Metkatynon - Manganizm/zatrucie manganem

4-HMC, efedron, metkat. Charakterystyka i metody otrzymywania.
Więcej informacji: Metylokatynon w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 383 Strona 36 z 39
Rejestracja: 2012
  • 360 / 24 / 0


07 lutego 2019kalafior91 pisze:
Jakie miałeś pierwsze objawy? Zaburzenia równowagi? drżenie rąk?
Wybacz, ale nie chce mi się o tym pisać po raz kolejny. Pisałem o tym już chyba 5 razy, odsyłam Cię do strony 22 i dalszych aż do bieżących gdzie szczegółowo opisałem postęp choroby oraz jej leczenie.

metkatynon-manganizm-zatrucie-manganem-t16471-210.html
Rejestracja: 2011
  • 154 / 19 / 0


08 lutego 2019DuchPL pisze:
a mojemu szczurowi - 7 lat ... i nadal "widocznych - odczuwalnych" objawów - brak.

założenie - nigdy nie było i.v.

Każdy człowiek jest inny, robi inną reakcję, inaczej przyjmuje narkotyk, inaczej sie ogarnia, inaczej suplementuje, śpi i prowadzi życie... szybkość ogarniania "choroby" to jeden wielki znak zapytania.
Raczej cały sekret polega na tym, że zażywałeś tylko doustnie.

Ładni chłopcy, brzydkie zabawy - o kinie, które nie potrafi zerwać ze swoimi narkotykowymi nawykami

W tym tygodniu Timothée Chalamet rozsypuje krystaliczną metamfetaminę w charakterze przynęty na filmowe nagrody. W przyszłym Clint Eastwood będzie przemycał koks w ramach odważnego komentarza do bieżących problemów społecznych. Kiedy kino skończy z nadużywaniem narkotyków?

Coraz więcej narkotyków napływa do Holandii. W 2018 - rekordowa ilość kokainy

W ubiegłym roku policja przechwyciła ponad 73 000 kg kokainy napływającej do Holandii i Belgii. To znacznie więcej niż w 2017 roku, kiedy zatrzymano łącznie 54 000 kg tego narkotyku.
Rejestracja: 2012
  • 360 / 24 / 0


Właśnie skończyłem zajęcia z logopedką. No i powiem wam szczerze, że za tydzień wrzucę tutaj jakieś nagranie głosowe żeby wam udowodnić jak mówię - coś wymyślę :)
Poprawiła mi się mimika twarzy, lepiej mi się mówi - szybciej i już tak nie przeciągam, wyrazy z "p""b"oraz"m" - czyli tymi spółgłoskami gdzie wymagane jest domknięcie warg razem już coraz lepiej mi wychodzi. Poprawił mi się również oddech - z 22 sekund wymawiania ciągłego "A" dobiłem do 35 sekund na jednym wdechu. Czuje się o wiele lepiej i śpię o 1,5 h krócej niż do tej pory ( czyli 10 godzin a nie 11,5 czy nawet 12 ) czyli wszystko jest na dobrej drodze. W dalszym ciągu biorę kwas alfa-liponowy i witamine C oraz ten nootropil, odstawiłem kwas wersenowy na jakiś czas, bo słabo mi było po nim- być może suplementacja witamin która stosowałem okazała się niewystarczająca.

Co do diety to zacząłem pić takie warzywno-owocowe shake, o wiele częściej jeść płatki kukurydziane oraz otręby zbożowe, do tego dziennie jem 2 garści orzechów, banana, jajko, pestki dyni oraz 2 duże marchewki. Waga poszła w dół o jakieś 2 kg, to z tamtymi 3 kg które zrzuciłem przez styczeń daje -5 kg do wagi całkowitej - co mnie wybitnie cieszy - że mój niechędogi kałdun się zmniejsza :D Pozdrawiam i do następnego
Rejestracja: 2010
Użytkownik zbanowany
  • 3728 / 390 / 9


08 lutego 2019munieslaw pisze:
08 lutego 2019DuchPL pisze:
a mojemu szczurowi - 7 lat ... i nadal "widocznych - odczuwalnych" objawów - brak.

założenie - nigdy nie było i.v.

Każdy człowiek jest inny, robi inną reakcję, inaczej przyjmuje narkotyk, inaczej sie ogarnia, inaczej suplementuje, śpi i prowadzi życie... szybkość ogarniania "choroby" to jeden wielki znak zapytania.
Raczej cały sekret polega na tym, że zażywałeś tylko doustnie.
Ja uważam, że mangan dostanie się i tak, czy siak.
Nie ważne, czy to wypijesz czy wlejesz w dupę.
Zatrujemy się waląc w ciągach. Raz na miesiąc nie zaszkodzi, mangan zdąży wydalić się z organizmu.
Mam kumpla kociarza, wali od 3 lat. Zaobserwowałem u niego zmiany na skórze, oraz czasami się chwieje.
Mówi normalnie i nie ma koguciego chodu. A wali codziennie prawie, tylko iv. Przykłada się do syntezy, nie raz dwa razy filtruje.
Wie co to manganizm.
Rejestracja: 2012
  • 360 / 24 / 0


Słuchajcie to nie jest tak, że ja brałem 8 miesięcy i dlatego mnie ujebało - tyle trwał mój ciąg który skończył się wieczystym manganizmem. Kota pierwszy raz wziąłem w kabel jakoś w połowie 2014 roku i od tego się zaczęło od 2 paczek w tydzień z przerwami do 4-5 paczek dzień w dzień w 2017 roku. A dodatkowo 2 letni ciąg na ketonach zaczynawszy od 3mmc, pentedronie i wszystkimi innymi substancjami kończacymi się w nazwie na "dron" też zapewne nie pomógł.


Z ciekawości weź powiedz temu kumplowi niech zrobi następujące ćwiczenia na równowage oraz na odruchy. Są to dosyć podstawowe czynności służące do diagnozy problemów układu nerwowego.

1. Przy zamkniętych oczach i wyprostowanych rękach wyciągniętych przed siebie na wysokości ramion, niech dotyka naprzemiennie palcem wskazującym czubka nosa. (Ja robiłem to bez problemu)
2. Jaskółka na lekko ugiętym kolanie ( tutaj rok temu mialem wyraźny problem z utrzymaniem równowagi - obecnie ustoję do 7 sekund )
3. Prosty odruch kolanowy - rzepkowy - jeżeli kolano wylatuje zdecydowanie mocniej niż przeciętnie to bardzo zły znak - ( w moim przypadku dosyć mocno wybijało je w powietrze obecnie nie sprawdzałem )
4.Położyć się na plecach, ugiąć nogi w kolanach i je unieść - i prawa piętą dotykać lewego kolana i przesuwać w kierunku stopy po nodze ( to również wykonywałem bez problemu- osoba chora na parkinsonizm nie jest w stanie wykonać tego ćwiczenia )
5. Sprawdzić czucie w stopach, czymś szpiczastym ale nie ostrym przejechać po dole stopy , jeżeli odczuje dyskomfort i stopa się wzruszy to dobrze- jeżeli nie no to znaczyć będzie osłabione nerwy.
6. Żabki , czyli na kucniętych nogach próbować skakać ( Ja rok temu nie byłem w stanie oderwać się od ziemi , nie mówiąc już o samym utrzymaniu równowagi na palcach - obecnie robię w ten sposób całą długość pokoju, przy wyraźnym oderwaniu stóp od podłogi.
7. Podskoczyć na stojących nogach - przy lądowaniu na lekko ugiętych stopach ( obecnie nie jestem w stanie podskoczyć w miejscu - a jak się uda to i tak ląduję na przeprostowanych nogach.

Jeżeli ktoś ma trudności z wykonaniem wyżej wymienionych ćwiczeń, to mam złe wieści...
Rejestracja: 2018
  • 243 / 12 / 0


Wiecie co, ja chyba zdecyduje się albo rzucić to na zawsze, albo brać co miesiąc. Czekam na odpowiedzi ws. Tej metody z weglanem, ewentualnie krystalizacja. A w ogóle to słyszałem że bodajże wapń hamuje wchłanianie się manganu w jelitach, to znaczy że można by walić to in dupa i wydali się razem z kalem?
Rejestracja: 2012
  • 416 / 29 / 0


08 lutego 2019munieslaw pisze:
08 lutego 2019DuchPL pisze:
a mojemu szczurowi - 7 lat ... i nadal "widocznych - odczuwalnych" objawów - brak.

założenie - nigdy nie było i.v.

Każdy człowiek jest inny, robi inną reakcję, inaczej przyjmuje narkotyk, inaczej sie ogarnia, inaczej suplementuje, śpi i prowadzi życie... szybkość ogarniania "choroby" to jeden wielki znak zapytania.
Raczej cały sekret polega na tym, że zażywałeś tylko doustnie.
i uważasz, że jakość reakcji nie ma tutaj żadnego znaczenia?

a może chcesz powiedzieć, że tylko ludzie przyjmujący i.v. są narażeni na manganizm i wszelkie powikłania tym spowodowane?
Rejestracja: 2011
  • 154 / 19 / 0


Są testy i obliczenia na forum, z których wynika, że metoda na ciepło/zimno nie wpływa w znaczącym stopniu na ilość manganu w finalnym roztworze.

Podając iv wchłania się cały mangan, doustnie 5-10% około. To musiałbyś nieprzefiltrowane błoto pić, żeby efekt był podobny.

Nie tylko ludzie przyjmujący iv, p.r. mangan wchłania się niewiele gorzej, dać się da dorobić manganizmu zażywając wyłącznie p.o., ale trzeba prawdopodobnie 10x (lub więcej) paczek przerobić.
Rejestracja: 2012
  • 416 / 29 / 0


11 lutego 2019munieslaw pisze:
Są testy i obliczenia na forum, z których wynika, że metoda na ciepło/zimno nie wpływa w znaczącym stopniu na ilość manganu w finalnym roztworze.

Podając iv wchłania się cały mangan, doustnie 5-10% około. To musiałbyś nieprzefiltrowane błoto pić, żeby efekt był podobny.

Nie tylko ludzie przyjmujący iv, p.r. mangan wchłania się niewiele gorzej, dać się da dorobić manganizmu zażywając wyłącznie p.o., ale trzeba prawdopodobnie 10x (lub więcej) paczek przerobić.
chętnie te testy zobacze, pomijając osłów niepotrafiących połączyć trzech składników i chodzących na bombie z pseudoefedryny.

Z metkatem mogę śmiało powiedzieć, że jest jak z herbatą ... gdy zalewasz wrzątkiem - masz herbatę - zalejesz to zimna wodą - sam wiesz co masz.

Czy metoda na ciepło jest gorsza? wg. mnie MA potencjał - aczkolwiek nie jest tak wydajna jak metoda na zimno - i wymagała by dopracowania prawdopodobnie z innym katalizatorem a może nawet utleniaczem. Ta reakcja musi odbywać się powoli, wiązania produktu muszą być mocne a nie rozpadać się po kilku minutach - w metodzie "domowej" tylko niska temperatura gwarantuje LEPSZĄ wydajność od metody na ciepło.
Rejestracja: 2011
  • 154 / 19 / 0


post3084018.html?hilit=testy#p3084018
post3166747.html?hilit=jon%C3%B3w#p3166747

Tylko to, że kot wyjdzie lepszy nie przekłada się na ilość jonów manganu w finalnym roztworze. Powstanie mniej metkata, a więcej benzaldehydu. Już mi nie wmówisz, że wyłącznie Twoja staranność podczas reakcji ochroniła Cię przed manganizmem, a nie to, że spożywałeś go wyłącznie p.o. Btw. ocet nie jest w tej reakcji katalizatorem.
Posty: 383 Strona 36 z 39
Wróć do „Metkatynon”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości