Syntetyczny opioid, będący jednocześnie agonistą oraz antagonistą receptorów opioidowych.
Więcej informacji: Buprenorfina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 5002 • Strona 499 z 501
  • 20 / / 0

Czy biorąc Hordenine trzeba odczekać 2 tygodnie aby przyjąć buprenorfinę? bo coś obiło mi się o uszy, że przyjmując Hordenine nie można brać opioidy.
  • 1 / / 0

Czy ktoś zna i wie ile kosztuje i czy jest u nas dostępny
Sixmo implant stosowany w leczeniu uzależnienia od leków opioidowych, takich jak heroina czy morfina. Zawiera substancję czynną buprenorfinę.

Przeniesiono do wątku ogólnego buprenorfiny — CATCHaFALL
  • 48 / 10 / 0
Awatar użytkownika

31 maja 2022Sawant pisze:
żadne - redukuj 1mg co 2-3 tyg, albo 2mg/miesiąc. Oczywiście będzie mały skręt i długi, ale do wytrzymania. Ciężko to będzie nazwać skrętem. Jeśli 10 miechów wytrzymałeś autentycznie na burze, bez ani jednej opio-eufori,to gratuluję. Ja żyję w związku z buprą i oxy, nie potrafię jeść samej bupry, chociaż tydzień. Depresja łapie i łamie człowieka w pół. Miał ktoś tak, że bupra zaleczała wszystko fizycznie, ale depresja i tak robiła swoje?
A jak ty to robisz, że bierzesz na przemian oxy z buprą skoro trzeba tyle czekać na działanie po zablokowaniu ? Chyba że jesteś milionerem na 2-3 krotnie większe dawki dzień po ;)

Ja tak mam z tą depresją, a już 2,5 roku prawie na samej buprze (tylko, że dawki chore bo 20-24mg/doba) i od miesięcy ją rzucam żeby przestać tak mieć i przejść na jakiegoś agonistę i poczuć na nowo, że żyje ale coś mi ciągle nie daje, pomyślałby ktoś że to dobrze ale jest ze mną tak źle że dzień w dzień przed zjedzeniem kolejnej dawki bupry bije się po kilkanaście minut (czasem idzie w godziny z myślami) co mnie powstrzymuje ? 3-5 dób nie zjem do 3 doby nawet nie będzie zejścia i mogę jeść co chce ... chyba trochę strach, że jednak życie się znów posypie albo że po tych 5 dobach na skręcie i tak cokolwiek słabo zadziała bądź co gorsza wcale i będę w opioidowej pułapce niemożliwości wzięcia jakiś czas z powrotem bupry (o czym się naczytałem horror stories) ... ale depresja na tym specyfiku staje się nie do zniesienia, wręcz każdy dzień to katorga, czuję się oszukany bo z początku bupra działała przeciwnie, antydepresyjnie i ponaprawiałem wiele obszarów w swoim życiu ale teraz mam wrażenie, że wypaliła mi w końcu wszystkie receptory opioidowe podobnie jak potrafi zrobić MDMA do tego miesza ona przy kappa i ma to bardzo zły wpływ na stany psychiczne do stopnia u mnie już myśli katastroficznych, że nie zaznam więcej szczęścia ani chemicznego ani normalnego.
  • 715 / 85 / 0
Awatar użytkownika

Mam pytanie. Jak wrzucałem odrobine kodeiny, 150mg chyba jakies 2h temu to moge sobie zaaplikować mały kawałek plastra na dziaslo bez ryzyka skręta?
  • 440 / 84 / 0

Toś mnie teraz zaimponował w tym momencie. Też od jakiegoś czasu mam wrażenie, że coś się zjebawszy. Ja z bupry przechodzę na pełne opioidy dość często przeżywajac cztery dni niesamowicie upierdliwego skręcania. Zabawnie jest, gdy chcę znów to na buprenorfinę wrócić - ostatnio nie mogłam ustabilizować się żadną dawką - jak dobiłąm do 8 mg to dałam spokój.
Tą zależność, o której mówisz trzebaby zbadać w większej grupie osób, bo w tym momencie też stoję przy dylemacie bupra / metadon? Co mi da metadon czego nie dała buprenorfina itp. To, że nieporównywalnie cięższe objawy z odstawienia to wiem, ale jak omyłkowo zaaplikowałam sobie naltrekson z tabletki i to przeżyłam, to już chyba nic mi nie straszne prócz tej upierdliwej, buprenorfinowej frustracji. ;)
Co złego, to nie ja - oczywiście...
  • 48 / 10 / 0
Awatar użytkownika

A z jakiej dawki tak skaczesz @Adverse i na co ? U Ciebie działa dobrze po tych czterech dniach czekania rozumiem tylko czekanie to masakra ? Jak długo siedziałaś na B ? Bo ja jak przestane jeść z 24mg bupre bez redukcji na 4 dni upierdliwego skręcania, no może dwa bo pierwsze dwa jakoś będzie dzięki long half-life który jest tu jednocześnie przyjacielem i wrogiem, tylko dół pojawi się od razu po 2 h od ostatniej dawki ale mniejsza, wytrzymam i nie zadziała to co wtedy chyba ino się dobić :( bo kolejne 24-48h już niesamowitego cierpienia na żądanie będzie trzeba znieść by wrócić + zmarnowany materiał i brak nadziei naprawdę skutecznie mnie to powstrzymuje... Jeśli nie będę miał jakichś wysoko prawdopodobnych informacji/faktów/badań to chyba wezmę się po prostu za redukcję dojdę do tych nie wiem 8/4/2 mg ile dam radę bez prawdziwego skręta i z tego miejsca zacznę sobie skakać ale z jednej strony redukować po to, żeby ćpać to dopiero mordęga, ehh ta politoksykomania ale niestety ja sobie zdałem sprawę, że na buprze już dłużej i tak i tak nie pociągnę chce przejść na coś, przeżyć fajnie wakacje potem się tylko na tydzień dwa zejścia ratować dawkami ułamkowymi albo nawet szpitalny detox i żadnych więcej długoterminowych substytucji, tylko ćpanie, zaleczenie i lawirowanie. Mój priorytet i motto to "opio częścią życia, a nie życiem".

Co do Ciebie to zależy z czego przeskakujesz i jaki masz cel, jeśli chcesz robić skoki w bok to pewnie na metadonie będzie łatwiej, choć bupra nie wyrobi takiej tolerki jak syrop po którym będzie trzeba nie dość że też czekać to jeszcze brać więcej swojego smakołyka, a z drugiej strony jeśli chcesz sobie poukładać życie to bupra jest super sprawa dodaje energii i leczy depresje z początku ale błędem było dźwiganie dawek ( w okienku nie protestowali... wręcz zachęcają) i siedzenie na niej tak długo, planowo miało być parę miesięcy na bunodolach :( a jak się skończyło każdy widzi pozdrawiam kochaną Panią Psychiatrę której brakło odwagi mnie leczyć, pieniądze za wizytę wzięła skierowała na badania i email-em odpowiedziała po idealnych wynikach, że mam iść do punktu metadonowego leczyć się bo nie może mi pomóc, a tam dawki wiadomo 2mg+ i szybko szybowały dobijając do obecnej poziomu, czego się było spodziewać gdy ćpanie było mi w głowie nadal co próbowałem jej wytłumaczyć, że tam tak skończę gdzie ja tylko chciałem dwa słoiczki 0,4mg, żeby się odtruć zdać egzaminy i robić dalej swoje, gdyż nie byłem i dalej nie jestem gotowy na leczenie i wyjście z opiodów na dobre, po prostu nie jest mi obojętne życie i staram się wszystko godzić, ale lekarzom nie przemówisz wszystko wiedzą lepiej.

OSTRZEŻENIE! NIE MAM Z fentem ŻADNEGO DOŚWIADCZENIA JEŚLI NAPISAŁEM PONIŻEJ GŁUPOTĘ PROSZĘ O SPROSTOWANIE I NIE TESTOWANIE MOJEGO POMYSŁU BEZ POTWIERDZENIA PRZEZ KOGOŚ DOŚWIADCZONEGO, A NAWET WTEDY NA WŁASNE RYZYKO GDYŻ GROZI ZGONEM :
Swoją drogą czy po 4 dobach przerwy u takiego nasączonego jak ja 2 letnim ciągiem gracza załóżmy nie zadziała mi opio jakieś tam oxy, znaczy trzeba dłużej czekać, to np. fent przebije się żeby tylko zabić buprowego skręta i pozwolić wytrzymać dłużej nawet nie mówię o ćpaniu go (chociaż nie wykluczam?) ale np przykleić po bożemu z plaster bądź dwa ? Próbował ktoś tak z bupry wychodzić ?
  • 63 / 22 / 0

@adverse no bo tak jest. jak często skaczesz z bupry na pełnego agonistę, to po jakimś czasie (niezbyt długim) bupra znacznie gorzej znosi skręta. z drugiej strony też gorzej (i krócej) blokuje, i łatwiej jest się przebić np. heroiną (chociaż ja zasadniczo walę speedballe, więc nie do końca jestem w stanie to wyczuć - w każdym razie pierwsze kilka razy te wjazdy są niepełne, ale nie tak absolutnie frustrujące;).
W tej chwili moje buprowe "wakacje" potrafią trwać trzy dni, z czego pierwszy jest przyblokowany, dwa kolejne ok, a później powrot na buprę... powrót na buprę wymaga dnia wolnego, bo ile bym jej nie wzięła (jakąkolwiek drogą; zazwyczaj ostatnio zatrzymuję się na ok. 10 mg/dobę), to i tak poczuję 50% skręta. Kolejnego dnia jest już znacznie lepiej, ale wciąż potrzebuję znacznie więcej bpr niż normalnie.

Nie jest to (oględnie mówiąc 🙄) szczególnie rozsądny wzorzec używania buprenorfiny i serdecznie go nie polecam. Mimo to, nadal wolę funkcjonować w ten sposób, niż iść na program, na metadon. Nawet metadon na receptę nie byłby - z mojej perspektywy - dużo lepszą opcją.
Nie wiem, jaki masz staż, czy masz jeszcze gdzie strzelać, ani na jakim jesteś etapie tak... ogólnożyciowo ;) ale pamiętaj, że syrop strasznie uwiązuje, a programy (w Polsce) nie są pomyślane w taki sposób, żeby przesadnie szanować prawa człowieka ;)
  • 566 / 99 / 0
Awatar użytkownika

cześć, obecnie jem buprę i oxy [czasem codziennie to i to], unikam jedynie precipitated WD, ale czuję wieczorem działanie oxy, lekko stłumione nawet po małej dawce bupry rano.
Czy bupra będąc częściowym agonistą, powoduje choć częściową redukcję tolerancji? Przypuśćmy jakbym brał buprę tydzień albo dwa. Wiadomo że nie będzie to to samo co jakbym zrobił CT na 2 tyg, ale chyba zadziała to bardziej pozytywnie na tolerkę, niż dalsze branie oxy przez ten okres, prawda czy nie?

Są tu ludzie co jedzą buprę razem z opio? Nie biorę jednak i.v, ale p.o (bupry 1-6 mg, oxy 80-600mg/d), bupra z reguły po to, żebym nie jadł tony oxy, bo się nie wypłacę. Czyli tak trochę uzupelnia, raz na jakis czas jest dzień na samej buprze, czasem do "podbicia" opio, choć ona tłumi działanie, to często 2mg bupry + 80mg oxy mnie zaspokaja

Ale codzienne branie opio od lat staje się przejebane, dostaje się paranoi, halucynacji, derealizacji oraz ogromnego poczucia beznadziei i depresji.
  • 440 / 84 / 0

Postaram się odpowiedzieć na wasze pytania.

Używam bupry od - dokładnie - chyba dziesięciu miesięcy. Skaczę z 2 mg wziętego trzy lub cztery doby wcześniej na - wstępne 100 mg oksykodonu (tu słowo wstępne jest ważne), lub właśnie, bo ostatnio już się zdenerwowałam - fentanyl w niewiadomej dawce s.l. tylko. Branie I.v. ze względu na me ograniczenia jest niewykonalne, a nie zawarłam jeszcze z nikim jakiegoś patologicznego układu, by mi w tym pomagał. Tolerancja rzecz święta.

Takie skoki w bok przy moim aktualnym stanie Działają na mnie dobrze, tylko potem jest ciężko się ustabilizować. Najgorsze, co można sobie zrobić, to przez przypadek doprowadzić się do skręta indukowanego w ten sposób - biorąc buprenorfinę za wcześnie od ostatniej dawki normalnego opioidu. Jak często tak robię? Czasem dwa, czasem trzy razy w miesiącu, bo to przedsięwzięcie naprawdę zabiera sporo zasobów i jest przejawem - desperacji lub głupoty (można sobie wybrać).

Słusznie zauważyłeś, że błędem było dźwiganie dawek - po co w tak krótkim jak na buprenorfinę okresie czasu? I po co na te 24 mg czy tam ile? Gdzieś usłyszałam, że bupra najbardziej optymalnie działa do dawki 2 mg - powyżej 2 mg coś nie domaga (bardziej dominuje działanie antagonistyczne). Mówię tylko co zaobserwowałam i usłyszałam, bo ja serio nie rozumiem jak ona dokładnie działa. Nieważne, czy wezmę z ciekawości 2, 4, 6, 8 mg - nie czuję żadnej różnicy w jej działaniu. Kilka dni na takich dawkach nie poprawia mojego samopoczucia psychicznego zupełnie. AWH przepraszam za tę ignorancję...
To dodawanie energii znika bezpowrotnie po miesiącu - potem nieważne jak windowałabym dawkę, żadnej korzyści z tego nie mam.

Jaki mam cel? Żyć w zgodzie ze sobą. Tolerancja na metadon rośnie powoli. To szarpanie się mnie już męczy i w swej naiwności myślę, że metadon odmieni ten stan rzeczy - będzie na tyle wystarczający, że skoki w bok się skończą. Skończą się? Czy znowu to przejaw głupoty?
Tak, chcę sobie poukładać życie i mogę nawet być uwiązana. Wszyscy tak mówią o tym uwiązaniu - a czy i tak nie doświadczacie tego uwiązania na co dzień? Wyobraźcie sobie dużego psa na łańcuchu, który kilkadziesiąt razy dziennie próbuje odejść dalej niż łańcuch pozwoli. Wbił się tak mocno w kark, że próby usunięcia go kończą się ropiejącymi, bolesnymi ranami. Ja czuję się jak takie zwierzę na łańcuchu, który sam sobie stworzyłam.

nie potrafię powiedzieć jak - przy takim zawaleniu buprenorfiną u ciebie zachowa się fentanyl. Widzę jedną, smutną opcję: zaostrzysz sobie skręta, bo działanie wypierające bupry jeszcze dostatecznie nie puści. Możesz spróbować, ale na cuda bym się nie nastawiała - od nie odczucia wejścia (zupełnie), przez nagły spadek nastroju, po stanie pod prysznicem z czterokrotną przerwą na biegunkę przeplataną wymiotowaniem. Bywało i tak.

Redukujcie się więc, czy róbcie co tam uwazacie za słuszne - ja powoli się gubię.
Co złego, to nie ja - oczywiście...
  • 833 / 180 / 0
Awatar użytkownika

Dla mnie bupra zawsze była kołem ratunkowym w razie braku herki, pojawiał się skręt 4-8mg bupry i wracałem do formy, kilka razy robiłem też detox domowy buprą i też nadawała sie świetnie do tego, brałem też małe dawki bupry razem z Tramalem i nawet działało to synergicznie, bupra nie wypierała Tramalu i nie indukowała skręta. W końcu spróbowałem substytucji na bunondolu od psychiatry, i tu porażka po całości, wieczne uczucie niedoćpania, może brałem za mało bo 4 mg, może gdybym brał 8mg dwa razy dziennie byłoby lepiej nie wiem. Wybrałem metadon, odbieram butle 2 razy w miesiącu, nie ćpam nic na boku i nie pije. Czasami sobie przypomnę jak latałem za towarem, jak lawirowałem między pracą, domem a ćpaniem, cała kasa szła w żyłę. Jestem na "smyczy" metadonu, biorę też tabletki na nadciśnienie codziennie, strasznie to męczące wszystko, do tego te upały.
ODPOWIEDZ
Posty: 5002 • Strona 499 z 501
HyperTuba dodaj film
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.