Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 1440 • Strona 144 z 144
  • 1170 / 431 / 0
Awatar użytkownika

25 maja 2020KrenceWonsa pisze:
W moim przypadku chyba tylko raz miałem "przypał" związany z substancjami psychoaktywnymi;
Wróciłem do domu zjarany jak szmata, choć należę do grona tych szczęśliwych po których to ponoć nie widać od progu że są skopceni i będąc na chmurze kiepsko kontaktują.
Poszedłem zadowolony się umyć i zrobić sobie kolację, zapomniałem jednak, że zostawiłem na półce w pokoju worek z zielem.
Kiedy wyszedłem z łazienki w pokoju czekała na mnie matka, która trzymała w ręku dilla. W sumie do dziś nie wierzę że rozmowa między nami przebiegła tak spokojnie i delikatnie:

- Synu, to twoje?
- Tak jest.
- Długo już jarasz?
- Nie długo i nie dużo, czasami jak jest okazja i ochota to tak.
- A wiesz chociaż czy to nie jakieś gówno chemiczne? Kasy Ci nie szkoda?
- Na pewno nie chemia bo zaufane źródło, a kasy nie szkoda, wolę czasem zapalić niż wypić.
- Tylko sobie nie narób kłopotów.


Po tych słowach mamusia oddała mi dilla wraz z zawartością i jak gdyby nigdy nic wyszła z pokoju. Nigdy więcej nie wracaliśmy do tematu, a ja nauczyłem się nie zostawiać tematu na wierzchu.
Dozgonny szacunek dla mamy, że zamiast robić awanturę normalnie i na spokojnie pogadała :D
Gdybym natomiast policzył ile razy uniknąłem cudem przypału o grubsze sprawy to byłoby materiału na artykuł i masywny offtop :D
masz mądrą mame,szacun.
  • 1093 / 146 / 0
Awatar użytkownika

Bez kitu, zajebista i mądra mama :)
  • 1093 / 146 / 0
Awatar użytkownika

A od siebie dodam tak - raz stara znalazła paczkę klonów i thiocodin, kilka miesiecy później sytuacja się powtórzyła,znów paka klonów,cpanie zawsze dobrze ukrywałem ale benzo mają to do siebie, że są tak przypałogenne bo zdaje ci się, że wyglądasz i zachowujesz się jak trzeźwy a tymczasem jest wprost przeciwnie.. Wiec przeszukała dokładnie moje rzeczy.Trzecia sytuacja to kompletny blackout na alprze w... klasie.. Taa to było nieodpowiedzialne, chuja z tej sytuacji pamiętam, jedynie z opowiadań, nauczyciel zczail co jest 5 ale na szczęście byl nad wyraz wyrozumiały i nie wyciągnął konsekwencji. Generalnie jestem bardzo ostrożny i nawet pomimo tego tego, że lecę na ostro od kilku lat to przypały do mnie nie lgną i zawsze wychodzę z twarzą ale te 3 sytuację się przydarzyły, zauważcie ze wszystkie to benzo, to dużo mówi o tym chujstwie.Wiecej nie pamiętam,może coś było.
  • 5 / 1 / 0
Awatar użytkownika

Re: Przyłapani na ćpaniu...
Post
W moim przypadku było kilka sytuacji kiedy moja mama znajdowała puste woreczki z białym osadem. Wiadomo awantura itp.
Raz kompletnie zrobiony próbowałem wmówić że jestem trzeźwy to skończyło się na przeszukaniu, znaleziona samarke z tematem spaliła w piecu. A ja po 30min już ogarnąłem nowa xD okazało się że w środku nocy dowożą często także no.
Inna sytuacja gruba impreza 10g kamienia 5g jarania w chuj alko itp.
Skończyło się tak że ja wylądowałem na SOR gdzie stwierdzono mi padaczkę alkocholową, natomiast dwóch ziomków wylądowało na dołku za łażenie pod wpływem alkoholu po mieście. Całe szczęście cały towar miałem schowany w kurtce a w szpitalu nikt nie był zbyt skory żeby mnie dokładnie przeszukać.
Pewnego razu po całej nocce, przed robotą koło 7 rano poszedłem z ziomkiem ogarnąć, całe szczęście mieliśmy tylko 30zł i facetka nam nic nie sprzedała (najniższy zakup 50zl), ponieważ po odejściu kilku metrów dostałem ataku padaczki a kumpel nie wiedział co robić i zatrzymał przejeżdżający radiowóz i obudziłem się w szpitalu.
No i raz jak po robocie na weekend ogarnołem temat z ziomkiem zadowoleni ruszamy na chatę do jednego z znajomych (z miejsca gdzie to kupiliśmy) po niecałych stu metrach zatrzymują nas dwa nieoznakowane busy i od razu kajdanki trzepanie itp. u mnie znaleziono 5g kryształu a u ziomka ok.2 g baki, trzeci ziomek na szczęście nic nie miał i go puścili, a nas zgarnęli. Na komendzie wiadomo zlot wszystkich policjantów bo nas złapali, śmianie się z nas co my robimy, pytania skąd to mamy itp. w trakcie gdy my na komendzie trzeci kumpel którego puścili poszedł do naszego znajomego co jest dobrym znajomym syna komendanta z tej komendy i po zaledwie kilku godzinach nas wypuścili pomimo sprzeciwu tych co nas zgarnęli.
Za tą akcję dostałem 1000zł grzywny i chyba wyrok w zawieszeniu bo jak mnie złapią w ciągu najbliższych dwóch lat to mam chyba jakieś sanki.
A tak to często mi się zdarzało ćpać jak pracowałem w sklepie z pewnym płazem w logo, ew. Komuś z pod lady coś puścić jak miałem ale wtedy byłem w ciągu to każdy myślał że normalnie się tak zachowuje, a szef wsm się cieszył bo jak byłem na zmianie to niewiadomo czemu więcej klientów było xD
Chyba że liczyć to jak robiłem w tym sklepie i poprosiłem ziomka żeby mi podskoczył po 2g i ten mongoł pojechał, po czym wrócił i stwierdził że zgubił temat. Sklep chyba zamknąłem na 20min i szukaliśmy ale nie znaleźliśmy, obydwoje wkurwieni, ale chuj ziomek powiedział że pojedzie jeszcze raz i po drodze na autobus znalazł ta 2-ójkę na centralnym dworcu w moim mieście xD okazało się że jak wcześniej wysiadał z puchy to mu wypadła, na szczęście nikt nie podniósł bądź nie zwrócił uwagi. (W moim mieście jest dosyć sporo ćpunów co by takim znaleziskiem się zaopiekowało).
  • 10983 / 2066 / 0
Awatar użytkownika
jezus_chytrus
Kompetentny
Kompetentny

Re: Przyłapani na ćpaniu...
Post
Chodzenie z tematem po mieście to proszenie się o przypał. Od dawna już tego nie praktykuję. Jedynie jesienią śmignę ze 2 razy z siatą pełną świeżych pałek konopi, ale nie rzucam się w oczy. Regularnie biegam, gram w kosza i psy jeśli kojarzą moją gębę, to właśnie z tego. Kilka razy "zatrzymali" mnie, żeby sobie pogadać. Ile kilometrów robię, jakim tempem, jak często itp. W życiu nie zostałem zatrzymany na jakieś tam rutynowe przeszukanie, bo psom by się moja gęba / ubiór / zachowanie wydało podejrzane. Jak wracam ze zbiorem, to zawsze na pewniaka i jakby nigdy nic. Jeszcze sobie siatką wymachuję : D Oczywiście adrenalina buzuje, ale potrafię to kontrolować. Jak widzę policję, to nie zwalniam / nie przyspieszam, nie odwracam wzroku, czy co najgorsze zaczynam się nerwowo zachowywać.
  • 25 / 5 / 0

Jeszcze jak pracowałem na kurierce to mega dużo ludzi leciało w pracy więc leciałem i ja. Kiedyś z takim Ukraińcem siedzieliśmy w busie i posypane dwie linie mieliśmy już wciągać aż nagle wychodzi mój szef, bo jeździłem u ziomka przewoźnika. Otwiera drzwi, a z nim koleś co miał rejon obok i przypał, wyjebal tego ukrainca z auta ja przykryłem te kreski ogólnie było krzywo przez tydzień dwa ale potem się rozeszło po kościach jakoś. Praca spoko ale taki zapiedol, że na niektórych rejonach bez fety nie ma opcji żeby ogarnąć tyle paczek.
  • 496 / 123 / 0
Awatar użytkownika

Parokrotnie, głównie z igłą w żyle (czy też w jej okolicach:D). Nie interweniowali. Patrzyli tylko na mnie, ja na nich, zamykali drzwi od mojego pokoju i szli robić swoje rzeczy.

Ten ból w środku, to, że znowu zjebałem, że ich zawiodłem, że teraz powietrze w domu będzie bardzo gęste, że wstyd mi wyjść z pokoju czy spojrzeć w lustro... gosh, lepiej do tego nie wracać.
PW - pamiętaj o privnote.com
WickrMe m0rningzolpi
mail little.liar@hush.ai

w przypadku kontaktu mailowego bądź przez Wickr - proszę o przedstawienie się nickiem z [H] w pierwszej wiadomości
  • 747 / 317 / 6
Awatar użytkownika
LittleQueenie
Kompetentny
Kompetentny

27 maja 2022trippy2137 pisze:
Jeszcze jak pracowałem na kurierce to mega dużo ludzi leciało w pracy więc leciałem i ja. Kiedyś z takim Ukraińcem siedzieliśmy w busie i posypane dwie linie mieliśmy już wciągać aż nagle wychodzi mój szef, bo jeździłem u ziomka przewoźnika. Otwiera drzwi, a z nim koleś co miał rejon obok i przypał, wyjebal tego ukrainca z auta ja przykryłem te kreski ogólnie było krzywo przez tydzień dwa ale potem się rozeszło po kościach jakoś. Praca spoko ale taki zapiedol, że na niektórych rejonach bez fety nie ma opcji żeby ogarnąć tyle paczek.
Wiesz co, czasem mamy do czynienia z efektem tzw. Nie Mój Problem. Czyli jeśli nie będę tematu dalej wdrążył to uznaję że problemu nie ma, ale kojarzę co było u mnie jak na produkcji (branża lotnicza, nie żadne "saszka tnij do 20") znaleźli wódę, ale była wtedy zjeba...

... i to nawet w dziale IT ...
Everything's better with acryl. It's like bacon, but acryl.
Pomogłam - podziękuj mi za post!
  • 1749 / 222 / 0
Awatar użytkownika

Nigdy w życiu nie miałem wpadki. Nie wiem jak można zostawić Samarę na widoku...
Ave Satan i Ave Maria
  • 83 / 9 / 2
Awatar użytkownika

Ja jak ostatnio mam blistry oxycontinu co jakiś czas, to zostawiam na wierzchu na biurku i każdy z domowników rodziny ma wyjebane xD oni chyba myślą, że to jedne z moich leków od psychiatry
Raz jak stary znalazł (nie pamiętam jak on to zrobił) wyekstraktowaną benzydaminę w aluminium to mu powiedziałam, że to na chemię sól z czymś tam bo kryształki rzeczywiście były słone nawet po ekstrakcji xD i uwierzył, lepiej żeby tak myślał niż prawdę znał, a miałam wtedy 16 lat i to był mój pierwszy i ostatni raz z tą substancją bo jest zjebana, powidoki mam do dziś
Jeszcze z 3 razy czuł bakę w moim pokoju w czasach mojego uzależnienia od tego i napierdalania 6 mini bong dziennie, codziennie (gimnazjum i początek liceum) to za każdym razem tylko mówił, że nie chce czuc tego zapachu w moim pokoju znow i jak znow poczul to znow mowil to samo jak płyta co się zacieła XDDDDD i nic nie robił (wg mojego chłopaka moi starzy wyjebane troche mieli na to, pogadali i tyle) a ja tak wyjebane miałam, że nawet pokoju nie wietrzyłam bo ten zapach, w przeciwieństwie do tytoniu, wietrzał sam z siebie bez otwierania okna i mi to bardzo odpowiadało
Raz matka bez okularów weszła to zobaczyła bongo duze przy łóżku a ja, że to chemiczny wazon kurwa i schowałam do szafy i nie ma nagle zniknęło rozpłynęło się, więc co tu drążyć temat

a najlepsze jest chyba to, że przez lata waliłam morfinę i heroinę iv na przemian i nikt nigdy nic nie ogarnął, raz tylko pielęgniarka na oddziale dziecięcym jak miałam 17 lat to zobaczyła te gojące się wkłucia to się pytała czy się zadrapałam XDD a ja yyy tak
ODPOWIEDZ
Posty: 1440 • Strona 144 z 144
Artykuły
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.