Przyłapani na ćpaniu...

Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 1420 Strona 141 z 142
Rejestracja: 2010
  • 2845 / 252 / 0


Tak z ciekawości - udajesz, że po prostu się najebałeś, czy w ogolnej świadomości rodziny jest już, żeś ćpun przebrzydły ?
Rejestracja: 2018
  • 52 / 9 / 0


Kiedyś mając 16-17 lat dobrze porobiony metamfetaminą przyszedłem do domu (wtedy jeszcze nie kontrolowałem stimofazy i nie wiedziałem ze to tak widać) i pierwsze co to usiadłem w pokoju u matki i zacząłem gadać 100 wątków na minute co chwile oblizując usta ale udawała że nic nie widzi. Na drugi dzień po powrocie ze szkoły zastałem swój pokój wyjebany do góry nogami w poszukiwaniu narkotyków ale nic nie znalazła, powiedziała tylko że "ładnie sie wczoraj zabawiłem" i na tym się skończyło
Rejestracja: 2010
  • 4094 / 505 / 11


Na klatce mnie jakaś baba nakryła, jak waliłem po kablach.
Spierdoliłem, groziła policją.
Rejestracja: 2016
  • 808 / 98 / 0


Kiedyś waliłam na klaterze u X, a rano do jego mieszkania zapukała sprzątaczka poskarżyć się na niego, że znowu problemy są bo sprzęty zostawia.
Że to ja się nie przyznałam.
Rejestracja: 2011
  • 1364 / 161 / 0


@ivival (reszta tez), jak piszecie anegdote to zamiast X wstawiajcie wymyslone imie, jakiegos Mariana czy Wacka. Lepiej w chuj sie to czyta wtedy.
Rejestracja: 2011
  • 14 / 2 / 0


Czas - pierwsza fala dopalaczy. mj totalnie wyparta z miasta. U dilow chodziły tylko jebnięte brixem czy innym iskrzącym gównem tematy. Ale wreszcie zdarzył się taki, że i miał zapach i klepał jak należy. Na tą okazję ogarnęliśmy sobie samochodzik, co by nie siedzieć pod blokiem. Zatrzymaliśmy się na ustronnym parkingu nieopodal cmentarza. Był późny wieczór, ciemno więc bezpiecznie. Kumpel przygotowuje się do nabicia lufy, a tu za nami pojawia się samochód, tak że nie mogliśmy wycofać. Pojawia się, bo suki podjechały bez zapalonych świateł i na ten moment właśnie odpalili długie. W jednej bardzo krótkiej chwili jeden kumpel połyka sztukę w samarze, a drugi przesypuje swój temat do opakówki z 'legalną' maczanką. Po chwili 'puk, puk' w szybę i zaczyna się akcją. Legitymowanie, spytki, sprawdzanie gaśnic i innych gówien co by narobić syfu. Detali nie pamiętam, bo było to spory kawałek czasu temu, ale było nieciekawie. Pieski były dwa, dość młode jak na swoją rangę - przyjechali cywilnym golfem czy polo, i widać wiedzieli czego szukają. Po kilkunastu minutach koleżka ,który miał opakowanie dopów zostaje zabrany do samochodu na cichą rozmowę. Po następnych kilkunastu minutach wypuścili go, razem z opakowaniem dopów i nienaruszoną zawartością, i pojechali sobie w pizdu. A my zajęliśmy się oddzielaniem jarania z dopów i doprowadzeniem koleżeki do rzygania :rzyg:
W tej historii istotne jest, że nie zostałem dokładnie przeszukany, tak samo jak kumpel, który połknął geta. Tylko koleżka z 'dopami' miał zdjęte buty. Psy podobno się siepały, że czuć trawkę, ale koleżka się wyłgał, że dopalacz jest aromatyzowany a oni nie potrafili odróżnić w miksie jarania od dopów, więc wzięli to za prawdę :mniam: A po za tym żadnego syfu, prócz tego że zostaliśmy spisani. Nic więcej. Dlatego jak mówi znane porzekadło - głupi ma zawsze szczęście %-D
Rejestracja: 2018
  • 956 / 131 / 0


Mnie raz ojciec opierdolił jak po paczce RELANIUM (diazepam) chodziłem po chacie z podkrążonymi oczami.
Rejestracja: 2018
  • 369 / 19 / 0


u mnie matka znalazla torbe jarania :liść: w ktorej bylo 1,1g jarania,bo dzien wczesniej wbilem do chaty objarany i mialem oczy zajebane,to przeszukala pokoj pod moja nieobecnocs.Dowiedzialem sie o tym lekko spizgany bo wzialem sobie na powrot z roboty na lufe szczypte .
Rejestracja: 2015
  • 82 / 16 / 0


23 maja 2019Karolrdm99 pisze:
u mnie matka znalazla torbe jarania :liść: w ktorej bylo 1,1g jarania,bo dzien wczesniej wbilem do chaty objarany i mialem oczy zajebane,to przeszukala pokoj pod moja nieobecnocs.Dowiedzialem sie o tym lekko spizgany bo wzialem sobie na powrot z roboty na lufe szczypte .
Ciekawi mnie dalszy ciąg tej opowieści xD znalazła i co? U mnie kiedyś jak matka przypadkowo odkryła schowek gdzie miałem piątke jarania i wagę do tego to od razu pomyślała że jestem dilerem haha.
Jakoś tam zwięzle się wytłumaczyłem że to pomaga, że lepiej zajarać niż wypić a że miałem już wtedy z 20-21 lat to zostawiła wszystko na miejscu i skończyło się tylko na ''nie pal tego w domu i żeby Cię policja nie złapała''
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 706 / 0


Nażarłem się w chuj benzo i bełkotałem, przewracałem się i poszedłem do parku gdzie siedziała mama z psem, ledwo doszedłem.Wszyscy ludzie się na mnie patrzyli, łącznię z mamuśka.Na domiar złego zostawiłem samarkę z kilkoma tabsami diazepamu na szafce nocnej.Następne dni to gadka jaki to ja jestem lekoman.
Posty: 1420 Strona 141 z 142
Wróć do „Substancje psychoaktywne a człowiek”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość