Fenobarbital - Wątek ogólny

Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny, lub kwasu barbiturowego.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala, Barbiturany w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Leki, GABA

Posty: 268 Strona 27 z 27
Rejestracja: 2017
  • 1285 / 178 / 0


ja dzisiaj dostałem zupełnie przypadkiem receptę na Bellergot. niestety mój psychiatra od kwitów jest na urlopie, więc musiałem sobie na szybko załatwić innego lekarza. powiedziałem, że potrzebuje Lorafen i Relanium, bo kończy mi się już zapas tych leków, ale tak jak się spodziewałem nie dostałem tego po co przyszedłem i zostałem uraczony standardową gadką na temat szkodliwości tych strasznych leków. już myślałem, że wyjdę stamtąd pusty, usłyszałem, że może mi dać Bellergot na uspokojenie. byłem bardzo zdziwiony, bo to stary barbituran i nikt już tego nie zapisuje. propozycję przyjąłem choć byłem zdenerwowany, bo dostałem takie gówienko, a za wizytę poszło 150 zł. mimo tego mam zamiar wykupić ten lek i przetestować w niedługim czasie fenobarbital. nigdy wcześniej nie brałem barbituranów, ale mam spore doświadczenie z benzodiazepinami. lek drogi nie jest, a do apteki blisko, więc podjadę jutro. najbardziej jednak zdziwiło mnie uzasadnienie decyzji stosunkowo młodej lekarki, która twierdzi, że to ziołowy lek dużo bezpieczniejszy od np. rolek. niekompetencja psychiatrów przestaje mnie już dziwić.

------------------

ja dzisiaj właśnie jestem po pierwszym wstępnym, poważniejszym teście tego barbituranu. wcześniej wziąłem jedną tabletkę i nic nie poczułem, bo zawierają one tylko 20 mg, co jest śmieszną ilością. z benzodiazepinami mam spore doświadczenie, więc wiem czego się spodziewać i jak to porównać. sam preparat raczej nie jest psychotropem, a raczej lekiem na migreny, więc dziwię się dlaczego dał mi to psychiatra zamiast oryginalnego luminalu, ale darowanemu koniowi w zęby się nie patrzy. wykupiłem - lek był bardzo tani, bo kosztował tylko dyszkę. ulotka bardzo krótka i nie ma tam nic o psychiatrycznych wskazaniach do stosowania. na opakowaniu jest adnotacja, że w przypadku "pobudzenia nerwicowego" należy zażyć 2-3 tabletki, więc postanowiłem na pierwszy raz spróbować z taką dawką - 60 mg czystego fenobarbitalu. w tabletce zawarta jest także atropina oraz ergotamina., które są raczej niepotrzebne. po około 30-40 minutach poczułem lekkie wyciszenie oraz wygaszenie emocji, senność była mocno wyczuwalna nawet przy tak niskiej dawce. mocno też rozluźnił mi mięśni i dosyć dobrze działa przeciwlękowo, wśród ludzi dobry. ciężko mi tu więcej powiedzieć, bo to nie żaden euforyczny narkotyk, a jedynie bardzo stary mózgotrzep. czuć było taką miłą relaksacje, ale środek dużo mniej rekreacyjny od benzodiazepin. stan po takiej dawce był podobny jak "korba" po jednej rolce. co do skutków ubocznych, to odnotowałem jedynie suchość w ustach, ale to z powodu atropiny. moim zdaniem dawka 100-200 mg mogła by dać ciekawe efekty, dosyć mocne depresantowe odurzenie, ale nie mam zamiaru brać pół paczki, zostawię sobie na pamiątkę. środek jak najbardziej działający, dobry by był do miksów, ale małe dawki same w sobie to marnotrawstwo tego rarytasu. warto było spróbować barbituranu i dopisać go do CV, bo to już środki rzadko rozdawane i nie każdy ma szanse je dostać. paczkę chowam i zostawiam na pamiątkę, a na przyszłość postaram się załatwić klasyczny Luminalum w dawce 100 mg. mimo wszystko jak jest okazja to polecam wypróbować i sobie zostawić, bo może on ładnie podbić np. opiaty, a sam w sobie nie jest wcale taki silny i groźny jak się mówi. :tabletki: %-D

załączam też fotę mojej paczki, lek wygląda jak jakieś ziółka i jest produkowany przez herbapol %-D

Scalono. taurinnn
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Rejestracja: 2019
  • 28 / / 0


Szkoda ,że tylko przeważnie starsi lekarze przepisują ten lek. Mógłby być dobrą alternatywą dla leków nasennych. Może kiedyś będzie mi dane spróbować tych legendarnych barbi :D

Redukcja szkód? Po twoim trupie

Dopalacze zostały w Polsce zrównane z narkotykami. Skutek? Co dwa dni ktoś umiera w związku z użyciem nowych substancji psychoaktywnych.

URPL zajął stanowisko co do rejestracji nazw handlowych medycznej marihuany

To w zasadzie kosmetyka ale jakże zbawienna dla irytujących “obyczajów” panujących na rynku medycznej marihuany – o których mogliśmy się nie raz przekonać z wypowiedzi profesjonalistów (lekarzy, farmaceutów, inspektorów i aktywistów).
Rejestracja: 2017
  • 1285 / 178 / 0


szczerze mówiąc, to barbiturany wcale od benzodiazepin lepsze nie są, potencjał rekreacyjny jest dużo mniejszy. do tej pory próbowałem "leczniczo" niższe dawki - 40 lub 60 mg i jeśli chodzi o rekreację, to fajerwerków żadnych nie doświadczyłem. efekt terapeutyczny w miarę dobry, ale wygrywają benzodiazepiny nadal. fenobarbital wywołuje bardzo mocną senność, ciężko by go było brać przeciwlękowo w dzień, raczej wieczorami na odstresowanie. wczoraj postanowiłem spróbować większej dawki, takiej już konkretnie rekreacyjnej - 100 mg, czyli 5 drażetek Bellergotu. byłem dobrej myśli, ale nieco się przeliczyłem, bo efekt był mało intensywny, a samo działanie ograniczało się do dziwnej, ale za to mocnej sedacji. mimo tej senności minęło sporo czasu zanim zasnąłem i budziłem się w nocy, wstałem też bardzo wcześnie. cały czas towarzyszyła mi suchość w ustach i lekki ból głowy, efekty te prawdopodobnie były spowodowane atropiną. działanie odurzające nie ma w ogóle podjazdu do klonazepamu czy lorazepamu. same jego natężenie utrzymywało się na poziomie piątki Relanium. działanie jest raczej hipnotyczne, czuć profil nasenny substancji, ale jest on dosyć dziwny. benzodiazepiny są pod wszystkimi względami lepsze, barbiturany warto spróbować z ciekawości, ale do regularnego brania są lepsze leki opatentowane. może czysty luminal zadziałałby lepiej, albo barbiturany krótkodziałające. podobno te są najlepsze, ale niestety już wycofane.
Rejestracja: 2010
  • 4138 / 517 / 11


luminal jest dobry.
10 tabletek po 100mg w słoiczku jest.
200mg i jest dobrze.
Nie mieszałem tego z alkoholem, a właśnie ten mix jest chyba najbardziej niebezpieczny.
Jaka jest tego dawka śmiertelna, niektóre źródła podają że 1 gram, ale nie wiem.
Rejestracja: 2017
  • 1858 / 287 / 2


@przodownik z tego co pamiętam, barbiturany są raczej właśnie nasenne a nie przeciwlękowe, stąd ta sedacja. Ja brałem dawno temu znaleziony luminal to właśnie samą senność pamiętam i przymulenie jeszcze na drugi dzień. Miks z opio może byłby ciekawy.
Rejestracja: 2016
  • 40 / 13 / 0


@london5 Maksymalna dawka dobowa to 100mg na 10kg masy ciała czyli dla kogoś kto waży 70kg to będzie 700mg aczkolwiek taka ilość na raz może uśpić na dobre kilka dni, a w połączeniu z alkoholem co jest śmiertelnie niebezpieczne (fenobarbital sam uszkadza wątrobę z dodatkiem alkoholu uszkadza ją znacznie bardziej, naprawdę szybko) to już w ogóle można się obudzić po 70kilku godzinach będąc całkiem confused. Powoduje także długotrwałe i silne hamowanie oun w przenośni wprowadza niektóre struktury mózgu w „letarg”. fenobarbital ma astronomicznie długi okres półtrwania ! W zależności od dawki działanie jest przeciwlękowe lub nasenne (wyższa dawka). Mnie chyba najbardziej przypomniana diazepam mniej więcej 40mg diazepamu - 250mg fenobarbitalu - jest to tylko moje SUBIEKTYWNE odczucie.
Rejestracja: 2019
  • 15 / 2 / 0


Barbiturany są zdradliwe i najłatwiej przez to/miks z innymi depresantami wychuśtać
Mają dość długie wejscie (niektóre ponad godzinę), przez co wylądowałem na OIOM-e, bo dokładałem , a tu nagle się film urwał i czarna dziura.
Człowiek jest tym struty ze dwa dni, czuje się jak byłby napierdolony zdrowo.
Nie podawajcie dawek na masę ciała bo się jeszcze jakieś truchło anorektyczne przekręci.
Ogólnie syf. Było mineło.
Rejestracja: 2017
  • 1285 / 178 / 0


wcale nie są zdradliwe, działają bardzo podobnie do benzodiazepin w równoważnych dawkach i powiedziałbym, że są nawet mniej amnezyjne w dawce standardowej. trzeba jedynie zachować ostrożność przy dawkowaniu i łączeniu z innymi depresantami, a najlepiej w ogóle nie łączyć, jeśli ktoś nie ma doświadczenia i wprawy. klonazepam też, aby w pełni się załadować potrzebuje godziny, czas wchłaniania jest ten sam. żaden taki lek oralnie podany nie zadziała w kilka minut, więc nie wiem kto normalny by dojadał co chwilę tabletki - wystarczy zrobić research, wziąć raz odpowiednią dawkę i poczekać na efekty - tyle. jakbyś zjadł pół listka klona, to też byś dochodził do siebie kilka dni i czuł się napierdolony. faktycznie barbiturany to już przeszłość i nie ubolewam nad tym zbytnio, bo sam wolę benzodiazepiny. barbiturany są bardziej toksyczne i łatwiej je przedawkować, ale każda substancja może być brana z głową, na pewno nie są takie straszne jak się o nich mówi. doraźnie mogą być bezpiecznie stosowane np. na sen. oczywiście w tym poście chodziło mi głównie o fenobarbital, w załączniku dodaję oralne dawkowanie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Posty: 268 Strona 27 z 27
Wróć do „Benzodiazepiny i barbiturany”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości