Narkomańskie anegdoty z życia wzięte

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 2323 Strona 233 z 233
Rejestracja: 2018
  • 1792 / 582 / 1


Czasy jeżdżenia karetką pogotowia

Dyspozytor wzywa do pacjenta. OK 20 lat. Bez oddechu, policjanci na miejscu prowadzą akcję. Dwa zespoły w te pędy.
Osiedle za bramą, jedne z bogatszych w mieście. Luksusowe fury itd.
Oczywiście dojechać pod bliźniak nie można, napierdzielamy z torbami 150 metrów, a kierowca czeka na ciecia od szlabanu.
Na miejscu ciekawa sytuacja.
10 dziewczynek w negliżu, 3 pakerków na łyso, jedna starsza kobieta (sic!)
Leży gość na podłodze, 2 policjantów na zmianę z trzecim prowadzą akcję oddechową, przejmujemy pacjenta.
Ocena stanu, nie oddycha, serce nie bije. Wkłucie, atropina (to były jeszcze czasy kiedy ją zalecano stosować - teraz już się nie zaleca)
Elektrostymulacja. Brak reakcji...
Dalsze działania... Adrenalina. Elektrostymulacja... Przywrócono pracę serca. Następujące stabilizacja stanu i przygotowanie do transportu na oddział intensywnej opieki.

(akcja opisana w dużym skrócie. Oczywiście podawane sa inne leki, to nie jest takie łatwe, że jedno wstrzyknięcie i tadaa - człowiek nagle działa jak nalezy - dla jasności i dla tych, co marudzą, że "chuja wiem")

W czasie jak rozpoczynaliśmy akcję przybyła druga ekipa i jeden z rat med rozpytuje o szczegóły, co się stało, co brał, czy pił? czy ktoś go zna i czy na coś choruje itd. Generalnie zbiera wywiad. Słyszę wszystko i w miarę potrzeb reagujemy.

Teraz co się wydarzyło?

Otóż chłopaki ćpali całe popołudnie i wieczór fetę. Nakręceni jak ruskie zegarki stwierdzili, że idą po sąsiedzku poruchać do agencji. Tak więc zrobili. Na miejscu okazało się, że flak ich dopadł. Dziewczyny zaproponowały więc viagrę. Kupili po 100 i jazda wykorzystać godzinę za która się zapłaciło. To było trochę za dużo dla układu sercowego. Jednemu więc zaczęło być słabo, serce zaczęło bardzo mocno bić, i czuł bardzo silne kłucie w klatce piersiowej. Diva narobiła więc rabanu, i wpadli ochroniarze (łysi gentlemani) a zaraz za nimi starsza Pani (księgowa - burdelmama). Jako że chorowała na serce, a objawy jakie widziała były identyczne z jej objawami, to chcąc pomóc sięgnęła do torebki i wyciągnęła Nitromint (bądź inny lek o identycznym działaniu - nie pamiętam już dokładnie) i podała donosowo 2 psiknięcia. Nie minęło 20 sekund jak delikwent przestał oddychać.

Teraz pewnie zadacie pytanie jak na miejscu pierwsza pojawiła sie policja? Otóż policjanci akurat wizytowali przybytek i "sprawdzali dokumenty stałego pobytu" u przemiłych pań. Byli więc w sąsiednim pokoju.

Takim więc cudem gość przetrzymał do naszego przyjazdu i ostatecznie chyba nawet obeszło się bez większych strat (poza niewykorzystaną godziną i kilkutygodniowym pobycie w szpitalu).

NAUCZKA!

Nigdy nie łączyć stymulantów, z wiagrą i lekami nasercowymi. 70% takich kombinacji to średnie ryzyko komplikacji, 10% to duże ryzyko, a 10% jak w przypadku nitromintu i viagry - pewne perturbacje krążeniowo - oddechowe. DO tego feta;)

Jak jest wam źle - zamiast brać od babci, czy mamy leki nasercowe - jedzcie na SOR, lub wezwijcie karetkę. Zespoły widziały już wszystko i nawet was nie ocenią, a wasze zdrowie będzie dla nich najważniejsze - mimo że dacie im powody do uśmiechów.

Zdrowia.
Rejestracja: 2018
  • 1360 / 186 / 154


Powtórzę i tu jedną z moich podróżniczo-narkomańskich anegdotek:

~3 tygodnie po odstawce opio. Lęki, niepokój, ,,nic mi się nie chce”, i wyjazd z Polski.
Okej.
Na lotnisku najadłam się alpry, by nie odwalać w samolocie.
Start, wszystko milutko.
Pamiętam, jak zachodziło słońce, wzięłam sobie książkę do czytania.
I następne były tylko urywki, przy których cały czas wydawało mi się, że jestem w miejscu xD
Nagle mówią, że uwaga będziemy lądować.
Książka na kolanach na tej samej stronie.
Ja takie O__O, że co, awaryjnie? xD
No i że nie.
Pytam się: Serio, 4 godziny już minęły? O_______O

XDDD

Ogólnie zarwał mi się lekko film po sporej dawce alpry, dzięki czemu 4 godziny minęły jak jedna :extasy:

Jak ochronić amerykański pejotl?

Mały, bulwiasty kaktus ma kluczowe znaczenie dla ceremonii religijnych Kościoła Tubylczoamerykańskiego, jednak kłusownictwo i niezrównoważone praktyki zbiorów powodują, że na terenie Stanów Zjednoczonych istnieje ryzyko jego wyginięcia.

Zgłosił się na policję, by przetestowała jego metamfetaminę - obecnie jest poszukiwany

Mieszkaniec Flodydy, który przyjechał na posterunek policji, by przetestować posiadaną przez siebie metamfetaminę, jest obecnie poszukiwany.
Rejestracja: 2019
  • 23 / 5 / 0

Na ciągu z opiatami nie miałem żadnego przypału. Żadnego. Oprócz długich nodów przed komputerem. Ale zawsze w pozycji mniej lub bardziej siedzącej.
Gdy napierdalałem miksy leków głównie z benzo czasami z-drugs to:
Wiele razy budziłem się ok. 2 w nocy, a na ryju miałem odciśnięte klawisze od klawiatury,
raz mnie złapała moja z strzykawką na podłodze,
raz żarłem czekoladę w łóżku, dałem w żyłę i się obudziłem rano, a cała pościel jak i ja sam była ujebana roztopioną czekoladą,
dwa razy się zsikałem w piżamę, budząc się na podłodze w kałuży sików własnych,
raz miałem taki cudowny długi sen gdzie mi się chce, idę do toalety siadam..... i się zesrałem w łóżku.
Posty: 2323 Strona 233 z 233
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości