Narkomańskie anegdoty z życia wzięte

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 2920 Strona 292 z 292
Rejestracja: 2021
Użytkownik zbanowany
  • 159 / 9 / 0

Gadam z psychiatra o moim leczeniu.Obniżanie dawek, zmiana leków etc.
W końcu zagadałem, że biorę klona 4 mg - 6 mg dziennie [kłamstwo :korposzczur: , bo nakurwiam po 10 mg ] a DOC pisze mi recke na 10 mg klona na dzień.
Ja zdziwiony w chuj, ale za to jej ( Psychiatra ) dałem walentynkę.
''Dla najlepszego lekarza na świecie''
Rejestracja: 2015
  • 2251 / 401 / 9

Czasy sprzed dopów i RC, circa 2008-2009. Ogarniałem piguły na mieście. W końcu są. Odbieram je od chłopów i patrzę - żółte Rolexy. Mówię im:

- To nie MDMA. One są na 2C-B.
- Aha, czyli co?
- Psychodeliczne.
- Bo my dzisiaj urodziny robimy w zajeździe.
- To lepiej ich nie bierzcie.
- Dobra spoko, spoko narka.

Urodziny w zajeździe - wiadomo, impreza pod alkohol i normalną extazę. Trochę lipa w dzisiejszych czasach, chcesz dropsy a dostajesz pszczółki (2C-Bee). Ale wtedy to człowiek się cieszył, że coś na pizdę było. Dobrze, że ja już wtedy skrzętnie studiowałem internet, hajp, pillreports etc. to nastawiliśmy się z ziomem na sajo i tego wieczoru tripowaliśmy sobie na łąkach, notabene dobrze było, UFO widzieliśmy. Na cmentarzu, gadałem do fotki zmarłej kobiety, że to moja dziewczyna. Wiadome 2C-B - fiolet w TiHKALu. Itd, ten rodzaj set&settingów.

I tu przechodzę do meritum.
W końcu idziemy tam koło tego zajazdu co imprezę sobie nasi koledzy robili. A tu akurat taka scena. Coś jest nie tak. Godzina 21:00. Impreza skończona. Światła pogaszone. Dziewczyny stoją przed drzwiami. Chłopaki zmieszani ładują się do samochodu. Pytam:

- No i co jest?
- A wiesz bo jakoś tak wyszło, że jedziemy się zawiesić do Kevina na działkę.

2021: rok ważnych zmian w międzynarodowej polityce narkotykowej

Grudzień 2021. Amerykanie i Polacy legalnie palą marihuanę. W Norwegii wymiar sprawiedliwości nie interesuje się już osobami uzależnionymi od narkotyków, bo trafiły one pod opiekę ochrony zdrowia. Z dekryminalizacji cieszą się też w stolicy Australii. Być może takie zmiany zajdą w różnych częściach świata przez kolejne dwanaście miesięcy. Kryka Polityczna i przegląd najważniejszych inicjatywy narkopolitycznych na rok 2021.

Użytkownik reddita ocenił, jak różne rodzaje narkotyków i używek wpływają na tworzenie muzyki

Internauta szczegółowo opisał wpływ kofeiny, marihuany, alkoholu, LSD czy magicznych grzybów na proces tworzenia muzyki.

TMq

Rejestracja: 2006
  • 509 / 93 / 0

Jak byłem po przechlaniu na detoksie mówię do pielęgniarki by mi pomogła dojść do kibla bo sam nie dojdę a nie chce się przestrzelić. Na miejscu poprosiłem ją by mnie trzymała z tyłu bo mnie trzepie i jestem na tyle słaby że pierdalne, też to zrobiła dla mnie. No ale jak próbowałem sięodlać udarłem ryja "KURWA!!! łapy mi tak latają że ja nie wiem czy leje czy sobie konia wale" No to ta pierdolneła ze śmiechu a ja pierdolnąłem w obszczany kibel %-D
...szkoda że jej nie obszczałem %-D
Rejestracja: 2017
  • 1982 / 316 / 0

Teraz zrobię wyjątek, i nie będę się rozpisywał.



Końskie dawki baklo, klonów, pregi, prochów, 'leków', alko..

Kilka radiowozów pod domem, na glebę, obrączki.
9 miesięcy kryminału, wyszedłem na warunkowym.

Przestroga: uważajcie na GABA-zabawki.
Rejestracja: 2012
  • 901 / 110 / 0

:cojest: :cojest: Niektórzy myślą, że depresanty nie potrafią pobudzić i odhamować ;).
Rejestracja: 2020
  • 116 / 16 / 0

24 lutego 2021Metropolis pisze:
:cojest: :cojest: Niektórzy myślą, że depresanty nie potrafią pobudzić i odhamować ;).
Tak samo jak inni że stymulanty uspokoić.
Rejestracja: 2018
  • 48 / 10 / 0

Lloret De mar, sierpień 2019. W poszukiwaniu przygód grupką osób udaliśmy się na plaże wieczorową porą, mocno najebany lokalnymi trunkami, podbijam do enriqe iglesiasow, my friend cocaine cocaine. Każdy tylko kręci głową ze nie. Zrezygnowani wracamy do norki, a tu nagle objawia się czarnoskory brat który puszcza mi oczko a ja jemu. Podbija i się pyta, ja mu mówię czego potrzebuje. On okey come with me. Z plazy robimy rundki między ciemnymi uliczkami, jeden zaułek drugi, nagle wchodzi gdzieś do jakiejś kamienicy. Na klatce schodowej jeden narcos stoi z pitbulem na smyczy i zaprasza mnie do swojego lokum. W środku dwóch narcos siedzi i dzieli cegłę na gramy i ładują do samarek, na stole leży broń. Przyjacielu ile dla Ciebie, jeden gram okey okey. Tak się zesralem ta sytuacja ze koks mnie spiął i do końca naszego pobytu w Hiszpanii byłem przerażony. Czego się nie robi dla ćpania xD
Rejestracja: 2017
  • 98 / 12 / 0

Kiedyś siedzimy w chyba z 6 osób na ławce osiedlowej (lata 90 -te) przychodzi kumpel i mówi ze ma dwa kwasy (Panoramix) nikt się nie ucieszył , bo było nas za dużo i nie było sensu wrzucać . Każdy wkurwiony bo ochota jest i tuż przed naszymi oczami zaczęły się odgrywać iście dantejskie sceny . Tuż przed nami około 15 metrów pięciu miejscowych żuli zaczyna walczyć o pół wina , kurwy i chuje ścielajà się gęsto a walka przypomina walkę na śmierć i życie z filmu „walka o ogień „
Byliśmy dobra ekipką ćpunów wiec tylko spojrzeliśmy na siebie a plan zrodził się odrazu . Bez słowa w dwójkę oddaliliśmy się z kumplem który miał kwasy , na pobliska metę do Haliny , celem zakupu dwóch wytrawnych win obiadowych najlepszych firm produkujących nektar bogów zwanych jabolami . Po zakupie rozpuszczamy na klatce po jednym kwasiku na butelkę i w rolach rozjemców udajemy się do stada dzikich ludzi walczących o ostatnia krople życiodajnego nektaru bogów ... Jakiez było zdziwieni ów osobników kiedy wręczyliśmy im dwie pełne prawie butelki zacnego trunku ... Nie obyło się bez wymiany dżentelmeńskich słów wzajemnego szacunku i pozdrowień dla rodziny paniczów .... ( uwielbiam elokwencję żuli ). I tak dobrze upaleni ziołem czekaliśmy na ławeczce na efekty tego szyderczego planu . Niestety był to czas iż byliśmy „żołnierzami ulicy „ i niestety był telefon trzeba było iść . Dziś nie pamietam już gdzie byliśmy ale fakt faktem iż zajęło nam to cały dzień .
Wracając na końcu dnia na osiedle, przypomnieliśmy sobie iż rano dałyśmy kwasa żulom ... Nigdzie nie mogliśmy ich znaleść, ale niedaleko miejsca w którym ich załatwiliśmy , znajdowała się miejscówka „ pod wierzbami” z daleka było widać jak tam między drzewami aż roi się od wszystkich bezpańskich psów ( tak był to czas kiedy jeszcze na ulicach żyły bezdomne psy) zaciekawieni udaliśmy się tam i przed nami ukazał się widok rodem z planu Hollywood . Pod ławka na chodniku siedział jeden z uczestników biesiady , cały nagi uśmiechnięty w chuj i coś rozdawał w koło biegającym bezdomnym psom ... W ręku nie miał nic oczywiście a gadał jak z kumplami ....
Rejestracja: 2012
  • 901 / 110 / 0

Miał fazę życia. W sumie daliście im nagrodę :).


Bardzo mi się podobało, co napisałeś, że zrobiliście. Ja tylko haszem częstowałem czasami żulerstwo alkoholowe i lubiłem patrzeć jak się zmieniają, a przedtem jakby musiałem namawiać i nie wierzyli, że jest coś lepszego od alkoholu.

Brawo.
Rejestracja: 2009
  • 103 / 5 / 0

Tak kurwa, wielkie gratulacja za podawanie nieświadomym tego ludziom hakucynogenow... ja prd....
Posty: 2920 Strona 292 z 292
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 2115 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Tonic123 i 1 gość