Narkomańskie anegdoty z życia wzięte

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 2554 Strona 256 z 256
Rejestracja: 2019
  • 68 / 11 / 0


Sytuacja, którą opiszę miała miejsce kilka dobrych lat temu. Musiałem pojechać dość daleko, bo na inne osiedle, do przychodni. Na tamtym właśnie osiedlu miesza typek od zioła, więc chciałem połączyć przyjemne z pozytecznym :D
Jadąc już zorientowałem się, ze nie wziąłem telefonu i poczułem smutek, bo przed moimi oczami rozlała się przykra wizja weekendu bez zioła (wiedziałem że to ostatnia szansa go złapać bo mial wyjechać, innych źródeł wtedy też nie było w pobliżu).
Jakieś 50 m od przychodni oczom nie wierzę i o godzinie 7 rano spotykam tego kolege. Po prostu idzie ulicą do sklepu. No to sobie 1 sztukę od niego wziąłem. Nie miałem kasy (portfel z telefonem zostały w domu), dał mi na kreskę. Tzw. Happy End (dosłownie i w przenośni) :D

Rejestracja: 2018
  • 47 / 5 / 0


Ja kiedys mocno nacpany deksem siedze obok kosciola na lawce i jak to po deksie zaczely mi sie mysli o bogu sensie zycia itd. Nagle podchodza do mnie jechowi i pytaja czy wiem jaki jest sens zycia. Ja juz w glowie mialem ze poslancy boga mnie nawiedzil. Porozmawialem z nimi troche fajna faza sie wkrecila.

Narkotyki w przedwojennej Warszawie. Ile kosztowały i kto je zażywał?

Działkę kokainy można było dużo kupić taniej niż butelkę wódki. I kupowano. Ćpali przestępcy, ale też lekarze i urzędnicy państwowi. „Kokainistki rekrutują się przeważnie z najgorszych szumowin, morfinistki już z nieco lepszych sfer” – mówił szczerze przedwojenny diler. I nie krył nawet, ilu w Warszawie jest narkomanów.

Brat prezydenta pomagał przemycać narkotyki. Grozi mu dożywocie

Brat prezydenta Hondurasu Juan Antonio "Tony" Hernandez został w piątek uznany przez sąd w Nowym Jorku za winnego przemytu narkotyków do Stanów Zjednoczonych.

sem

Rejestracja: 2008
  • 825 / 28 / 0


Ja poszłem kiedyś do apteki i mówię:
- poproszę 3 paczki thiocodinu,
a pani w okienku - a po co ci dziecko tyle thiocodinu,tak bardzo jesteś chory?
a ja na to udawałem ze kaszle,bo jestem kłamliwym,głupim ćpunem i nie byłem chory tylko chciałem się naćpać.
Rejestracja: 2018
  • 1171 / 185 / 7


Poszliśmy z ziomkiem na łysice. Znaleźliśmy cudowną łąkę, na której co drugi dzień pasą się krowy. Była ogrodzona, ale ziomek uparł się żeby pójść spytać się rolnika czy możemy na nią wejść, choć ja byłem temu przeciwny. Poszedłem mimo to za nim i słyszę następujący dialog:
- Proszę pana, możemy wejść na momencik na pańską łąkę, tam gdzie akurat dzisiaj nie ma krów?
- A co, grzybów szukacie?
- No w sumie tak, szukamy.
- Dobra wchodźcie, tylko nie jedzcie za dużo bo was powykręca hehe.
Znaleźliśmy tam chyba z 50 dorodnych okazów, dziękuję pan rolnik.
Posty: 2554 Strona 256 z 256
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: siddney i 2 gości