Morfina - wątek ogólny

Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 7061 Strona 691 z 707
Rejestracja: 2018
  • 1733 / 510 / 0

A mnie tylko swędziało i lekko ciepło się zrobiło. Nic specjalnego i nadal tak uważam mimo że szły dawki 5 razy większe od startowej. hera mi sie bardziej podobała.
Rejestracja: 2018
  • 2427 / 523 / 155

@WrakCzlowieka - No właśnie, kwestia upodobań, każdy ma swoje. Odwieczna różnica między gustowaniu w helu czy w majce. Na mnie właśnie hel działał nieco bardziej w tle; fakt, że wejście mocniejsze od majki, ale jednak nie dorównuje jej moją ulubioną opio-histaminą (która na tym etapie nałogu łaskawie pojawia się po 500 mg majki lub jakichś 200 acetylowanej).

Handlarze narkotyków wyjaśniają, dlaczego koronawirus psuje im biznes

Chemikalia używane do produkcji metamfetaminy i fentanylu pochodzą głównie z Chin, a kartele w Meksyku zaczynają poważnie odczuwać ich brak...

Pożar plantacji konopi

Policjanci z zabrzańskiej komendy prowadza czynności w sprawie pożaru, do jakiego doszło w sobotę 7 marca na ulicy Nowodworskiej w Zabrzu. W mieszkaniu, w którym wybuchł pożar, interweniujący strażacy ujawnili plantację konopi.
Rejestracja: 2018
  • 413 / 71 / 0

Ja odkąd wjebałam się w majkę obiecałam sobie, że nie spróbuję nigdy już niczego innego. Żadnych narkotyków. I PRAWIE udało mi się wytrwać w tym postanowieniu.

Bo jedyne co spróbowałam rekreacyjnie to oxy, które traktowałam jako słaby zamiennik morfiny. Nie podeszło, ale jak majku nie było, to ćpałam oksykodon. No i benzo przy odstawce, ale biorę przez tydzień 1mg alpry na wieczor i finito, więc nie ma mowy o uzależnieniu. Nagapiłam się dość na benzo-wraki, którym klony wyżarły mózg.
Rejestracja: 2020
  • 8 / 1 / 0

20 lutego 2020taurinnn pisze:
18 lutego 2020Cynober pisze:
(…)
Paradoksalnie - Ciesz się, że nie doświadczyłeś tego opiatowego raju. Bo potem ciągle za tym gonisz, a im bardziej gonisz, tym niżej lecisz i bardziej boleśnie upadasz.

A jak ja bym opisała morfinową błogość? Co ja widzę w morfinie? Pierwszy raz to był, jakby niebo zstąpiło na Ziemię. (Podałam dożylnie, ale uprzednio brałam kilkakrotnie doustnie i było podobnie, tyle że bez wejścia.) Miałam bardzo ciężką sytuację w życiu i w jednej chwili wszystko minęło, poczułam, że ,,wszystko będzie dobrze”. Wszechogarniające ciepło, błogość i fizyczna oraz psychiczna euforia, przyjemne swędzenie, spowolnione tętno. Spłycony oddech, jakbym ze ,,szczęścia” nie mogła oddychać. I nodding, powrót samych najpiękniejszych wspomnień, a odejście najgorszych. Jak się można pewnie domyślić, na krótko.
Było to 7 lat temu.
Szczególnie pokochałam uczucie błogości w nogach i ogółem w ciele, coś jak podczas orgazmu.
Pewnie (a raczej na pewno) nie uzależniłabym się tak szybko, gdyby nie to, że majka była dla mnie ucieczką od ciężkiej sytuacji w życiu.
Potem każdy raz był coraz mniej wyjątkowy, coraz bardziej za to go pragnęłam i coraz częściej sięgałam. Nie osiągnęłam tego, co za pierwszym razem, naprawdę. Było tylko słabiej.

Obecnie biorę bardzo duże dawki jedynie po to, by uniknąć objawów odstawienia i żeby w ogóle być w stanie wyjść z domu czy iść pod prysznic. I tu jest ta zdradliwość opio, w tym ,,niepozornym” u niektórych osób działaniem za pierwszym razem, które jednak u mnie było czymś nieporównywalnym z niczym.

@yuck0, ja gotowy roztwór w strzykawce trzymam do 4 h. Oczywiście z nałożoną na igłę nasadką.

@TripSwitch, o kim piszesz, że niby poleca tu swoje dawki na początek? Zacytowałeś 3 posty w poście, nie idzie się połapać.
No właśnie chciałem poczuć czym jest to najpiękniejsze uczucie... Kłuć się nie chciałem wystarczająco anabolików w siebie wlewam, zresztą do wbicia w żyłę od zawsze czuję awersje. Może spróbuję jeszcze raz, może całą tabletkę zarzucę albo sobie odpuszczę. Wiem na przykład, że sporo osób uprawiających trójbój łyka morfinę/oxy w małych dawkach normalnie na ból, przez długi okres czasu i jakoś nie są wpierdoleni po uszy, więc może jest tak, że nie na każdego ta faza działa.

Skrócono cytat - taurinnn
Rejestracja: 2018
  • 413 / 71 / 0

^ Wydaje mi się, że największa magia opiatowego raju następuje wtedy, kiedy nie masz tolerancji albo jest ona bardzo niska.

Jak to mówią, pierwszy strzał IV jest nie do powtórzenia, nigdy nie będzie tak, jak za pierwszym razem. Nie wiem czy ta sama zasada tyczy się p.o., bo nigdy nie brałam morfiny p.o.
Rejestracja: 2017
  • 235 / 51 / 0

A dla mnie „największa magia opiatowego raju” jest jak zdychasz na skręcie i wtedy przyjmujesz dawkę. Czasem nawet specjalnie czekam z dojebaniem do pieca na pierwsze objawy odstawienne. Żeby opiaty miały to działanie, którego oczekujesz @Cynober, trzeba być uzależnionym, zastanów się więc dobrze czy warto w to wchodzić.
Rejestracja: 2015
  • 431 / 26 / 0

Dokładnie tego uczucia nie da się zapomnieć chyba jak jesteś pozginany-a i nagle walisz cwiare lub zielonego mstka i po 10 sekundach czujesz jak wysychaja ci plecy ktore jeszcze chwilę temu miales zlane od potu jebane opiaty kocham i nienawidzę kurwa
Rejestracja: 2009
  • 1915 / 289 / 0

@Cynober ja możesz porównywać działanie doustne do dożylnego (=drogi podania osób uzależnionych od morfiny), gdzie przy iv wchłania się 100% i to w jednym momencie; podczas gdy przy podaniu doustnym 30-50% przez okres X czasu (to, że jest znacząco słabiej nie trzeba chyba tłumaczyć?).

To tak jak mówienie, że high po kodeinie jest słaby podczas gdy ona wcale nie zadziałała.

Bez sensu. Jeśli już coś oceniasz to miej pod uwagę inne czynniki mające wpływ, a nie tylko ograniczoną perspektywę swoich czterech liter.
Rejestracja: 2008
  • 279 / 51 / 0

21 lutego 2020WiedzaRadosna pisze:
A dla mnie „największa magia opiatowego raju” jest jak zdychasz na skręcie i wtedy przyjmujesz dawkę. Czasem nawet specjalnie czekam z dojebaniem do pieca na pierwsze objawy odstawienne. Żeby opiaty miały to działanie, którego oczekujesz @Cynober, trzeba być uzależnionym, zastanów się więc dobrze czy warto w to wchodzić.

Oj niestety, ale podpiszę się pod tym. Jak bierzesz w ciągu albo kontrolowanym ciągu to każda dawka jest powrotem do normalności daje parę godzin wytchnienia przez pierwszą godzinkę może nawet lekki uśmiech na ustach ale to wszystko. A jak tak sobie zafundujesz chociaż te 3 do 5ciu dni odstawki i wtedy przyjmiesz ( ja mam w głowie cały czas branie P.o i gryzienie bo tak spożywam ale zakładam że przy i.v mnożysz to wszystko kilkukrotnie ) To masz tak olbrzymi wyrzut endorfin że masz ochotę tańczyć przy swojej ulubionej nucie i krzyczeć z radości a pierwsze kilka H haju jest dla Ciebie wspaniałe. To gówno otula twój mózg i daje Ci poczucie że to jest właśnie to tworząc w mózgu frazesy typu: " Człowieku, po Co wgl przerwałeś , teraz wróciłeś do mnie i widzidzisz jak jest pięknie ? Bo Co Ci co kolwiek innego ) TO jest wlasnie kwintesencja tego tragicznego nałogu. Mam dokładnie tak samo i coś czuję że nie wyjde już z tego nigdy =/
Rejestracja: 2018
  • 1733 / 510 / 0

Czy ciąg kontrolowany to ten kiedy opiaty kontrolują użytkownika?
Mniej więcej wiem co masz na myśli używając tego wyrażenia, ale mimo to mnie to bardzo bawi swoją absurdalnością. Opisz jak ty definiujesz ten "ciąg kontrolowany", jestem ciekaw czy dobrze zrozumiałem.
Posty: 7061 Strona 691 z 707
Wróć do „Morfina i heroina”
Na czacie siedzi 807 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość