Klonazepam - wątek ogólny

Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny, lub kwasu barbiturowego.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala, Barbiturany w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Leki, GABA

Posty: 8130 Strona 809 z 813
Rejestracja: 2019
  • 2 / / 0


Siema, przeglądam to forum od lat ale dopiero dzisiaj uznałem że mam coś wartego przedyskutowania.
W swoim życiu zażywałem alkohol, marihuanę, grzyby, MDMA oraz DXM, w takiej właśnie kolejności. Generalnie jak widać - głównie psychodeliki. Wszystkie te substancje zażywam z głową i, z wyłączeniem marysi i alkoholu, jak najrzadziej (aby nie zabić ich magii). Nie uzależniłem się do tej pory od niczego i nie zamierzam, stąd ten post.

Benzo pierwszy raz spróbowałem wczoraj na imprezie, rozłożone na dwa dni. Byłem sceptycznie nastawiony na takie upierdalanie się lekami, bo mój klimat to bardziej psychodeliki, ale uznałem, że nie zaszkodzi spróbować. Pierwszego dnia był to bromazepan (6mg), który jednak wymieszałem z ganją więc generalnie szybko poszedłem w kimę (tego dnia byłem bardzo zmęczony) i niezbyt mogę się na jego temat wypowiedzieć (mega zamuła, ale przyjemna).
Następnego dnia, już sam, zjadłem 2mg klona. Zaciekawiły mnie informacje (znalezione na hypku i od ziomka) jakoby połączenie klona z kofeiną niwelowało zamulające skutki tego leku, lecz pozostawiało te pozytywne (lekka euforia, odsunięcie negatywnych myśli, spokój i w ogóle rozluźnienie - to wszystko w moim przypadku wystąpiło). Postanowiłem to przetestować.
Wypiłem kawę jakieś 40 minut przed zarzuceniem klona, następnie tableta pod język i wtedy już naszła mnie ochota na bieganie (hobbyistycznie biegam, dzisiaj i tak miałem to zrobić, ale myślałem że nie dam rady po klonie) i po kolejnych ~40 minutach (po zarzuceniu leku) wypiłem drugą kawę. W międzyczasie też wypiłem dwa energetyki, tak więc spora dawka kofeiny.
Skrócę to tak: podczas gdy normalnie mój maksymalny dystans biegania wynosi jakieś 5km i po tym zdycham (z czasem około 20-30 minut, czyli bez szału), dziś udało mi się przebiec 16km w godzinę i 27 minut. To jest przynajmniej 3-krotny progres (!!), a biorąc pod uwagę, że ostatnio biegałem jakieś 2 tygodnie temu to w ogóle dla mnie szok niesamowity.
Moja teoria jest taka, że klon odsunął ode mnie negatywne myśli związane z wysiłkiem ("nie dam rady więcej", "mam kolkę", "już mi wystarczy", i inne zwątpienia które mnie blokowały) na rzecz uspokojenia i po prostu skupienia się na biegu. Za to dzięki kofeinie byłem w stanie, pomimo benzo, być trzeźwym i niezamulonym.
Tak mi się to spodobało i zaciekawiło, że zamierzam dokonać eksperymentów na ten temat. Raz w tygodniu wybrać się na taki trening, klon + kofeina, i zobaczyć czy efekty będą porównywalne do dzisiejszych (być może po prostu mnie dzisiaj pojebało, albo to sama kofeina tak zadziałała). Najlepiej tego samego dnia każdego tygodnia - tak, aby odstępy pomiędzy takimi treningami wynosiły 7 dni.

Teraz moje pytanie:
Nietrudno wyczytać, że benzo jest bardzo uzależniające i ciężko z tego wyjść. Wiadomo, że to nie jest mój cel.
Czy jeżeli będę stosował klona raz w tygodniu, z dokładnie 7-dniową przerwą i tylko w celu trenowania to mam szansę się w to wjebać (głównie fizycznie)? Nie interesuje mnie zbytnio odurzające działanie benzo na codzień, nie mam problemów życiowych o których chciałbym zapomnieć itd. Generalnie benzo to nie mój klimat, do czillerki służy mi mj, chciałbym przetestować je jako "narzędzie".
Co z tolerką, czy takie odstępy czasowe pozwolą mi jej nie wytworzyć?
Taki microdosing, tylko że w pełnych dawkach (docelowo tylko i wyłącznie 2mg) lecz z konkretnym celem i konkretną przerwą (7 dni).
Ktoś próbował coś takiego? Ma to sens?
Rejestracja: 2018
  • 42 / 5 / 0


^
2 mg krzyzyka to za duzo, 0,5-1mg bedzie ok.
Co do uzaleznienia, nie trudno jest sie wjebac w benzo, nawet biorąc raz w tygodniu, później zawsze coś zaczyna szwankowac i bierze się częściej.Tak po prostu. Ja stawiam benzo na równi z opioidami. Także zastanów się. Na twoim miejscu zostalbym przy kofeinie.
Pozdrawiam.

Redukcja szkód? Po twoim trupie

Dopalacze zostały w Polsce zrównane z narkotykami. Skutek? Co dwa dni ktoś umiera w związku z użyciem nowych substancji psychoaktywnych.

Wolne Konopie ruszą z inicjatywą na rzecz legalnego posiadania i uprawy konopi

Wolne Konopie poszukują chętnych osób do włączenia się w obywatelską inicjatywę ustawodawczą, której celem jest zniesienie kary za posiadanie i uprawę konopi na własny użytek.
Rejestracja: 2014
  • 1575 / 281 / 0


nie ma sensu, wjebiesz się @Courier. problem z cudownymi tabletkami, płynami i proszkami polega na tym, że maskują ból, zmęczenie i negatywne myśli. jesteś tylko znieczulony, wcale nie silniejszy. żyłujesz sobie organizm w złudzeniu trybu god-mode. wydaje Ci się, że teraz możesz wszystko, ale to złudzenie.

później nałóg uczyni z Ciebie dentkę, będziesz potrzebował klonów, by w ogóle wyjść z domu i zrobić zakupy. kupowanie dodatkowej "siły" i progresu jest tu na kredyt o wysokim procencie. spłaca się go później koszmarnym cierpieniem. nie warto.
Rejestracja: 2019
  • 2 / / 0


Tak sobie przespałem z tą rozkminą i w sumie doszedłem do tego samego wniosku. Dałem radę na o wiele większy wysiłek fizyczny bo klon mnie po prostu znieczulił. Lepiej nie ryzykować, tak więc to chyba była moja ostatnia przygoda z benzo.
Dzięki za mądre słowa i pozdro.
Rejestracja: 2014
  • 1702 / 370 / 0


Plus te myśli, że wszystko, co osiagnąłeś "na" nie jest Twoją zasługą, a zasługą klona/opio/czegośtam. Bardzo kąśliwe... Szczególnie, gdy chodzi o poważniejsze (tak to ujmę, sama robię interwały i haj biegacza jest lepszy niż benzo, zaufaj mi) sprawy, niż rekordy w bieganiu.
Rejestracja: 2018
  • 1058 / 280 / 0


Kąśliwe ale tak naprawdę to prawidłowe spostrzeżenia, jest tylko parę "ale". To wszystko zależy od osoby i sytuacji. Myślę że nikt osobie z fobią społeczną nie będzie próbował uświadomić że bez benzo/ssri/czegoś tam byłaby nikim. Taka osoba to już wie i po latach życia tak żeby unikać wszelkich stresujących sytuacji/kontaków z ludźmi/co tam musisz unikać żeby żyć z chorbą której nie możesz leczyć bo tabletki ble - ma to w dupie. Długo można wytrzymać z różnymi zaburzeniami bez leczenia, ale kiedyś chce się zwykle zacząć żyć.
Za to jeżeli chodzi typowe ćpanie (zwane też samoleczeniem) to uwaga - większość ćpunów też to wie. Ludzie po to dragi biorą żeby nadrobić coś czego nie mają czy w osobowości czy w życiu i wiedzą że bez tego by było inaczej. Zwykle też mają to w dupie. Wniosek jest prosty: w życiu nie dostajesz bonusowych punktów za to że nie stosujesz ułatwiaczy. Jeżeli są ci potrzebne to je bierz, tylko zastanów się czy warto. Dla osoby która np. nawet na terapie nie pójdzie bo już to powoduje lęki i ogromny stres wprowadzenie jakichś leków na określony czas jest zwykle na plus. Dla kogoś kto chce mieć lepsze wyniki w sporcie, eksperymentowanie z jednymi z mocniejszych benzo (swoją drogą przedziwny wybór, jak już to jest mnóstwo bezpieczniejszych i lepszych w tym celu środków) jest po prostu głupie.

Niestety mam takie przeczucie że jeszcze kiedyś w tym dziale napiszesz i to nie raz. Obym się mylił.
Rejestracja: 2016
  • 461 / 40 / 0


Dokładnie, tak to działa. Wiadomo, można się wjebać i wtedy jest problem, ale jednak ktoś wymyślił te leki i ktoś je przepisuje, żeby pomagały i nie można patrzeć na to tylko z perspektywy hajpa, bo się dojdzie do wniosku, że każdy kto weźmie, ten się wjebie. Masa ludzi bierze albo doraźnie, albo pod kontrolą lekarza i potem pod kontrolą je odstawia. Po prostu trzeba się zastanowić, czy warto. Chcesz jechać całkiem na czysto? Okej, ale nie będziesz miał za to taryfy ulgowej. Nie dostaniesz nagrody, ani pochwały, nikt cię po ramieniu nie będzie klepał i mówił "wow, ty z tym wszystkim sobie radzisz bez wspomagania".
Rejestracja: 2018
  • 26 / 3 / 0


Dokładnie tak @hammerzeit jest naprawdę wiele chorych ludzi,którzy potrzebują tego leku,padaczka,itp.Ktoś to właśnie po to wymyślił te clony aby miały za zadanie pomóc.Wiadomo skutki uboczne swoja drogą,jak możliwość uszkodzenia OUN,problemy z pamięcią,nie mówiąc już o łączeniu z alkoholem tych leków,a działanie clonów jest właśnie takie, że kusi człowieka do spróbowania tego leku bo daje fajne samopoczucie,ten luz,błogostan,problemy znikają (albo właśnie tworzą się nowe w tym czasie,jeszcze nie wiedząc o tym). W życiu nie chodzi o to chyba żeby komuś się przypodobać,żeby klepali cie po plecach.Jeżeli naprawdę potrzebne jest komuś zażywanie clonów to ok, ale pod ścisłą kontrola lekarza,ale lecenie ciągiem na nich, aby fajnie się czuć, a potem tylko branie żeby już tylko normalnie funkcjonować mija się z celem.Dużo jest takich lekarzy, do których wchodzisz i mówisz jak w sklepie,po proszę to i to,i wypisują,a konsekwencje dla osoby zażywającej mogą być przykre. Doraźne zażywanie clona jeszcze ok,sam tak robię.Choć zawsze powtarzam, jeżeli nie musi człowiek tego brać,jest zdrowy, to najlepiej w ogóle tego nie tykać,tak samo innych tabletek,używek.Dużo jest naprawdę rzeczy w życiu które dają czystą przyjemność,nie wywołaną sztucznie chemią i na własnym przykładzie powiem, że najpiękniejsze chwile w moim życiu, to były chwile bez używek i tak jest i będzie zawsze.

***

Mam pytanie do Pań. Jeżeli chodzi o płeć męską i zażywanie clonów a sex, to nie jest on taki przyjemny jak na czysto,bez clonów.Chodzi mi o to że te bodzce są inne,mniej odczuwalne,jest mniejsza przyjemność z sexu,erekcja nie jest taka mocna,wiadomo benzo i inne leki obniżają bardzo poziom testosteronu, zmniejszają kurczliwość naczyń jamistych,przez co penis jest mniejszy.I tutaj to pytanie do drogich Pań :), jak wy odczuwacie przyjemność z sexu na clonozepanie,czy ma to w ogóle jakiś wpływ ?, łatwiej trudniej osiągnąć wam orgazm :) ?

Scalono. Cooba83
Rejestracja: 2016
  • 496 / 28 / 0


Zauważyłem że im więcej stron ma dany wątek tym więcej głosów rozsądku.
Na początku bierz stary, ale głowa cię boli klon, wszystko klon
A teraz rzeczowo o uzaleznieniu.
Znam gościa alkus 100%
Rzucił alko, wjebal się w 10mg+ dawki klona i oczywiście dołożył alko do tego
Dwa czy trzy lata dochodził do siebie XD
Meetingi aa i te sprawy
Ale do dziś jest z nim coś nie tak jak się z nim gada
Rejestracja: 2019
  • 13 / 2 / 0


Ile trzeba wszamać klona rc,aby była równowartość 4mg aptecznego.
Posty: 8130 Strona 809 z 813
Wróć do „Benzodiazepiny i barbiturany”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nedved i 4 gości