjazd, nie wiem jedynie czy teraz je znajdę.

Co do dyskrecji to wydaje mi się, że na urodzinach babci, chrzcinach czy innych imprezach odbywających się w gronie osób nie mających z narkotykami nic wspólnego jestem bardziej dyskretny dociągając 50mg w toalecie co 40 minut i nie wyglądając jak naćpany człowiek, aniżeli po setce amfy, po której nie umiałbym wysiedzieć w miejscu, gadał głupoty, mielił ryjem i miał wyjebane gały :)

Tak jak już pisałem i jakoby potwierdzasz to empirycznie - osoby lubujący się w amfetaminach kokainy nie polubią.

Bombardując metamfetaminowe laboratoria, armia USA zabija dziesiątki cywilów – twierdzi ONZ

Według nowego raportu ONZ, amerykańska operacja antynarkotykowa wymierzona w domniemane laboratoria narkotykowe w Afganistanie spowodowała wiele ofiar wśród dzieci. Stany Zjednoczone zaprzeczają treści raportu.

Narta specjalizuje się w wykrywaniu narkotyków. Dzień pracy psa do zadań specjalnych

Imię: Narta. Rasa: Owczarek belgijski. Wiek: 8 lat. Przewodnik: st. sierż. sztab. Marek Meksuła z Aresztu Śledczego w Lublinie. Specjalizacja: Wykrywanie narkotyków.
Rejestracja: 2017
  • 978 / 224 / 0

oczywiscie, ze po kilku dniach...a wciaga ktos 1 kreske i dzie do domu ? to po co w ogole brac ?
moze tez kwestia podejscia, ja przy ludziach nie majacych nic wspolnego z dragami nic nie bralam, bo musialam miec odpowiedni klimat. a jak byl klimat to sie nie czekalo tylko sypalo :D
Rejestracja: 2011
  • 7 / / 0

09 listopada 2019UltraViolence pisze:
Co do dyskrecji to wydaje mi się, że na urodzinach babci, chrzcinach czy innych imprezach odbywających się w gronie osób nie mających z narkotykami nic wspólnego jestem bardziej dyskretny dociągając 50mg w toalecie co 40 minut i nie wyglądając jak naćpany człowiek, aniżeli po setce amfy, po której nie umiałbym wysiedzieć w miejscu, gadał głupoty, mielił ryjem i miał wyjebane gały :)
Oj ciężko mi się przebywa w towarzystwie gdzie nikt nie ma nic wspólnego z prochami, zawsze mam wrażenie że każdy widzi że jestem porobiony nawet po jednej małej kresce
Rejestracja: 2019
  • 60 / 5 / 0

feta to śmietnik przy dobrej kokainie.
O niech nikt nie odbierze tego złe ale feta jest strasznie „ćpunska” - chcesz się konkretnie nacpac i to lubisz to ona będzie lepsza dla Ciebie.
Po fecie latasz jak nienormalny w kółko w skrócie gadasz jak potłuczony - może nie głupoty ale gadasz. To jest moja opinia.

Po dobrym koksie i odpowiedniej dawcę nagle ROBI SIĘ DOBRZE wszystko jest przyjemne ale w naturalny sposób - jak gadasz to myśli same przychodzą do głowy jakby chwile wcześniej.
Muzyka brzmi dobrze, gadka się klei ale nie o jakiś pierdołach tylko gadasz na poważne tematy.
Jazda się zaczyna jak już nakumuluje któraś kreska i uboki wchodzą - zaczyna się sztywność i zaczyna być widać po człowieku ze coś brał.

Po kokainie po prostu słońce wychodzi zza chmur w skrócie ;)
Jak nie walisz cała noc to idziesz spać do godzinki tak - w moim przypadku a już z relanium to szybciutko.
W Ameryce Pld. jak brałem robiliśmy naprawdę mikro kreski bo się robiło nieprzyjemnie po takich jak w Polsce czyli fakt - w Polsce jest zeniona ale na pewno nie tak ze masz tam 20% mysle ze koło 50-60 % się kręci temat za 300 zł.
Zeniona jest przez hurtownika - jak masz normalnego dila to nie dzieli jeszcze przez 2 a jak robisz biznesy z „seba” to się nie dziwie ze później 20% zostaje.
I fakt kokaina siada na serce mocno - kardiozwala jest często odczuwalna - zwłaszcza jak zaczynasz - później się organizm jakby przyzwyczaja ale to mówię z obserwacji, a nie ze pewny jestem tego.
Na pewno nie powinni ludzie z chorym układem krwionosnym się tykać za stymulanty.
I nie zgodzę się ze po koksie jest zjazd psychiczny - jest ciśnienie na jeszcse ale nigdy nie czułem nawet odrobiny tego co pamietam jak lata temu wziąłem kilka razy amfe - przecież to depresja totalna.
A jak po koksie się kładę zostaje tylko żal ze już koniec ale żadnych smutow itp czy wkretek tego rodzaju
Rejestracja: 2019
  • 5 / / 0

mam pytanie do jakiegoś żelaznego nosa, znawcy tematu. Kogoś kto zna kogoś, kto znał Pablo Escobara.
Nadmienię, że w życiu waliło się władka, mefczana i nawet meth (kurwy nienawidzę) ale nie chodzi mi o mierzenie długości prącia tylko o rzetelną odpowiedź.

Sprawa wygląda następująco - mam dostęp do dwóch opcji koko. Sam już nie wiem po przerobieniu x gram która jest dla mnie lepsza, czytaj żeniona mniejszym gównem. Fajny ze mnie chłopak. Zawsze mam hajs, nie wyglądam przypałowo, jestem punktualny. Jednak za długo odurzam się nielegalnymi substancjami żeby myśleć, że diluchy to koledzy i chcą dla mnie jak najlepiej. Postaram się jak najdokładniej zcharakteryzować oba tematy tak aby jakiś odkurzać pomógł mi wybrać typa z którym mam zbijać piątki.

Tematos numero uno - gruda, błyszcząca. Zapach samej grudy neutralny jednak po operacji hot plate mocno wyczuwalny chrzan. Na pierdolniecie odrazu zamraża mi mordę, jak wezmę na dziąsło to mrozi. Po spływie nie ciągnie mnie na rzyganie. Normalnie spię ale z kilkunasto minutowym poduszkowcem. Efekty fazy jak najbardziej spoko plus mogę opierdalać przystawki, sery, szyneczki. Wali ok, dla wyskalowania dajmy mu 5/10. Pod znak zapytania biorę temat dlatego, że ziomek który jest sprawdzonym miłośnikiem śnieżnych atrakcji marudzi, że strupy w nosie, psycho zwała i generalnie mu się średnio podoba a z typem nie raz nie dwa przegięliśmy pałę.

tematos numero duo - pył, bezwonny. Po hot plate wyczuwalna benzyna. Słabo. Pierdolniecie 7/10 (w porównaniu do tematos numer uno). Jednak obrzydliwie ścieka. Nie mrozi. Ciągnie opór na rzyganie. Cały czas czuje, że gówno ścieka mi po gardle. Na dziąsło mrozi o dziwo bardzo lekko. Lepiej po nim śpię, jak nafukam się mocno lepiej kontroluje bajerę. Po worku pierwszego na trzech potrafię pierdolić kocopoły. Po tym szajsie wogóle nie biorę szamy do ust (jadłowstręt opór).

Oba tematy wagowo są podobne, cenowo też. Generalnie wydaje mi się na podstawie zerowej wiedzy, że pierwszy ma dokładkę lidokainy (mróz) a drugi kofeiny (gorzki obrzydliwy ściek)

Niechaj jakaś dobra dusza pomoże mi rozkminić czym się truć w piątek. Jeśli info jest zbyt mało dokładne to postaram się napisać więcej.

Miejcie na uwadze, że moje posty podlegają moderacji.
Rejestracja: 2012
  • 718 / 80 / 1

DOBRY TOWAR :
- jebniesz w dziąsło - kawałeczek - nie czujesz dziąsła... mega zniszczulenie...
- jebniesz w nos... nie czujesz połowy twarzy
- wyostrzenie wzroku, słuchu ... libido idzie tak w góre że kasjerka obok jest najładniejszą dupą jaka w życiu poznałeś
...ogólnie sam chuj ci wiele powie - najpierw się skurczy jak bobasowi 5 miesięcznemu "fjucik" a po smyrnięciu czujesz prawie orgazm...
- jeśli nieopodal czujesz muzę... chcesz tam być, chcesz się bawić, chcesz gadać z każdym i ogarniać każdy temat - z każdym

tak ogólnie działa czysta koka

Chujowa koka... zajebie ci nos... dziwnie pachnie...klei się...praktycznie zerowe znieczulenie lub w ogóle go nie ma... może po przyjebaniu grama poczujesz popęd do suki, która jest obok... a inne... no cuż możesz ruchać ale to nie to...

Dobrym wyznacznikiem jest "mokry cukier" możliwe że masz w domu ... weź go spryskaj parą z woda do roślinek... zobacz jak się zachowuje. Z dobrej koki możesz rzeżbić... z ujowej ( bez bicia do beta ketonów ) możesz sobie układac kreski ale nie zawsze będą idealne. itd itd
Rejestracja: 2019
  • 191 / 11 / 0

Lidokaina tak znieczula, koka nie zamraża tak nieprzyjemnie gardła
Rejestracja: 2012
  • 718 / 80 / 1

14 listopada 2019Roade pisze:
Lidokaina tak znieczula, koka nie zamraża tak nieprzyjemnie gardła
dla tego opisałem inne efekty, które trzeba "połączyć" ... wtedy sie wie - co się je
Rejestracja: 2019
  • 60 / 5 / 0

„jebniesz w dziąsło - kawałeczek - nie czujesz dziąsła... mega zniszczulenie...
- jebniesz w nos... nie czujesz połowy twarzy”

Gorszej bzdury nie słyszałem, koks znieczula delikatnie. Jak masz takie akcje to od lido czy innego tego typu gowna

Druga sprawa to ze Ty byś ruchal po koksie kaszalota kasjerkę która dopiero co poznałeś to nie znaczy ze na każdego tak koks działa.
W ogole to pieprzysz jak potłuczony ;)
Posty: 2364 Strona 236 z 237
Wróć do „Kokaina”
Na czacie siedzi 41 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości