Oksykodon - wątek ogólny

Dział poświęcony niesklasyfikowanym wyżej substancjom, których struktura zawiera w całości cząsteczkę morfiny – dihydrokodeina, etylomorfina, hydromorfon, oksykodon i inne.

Moderator: Opioidy

Posty: 2632 Strona 260 z 264
Rejestracja: 2018
  • 143 / 18 / 1


Na mnie koda zawsze działała mega krótko, nie wiem czy nawet przez godzinę, natomiast oxy bez soku grejpfrutowego co najmniej ~4h. Oczywiście mówię tutaj o podaniu p.o. w obu przypadkach.
Rejestracja: 2010
  • 1415 / 55 / 25


@nie wiem stary kręcisz coś z tym skrętem całym.

"Niektórzy twierdzą, że MDMA uratowało im życie". Żyjemy w epoce renesansu psychodelików

Rozmowa z Maciejem Lorencem, autorem książki "Czy psychodeliki uratują świat?", który na potrzeby swojej publikacji przeprowadził szereg rozmów z neuronaukowcami, zajmującymi się tą grupą substancji w swojej pracy.

127 reakcji neurologicznych związanych z vapowaniem

Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków otrzymała 127 doniesień o napadach padaczkowych lub innych neurologicznych objawach prawdopodobnie związanych z elektronicznymi papierosami – ogłosiła w środę agencja.
Rejestracja: 2017
  • 216 / 23 / 0


mam takie pytanie.
czy wrzucenie prochu z oxycontinu 80 na lyzke z woda (bez podgrzewania), dobre wymieszanie i zaciagniecie do pompki przez filtr to dobry sposob na iv?

Robilem tak juz nie raz, ale ostatnio po rozmowie ze znajomym nabrałem pewnych niepewności czy to aby na pewno (wzglednie)bezpieczne i czy jest jakis inny, lepszy pomysł.
Rejestracja: 2014
  • 1702 / 369 / 0


@toxic1337 nie traktuj mojej odpowiedzi jako ostatecznej, bo oxy to nie moja zabawka do końca, co nie oznacza że nie miałam styczności i nie waliłam po kablach jak się dało, ale zawsze robiłam na ciepło. Na szybko wpisałam "melting point oxycodone" i oczywiście zalezy to od rodzaju, ale wyszło 219 °C (426 °F), czyli na łyżce tego nie zniszczysz. A moim zdaniem, zależnie od leku ofc, lepiej się wtedy filtruje i zbiera. Być może można robić na zimno, ale ja używałam lekkiego podgrzania, nie do wrzenia bo wtedy sklejało się tak specyficznie (OxyContin 80), a pisząc ten post aż poczułam zapach plastiku, tej otoczki. %-D

I myślę, że efekty mojego działania były zadowalające, choć ja po oxy nie czuję euforii, ot, lekkie rozgadanie, zniesienie głodu, lekkie pobudzenie wpadające w noddy - bardzo specyficzne, coś jak tramal tylko o wiele lepsze, ale i tak nie "moje", wolę morfinę lub AcM - zaraz pojawi się tu pewnie ktoś, kto odpowie wyczerpująco.

Uważaj, bo coraz więcej tabletek ma mechanizm antyćpuński. Reltebon na pewno, za inne nie odpowiadam, Accordeonu też kiedyś mnie i forumowiczowi nie udało się przerobić, tzn. coś tam udało się, ale widać było że to nie to i bolało jak cholera przy iniekcji; dałam spokój.
Rejestracja: 2017
  • 216 / 23 / 0


No tak, miałem raz w łapach accordeon i tego syfu nawet nie próbowałem przerobić na iv.
Nawet jak pogryzłem czy pokruszylem(juz nie wspominajac o tym, ze ledwo co sie kruszy) to bardzo słabo działało takze nie wiem czego to wina, do tej pory chyba najgorsze oxy moim zdaniem.
Ot tak spytałem co do sposobu podawania, bo przez chwile sie przestraszyłem że coś ominąłem i jak retard wstrzykiwałem sobie cały czas oxycontin na zimno :F
Rejestracja: 2019
  • 305 / 13 / 0


12 września 2019toxic1337 pisze:
mam takie pytanie.
czy wrzucenie prochu z oxycontinu 80 na lyzke z woda (bez podgrzewania), dobre wymieszanie i zaciagniecie do pompki przez filtr to dobry sposob na iv?

Robilem tak juz nie raz, ale ostatnio po rozmowie ze znajomym nabrałem pewnych niepewności czy to aby na pewno (wzglednie)bezpieczne i czy jest jakis inny, lepszy pomysł.
Ja robilem tak jak opisales ale ostatnio cos slabiej dziala na mnie oxy .. bo nie wierze ze 4tab 80mg nic by mnie nie wziely ..
Rejestracja: 2018
  • 2511 / 854 / 1


Czy na zimno czy na ciepło, nie ma znaczenia. Ważny jest stopień rozpuszczenia prochu w rozpuszczalniku. J przykładowo rozpuszczam w mikrofalówce na 400 W (letni, nawet bardzo letni płyn) Ale trwa to około 90 minut.Po tym czasie materiał jest klarowny a na wierzchu pływają tylko tłuste elementy (które zbieram siteczkiem o małych oczkach z nierdzewki.. Na koniec filtruję filtrem strzykawkowym o większymi mniejszym.Docelowo wychodzi płyn przypominający konsystencją ugotowaną wodę w czajniku. Wiem, że to trwa itd, ale jednorazowo nie rozrabiam mniej niż 20tabsów i w związku z tym rz na te kilka dni można wystartować z obieraniem zielonej otoczki, kruszeniem,podgrzewniem i nalewaniem do fiolek do 10ml
Rejestracja: 2017
  • 216 / 23 / 0


Ja tłoczkiem od pompki lekko mieszam zawsze az sie ładnie rozpuści i praktycznie po chwili zaciągam przez filtr. Zawsze kopie jak nalezy, ale zastanawiam sie jak bardzo w taki sposob nasze organy dostają po dupie w porownaniu do np pukania roztworu z majki.
Rejestracja: 2015
  • 1368 / 175 / 0


Pamiętam, że ktoś mi powiedział, nie wiem czy to nawet nie byłeś Ty, @DexPL (jeśli tak, dziękuję za radę ;)), żeby oxy na pewno nigdy nie doprowadzić do wrzenia! Wystarczy podgrzać tak, by się rozpuściło, zamieszać i tyle, nie wolno tego za bardzo podgrzewać, a na pewno właśnie nie zagotować. Pouczona w ten sposób przez osobę, która zna się na rzeczy, nigdy nie doprowadziłam brei z oksykodonem do wrzenia. Często robiłam to w bardzo ciepłej wodzie (przestudzonej z czajnika) lub najcieplejszej, jaka leciała z kranu. Jeśli nie było ciepłej wody, tylko trzeba było podgrzewać, by się jednak rozpuściło, a nie, by postała biała, zimna woda, to po prostu podgrzewałam trochę i gdy widziałam, że już paruje, to przestawałam działać zapalarką.

Miałam też trochę problemów z miksowaniem majki z oxy, takich "organizacyjnych". Maję można bardziej podgrzać, a oxy niekoniecznie. Chodziło o to, że pod wpływem niekoniecznie bardzo wysokiej temperatury rozpuszczało się w chuj syfu tabletkowego z oxy i miało to mieć negatywny wpływ na płuca. Świrowało się więc z oddzielnym grzaniem jednego, oddzielnym drugiego i mieszaniem ich razem, a później wspólna pukawka dla obu i puk. ;)
Rejestracja: 2018
  • 2511 / 854 / 1


@Hexe
Co do "organizowania na mieście"

Pamiętam czasy jak nosiło się Peny insulinowe w pudełeczku .3 sztuki w środku.W jednym czyste oxy, w drugim fent, a w trzecim miks majki z oxy. Do tego zapasowe pojemniczki, jakby ten znajdujący się w penie się skończył.
Wielokrotnie zdarzało się, że np ludzie pytali się ,czy nie potrzebuję jakiejś pomocy przy podawaniu insuliny? Może pogotowie zawołać? Czy coś słodkiego?Do picia? Raz nawet w Heliosie przed seansem pozwolili mi skorzystać z pokoju na zapleczu (coś ala socjalny). Gdyby wiedzieli co to z insulina była:)

Cukrzyca wśród ludzi w większości jest traktowana jako "pozytywna" choroba. Żaden wstyd i żaden problem. Wręcz nawet obligująca ludzi do wsparcia, o ile mogą.
Posty: 2632 Strona 260 z 264
Wróć do „Pochodne morfiny”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości